Z jakich dat są debaty?
Load: archivist::aread('mi2-warsaw/sejmRP/UseCase/arepo/6fb267a0ef172b984223ca6f22b0aded')
Load: archivist::aread('mi2-warsaw/sejmRP/UseCase/arepo/db66988aef176e4b316987cc00d53a70') Load:
archivist::aread('mi2-warsaw/sejmRP/UseCase/arepo/d5c133b9b703a86792c874867f6e624a')
Poseł Adam Abramowicz: 3 x 15.
Poseł Adam Abramowicz: A jak głosowaliście w poprzedniej kadencji nad tą ustawą?
Poseł Adam Abramowicz: A to prawda.
Poseł Adam Abramowicz: A wy wszystko łamiecie.
Poseł Adam Abramowicz: Ale dzisiaj zamiast się cieszyć, to pan kij w szprychy wkłada.
Poseł Adam Abramowicz: Ale kto to mówił, że rzecznik ma za dużo roboty? Na pewno nie ja.
Poseł Adam Abramowicz: Ale niech nie kłamie. Proszę nie kłamać.
Poseł Adam Abramowicz: Ale PO chciało to wprowadzić rok temu.
Poseł Adam Abramowicz: Ale przy ryczałcie niepotrzebna jest faktura.
Poseł Adam Abramowicz: Ale sama decyduje. Sama.
Poseł Adam Abramowicz: Będzie, mówiłem, że będzie.
Poseł Adam Abramowicz: Bo dwa dni tylko pracują w tygodniu.
Poseł Adam Abramowicz: Bo oszukujecie tylko.
Poseł Adam Abramowicz: Ciii…
Poseł Adam Abramowicz: Co to ma do rzeczy?
Poseł Adam Abramowicz: Co?
Poseł Adam Abramowicz: Czas, panie marszałku.
Poseł Adam Abramowicz: Damy radę.
Poseł Adam Abramowicz: Do lustra niech spojrzą.
Poseł Adam Abramowicz: Drogi, drogi.
Poseł Adam Abramowicz: Gdzie tu był wniosek formalny, panie marszałku?
Poseł Adam Abramowicz: Głosowaliśmy przeciwko.
Poseł Adam Abramowicz: Ha, ha, ha.
Poseł Adam Abramowicz: Jutro pan usłyszy.
Poseł Adam Abramowicz: Kilkakrotnie minister o tym mówił.
Poseł Adam Abramowicz: Koleżanka pani mówiła zupełnie coś innego.
Poseł Adam Abramowicz: Konsultacje, konsultacje.
Poseł Adam Abramowicz: Marek, tu stań, żeby cię widział!
Poseł Adam Abramowicz: Nie mają czasu na trybunał.
Poseł Adam Abramowicz: Nie tylko PiS, panie pośle…
Poseł Adam Abramowicz: Nie, myśmy poprzednio głosowali za odrzuceniem i teraz też jesteśmy za odrzuceniem.
Poseł Adam Abramowicz: Nieprawda.
Poseł Adam Abramowicz: No jak nic?
Poseł Adam Abramowicz: No to będą.
Poseł Adam Abramowicz: O godz. 13 na Nowogrodzkiej!
Poseł Adam Abramowicz: Oczywiście.
Poseł Adam Abramowicz: Pani minister, Matko Boska…
Poseł Adam Abramowicz: Panie pośle, źle pan policzył. Jest 17 mln miesięcznie.
Poseł Adam Abramowicz: Pół, panie pośle, pan nie umie liczyć do 12.
Poseł Adam Abramowicz: Popierał, no widzi pan, PiS popierał. To i pan popieraj.
Poseł Adam Abramowicz: Proszę, pan kieruje, a my słuchamy ludzi…
Poseł Adam Abramowicz: Przestają działać.
Poseł Adam Abramowicz: Skandal!
Poseł Adam Abramowicz: Średniowiecze.
Poseł Adam Abramowicz: Sytuacja była inna, bo PO rządziła.
Poseł Adam Abramowicz: Tak jest.
Poseł Adam Abramowicz: To było zdementowane.
Poseł Adam Abramowicz: To dla małych czy dla korporacji?
Poseł Adam Abramowicz: To jest poselski projekt.
Poseł Adam Abramowicz: To jest skandal. Pani marszałek, proszę reagować. To jest obrażanie pani premier.
Poseł Adam Abramowicz: To są właśnie problemy systemowe.
Poseł Adam Abramowicz: Trzeba przeczytać ustawę, tam wszystko jest.
Poseł Adam Abramowicz: Ważniejsze, dużo ważniejsze.
Poseł Adam Abramowicz: Właśnie, właśnie.
Poseł Adam Abramowicz: Wolimy nie ryzykować.
Poseł Adam Abramowicz: Wtedy bym głosował przeciwko dwa razy.
Poseł Adam Abramowicz: Zmienili zdanie.
Poseł Adam Ołdakowski: Ale proszę zapisać się do głosu.
Poseł Adam Ołdakowski: Ale śmieszne.
Poseł Adam Ołdakowski: Co pan wymyśla, panie? My o tym nie mówimy.
Poseł Adam Ołdakowski: To nie tak właśnie, niech pan tak nie porównuje.
Poseł Adam Ołdakowski: Z wywiadu.
Poseł Adam Szłapka: A co to w ogóle znaczy?
Poseł Adam Szłapka: Brawo.
Poseł Adam Szłapka: Czas!
Poseł Adam Szłapka: Czas!
Poseł Adam Szłapka: Czas!
Poseł Adam Szłapka: Czy pan może rozwinąć skrót?
Poseł Adam Szłapka: Czyli konstytucja.
Poseł Adam Szłapka: Do puszki.
Poseł Adam Szłapka: I stracą pracę.
Poseł Adam Szłapka: Ja w kwestii sprostowania.
Poseł Adam Szłapka: Jesteście.
Poseł Adam Szłapka: Obsesja.
Poseł Adam Szłapka: Panie pośle, trzech z Nowoczesnej to jest 1/10 klubu. Ilu was jest?
Poseł Adam Szłapka: Państwo prawa.
Poseł Adam Szłapka: Podobno posłowie z PiS-u nie czytają z kartki.
Poseł Adam Szłapka: Praworządność.
Poseł Adam Szłapka: Profesor…
Poseł Adam Szłapka: PWC.
Poseł Agnieszka Hanajczyk: Ale jak to zrobić, pani minister?
Poseł Agnieszka Hanajczyk: Ale pytanie było inne, pani minister.
Poseł Agnieszka Hanajczyk: Ale samorządy mają niewystarczające pieniądze.
Poseł Agnieszka Hanajczyk: Ale to nie jest mowa o ludziach…
Poseł Agnieszka Hanajczyk: Ależ oczywiście.
Poseł Agnieszka Hanajczyk: Ależ oczywiście. I państwo to psujecie.
Poseł Agnieszka Hanajczyk: I zrzucić z konia.
Poseł Agnieszka Hanajczyk: Mamy stanowisko samorządów?
Poseł Agnieszka Hanajczyk: Tak jak nie będą brać świadczeń, z całą pewnością.
Poseł Agnieszka Hanajczyk: To było wczoraj mówione.
Poseł Agnieszka Hanajczyk: To ja.
Poseł Agnieszka Hanajczyk: To prawda.
Poseł Agnieszka Kołacz-Leszczyńska: A dla nas, że jesteśmy w Platformie.
Poseł Agnieszka Kołacz-Leszczyńska: Do PRL-u w ogóle wracajcie.
Poseł Agnieszka Kołacz-Leszczyńska: My wszyscy jesteśmy.
Poseł Agnieszka Kołacz-Leszczyńska: Proszę nie przeszkadzać.
Poseł Agnieszka Kołacz-Leszczyńska: Proszę nie przeszkadzać.
Poseł Agnieszka Kołacz-Leszczyńska: Wyborcy sami wiedzą.
Poseł Agnieszka Pomaska pokazuje posłowi Andrzejowi Halickiemu tablet z napisem: Minister wrócił
Poseł Agnieszka Pomaska przedziera dokument, oklaski
Poseł Agnieszka Pomaska przemawia przy wyłączonym mikrofonie
Poseł Agnieszka Pomaska: 2 mld to 60%?
Poseł Agnieszka Pomaska: A kim jest Jacek Kurski?
Poseł Agnieszka Pomaska: A pani jest niezależnym dziennikarzem?
Poseł Agnieszka Pomaska: A pani skąd przyszła? Z mediów pani do PiS-u przyszła.
Poseł Agnieszka Pomaska: Ale byliśmy. My byliśmy przy 16 innych, a nie 4.
Poseł Agnieszka Pomaska: Ale ja nie wnioskuję o głosowanie, panie marszałku.
Poseł Agnieszka Pomaska: Ale proszę z PiS-em.
Poseł Agnieszka Pomaska: Ale to jest właśnie chaos.
Poseł Agnieszka Pomaska: Bo nie ma!
Poseł Agnieszka Pomaska: Bo trzeba umieć nakręcić.
Poseł Agnieszka Pomaska: Brawo!
Poseł Agnieszka Pomaska: Chciałabym go uzasadnić.
Poseł Agnieszka Pomaska: Co to było? Same kłamstwa!
Poseł Agnieszka Pomaska: Dla kogo?
Poseł Agnieszka Pomaska: Gdzie pan był?
Poseł Agnieszka Pomaska: I co, podobało się wam?
Poseł Agnieszka Pomaska: Jak nie?
Poseł Agnieszka Pomaska: Jak się pani posłem stała, pani dziennikarz?
Poseł Agnieszka Pomaska: Jeśli nie ma się nic do powiedzenia, to się przychodzi z gadżetami, panie ministrze.
Poseł Agnieszka Pomaska: Kłamca, kłamca, kłamca…
Poseł Agnieszka Pomaska: Kłamca.
Poseł Agnieszka Pomaska: Kłamstwo!
Poseł Agnieszka Pomaska: Kłamstwo.
Poseł Agnieszka Pomaska: Kto tu płacze?
Poseł Agnieszka Pomaska: Które? To wy sobie drwicie z tego!
Poseł Agnieszka Pomaska: Kurski.
Poseł Agnieszka Pomaska: Lepiej powiedzieć mniej niż więcej.
Poseł Agnieszka Pomaska: Na temat, czy pani słuchała pytań?
Poseł Agnieszka Pomaska: Nie macie popierać, macie nie odrzucać.
Poseł Agnieszka Pomaska: Od kiedy wy prawo uznajecie?
Poseł Agnieszka Pomaska: Odpowiedz!
Poseł Agnieszka Pomaska: Opublikujcie wyrok trybunału.
Poseł Agnieszka Pomaska: Pan był wtedy szefem komisji.
Poseł Agnieszka Pomaska: Pan w ogóle nie wychodzi tutaj, jak mamy w ten sposób rozmawiać?
Poseł Agnieszka Pomaska: Pani była niezależna? Gratuluję. Jak się pani posłem stała? A skąd pani przyszła? Z mediów pani przyszła, do PiS-u pani przyszła.
Poseł Agnieszka Pomaska: Pani nie będzie taka mądra.
Poseł Agnieszka Pomaska: Panie pośle…
Poseł Agnieszka Pomaska: Pomaską.
Poseł Agnieszka Pomaska: Pomaskiej, pani minister.
Poseł Agnieszka Pomaska: Prezydent Polski.
Poseł Agnieszka Pomaska: Proszę nie cenzurować wypowiedzi w parlamencie, panie marszałku. Mam czas na dokończenie.
Poseł Agnieszka Pomaska: Pytanie!
Poseł Agnieszka Pomaska: Pytanie!
Poseł Agnieszka Pomaska: Są równi i równiejsi w tej Izbie.
Poseł Agnieszka Pomaska: Skandal.
Poseł Agnieszka Pomaska: Słusznie.
Poseł Agnieszka Pomaska: Spali nawet.
Poseł Agnieszka Pomaska: Sprostowanie.
Poseł Agnieszka Pomaska: Świństwo.
Poseł Agnieszka Pomaska: Swoisty…
Poseł Agnieszka Pomaska: Ten jeden?
Poseł Agnieszka Pomaska: To nie jest pytanie, panie marszałku.
Poseł Agnieszka Pomaska: To skandal!
Poseł Agnieszka Pomaska: To wasz sojusznik chce budować.
Poseł Agnieszka Pomaska: Trzeba było słuchać.
Poseł Agnieszka Pomaska: Trzeba umieć.
Poseł Agnieszka Pomaska: Tylko nieskutecznie.
Poseł Agnieszka Pomaska: Tym, którym pan nie udzielił głosu.
Poseł Agnieszka Pomaska: Uuu!
Poseł Agnieszka Pomaska: W jakim trybie to jest?
Poseł Agnieszka Pomaska: W jakim trybie?
Poseł Agnieszka Pomaska: W Rosji!
Poseł Aldona Młyńczak: Jak w PRL-u.
Poseł Andrzej Czerwiński: 10 minut.
Poseł Andrzej Czerwiński: Ale powiedziałem, że jeśli zasadniczo, żeby nie było wątpliwości.
Poseł Andrzej Czerwiński: Brawo, pani poseł.
Poseł Andrzej Czerwiński: Brawo!
Poseł Andrzej Czerwiński: Choć tyle, dobrze.
Poseł Andrzej Czerwiński: Chodzi o tego faceta czy o to, co trzyma?
Poseł Andrzej Czerwiński: Dobry zwyczaj, panie pośle.
Poseł Andrzej Czerwiński: Jak zwykle!
Poseł Andrzej Czerwiński: Jest granica.
Poseł Andrzej Czerwiński: Jeszcze jedno?
Poseł Andrzej Czerwiński: Jeszcze?
Poseł Andrzej Czerwiński: Kto jak kto, ale pani premier tego nie powiedziała.
Poseł Andrzej Czerwiński: Legalnych czy nielegalnych?
Poseł Andrzej Czerwiński: Mieliśmy to wycofać.
Poseł Andrzej Czerwiński: Nie brnij.
Poseł Andrzej Czerwiński: Nie było takiego.
Poseł Andrzej Czerwiński: Nie spodziewaliśmy się tej przerwy.
Poseł Andrzej Czerwiński: Nigdy tego nie powiedziała.
Poseł Andrzej Czerwiński: Srebrnikami.
Poseł Andrzej Czerwiński: Stadion Narodowy.
Poseł Andrzej Czerwiński: To nas czeka.
Poseł Andrzej Czerwiński: Winne ministerstwa.
Poseł Andrzej Czerwiński: Wody w Wiśle przybędzie.
Poseł Andrzej Czerwiński: Z dobrym prezydentem.
Poseł Andrzej Halicki: 2,5 tys. zł kary, przekroczył czas o 30 sekund.
Poseł Andrzej Halicki: 3 mln mieszkań.
Poseł Andrzej Halicki: 3 tysiące!
Poseł Andrzej Halicki: 4 tysiące!
Poseł Andrzej Halicki: 5 tys., minuta minęła.
Poseł Andrzej Halicki: 82%.
Poseł Andrzej Halicki: 9 mld przenieśliście z zeszłego… Jednokrotny wpływ z aukcji telekomunikacyjnej, droga pani minister.
Poseł Andrzej Halicki: A 3 mld w SKOK-ach to gdzie?
Poseł Andrzej Halicki: A co pan o sobie pomyśli?
Poseł Andrzej Halicki: A co z Blidą? A co z transplantacją?
Poseł Andrzej Halicki: A coś tam jednak tak.
Poseł Andrzej Halicki: A gdzie pytanie?
Poseł Andrzej Halicki: A jest za co?
Poseł Andrzej Halicki: A który punkt regulaminu obejmuje pytania do siebie?
Poseł Andrzej Halicki: A otrzymamy te dokumenty dla Komisji Weneckiej?
Poseł Andrzej Halicki: A w ogóle to nie ma tego posiedzenia!
Poseł Andrzej Halicki: A wasza bezmyślność i arogancja?
Poseł Andrzej Halicki: A wy bezmyślne.
Poseł Andrzej Halicki: Ale co to jest w ogóle?
Poseł Andrzej Halicki: Ale dosyć tej samokrytyki.
Poseł Andrzej Halicki: Ale jest słownik, tak, jest.
Poseł Andrzej Halicki: Ale po co pan mówi nieprawdę?
Poseł Andrzej Halicki: Ale siebie zapytaj. To jest pytanie do ciebie.
Poseł Andrzej Halicki: Ale wnioski formalne były.
Poseł Andrzej Halicki: Ani nie ma danych, ani nie na temat, ani w czasie niezdyscyplinowany.
Poseł Andrzej Halicki: Bardzo dobry przewodniczący to był.
Poseł Andrzej Halicki: Będziemy kwakać przy innych nazwiskach albo gęgać.
Poseł Andrzej Halicki: Bo była kandydatem na międzynarodową funkcję ITU.
Poseł Andrzej Halicki: Brat najlepiej określił, bo zna najlepiej, prawda?
Poseł Andrzej Halicki: Brawo, pięknie, merytorycznie.
Poseł Andrzej Halicki: Brawo!
Poseł Andrzej Halicki: Budka tu siedzi, jest zdrowy. O co chodzi?
Poseł Andrzej Halicki: Chodzi o podstawę prawną.
Poseł Andrzej Halicki: Co ma minister edukacji do wiatraków?
Poseł Andrzej Halicki: Co to za pytanie w ogóle jest?
Poseł Andrzej Halicki: Co z tym zrobić?
Poseł Andrzej Halicki: Coś konkretnego bardziej.
Poseł Andrzej Halicki: Czego nie robimy i jak nie robimy.
Poseł Andrzej Halicki: Dlaczego nie słuchacie prezesa?
Poseł Andrzej Halicki: Dlatego złośliwie wyłączacie mikrofony.
Poseł Andrzej Halicki: Do marszałka to zanieś.
Poseł Andrzej Halicki: Do ministra Waszczykowskiego, bo chce odpowiedzieć na to.
Poseł Andrzej Halicki: Do rzeczy.
Poseł Andrzej Halicki: Do trybunału!
Poseł Andrzej Halicki: Europejczyk.
Poseł Andrzej Halicki: Gdyby babcia miała wąsy, toby była dziadkiem.
Poseł Andrzej Halicki: Hańba!
Poseł Andrzej Halicki: I będzie.
Poseł Andrzej Halicki: I dlatego teraz łamiecie regulamin w tej kadencji?
Poseł Andrzej Halicki: I dlatego wyszli na ulice.
Poseł Andrzej Halicki: I orientacji seksualnej, nie bójmy się tego stwierdzić.
Poseł Andrzej Halicki: I stamtąd wyleciał, dlatego zna się na lotnictwie.
Poseł Andrzej Halicki: I tak doszliśmy do spadających ratingów. Brawo!
Poseł Andrzej Halicki: I zbiera mile.
Poseł Andrzej Halicki: I zrobimy to, w następnej kadencji.
Poseł Andrzej Halicki: Jak nie było rezolucji? A co to jest?
Poseł Andrzej Halicki: Jak się wiedzy nie ma, to się nie rozumie.
Poseł Andrzej Halicki: Jak tam rating?
Poseł Andrzej Halicki: Jak wydacie 39, to pogadamy. Na razie macie połowę.
Poseł Andrzej Halicki: Jakie wybory będą? Znowu chcą dzielić Mazowsze? Nie damy się podzielić.
Poseł Andrzej Halicki: Jest jeszcze memorandum, które przygotowuje…
Poseł Andrzej Halicki: Jest o edukacji.
Poseł Andrzej Halicki: Kłamstwo!
Poseł Andrzej Halicki: Kolektywizacja, bardzo ładnie, Gomułka.
Poseł Andrzej Halicki: Konkluzje Komisji Weneckiej proszę przytoczyć.
Poseł Andrzej Halicki: Konstytucja też jest kobietą.
Poseł Andrzej Halicki: Lepper.
Poseł Andrzej Halicki: Mackiewicza.
Poseł Andrzej Halicki: Mądrości się nie wyrzeka. Rozumu się wyrzeka.
Poseł Andrzej Halicki: Mają porównanie, rzeczywiście.
Poseł Andrzej Halicki: Mają, przecież na Konwencie…
Poseł Andrzej Halicki: My tego nie negocjowaliśmy.
Poseł Andrzej Halicki: Na przykład?
Poseł Andrzej Halicki: Najlepszym pomnikiem jest właśnie ta szkoła…
Poseł Andrzej Halicki: Najpierw prezesa przekonajcie.
Poseł Andrzej Halicki: Największe nieporozumienie to pan.
Poseł Andrzej Halicki: Narodowcy też byli na Piłsudskiego, sam z nimi rozmawiałem.
Poseł Andrzej Halicki: Nie dezinformuj sali.
Poseł Andrzej Halicki: Nie kłam, nie oszukuj, nie dopełniliście swoich obowiązków.
Poseł Andrzej Halicki: Nie kłam!
Poseł Andrzej Halicki: Nie krzycz tak na PiS, nie krzycz na nich.
Poseł Andrzej Halicki: Nie licz na to.
Poseł Andrzej Halicki: Nie ma ˝relation˝, panie ministrze.
Poseł Andrzej Halicki: Nie ma takiego punktu regulaminu.
Poseł Andrzej Halicki: Nie ma za co.
Poseł Andrzej Halicki: Nie pleć głupstw.
Poseł Andrzej Halicki: Nie są w stanie.
Poseł Andrzej Halicki: Nie ufają mu.
Poseł Andrzej Halicki: Nie, po prostu rząd jest zbędny. Rząd jest dla PiS-u.
Poseł Andrzej Halicki: Nie, to jest monolog.
Poseł Andrzej Halicki: Niech pan już się nie pogrąża.
Poseł Andrzej Halicki: Niech pan sprawdzi dane. 8,5 tys. placówek jest w Polsce.
Poseł Andrzej Halicki: Niech pani osobiście to odmieni.
Poseł Andrzej Halicki: Niech prezes da przykład.
Poseł Andrzej Halicki: Nieładnie.
Poseł Andrzej Halicki: No co to jest? To jest wniosek przeciwny?
Poseł Andrzej Halicki: No i co?
Poseł Andrzej Halicki: No właśnie.
Poseł Andrzej Halicki: No, no…
Poseł Andrzej Halicki: O to pytam, dziękuję.
Poseł Andrzej Halicki: O właśnie, tak nie może być.
Poseł Andrzej Halicki: O, kondominium, Niemcy.
Poseł Andrzej Halicki: Obniżka poprzez podwyżkę.
Poseł Andrzej Halicki: Oddajcie 5 mld.
Poseł Andrzej Halicki: Oszukali. Znowu oszukali.
Poseł Andrzej Halicki: Oszuści.
Poseł Andrzej Halicki: Pamiętamy, pamiętamy, ale to bardzo interesujące.
Poseł Andrzej Halicki: Partyjnego fachowca.
Poseł Andrzej Halicki: Polski Wschodniej? W Piotrkowie?
Poseł Andrzej Halicki: Poseł sprawozdawca? Co to jest?
Poseł Andrzej Halicki: Powyżej rynkowej.
Poseł Andrzej Halicki: Prawa i Sprawiedliwości.
Poseł Andrzej Halicki: Prawie wygrałeś.
Poseł Andrzej Halicki: Precz z komuną - trzeba było powiedzieć.
Poseł Andrzej Halicki: Precz z komuną!
Poseł Andrzej Halicki: Precz z komuną!
Poseł Andrzej Halicki: Precz z komuną.
Poseł Andrzej Halicki: Prezesowi ciśnienie skoczyło.
Poseł Andrzej Halicki: PRL.
Poseł Andrzej Halicki: Proszę czytać ze zrozumieniem, jeszcze raz.
Poseł Andrzej Halicki: Proszę nie atakować swojego lidera.
Poseł Andrzej Halicki: Proszę nie kłamać.
Poseł Andrzej Halicki: Proszę nie opowiadać bzdur.
Poseł Andrzej Halicki: Przed trybunałem postawcie.
Poseł Andrzej Halicki: Rozmawia w tej chwili.
Poseł Andrzej Halicki: Rozumiem, że to samokrytyka.
Poseł Andrzej Halicki: Skandal! Hańba!
Poseł Andrzej Halicki: Skandal! O, przepraszam…
Poseł Andrzej Halicki: Śmiało!
Poseł Andrzej Halicki: Stawia się przed trybunałem.
Poseł Andrzej Halicki: Świetne kompetencje.
Poseł Andrzej Halicki: Tak jest, brawo.
Poseł Andrzej Halicki: Tak jest, nie wolno!
Poseł Andrzej Halicki: Tak jest, oszukują.
Poseł Andrzej Halicki: Ten model realizuje wasz lider.
Poseł Andrzej Halicki: To godzinę będzie trwało?
Poseł Andrzej Halicki: To je odrzućcie.
Poseł Andrzej Halicki: To jest drugie czytanie.
Poseł Andrzej Halicki: To jest skandal.
Poseł Andrzej Halicki: To jest zachęcanie do rozwodu.
Poseł Andrzej Halicki: To naprawdę jest rekord świata, żeby w 5 minut tak samemu sobie zaprzeczyć.
Poseł Andrzej Halicki: To trzeba opróżnić.
Poseł Andrzej Halicki: To wy jesteście socjalistami.
Poseł Andrzej Halicki: To wy macie problem z nami.
Poseł Andrzej Halicki: To wy podwyższacie podatki.
Poseł Andrzej Halicki: To złodziejstwo.
Poseł Andrzej Halicki: Trochę pomajstrowaliście.
Poseł Andrzej Halicki: Trybunał i tak będzie.
Poseł Andrzej Halicki: Ty wiesz, w jakim nurcie występujesz?
Poseł Andrzej Halicki: U Mendelejewa.
Poseł Andrzej Halicki: Uczy się dopiero, wdraża od początku.
Poseł Andrzej Halicki: Uczyć się trzeba, do nauki.
Poseł Andrzej Halicki: W całości.
Poseł Andrzej Halicki: Waszą na pewno nie.
Poseł Andrzej Halicki: Wie pani, co to jest samorząd?
Poseł Andrzej Halicki: Właśnie dlatego przegraliście.
Poseł Andrzej Halicki: Wszyscy to widzą i jeszcze usłyszą.
Poseł Andrzej Halicki: Wy nie macie granicy pogardy.
Poseł Andrzej Halicki: Za szybko, nie mogę notować tych mądrych słów.
Poseł Andrzej Halicki: Za to absurdalne pieniądze brał?
Poseł Andrzej Halicki: Zamarło z wrażenia.
Poseł Andrzej Halicki: Żeby wam pomóc.
Poseł Andrzej Halicki: Zero to jesteście wy.
Poseł Andrzej Halicki: Ziobro musi zrezygnować w takim razie.
Poseł Andrzej Halicki: Znowu kondominium.
Poseł Andrzej Halicki: Zróbmy to nocą, tak jak głosowania.
Poseł Andrzej Jaworski wchodzi na mównicę
Poseł Andrzej Jaworski: Ale nie było mowy na ten temat.
Poseł Andrzej Jaworski: Dziękujemy.
Poseł Andrzej Jaworski: Ostro, ostro, panie pośle.
Poseł Andrzej Kobylarz: Prezes kazał.
Poseł Andrzej Kobylarz: To mamy milczeć?
Poseł Andrzej Kobylarz: To się cieszę.
Poseł Andrzej Maciejewski: Dokładnie.
Poseł Andrzej Maciejewski: W całym kraju.
Poseł Andrzej Matusiewicz: Ale jak?
Poseł Andrzej Matusiewicz: To nie banki, to ci, co dochodzą.
Poseł Andrzej Melak: Czy pan pamięta PRL?
Poseł Andrzej Melak: Miałeś 8 lat!
Poseł Andrzej Szlachta: Ale to nie ten budżet.
Poseł Andrzej Szlachta: Brawo.
Poseł Andrzej Szlachta: I finansów.
Poseł Andrzej Szlachta: Nie było…
Poseł Andrzej Szlachta: Ojej!
Poseł Andrzej Szlachta: Proszę na temat.
Poseł Andżelika Możdżanowska: A rodzice, panie ministrze?
Poseł Andżelika Możdżanowska: Ale będzie. Dobra zapowiedź.
Poseł Andżelika Możdżanowska: Ale mówimy o ustawie.
Poseł Andżelika Możdżanowska: Bardzo się cieszę.
Poseł Andżelika Możdżanowska: Czekamy na obniżenie.
Poseł Andżelika Możdżanowska: Czy pan czytał tę ustawę?
Poseł Andżelika Możdżanowska: Dzisiaj nie wie…
Poseł Andżelika Możdżanowska: Gimnazja.
Poseł Andżelika Możdżanowska: Ha, ha, ha!
Poseł Andżelika Możdżanowska: I panie.
Poseł Andżelika Możdżanowska: Ile mógł, tyle zrobił.
Poseł Andżelika Możdżanowska: Ja mówiłam o kobietach w ciąży, panie pośle.
Poseł Andżelika Możdżanowska: Jest demokracja, proszę pana.
Poseł Andżelika Możdżanowska: Jesteśmy konsekwentni.
Poseł Andżelika Możdżanowska: Każdy minister ma prawo walczyć, państwa też.
Poseł Andżelika Możdżanowska: Nasze hasło jest lepsze.
Poseł Andżelika Możdżanowska: Nie ma, pani minister.
Poseł Andżelika Możdżanowska: Nie, legitymacja partyjna Prawa i Sprawiedliwości.
Poseł Andżelika Możdżanowska: Nie.
Poseł Andżelika Możdżanowska: Nie…
Poseł Andżelika Możdżanowska: Nigdy nie powinieneś być posłem.
Poseł Andżelika Możdżanowska: Niszczy korpus służby cywilnej.
Poseł Andżelika Możdżanowska: Oczywiście, że tak, panie pośle.
Poseł Andżelika Możdżanowska: Odnośnie do punktów ustawy.
Poseł Andżelika Możdżanowska: Panie marszałku…
Poseł Andżelika Możdżanowska: Panie pośle, o ustawie proszę.
Poseł Andżelika Możdżanowska: Proszę, niech państwa minister się wykaże.
Poseł Andżelika Możdżanowska: Są bardzo ważne.
Poseł Andżelika Możdżanowska: Sprostowanie.
Poseł Andżelika Możdżanowska: Tak, również, pani minister.
Poseł Andżelika Możdżanowska: Tak.
Poseł Andżelika Możdżanowska: To dzielenie rodzin.
Poseł Andżelika Możdżanowska: To już było!
Poseł Andżelika Możdżanowska: W trybie sprostowania.
Poseł Andżelika Możdżanowska: Za ile godzin?
Poseł Anita Czerwińska: A Niemcy?
Poseł Anita Czerwińska: A w którym roku to było?
Poseł Anita Czerwińska: Dokładnie tak.
Poseł Anita Czerwińska: Od kiedy Węgry są przykładem?
Poseł Anita Czerwińska: Schudniemy trochę.
Poseł Anita Czerwińska: Tak.
Poseł Anna Białkowska: Panie, bo to różnica.
Poseł Anna Białkowska: Wow…
Poseł Anna Cicholska przemawia przy wyłączonym mikrofonie, oklaski
Poseł Anna Cicholska: A co tu sprostowywać?
Poseł Anna Cicholska: Gdzie brawa dla pani poseł?
Poseł Anna Cicholska: Kompleks.
Poseł Anna Cicholska: Pseudokultury.
Poseł Anna Cicholska: Rozbudować…
Poseł Anna Cicholska: Trzeba pojeździć i zobaczyć.
Poseł Anna Cicholska: Uciekł, uciekli.
Poseł Anna Czech: Spadnie, spadnie, tak.
Poseł Anna Elżbieta Sobecka: Królewskie miasto to jest Toruń.
Poseł Anna Elżbieta Sobecka: O czym pan Arłukowicz zapomina.
Poseł Anna Elżbieta Sobecka: Pan poseł Szczerba był…
Poseł Anna Kwiecień: A pani sobie zdaje?
Poseł Anna Kwiecień: A skąd pani o tym wie?
Poseł Anna Kwiecień: Adwokat…
Poseł Anna Kwiecień: Ale były zastrzeżenia Najwyższej Izby Kontroli.
Poseł Anna Kwiecień: Ale chyba swoim kolegom?
Poseł Anna Kwiecień: Ale kto? Nazwisko?
Poseł Anna Kwiecień: Ale to robią samorządy.
Poseł Anna Kwiecień: Bardzo ładnie.
Poseł Anna Kwiecień: Co pani opowiada?
Poseł Anna Kwiecień: Co to znaczy? Mamy stan wojenny wprowadzić?
Poseł Anna Kwiecień: Czas!
Poseł Anna Kwiecień: Czas.
Poseł Anna Kwiecień: Dalszy ciąg.
Poseł Anna Kwiecień: Dokładnie.
Poseł Anna Kwiecień: Dokładnie.
Poseł Anna Kwiecień: Dokładnie.
Poseł Anna Kwiecień: Dokładnie.
Poseł Anna Kwiecień: Ha, ha, ha!
Poseł Anna Kwiecień: I PSL.
Poseł Anna Kwiecień: Kiedy noc?
Poseł Anna Kwiecień: Kto to mówi?
Poseł Anna Kwiecień: Mają prawo.
Poseł Anna Kwiecień: Mieliście czas, 8 lat, żeby wprowadzić dobrą.
Poseł Anna Kwiecień: Mogli skorzystać.
Poseł Anna Kwiecień: Najwyższa Izba Kontroli prowadzi…
Poseł Anna Kwiecień: Nie, tylko PSL się zna.
Poseł Anna Kwiecień: Nie?
Poseł Anna Kwiecień: No i będzie miała do tego prawo.
Poseł Anna Kwiecień: No przecież nie ma nocy. Teraz jest noc?
Poseł Anna Kwiecień: No właśnie.
Poseł Anna Kwiecień: O Jezu.
Poseł Anna Kwiecień: Pana nie da się słuchać.
Poseł Anna Kwiecień: Państwowym.
Poseł Anna Kwiecień: Przecież to jest pierwsze czytanie.
Poseł Anna Kwiecień: Pytanie do samorządu.
Poseł Anna Kwiecień: Pytanie, pytanie.
Poseł Anna Kwiecień: Raport NIK-u.
Poseł Anna Kwiecień: Raport NIK-u.
Poseł Anna Kwiecień: Są wskazywane.
Poseł Anna Kwiecień: Szczególnie.
Poseł Anna Kwiecień: Tak jest.
Poseł Anna Kwiecień: To jest chamstwo, to jest chamstwo.
Poseł Anna Kwiecień: To jest nieprawda.
Poseł Anna Kwiecień: To jest populizm.
Poseł Anna Kwiecień: To jest sztandarowy dziennikarz.
Poseł Anna Kwiecień: Tu was boli.
Poseł Anna Kwiecień: Wernyhora!
Poseł Anna Maria Siarkowska: Panie marszałku, wniosek formalny.
Poseł Anna Milczanowska: Rewolucyjne.
Poseł Anna Milczanowska: Tak.
Poseł Anna Nemś: Ale my nie mówimy o koalicji.
Poseł Anna Nemś: Działanie jest możliwe.
Poseł Anna Nemś: I wy.
Poseł Anna Nemś: Kaczyński.
Poseł Anna Nemś: Kompetencje.
Poseł Anna Nemś: Mogę?
Poseł Anna Nemś: Nie, w samych agencjach 300.
Poseł Anna Nemś: Nie…
Poseł Anna Nemś: Panie marszałku, krótkie sprostowanie z mojej strony.
Poseł Anna Nemś: Przecież są nowi dygnitarze.
Poseł Anna Nemś: Sprostowanie!
Poseł Anna Nemś: Tysiące? Miliony!
Poseł Anna Paluch: …cienko, cienko, marnie, bez przekonania.
Poseł Anna Paluch: …i fakty.
Poseł Anna Paluch: …mamy.
Poseł Anna Paluch: 15.
Poseł Anna Paluch: 2 mln podsłuchów to krasnoludki zrobiły w 2014 r.?
Poseł Anna Paluch: 2011 r.
Poseł Anna Paluch: 23%.
Poseł Anna Paluch: 3 razy 15.
Poseł Anna Paluch: 3 x 15, czekamy.
Poseł Anna Paluch: 52.
Poseł Anna Paluch: 65 i 82.
Poseł Anna Paluch: 8 lat mieliście na to.
Poseł Anna Paluch: 8 lat mieliście na wsparcie rodzin. Trzeba to było wykorzystać.
Poseł Anna Paluch: 8 lat szastaliście cudzymi pieniędzmi.
Poseł Anna Paluch: 8 lat!
Poseł Anna Paluch: 801 na 2 to 400,50 zł.
Poseł Anna Paluch: A Bóg zapłać, panie pośle.
Poseł Anna Paluch: A co pan nam tu imputuje, panie pośle? Proszę się liczyć ze słowami.
Poseł Anna Paluch: A co takiego wyrabialiśmy?
Poseł Anna Paluch: A cóż to tak przeszkadza pani poseł?
Poseł Anna Paluch: A czy to aby nie premier Tusk wzywał do niepłacenia abonamentu i pani koleżanka?
Poseł Anna Paluch: A czy wyście przeprosili 52 dziennikarzy?
Poseł Anna Paluch: A gdzież pani poseł ma takie uzasadnienie?
Poseł Anna Paluch: A jakim to sposobem?
Poseł Anna Paluch: A myśmy dostali opinię prokuratora generalnego.
Poseł Anna Paluch: A na Antarktydzie?
Poseł Anna Paluch: A pan poseł się nie pofatyguje?
Poseł Anna Paluch: A skąd pani poseł wie?
Poseł Anna Paluch: A skąd pani wie, że straci?
Poseł Anna Paluch: A skąd pani wie?
Poseł Anna Paluch: A ten znowu o trybunale…
Poseł Anna Paluch: A to nie wy odwiedzaliście AntyKomora, panie pośle, nie wasze służby?
Poseł Anna Paluch: A w Danii, panie pośle?
Poseł Anna Paluch: A wiejskie dzieci, to co? Od macochy?
Poseł Anna Paluch: A wy nie naruszyliście tajemnicy dziennikarskiej, podsłuchując Wojciecha Sumlińskiego?
Poseł Anna Paluch: A wy nie podsłuchiwaliście dziennikarzy i ich rozmówców?
Poseł Anna Paluch: A wy wyjaśniliście wkroczenie do domu AntyKomora?
Poseł Anna Paluch: A wy znacie?
Poseł Anna Paluch: A z głowy nie łaska?
Poseł Anna Paluch: Akweny z natury są wodne, panie pośle.
Poseł Anna Paluch: Ale co? Co takiego wyrabialiśmy?
Poseł Anna Paluch: Ale czas pan przekroczył.
Poseł Anna Paluch: Ale do rzeczy, panie pośle.
Poseł Anna Paluch: Ale litości, w jakim trybie? Przecież pani poseł nie była…
Poseł Anna Paluch: Ale mówimy o 500+, proszę się trzymać tematu.
Poseł Anna Paluch: Ale my się uśmiechamy, panie pośle, w przeciwieństwie do pana.
Poseł Anna Paluch: Ale myśmy to już słyszeli cztery razy.
Poseł Anna Paluch: Ale nasze poprawki ten problem rozwiążą, panie pośle.
Poseł Anna Paluch: Ale nie jestem przedstawicielem wnioskodawców, przykro mi. Mówiłam w imieniu klubu. Proszę sprecyzować, panie pośle.
Poseł Anna Paluch: Ale nowina.
Poseł Anna Paluch: Ale o trybunale się skończył punkt.
Poseł Anna Paluch: Ale pan poseł jest zdyscyplinowany.
Poseł Anna Paluch: Ale pani łże, pani poseł.
Poseł Anna Paluch: Ale pani marszałek nie uciszała posłów opozycji.
Poseł Anna Paluch: Ale podobno była zielona wyspa.
Poseł Anna Paluch: Ale prosimy płynniej czytać.
Poseł Anna Paluch: Ale proszę nam nic nie imputować, proszę zadawać pytania.
Poseł Anna Paluch: Ale pytanie jest do pana ministra, pani poseł.
Poseł Anna Paluch: Ale raz powiedz.
Poseł Anna Paluch: Ale realistycznie, proszę sobie nie ustawiać przeciwnika.
Poseł Anna Paluch: Ale to nie było sprostowanie. Może pani zna regulamin, ale go nie stosuje.
Poseł Anna Paluch: Ale to nie jest spór o miedzę, panie pośle, ani o mur graniczny.
Poseł Anna Paluch: Ale to nie jest sprostowanie.
Poseł Anna Paluch: Arogancja wobec naszych sąsiadów.
Poseł Anna Paluch: Będzie skutecznie jak ze skargą do Brukseli.
Poseł Anna Paluch: Belka w oku, panowie, belka w oku.
Poseł Anna Paluch: Bo do was nie dociera!
Poseł Anna Paluch: Bo najbiedniejsze rodziny z tego nie skorzystają, o czym pani wie.
Poseł Anna Paluch: Bo nie zasługiwały.
Poseł Anna Paluch: Bo pan to wszystko zaczął.
Poseł Anna Paluch: Bo ten program służy deweloperom, panie pośle, o czym pan dobrze wie.
Poseł Anna Paluch: Brał, brał.
Poseł Anna Paluch: Cały czas jest imienne, panie pośle.
Poseł Anna Paluch: Cały czas opowiadacie bajki.
Poseł Anna Paluch: Chcielibyście, niedoczekanie wasze.
Poseł Anna Paluch: Cienkie te dowcipy.
Poseł Anna Paluch: Cienko, cienko i nierealistycznie.
Poseł Anna Paluch: Co ma piernik do wiatraka? Proszę na temat.
Poseł Anna Paluch: Co pan plecie, panie pośle? To obraża inteligencję i zdrowy rozsądek.
Poseł Anna Paluch: Co pani plecie, pani poseł?
Poseł Anna Paluch: Co takiego wyrabialiśmy?
Poseł Anna Paluch: Co za chorobliwa nieufność wobec ludzi.
Poseł Anna Paluch: Co za styl.
Poseł Anna Paluch: Co? Źle?
Poseł Anna Paluch: Cóż to panią poseł taka wena twórcza ogarnęła - każde dziecko jest numerem…
Poseł Anna Paluch: Cóż za fałszywa retoryka.
Poseł Anna Paluch: Cóż za litość.
Poseł Anna Paluch: Cóż za retoryka!
Poseł Anna Paluch: Czas już minął.
Poseł Anna Paluch: Czas już minął. panie pośle. Pański czas już minął, stracił pan minutę i my też.
Poseł Anna Paluch: Czas minął pani poseł.
Poseł Anna Paluch: Czas minął, dziękujemy bardzo.
Poseł Anna Paluch: Czas minął, kolega za mało pani zostawił, pretensje do pani klubu.
Poseł Anna Paluch: Czas minął, pani już dziękujemy.
Poseł Anna Paluch: Czas minął, pani już dziękujemy.
Poseł Anna Paluch: Czas minął, pani poseł.
Poseł Anna Paluch: Czas minął, pani poseł.
Poseł Anna Paluch: Czas minął, panie pośle.
Poseł Anna Paluch: Czas minął, panie pośle.
Poseł Anna Paluch: Czas minął, panie pośle.
Poseł Anna Paluch: Czas minął!
Poseł Anna Paluch: Czas minął.
Poseł Anna Paluch: Czas minął.
Poseł Anna Paluch: Czas minął.
Poseł Anna Paluch: Czas minął.
Poseł Anna Paluch: Czas minął.
Poseł Anna Paluch: Czas minął.
Poseł Anna Paluch: Czas się skończył - dosłownie i w przenośni.
Poseł Anna Paluch: Czas, czas, proszę pani.
Poseł Anna Paluch: Czas. Pani marszałek taka łaskawa.
Poseł Anna Paluch: Czasu nie ma, panie pośle. Czas minął.
Poseł Anna Paluch: Czemu pani tak krzyczy, pani poseł? Jest mikrofon.
Poseł Anna Paluch: Czwarty raz pan to powtarza.
Poseł Anna Paluch: Czy pan poseł wie, że rozmawiamy teraz o ustawie o Trybunale Konstytucyjnym?
Poseł Anna Paluch: Dajcie wreszcie jakiś projekt.
Poseł Anna Paluch: Daliście prawo…
Poseł Anna Paluch: Dlaczego pan marszałek nie reaguje?
Poseł Anna Paluch: Dlaczego pani marszałek nie upomina posłów, tylko pana ministra?
Poseł Anna Paluch: Do kabaretu.
Poseł Anna Paluch: Do kabaretu.
Poseł Anna Paluch: Do połączonych komisji, panie pośle, przecież nie może iść do innej komisji niż był w momencie rozpoczęcia procesu legislacyjnego.
Poseł Anna Paluch: Do rzeczy, na temat.
Poseł Anna Paluch: Do rzeczy, panie pośle, rozmawiamy o 500+.
Poseł Anna Paluch: Do rzeczy!
Poseł Anna Paluch: Do rzeczy.
Poseł Anna Paluch: Do rzeczy.
Poseł Anna Paluch: Do rzeczy. Nudne, przewidywalne, kiepskie.
Poseł Anna Paluch: Dobrze uzasadniony.
Poseł Anna Paluch: Dobrze.
Poseł Anna Paluch: Dość tej demagogii. Spokojnie.
Poseł Anna Paluch: Dwa lata temu mało nie poupadały wszystkie gazety polonijne przez wasz ruch…
Poseł Anna Paluch: Dzięki za troskę.
Poseł Anna Paluch: Dziękujemy bardzo za łaskawość.
Poseł Anna Paluch: Dziękujemy pani bardzo.
Poseł Anna Paluch: Dziękujemy za szczerość, panie pośle.
Poseł Anna Paluch: Frakcja intelektualna się pokazuje.
Poseł Anna Paluch: Gawłowskiego.
Poseł Anna Paluch: Gdzie znikło 19?
Poseł Anna Paluch: Ha, ha, ha! I jak?
Poseł Anna Paluch: Himalaje kompetencji, panie przewodniczący.
Poseł Anna Paluch: I kto to mówi?
Poseł Anna Paluch: I kto to mówi? Co robiliście przez 8 lat? Jak traktowaliście opinię społeczną?
Poseł Anna Paluch: I nastąpiła. Skończyły się ośmiorniczki w knajpach.
Poseł Anna Paluch: I niestabilna.
Poseł Anna Paluch: I słusznie.
Poseł Anna Paluch: I słusznie.
Poseł Anna Paluch: I ten pan był ministrem finansów? Panie Boże, chroń nas przed takimi specjalistami.
Poseł Anna Paluch: I też będziecie pianę bić.
Poseł Anna Paluch: I tu was boli.
Poseł Anna Paluch: I własnie tak działają przepisy, któreśmy przygotowali.
Poseł Anna Paluch: Ich nazwiska są znane.
Poseł Anna Paluch: Ile? Nie pomyliła z Chińczykami?
Poseł Anna Paluch: Interesów bankowców i finansjerów, którzy nas tu doją od 25 lat.
Poseł Anna Paluch: Ja też mam nadzieję.
Poseł Anna Paluch: Ja wiem.
Poseł Anna Paluch: Jak błyskawicznie, 2 miesiące.
Poseł Anna Paluch: Jak dobrze?
Poseł Anna Paluch: Jak grochem o ścianę. Można wam tłumaczyć…
Poseł Anna Paluch: Jak konstrukcja cepa.
Poseł Anna Paluch: Jak się nie ma co powiedzieć, to się wymachuje gadżetami.
Poseł Anna Paluch: Jak spychacie, panie pośle.
Poseł Anna Paluch: Jak zwykle nie przeliczyliście.
Poseł Anna Paluch: Jakoś się Tusk sam nie wyrzucił.
Poseł Anna Paluch: Jeden, co umie czytać i pisać.
Poseł Anna Paluch: Jesteśmy koncyliacyjni, pani poseł.
Poseł Anna Paluch: Jeszcze przepisy przejściowe.
Poseł Anna Paluch: Jezu, specjalista od prawa.
Poseł Anna Paluch: Już nie.
Poseł Anna Paluch: Już pan wychodzi poza formułę sprostowania. Proszę mi nie imputować niczego, panie pośle, bo z kolei ja będę musiała wyjść i sprostować.
Poseł Anna Paluch: Już stracili przez wiatraki.
Poseł Anna Paluch: Kariery pani w filologii nie zrobi. A tym bardziej jako posłanka.
Poseł Anna Paluch: Kiedy dotrze do mózgownicy…
Poseł Anna Paluch: Kiepski kabaret.
Poseł Anna Paluch: Kiepskie hasła jak zdarta płyta. Państwa kolega dożynał watahę…
Poseł Anna Paluch: Kiepsko to panu wychodzi, panie pośle.
Poseł Anna Paluch: Kiepsko, cienko i bez puenty.
Poseł Anna Paluch: Kiepsko, kiepsko, panie pośle.
Poseł Anna Paluch: Kiepsko, mało dowcipne.
Poseł Anna Paluch: Kiepsko, niegramatycznie i niezgodnie ze stanem faktycznym.
Poseł Anna Paluch: Kłamczuszka.
Poseł Anna Paluch: Kłamczuszka.
Poseł Anna Paluch: Kłamczuszka. Stare, odgrzewane kotlety, nie ma się z czego cieszyć.
Poseł Anna Paluch: Kłamstwo!
Poseł Anna Paluch: Kochan, spokój.
Poseł Anna Paluch: Kolega waszego kolegi Giertycha, szefa instytucji…
Poseł Anna Paluch: Kompromitacja!
Poseł Anna Paluch: Konkretnie prosimy, bez bicia piany.
Poseł Anna Paluch: Konkretnie.
Poseł Anna Paluch: Konkrety, panie pośle. Cośmy takiego wyrabiali?
Poseł Anna Paluch: Konkursy będą lepsze…
Poseł Anna Paluch: Korespondencja istnieje.
Poseł Anna Paluch: Krasnoludki.
Poseł Anna Paluch: Kto obiecał 3 razy 15? Krasnoludki?
Poseł Anna Paluch: Kto to mówi?
Poseł Anna Paluch: Kto to mówi? Uczciwe?
Poseł Anna Paluch: Kto wam dał pieniądze na kampanię?
Poseł Anna Paluch: Ktoś prowadzi te obrady? Mam wątpliwości daleko idące.
Poseł Anna Paluch: Łamistrajk, cicho!
Poseł Anna Paluch: Łamistrajka prosimy o spokój.
Poseł Anna Paluch: Ledwoście się przeczołgali nad poprzeczką.
Poseł Anna Paluch: Łękawica, panie pośle, Łękawica.
Poseł Anna Paluch: Lepiej późno niż wcale.
Poseł Anna Paluch: Lepszy.
Poseł Anna Paluch: Licz się ze słowami.
Poseł Anna Paluch: Lisy się rozmnożyły.
Poseł Anna Paluch: Lobby wiatrowego.
Poseł Anna Paluch: Macie jakąś fiksację na tym punkcie, panowie. Odpuśćcie.
Poseł Anna Paluch: Macie jakąś obsesję, panie pośle, na tym punkcie.
Poseł Anna Paluch: Mało dowcipne.
Poseł Anna Paluch: Mało skutecznie.
Poseł Anna Paluch: Merytoryczne uwagi, na to czekamy.
Poseł Anna Paluch: Miało być sprostowanie.
Poseł Anna Paluch: Mieliście 8 lat.
Poseł Anna Paluch: Minimum rok wcześniej powinien to zrobić wasz rząd, a teraz musimy wasze zaniechania naprawiać.
Poseł Anna Paluch: Mizeria w tej Platformie.
Poseł Anna Paluch: Mów za siebie.
Poseł Anna Paluch: Może byście w końcu jakąś uchwałę zgłosili?
Poseł Anna Paluch: Może byście w końcu jakiś projekt ustawy do laski marszałkowskiej złożyli?
Poseł Anna Paluch: Może na temat, panie pośle? Na temat.
Poseł Anna Paluch: Możemy pana posła zbadać alkomatem.
Poseł Anna Paluch: Można z wami pogadać jak ze ślepym o kolorach.
Poseł Anna Paluch: Mucha, spokój.
Poseł Anna Paluch: My jesteśmy wszechstronni, panie pośle.
Poseł Anna Paluch: Myśmy obniżyli. Ale pani łże, pani poseł.
Poseł Anna Paluch: Na biednego nie trafiło.
Poseł Anna Paluch: Na następnym posiedzeniu.
Poseł Anna Paluch: Na temat prosimy.
Poseł Anna Paluch: Na temat, pani poseł, na temat.
Poseł Anna Paluch: Na to czekamy.
Poseł Anna Paluch: Nagłośnienie jest, nie trzeba krzyczeć.
Poseł Anna Paluch: Najbiedniejsze rodziny i rodziny wiejskie z tego nie skorzystają. A wiejskie dzieci to co?
Poseł Anna Paluch: Najtańsza, jak dotowana, pani poseł.
Poseł Anna Paluch: Najważniejsza stałość w poglądach, panie pośle.
Poseł Anna Paluch: Nareszcie żeby się wziął do pracy.
Poseł Anna Paluch: Nauczcie się przegrywać.
Poseł Anna Paluch: Nawet język panu posłuszeństwa odmawia.
Poseł Anna Paluch: Nawet nie pamięta, co mówił.
Poseł Anna Paluch: Nawet przegrać tego nie umiecie.
Poseł Anna Paluch: Nazwisko pan przekręcił. Do rzeczy, panie pośle.
Poseł Anna Paluch: Nic ciekawego pan poseł nie powiedział.
Poseł Anna Paluch: Nic nie myślą ci wasi koledzy, nic.
Poseł Anna Paluch: Nic nowego się nie dowiedziałam.
Poseł Anna Paluch: Nic wam nie pomoże. 15%. Nieubłagane.
Poseł Anna Paluch: Niczego ciekawego się od pana nie dowiedzieliśmy.
Poseł Anna Paluch: Nie były.
Poseł Anna Paluch: Nie jest.
Poseł Anna Paluch: Nie karać, tylko opodatkować, pani poseł. Proszę się wyrażać precyzyjnie.
Poseł Anna Paluch: Nie kłam!
Poseł Anna Paluch: Nie kłam.
Poseł Anna Paluch: Nie kłam.
Poseł Anna Paluch: Nie ma pani wyłączności na przeszkadzanie.
Poseł Anna Paluch: Nie ma za co, panie pośle, ale strasznie to było cienkie.
Poseł Anna Paluch: Nie może, czy nie chce?
Poseł Anna Paluch: Nie na stanie faktycznym.
Poseł Anna Paluch: Nie na temat. Bez sensu.
Poseł Anna Paluch: Nie po raz pierwszy.
Poseł Anna Paluch: Nie powołujemy.
Poseł Anna Paluch: Nie rozśmieszaj…
Poseł Anna Paluch: Nie słuchała pani.
Poseł Anna Paluch: Nie starczyło na krzesło po 7 tys. sztuka.
Poseł Anna Paluch: Nie umieją czytać.
Poseł Anna Paluch: Nie w PRL-u.
Poseł Anna Paluch: Nie wiadomo, jak Tusk.
Poseł Anna Paluch: Nie wiem, na czym pan poseł opiera swoje tezy.
Poseł Anna Paluch: Nie wykosztował się pan, panie pośle.
Poseł Anna Paluch: Nie zarabia tylko przypada, to jest podstawowa różnica.
Poseł Anna Paluch: Nie, nie podziela.
Poseł Anna Paluch: Niech pani takich rzeczy nie opowiada.
Poseł Anna Paluch: Niedoczekanie wasze.
Poseł Anna Paluch: Nieprawda, panie pośle.
Poseł Anna Paluch: Niesmak.
Poseł Anna Paluch: Nikt pani poseł nie zabrania mówić merytorycznie.
Poseł Anna Paluch: Nikt poza PSL-em tej nazwy nie używa.
Poseł Anna Paluch: Nikt tak samorządów z pieniędzy jak wyście to robili…
Poseł Anna Paluch: Nikt was w tym nie przebije po 8 latach.
Poseł Anna Paluch: No bo stoi.
Poseł Anna Paluch: No była, była.
Poseł Anna Paluch: No i trzeba o tym dyskutować, a nie jak oni, bić pianę.
Poseł Anna Paluch: No jak inaczej można skwitować te androny, które opowiadacie?
Poseł Anna Paluch: No tak, jak za Gomułki: kiełbasa droższa, ale lokomotywy staniały.
Poseł Anna Paluch: No właśnie to robimy.
Poseł Anna Paluch: No właśnie.
Poseł Anna Paluch: No właśnie.
Poseł Anna Paluch: No właśnie.
Poseł Anna Paluch: No właśnie.
Poseł Anna Paluch: No właśnie.
Poseł Anna Paluch: No właśnie.
Poseł Anna Paluch: No właśnie.
Poseł Anna Paluch: No właśnie. Tak to wygląda.
Poseł Anna Paluch: No, nie ˝jakieś˝, tylko FSB.
Poseł Anna Paluch: No, sankcje klubowe będą za chwalenie naszego projektu.
Poseł Anna Paluch: No, słuchała, zwłaszcza w sprawie Nord Stream II.
Poseł Anna Paluch: No, że marnie, to inna sprawa.
Poseł Anna Paluch: Nos panu urósł, panie pośle, Pinokia nos.
Poseł Anna Paluch: Nos Pinokia panu rośnie, panie pośle.
Poseł Anna Paluch: Nowe, a nie demontaż szmelcu z Niemiec.
Poseł Anna Paluch: O Jezu, kabaret.
Poseł Anna Paluch: O Jezu, słuchać takich bredni…
Poseł Anna Paluch: O mój Boże, dramatycznie niski poziom.
Poseł Anna Paluch: O mój Boże, głębia tego pytania jest porażająca.
Poseł Anna Paluch: O, dużo!
Poseł Anna Paluch: O, i kto tu mówi o sprawiedliwości.
Poseł Anna Paluch: O, jaka zawrotna suma.
Poseł Anna Paluch: O, nie przyznaje się do tego.
Poseł Anna Paluch: O, o, już się nawet język plącze, bo nie chce takich bzdur opowiadać.
Poseł Anna Paluch: O!… I po co tyle szumu?
Poseł Anna Paluch: Obrońca się znalazł polskich rodzin.
Poseł Anna Paluch: Obrońca się znalazł uciśnionych.
Poseł Anna Paluch: Obudził się pan wczoraj.
Poseł Anna Paluch: Oczekujemy odpowiedzialnych wystąpień.
Poseł Anna Paluch: Odgrzewane kotlety. Wymyślcie w końcu coś nowego, to już nie działa.
Poseł Anna Paluch: Odmienne stany świadomości.
Poseł Anna Paluch: Oj, nos Pinokia rośnie, panie pośle. Proszę nie kłamać.
Poseł Anna Paluch: Oj, panie pośle, panie pośle.
Poseł Anna Paluch: Oj, zabolało, zabolało.
Poseł Anna Paluch: Ojejej, powtarza się pan.
Poseł Anna Paluch: Ojojoj. Nawet język posłuszeństwa odmawia.
Poseł Anna Paluch: Oświadczenia będą za 4 godziny. Korespondencja istnieje.
Poseł Anna Paluch: Oświadczenia będą za godzinę, panie pośle.
Poseł Anna Paluch: Oświadczenia będą za godzinę, panie pośle.
Poseł Anna Paluch: Otworzyliście przestrzeń powietrzną dla Rosji.
Poseł Anna Paluch: Ówczesny, były.
Poseł Anna Paluch: Pan macha palcem.
Poseł Anna Paluch: Pan nie słuchał poprzednich wystąpień, panie pośle, albo pan ich nie zrozumiał.
Poseł Anna Paluch: Pan poczucia humoru nie ma za grosz, panie pośle. Ale nuda.
Poseł Anna Paluch: Pan poseł nie wie, o czym mówi.
Poseł Anna Paluch: Pan poseł nie wykorzystał czasu na pytanie i teraz wykorzystuje czas na sprostowanie.
Poseł Anna Paluch: Pan poseł się nie przygotował do pytania.
Poseł Anna Paluch: Pan poseł zbyt daleko idące wnioski wyciąga, sprzeczne z logiką.
Poseł Anna Paluch: Pan się chyba czegoś nałykał, panie pośle, bo pana wystąpienie ma się jak pięść do nosa.
Poseł Anna Paluch: Pan się mija z prawdą, panie pośle.
Poseł Anna Paluch: Pani jest odporna na fakty, pani poseł.
Poseł Anna Paluch: Pani już dziękujemy.
Poseł Anna Paluch: Pani już dziękujemy. Trzeba się było streszczać.
Poseł Anna Paluch: Pani marszałek nie ma prawa ograniczać ministra.
Poseł Anna Paluch: Pani marszałek, czas minął.
Poseł Anna Paluch: Pani marszałek, w trybie sprostowania.
Poseł Anna Paluch: Pani minister mówi. Kultury politycznej trochę.
Poseł Anna Paluch: Pani poseł nadużywa trybu sprostowania.
Poseł Anna Paluch: Pani poseł nie brakuje tupetu.
Poseł Anna Paluch: Pani poseł Talaga.
Poseł Anna Paluch: Pani poseł, do rzeczy. Na temat.
Poseł Anna Paluch: Pani poseł, niech pani uważa.
Poseł Anna Paluch: Pani poseł, oczy przetrzeć i otworzyć.
Poseł Anna Paluch: Pani poseł, proszę się zapoznać z wynikami badań.
Poseł Anna Paluch: Pani poseł, to już hipokryzja po prostu nie do pobicia.
Poseł Anna Paluch: Pani poseł, to się nazywa dysonans poznawczy.
Poseł Anna Paluch: Pani poseł, tu są mikrofony, proszę nie krzyczeć.
Poseł Anna Paluch: Pani poseł, zaniedbała pani okazję, żeby cicho siedzieć.
Poseł Anna Paluch: Pani poseł, źle pani akcentuje.
Poseł Anna Paluch: Pani się powtarza, pani poseł.
Poseł Anna Paluch: Pani w jakiejś innej rzeczywistości żyje.
Poseł Anna Paluch: Pani wataha była od 8 lat
Poseł Anna Paluch: Panie marszałku, czas minął.
Poseł Anna Paluch: Panie marszałku, czy tu ktoś prowadzi obrady?
Poseł Anna Paluch: Panie marszałku, proszę reagować. Co to ma wspólnego?
Poseł Anna Paluch: Panie marszałku, w trybie sprostowania.
Poseł Anna Paluch: Panie marszałku, z wnioskiem przeciwnym.
Poseł Anna Paluch: Panie pośle, bezczelność wasza przekracza wszelkie granice.
Poseł Anna Paluch: Panie pośle, bo powtórzę wszystko to, co mówiłam w pierwszym czytaniu.
Poseł Anna Paluch: Panie pośle, czas minął.
Poseł Anna Paluch: Panie pośle, do rzeczy, rozmawiamy dziś o Świnnej Porębie.
Poseł Anna Paluch: Panie pośle, do rzeczy.
Poseł Anna Paluch: Panie pośle, ja przed chwilą podałam, ile.
Poseł Anna Paluch: Panie pośle, jest pan odosobniony…
Poseł Anna Paluch: Panie pośle, pan coś bredzi.
Poseł Anna Paluch: Panie pośle, pan jest po prostu niezastąpiony.
Poseł Anna Paluch: Panie pośle, pan nie przeczytał tego projektu.
Poseł Anna Paluch: Panie pośle, pan tylko stawia kropkę nad i własnej inteligencji albo złej woli.
Poseł Anna Paluch: Panie pośle, prosimy do rzeczy, odnośnie do projektu, a nie opowiadać bzdury.
Poseł Anna Paluch: Panie pośle, prosimy o pytanie.
Poseł Anna Paluch: Panie pośle, prosimy o zadanie pytania.
Poseł Anna Paluch: Panie pośle, proszę nie używać takich kategorycznych sformułowań. Skąd pan wie, że nikt nie działa w nocy?
Poseł Anna Paluch: Panie pośle, proszę przeczytać ten projekt ustawy, to będzie pan wiedział.
Poseł Anna Paluch: Panie pośle, proszę się miarkować.
Poseł Anna Paluch: Panie pośle, przed komisją etyki…
Poseł Anna Paluch: Panie pośle, rozmija się pan z prawdą.
Poseł Anna Paluch: Panie pośle, tu są mikrofony, nie ma pan co krzyczeć.
Poseł Anna Paluch: Panie pośle, tylko spokój może pana uratować, proszę się nie emocjonować.
Poseł Anna Paluch: Panie pośle…
Poseł Anna Paluch: Pańska wypowiedź obraża inteligencję i zdrowy rozsądek.
Poseł Anna Paluch: Państwo nie umiecie czytać.
Poseł Anna Paluch: Państwu już dziękujemy. Polacy podziękowali 25 października.
Poseł Anna Paluch: Pięciu z pogwałceniem przepisów prawa.
Poseł Anna Paluch: Pieniądze pójdą do ludzi, a nie na ośmiorniczki.
Poseł Anna Paluch: Pierwsze dziecko jest w 53% rodzin, powtarzamy, a państwo nie przyjmujecie tego.
Poseł Anna Paluch: Piotrków Trybunalski.
Poseł Anna Paluch: Plecie pan bez ładu i składu.
Poseł Anna Paluch: Po 8 latach rzeczywiście nie jest najlepiej.
Poseł Anna Paluch: Po prostu niedobrze się robi.
Poseł Anna Paluch: Poczucie realizmu.
Poseł Anna Paluch: Podobała się panu telewizja do tej pory?
Poseł Anna Paluch: Podpieraj się Nowoczesną.
Poseł Anna Paluch: Polacy ocenili.
Poseł Anna Paluch: Polacy to ocenili i podsumowali.
Poseł Anna Paluch: Polacy to zakwestionowali.
Poseł Anna Paluch: Policzki wołowe.
Poseł Anna Paluch: Poseł jest odporny na argumentację…
Poseł Anna Paluch: Powie pan swojej koleżance.
Poseł Anna Paluch: Powiem, powiem.
Poseł Anna Paluch: Pracowali na własny rachunek, a nie u przedsiębiorcy za grosze.
Poseł Anna Paluch: Prawa i Sprawiedliwości, pani poseł.
Poseł Anna Paluch: Prawda was obraża?
Poseł Anna Paluch: Prawda was w oczy kole.
Poseł Anna Paluch: Prawo i Sprawiedliwość nie może wam przejść przez gardło.
Poseł Anna Paluch: Prawo i Sprawiedliwość.
Poseł Anna Paluch: Prawo łowieckie.
Poseł Anna Paluch: Precz z komuną.
Poseł Anna Paluch: Procedujemy nad nią spokojnie, panie pośle.
Poseł Anna Paluch: Prosimy o jakiś przykładzik drobny, chociaż jeden.
Poseł Anna Paluch: Prosimy o merytoryczne pytanie, a nie…
Poseł Anna Paluch: Prosimy precyzyjnie i na temat.
Poseł Anna Paluch: Prosimy wyłuszczyć po niemiecku wzorem koleżanki.
Poseł Anna Paluch: Prosimy, do rzeczy.
Poseł Anna Paluch: Prosimy, do rzeczy.
Poseł Anna Paluch: Proszę czytać regulamin ze zrozumieniem i nie imputować marszałkowi.
Poseł Anna Paluch: Proszę dokształcić się w prawie.
Poseł Anna Paluch: Proszę mi tu bajek nie opowiadać, tylko zadawać pytanie.
Poseł Anna Paluch: Proszę nam nic nie imputować.
Poseł Anna Paluch: Proszę nam nic nie insynuować.
Poseł Anna Paluch: Proszę nam nie zazdrościć, pani poseł.
Poseł Anna Paluch: Proszę nie czytać, prosimy z głowy.
Poseł Anna Paluch: Proszę nie kłamać.
Poseł Anna Paluch: Proszę nie kłamać.
Poseł Anna Paluch: Proszę nie kłamać.
Poseł Anna Paluch: Proszę nie krzyczeć, pani poseł.
Poseł Anna Paluch: Proszę nie krzyczeć.
Poseł Anna Paluch: Proszę nie krzyczeć. Tu są mikrofony, pani poseł.
Poseł Anna Paluch: Proszę nie straszyć nauczycieli, nic innego nie umiecie.
Poseł Anna Paluch: Proszę popracować nad stylem.
Poseł Anna Paluch: Proszę przeanalizować dane o kosztach i dotacjach.
Poseł Anna Paluch: Proszę przeczytać dokładnie, ze zrozumieniem.
Poseł Anna Paluch: Proszę przeczytać, nie będzie pan opowiadał głupstw.
Poseł Anna Paluch: Proszę się liczyć ze słowami, panie pośle.
Poseł Anna Paluch: Proszę się nie bawić w Kasandrę, bo kiepsko to panu wychodzi.
Poseł Anna Paluch: Proszę się nie jąkać.
Poseł Anna Paluch: Proszę się nie odgrażać.
Poseł Anna Paluch: Proszę się rozliczyć z Polakami z 8 lat.
Poseł Anna Paluch: Proszę się trochę zmitygować, pani poseł.
Poseł Anna Paluch: Proszę się uspokoić, pani poseł.
Poseł Anna Paluch: Proszę się uspokoić.
Poseł Anna Paluch: Proszę sobie wziąć kalkulator od pana posła. Pani minister, proszę pożyczyć kalkulator.
Poseł Anna Paluch: Proszę ustawę przeczytać, nie wysyłać żony po bułki.
Poseł Anna Paluch: Proszę ważyć słowa, panie pośle.
Poseł Anna Paluch: Proszę zachować powagę i występować na temat.
Poseł Anna Paluch: Proszę zdecydować, czy woleli odejść sami, czy czystki.
Poseł Anna Paluch: Proszę zejść na ziemię.
Poseł Anna Paluch: Proszę zostawić to wreszcie w spokoju.
Poseł Anna Paluch: Proszę, 1 minuta 12 sekund.
Poseł Anna Paluch: Przecież to jest polemika, a nie żadne sprostowanie.
Poseł Anna Paluch: Przeniesienie znad…
Poseł Anna Paluch: Przewidywalne do bólu, panie pośle. Nic nowego, nic nas pan nie zaskoczył.
Poseł Anna Paluch: Przez 8 lat.
Poseł Anna Paluch: Przez państwa, przez państwa.
Poseł Anna Paluch: Przy odpowiedniej wysokości dotacji, pani poseł.
Poseł Anna Paluch: Przypomni pan, panie pośle.
Poseł Anna Paluch: Przytłaczająca większość.
Poseł Anna Paluch: PSL.
Poseł Anna Paluch: Pustosłowie!
Poseł Anna Paluch: Pytania są mało konkretne.
Poseł Anna Paluch: Pytanie.
Poseł Anna Paluch: Raczej was wypadałoby zapytać, czego jeszcze się złapiecie.
Poseł Anna Paluch: Rozmija się pan z życzeniami wyborców.
Poseł Anna Paluch: Rząd PO podniósł podatek.
Poseł Anna Paluch: Rządowe Centrum Bezpieczeństwa - tak się ten organ nazywa.
Poseł Anna Paluch: Są biogazownie, jest fotowoltaika i są elektrownie wodne.
Poseł Anna Paluch: Są wyznaczone od 10 lat w koncepcji zagospodarowania przestrzennego.
Poseł Anna Paluch: Są, pas morza przybrzeżnego.
Poseł Anna Paluch: Sami zaczęliście dobre…
Poseł Anna Paluch: Siadaj, siadaj.
Poseł Anna Paluch: Siadaj!
Poseł Anna Paluch: Siadaj.
Poseł Anna Paluch: Siadaj.
Poseł Anna Paluch: Się znalazły obrończynie samorządów po 8 latach zwalania kłopotów.
Poseł Anna Paluch: Skąd wy bierzecie te dane, każdy szarżuje jakimiś innymi?
Poseł Anna Paluch: Skarżypyty, skarżypyty.
Poseł Anna Paluch: Słowa, słowa, słowa, panie pośle.
Poseł Anna Paluch: Śmieszny pan jest, panie pośle.
Poseł Anna Paluch: Sobie podkopał…
Poseł Anna Paluch: Spisaliście z naszego projektu.
Poseł Anna Paluch: Starczy tego.
Poseł Anna Paluch: Stare, ograne…
Poseł Anna Paluch: Stare, przypalone kotlety pani odgrzewa, z miernym rezultatem.
Poseł Anna Paluch: Status quo.
Poseł Anna Paluch: Strasznie o to zabiegacie.
Poseł Anna Paluch: Tak jak wspierają skargami w Brukseli.
Poseł Anna Paluch: Tak jest.
Poseł Anna Paluch: Tak jest.
Poseł Anna Paluch: Tak właśnie.
Poseł Anna Paluch: Tak, lepiej sobie zorganizować czas.
Poseł Anna Paluch: Tak, panie pośle. Trzeba ją przeczytać ze zrozumieniem.
Poseł Anna Paluch: Tak.
Poseł Anna Paluch: Takie historie do takiego dziadostwa to jest lekka przesada.
Poseł Anna Paluch: Tam siedzi Cezary Grabarczyk.
Poseł Anna Paluch: Tam siedzi Cezary Grabarczyk.
Poseł Anna Paluch: Tam siedzi minister…
Poseł Anna Paluch: Tego się boicie, właśnie tego.
Poseł Anna Paluch: To było spotkanie szefów partii.
Poseł Anna Paluch: To dotyczy wszystkich posłów, panie marszałku.
Poseł Anna Paluch: To jest jakaś mania prześladowcza, panie pośle.
Poseł Anna Paluch: To jest kiepskie.
Poseł Anna Paluch: To jest niewygodna prawda.
Poseł Anna Paluch: To jest ta kompetencja w PO.
Poseł Anna Paluch: To jest wniosek formalny?
Poseł Anna Paluch: To nie jest sprostowanie, tylko polemika.
Poseł Anna Paluch: To nie jest sprostowanie.
Poseł Anna Paluch: To nie jest wniosek formalny.
Poseł Anna Paluch: To nie jest wniosek formalny.
Poseł Anna Paluch: To nie wniosek formalny.
Poseł Anna Paluch: To proszę samemu iść pracować do galerii.
Poseł Anna Paluch: To proszę sobie przeczytać Kodeks pracy, panie pośle.
Poseł Anna Paluch: To proszę złożyć projekt, pani poseł.
Poseł Anna Paluch: To raczej standard, panowie.
Poseł Anna Paluch: To są wasi fachowcy.
Poseł Anna Paluch: To się napracowali.
Poseł Anna Paluch: To sprostować czy zapytać?
Poseł Anna Paluch: To tylko pani poseł ma licencję na to?
Poseł Anna Paluch: To was przez 8 lat nie wzruszało.
Poseł Anna Paluch: To widać, słychać i czuć.
Poseł Anna Paluch: To woli pan dopłacać do wiatraków, krótko mówiąc.
Poseł Anna Paluch: To wy tak twierdzicie, twierdzenie bez pokrycia.
Poseł Anna Paluch: To wy wychowujecie bezrefleksyjnie.
Poseł Anna Paluch: To wystąpienie było w całkowitym oderwaniu od rzeczywistości.
Poseł Anna Paluch: To zadajcie. Czekamy na te pytania.
Poseł Anna Paluch: To, czego chcą Polacy, panie pośle.
Poseł Anna Paluch: Trąbią o tym na konferencjach prasowych, ale wyjdzie i…
Poseł Anna Paluch: Tramwajarka, ciszej.
Poseł Anna Paluch: Trzeba było lepiej pilnować swoich ministrów.
Poseł Anna Paluch: Trzeba było słuchać, pani poseł, przedstawicieli wnioskodawców.
Poseł Anna Paluch: Trzeba chcieć to zrobić.
Poseł Anna Paluch: Trzeba pamięć odświeżać non stop.
Poseł Anna Paluch: Trzeba państwa sprowadzać na ziemię. Bujacie w obłokach.
Poseł Anna Paluch: Trzeba przeczytać projekt ustawy.
Poseł Anna Paluch: Trzeba się zdecydować.
Poseł Anna Paluch: Tylko spodnie wam w rezonans wpadły ze strachu.
Poseł Anna Paluch: Umiecie czytać ze zrozumieniem? To czytajcie ze zrozumieniem.
Poseł Anna Paluch: Uroczyste otwarcie już było w kampanii wyborczej, panie pośle, o czym pan wie.
Poseł Anna Paluch: Uspokój się.
Poseł Anna Paluch: W Polsce, nie ˝w tym kraju˝. Proszę to sobie zakonotować.
Poseł Anna Paluch: W poniedziałek o godz. 6 rano.
Poseł Anna Paluch: W skokach na kasę nie ma lepszych specjalistów niż wy. Nikt was nie pobije.
Poseł Anna Paluch: Wasze prawo. Krytykujecie.
Poseł Anna Paluch: Weźcie mu powiedzcie, przecież to nie jest pytanie do tej poprawki.
Poseł Anna Paluch: Widzimy, jak wspieracie.
Poseł Anna Paluch: Więcej niż wy z obywatelską.
Poseł Anna Paluch: Właściciel może podjąć decyzję.
Poseł Anna Paluch: Właśnie, nic innego nie umiecie.
Poseł Anna Paluch: Właśnie, strona AntyKomor zablokowana za waszych rządów.
Poseł Anna Paluch: Właśnie.
Poseł Anna Paluch: Wnioskodawcą.
Poseł Anna Paluch: Wolność wyzysku.
Poseł Anna Paluch: Wręcz przeciwnie.
Poseł Anna Paluch: Wspiera, pani poseł, wspiera.
Poseł Anna Paluch: Wszyscy sobie, a pani poseł sobie.
Poseł Anna Paluch: Wszystko się wam z konstytucją kojarzy.
Poseł Anna Paluch: Wszystko się zgadza, panie pośle.
Poseł Anna Paluch: Wy kłamaliście 8 lat.
Poseł Anna Paluch: Wymyślcie coś ciekawszego, bo już trudno słuchać.
Poseł Anna Paluch: Wymyślcie coś nowego.
Poseł Anna Paluch: Wyszło szydło z worka.
Poseł Anna Paluch: Z doświadczenia, panowie, to wiecie. Lista hańby Platformy Obywatelskiej.
Poseł Anna Paluch: Z językiem polskim 0:1.
Poseł Anna Paluch: Z Prawa i Sprawiedliwości.
Poseł Anna Paluch: Z Prawa i Sprawiedliwości.
Poseł Anna Paluch: Z Prawa i Sprawiedliwości.
Poseł Anna Paluch: Z własnej wybujałej wyobraźni.
Poseł Anna Paluch: Z wrodzonej kurtuazji ministra Sasina, panie pośle.
Poseł Anna Paluch: Za pańskimi wystąpieniami stoi lobby wiatrakowe.
Poseł Anna Paluch: Zabiegaliście o to przez 8 lat, z wiadomym skutkiem.
Poseł Anna Paluch: Zachowuje się pan jak lobbysta, panie pośle.
Poseł Anna Paluch: Zakłady pracy wyście zlikwidowali.
Poseł Anna Paluch: Zakulisowe.
Poseł Anna Paluch: Zamachem.
Poseł Anna Paluch: Zaniechań z 8 lat.
Poseł Anna Paluch: Zaniedbań.
Poseł Anna Paluch: Zbieraliście już przez 8 lat, jedząc ośmiorniczki i polędwiczki wołowe.
Poseł Anna Paluch: Zgłaszajcie mniej wniosków o przerwę.
Poseł Anna Paluch: Złe emocje.
Poseł Anna Paluch: Zlikwidowanej przez waszego ministra.
Poseł Anna Paluch: Zmarnowała pani czas.
Poseł Anna Paluch: Zmniejszyło, panie pośle.
Poseł Anna Paluch: Znacie to z własnych doświadczeń, panie pośle.
Poseł Anna Paluch: Zupełnie są na Marsie.
Poseł Anna Paluch: Zwane przez PSL kosiniakowym. Nikt inny tej nazwy nie używa.
Poseł Anna Paluch: Zwiększony VAT na ubranka dziecięce.
Poseł Anna Paluch: Zwłaszcza wasz kolega Sikorski budował.
Poseł Anna Wasilewska: Nieprawda.
Poseł Anna Zalewska: ? propos…
Poseł Anna Zalewska: A szkoda.
Poseł Anna Zalewska: Bardzo przepraszam, pani marszałek.
Poseł Anna Zalewska: I nie zabezpieczył środków.
Poseł Anna Zalewska: Ja muszę wystąpić.
Poseł Anna Zalewska: Jesteśmy.
Poseł Anna Zalewska: Możecie sobie wygooglować.
Poseł Anna Zalewska: Nie ma do dnia jutrzejszego.
Poseł Anna Zalewska: Nie trzeba mieć tekstu.
Poseł Anna Zalewska: O rany!
Poseł Anna Zalewska: Przede wszystkim zaprzestańcie budować wiatraki.
Poseł Anna Zalewska: Siedmiorga.
Poseł Anna Zalewska: Szczególnie PO-PSL.
Poseł Anna Zalewska: Zamachy, Platforma Obywatelska.
Poseł Antoni Macierewicz: To prawda.
Poseł Antoni Mężydło przemawia przy wyłączonym mikrofonie
Poseł Antoni Mężydło: Ale my się różnimy.
Poseł Antoni Mężydło: Ale nikt tego nie kwestionuje.
Poseł Antoni Mężydło: Ale poprzednicy też tak byli wybierani.
Poseł Antoni Mężydło: Brawo!
Poseł Antoni Mężydło: Przesadziliście.
Poseł Antoni Mężydło: Tak robili.
Poseł Antoni Mężydło: W ogóle nie obciąży.
Poseł Antoni Mężydło: Wstępna selekcja.
Poseł Antoni Mężydło: Za dużo ich jest.
Poseł Arkadiusz Czartoryski: 8 lat była szansa na oklaski, ludzie.
Poseł Arkadiusz Czartoryski: A co wyście robili, jak my mówiliśmy?
Poseł Arkadiusz Czartoryski: A do tej pory miała niesamowitą.
Poseł Arkadiusz Czartoryski: A nie, że białe jest białe, a czarne jest czarne?
Poseł Arkadiusz Czartoryski: A pan zna regulamin Sejmu?
Poseł Arkadiusz Czartoryski: Ale nie ma okupacji mównicy, proszę pana.
Poseł Arkadiusz Czartoryski: Ale nie zaprzeczył pan tym faktom.
Poseł Arkadiusz Czartoryski: Brawo.
Poseł Arkadiusz Czartoryski: Cały czas gadacie.
Poseł Arkadiusz Czartoryski: Co oni robią?
Poseł Arkadiusz Czartoryski: Co wy z tą nocą ciągle? Platforma ma obsesję na punkcie nocy.
Poseł Arkadiusz Czartoryski: Czy Komisja Wenecka dba o bezpieczeństwo Polaków?
Poseł Arkadiusz Czartoryski: Daj spokój.
Poseł Arkadiusz Czartoryski: Damy radę!
Poseł Arkadiusz Czartoryski: Jak wyście słuchali wystąpienia pani premier?
Poseł Arkadiusz Czartoryski: Jezus…
Poseł Arkadiusz Czartoryski: Jurek, daj spokój.
Poseł Arkadiusz Czartoryski: Kto mówi o godności ludzkiej? No, człowieku…
Poseł Arkadiusz Czartoryski: Matko jedyna, pani poseł…
Poseł Arkadiusz Czartoryski: Merytoryczna.
Poseł Arkadiusz Czartoryski: Największe zadłużenie w Europie.
Poseł Arkadiusz Czartoryski: Nie drzyjcie się, ludzie, jesteśmy w Sejmie.
Poseł Arkadiusz Czartoryski: Nie, nie rozmawiamy.
Poseł Arkadiusz Czartoryski: Nieprawda, z kontrolą!
Poseł Arkadiusz Czartoryski: Nieprawda.
Poseł Arkadiusz Czartoryski: Nieprawda.
Poseł Arkadiusz Czartoryski: No i co z tego?
Poseł Arkadiusz Czartoryski: No pewnie!
Poseł Arkadiusz Czartoryski: O matko, pani poseł, pani poseł!
Poseł Arkadiusz Czartoryski: O matko…
Poseł Arkadiusz Czartoryski: Oraz ˝Gazeta Wyborcza˝.
Poseł Arkadiusz Czartoryski: Pan wie, co to są pytania?
Poseł Arkadiusz Czartoryski: Pani poseł, nie ma tam kwestii narodowości.
Poseł Arkadiusz Czartoryski: Panie, no co pan opowiada?
Poseł Arkadiusz Czartoryski: Pewnie. Dlaczego nie jestem zdziwiony?
Poseł Arkadiusz Czartoryski: Przez 8 lat jakoś nie było takiego powitania.
Poseł Arkadiusz Czartoryski: PSL nie powinien o tym mówić.
Poseł Arkadiusz Czartoryski: Raczej przeproszenia.
Poseł Arkadiusz Czartoryski: Ratujmy Platformę.
Poseł Arkadiusz Czartoryski: Sławek, przeczytaj budżet.
Poseł Arkadiusz Czartoryski: Tak, 3 mln na emigracji.
Poseł Arkadiusz Czartoryski: To nieprawda.
Poseł Arkadiusz Czartoryski: To nieprawda.
Poseł Arkadiusz Czartoryski: To są zagraniczne, prywatne media.
Poseł Arkadiusz Czartoryski: To żeś chłopie powiedział.
Poseł Arkadiusz Czartoryski: To znaczy znacznie lepiej.
Poseł Arkadiusz Czartoryski: Trzeba znać regulamin.
Poseł Arkadiusz Czartoryski: Trzecie czytanie…
Poseł Arkadiusz Czartoryski: Uzasadnienie to lenistwo.
Poseł Arkadiusz Czartoryski: Uzasadnienie: bezgraniczne lenistwo.
Poseł Arkadiusz Czartoryski: W 2008 r.
Poseł Arkadiusz Czartoryski: W imieniu Nowoczesnej ratujmy Platformę.
Poseł Arkadiusz Czartoryski: We własnej sprawie.
Poseł Arkadiusz Czartoryski: Wow!
Poseł Arkadiusz Czartoryski: Wstyd.
Poseł Arkadiusz Czartoryski: Wstydź się, Grzesiek.
Poseł Arkadiusz Czartoryski: Wzmacnia państwo.
Poseł Arkadiusz Czartoryski: Zerknij tam człowieku, ile czasu minęło.
Poseł Arkadiusz Czartoryski: Zwiększenie armii, zwiększenie nakładów na armię.
Poseł Arkadiusz Czartoryski: Zwiększenie pieniędzy na armię, zwiększenie inwestycji.
Poseł Arkadiusz Marchewka: A brak skutków finansowych?
Poseł Arkadiusz Marchewka: A w 2006 r.?
Poseł Arkadiusz Marchewka: Czyli też remonty.
Poseł Arkadiusz Marchewka: Ja jestem, panie marszałku. Arkadiusz Marchewka.
Poseł Arkadiusz Marchewka: Lubi panią poseł.
Poseł Arkadiusz Marchewka: Ministra.
Poseł Arkadiusz Marchewka: Nie pozwoliliście zapytać nawet.
Poseł Arkadiusz Marchewka: Po co te przebudowy są tu wpisane?
Poseł Arkadiusz Marchewka: Prezydent powinien odebrać przysięgę i załatwione.
Poseł Arkadiusz Marchewka: Proszę przejść do tyłu, panie pośle.
Poseł Arkadiusz Marchewka: Przebudowa.
Poseł Arkadiusz Marchewka: To co za przebudowa jest tutaj wpisana?
Poseł Arkadiusz Marchewka: To głosuj jak szczecinianin.
Poseł Arkadiusz Marchewka: To nieprawda.
Poseł Arkadiusz Marchewka: To po co wpisaliście tu przebudowę?
Poseł Arkadiusz Marchewka: To wy.
Poseł Arkadiusz Marchewka: Wczoraj.
Poseł Arkadiusz Marchewka: Zgodnie z sumieniem.
Poseł Arkadiusz Mularczyk: Co to za pytanie?
Poseł Arkadiusz Mularczyk: Daruj sobie.
Poseł Arkadiusz Mularczyk: Do rzeczy, do rzeczy.
Poseł Arkadiusz Mularczyk: Do rzeczy.
Poseł Arkadiusz Mularczyk: Jaka poprawka?
Poseł Arkadiusz Mularczyk: Nad ranem!
Poseł Arkadiusz Mularczyk: Narodowych.
Poseł Arkadiusz Mularczyk: Nie ten punkt.
Poseł Arkadiusz Mularczyk: Panie marszałku, czy mogę sprostować?
Poseł Arkadiusz Mularczyk: Panie marszałku…
Poseł Arkadiusz Mularczyk: Poprzedników, poprzedników. Pana kolegów, pana kolegów.
Poseł Arkadiusz Mularczyk: Posła Mularczyka.
Poseł Arkadiusz Mularczyk: Pracuje, pracuje.
Poseł Arkadiusz Mularczyk: Pytanie
Poseł Arkadiusz Mularczyk: Tak jak Tusk.
Poseł Arkadiusz Mularczyk: To my to wprowadzamy.
Poseł Arkadiusz Mularczyk: To nie jest baza.
Poseł Arkadiusz Myrcha: A co pan robi teraz, w tej chwili z tej mównicy?
Poseł Arkadiusz Myrcha: A co pan robił na komisji?
Poseł Arkadiusz Myrcha: A jak pan mnie nazwał?
Poseł Arkadiusz Myrcha: A jak pan mnie nazwał? Może pan przypomnieć?
Poseł Arkadiusz Myrcha: A na jakiej podstawie odmawia się publikacji?
Poseł Arkadiusz Myrcha: A na jakiej podstawie pani Kempa nie drukuje?
Poseł Arkadiusz Myrcha: A sądy też?
Poseł Arkadiusz Myrcha: A SKOK?
Poseł Arkadiusz Myrcha: A to tajemnica?
Poseł Arkadiusz Myrcha: Adam G.! Adam G.! Adam G.!
Poseł Arkadiusz Myrcha: Afera gruntowa.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Albo że socjalizm upadnie.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Ale chyba może się sprzeciwić, zgodnie z ustawą?
Poseł Arkadiusz Myrcha: Ale mówi nieprawdę z mównicy!
Poseł Arkadiusz Myrcha: Ale my nie odrzucamy tego.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Ale nie minister sprawiedliwości.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Ale nie rejestrowały.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Ale nie zawierają stosunku pracy, no, ludzie…
Poseł Arkadiusz Myrcha: Ale panie marszałku, prosze o zareagowanie. To jest prezes…
Poseł Arkadiusz Myrcha: Ale poszło w pięty.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Ale powiedziałem, że nagrody są dobre.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Ale prokuratura…
Poseł Arkadiusz Myrcha: Ale proszę nie promować jednych wydawnictw, to jest kryptoreklama.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Ale to już pan mówił.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Ale w II RP był prokurator śledczy, nie?
Poseł Arkadiusz Myrcha: Ale zostaje luka ustawowa w tej chwili.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Biedni wy.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Bo kłamiecie.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Były kłopoty techniczne.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Co jakiś czas.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Co pan robił na komisji, jak o tym mówiliśmy?
Poseł Arkadiusz Myrcha: Czyli tytuł rozdziału.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Dopuszczonych? Ale wybranych czy dopuszczonych do orzekania? 12 sędziów.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Dwa orzeczenia były!
Poseł Arkadiusz Myrcha: Dwa razy, dwa albo trzy.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Dwa trybunały, trzy trybunały.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Gdzie jest połączenie? Gdzie?
Poseł Arkadiusz Myrcha: Gratuluję.
Poseł Arkadiusz Myrcha: I mity.
Poseł Arkadiusz Myrcha: I mity.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Ja zadałem pytanie.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Jak gwiazda z teatru.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Jest hamulcowym władzy totalnej.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Jest pan Kamiński od równego traktowania.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Już zgłaszamy…
Poseł Arkadiusz Myrcha: Kodeks cywilny też, i co z tego?
Poseł Arkadiusz Myrcha: Konsensualizm. Ale to jest dobre, że spadła.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Konstytucjonaliści.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Krzysiu, masz wielką moc.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Ledwie koło.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Ma!
Poseł Arkadiusz Myrcha: Marszałek też nie ma.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Może mało ciekawe były.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Może trzeba na fejsie zaprosić.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Może.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Na pewno nie ma.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Na temat!
Poseł Arkadiusz Myrcha: Na to będzie czas.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Nauczcie się regulaminu.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Nie było.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Nie ma raportu.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Nie ma.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Nie no, może się sprzeciwić, nie?
Poseł Arkadiusz Myrcha: Nie, najpierw…
Poseł Arkadiusz Myrcha: Nie, nie było transmisji.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Nie.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Nie.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Nie.
Poseł Arkadiusz Myrcha: No gdzie…
Poseł Arkadiusz Myrcha: No nie, nie mamy.
Poseł Arkadiusz Myrcha: No to panu tłumaczę, że nie ma większych kompetencji.
Poseł Arkadiusz Myrcha: No właśnie, właśnie.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Normalnie.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Nowogrodzką!
Poseł Arkadiusz Myrcha: O Policji.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Oczywiście.
Poseł Arkadiusz Myrcha: On sam nie wierzy w to, co mówi.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Panie marszałku, takie słowa nie przystoją.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Pięciu.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Poddać pod głosowanie.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Pogadamy później.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Policja.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Prawo wekslowe jest z lat 20. i to o niczym nie świadczy.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Prokurator nad sądem.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Prokuratura nie jest działem administracji.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Proszę nie obrażać posłów. Przywołuję pana do porządku.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Proszę o reakcję.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Proszę to pani premier powiedzieć.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Przecież trzeciego i dziewiątego były orzeczenia.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Przed państwem PiS.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Przepraszam.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Przyszli wszyscy.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Są zapisani.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Sądzę, że z dziecmi w wieku 6 i 8 lat spędziłem więcej czasu niż niektórzy rodzice ze swoimi dziećmi.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Skandal!
Poseł Arkadiusz Myrcha: Smoleńska nie było
Poseł Arkadiusz Myrcha: Staniesz przed sądem, to się zdziwisz.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Tak, bo nikt nie kłamał.
Poseł Arkadiusz Myrcha: To do poprzedniej epoki.
Poseł Arkadiusz Myrcha: To go nie zaprzysięgnie.
Poseł Arkadiusz Myrcha: To jest pytanie dotyczące ustawy, tak?
Poseł Arkadiusz Myrcha: To może nie takie ważne.
Poseł Arkadiusz Myrcha: To nie są odpowiedzi. Gdzie tu jest o vacatio legis?
Poseł Arkadiusz Myrcha: To nie są oświadczenia poselskie.
Poseł Arkadiusz Myrcha: To nie są oświadczenia poselskie.
Poseł Arkadiusz Myrcha: To zmieńmy w jakiś sposób sprawozdanie i koniec.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Tu nie chodzi o elektroniczne głosowanie, to nie jest to, to nie jest to samo.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Twierdzenie nie jest uprawdopodobnieniem.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Uderz w stół, a nożyce się odezwą. Prawda boli.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Umorzę.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Ustęp 2.
Poseł Arkadiusz Myrcha: W sprawie przerw ekspertem jest Kuchciński.
Poseł Arkadiusz Myrcha: W tej złej, PRL-owskiej. W tej złej.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Według uznania prezesa będzie.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Z czego większość poparliście.
Poseł Arkadiusz Myrcha: Zwłaszcza pani poseł Pawłowicz.
Poseł Artur Dunin: A PiS jak głosował?
Poseł Artur Dunin: A szef rolników?
Poseł Artur Dunin: A to jest wina ustawodawcy, PiS-u, a nie banku.
Poseł Artur Dunin: Ale już jest złożona, trzeba się orientować, pani poseł.
Poseł Artur Dunin: Ale mówiliśmy o tym.
Poseł Artur Dunin: Ale my to robiliśmy przez 8 lat.
Poseł Artur Dunin: Ale nie padła odpowiedź, dlaczego dodatkowe 10 mln dla telewizji, Marek.
Poseł Artur Dunin: Ale obłudni jesteście.
Poseł Artur Dunin: Ale proszę przeczytać do końca art. 18.
Poseł Artur Dunin: Ale to nie poseł sprawozdawca o tym mówi.
Poseł Artur Dunin: Ale to prawda. Wywłaszczenie.
Poseł Artur Dunin: Ale wcześniej mówiliśmy, żeby tego nie ruszać, panie pośle.
Poseł Artur Dunin: Ale wy je niszczycie, lasy wycinacie.
Poseł Artur Dunin: Bo są dobrze zarządzane.
Poseł Artur Dunin: Brawo. Kończ!
Poseł Artur Dunin: Czas proszę zatrzymać.
Poseł Artur Dunin: Czas ucieka!
Poseł Artur Dunin: Czyli też na kolanie pisana ustawa.
Poseł Artur Dunin: Do kogo było to pytanie, panie Krzysztofie?
Poseł Artur Dunin: Do średniej europejskiej. To trzeba wiedzieć, a nie gadać bzdury.
Poseł Artur Dunin: Domeną.
Poseł Artur Dunin: Doprowadzicie do ruiny wszystko, ośrodki doradztwa rolniczego też.
Poseł Artur Dunin: Doprowadziliśmy do średniej europejskiej.
Poseł Artur Dunin: Gdzie tam są większe pieniądze w tej ustawie?
Poseł Artur Dunin: Hańba!
Poseł Artur Dunin: I będziemy się powoływać.
Poseł Artur Dunin: Jak kupi? Jak kupi? Teraz nie kupi.
Poseł Artur Dunin: Jakich konsultacji?
Poseł Artur Dunin: Jako przedstawiciel PiS, a nie komisji.
Poseł Artur Dunin: Jest, jest.
Poseł Artur Dunin: Jeszcze pan w to wierzy?
Poseł Artur Dunin: Jeździ pan do ośrodków w kraju?
Poseł Artur Dunin: Kolejne stołki dla PiS-u.
Poseł Artur Dunin: Koleżanek też.
Poseł Artur Dunin: Krzysiek…
Poseł Artur Dunin: Miała wejść 1 stycznia 2016 r., to ją wysadziliście w kosmos.
Poseł Artur Dunin: Mierny, bierny, ale wierny.
Poseł Artur Dunin: Minister ma niewiele do powiedzenia odnośnie do koni.
Poseł Artur Dunin: Nad podziałami.
Poseł Artur Dunin: Nawoływanie do faszyzmu nie jest łamaniem prawa? A to ciekawe.
Poseł Artur Dunin: Nawoływanie do nienawiści to jest łamanie prawa.
Poseł Artur Dunin: Nie chcesz kłamać. Słusznie. Szacunek, że nie chcesz kłamać.
Poseł Artur Dunin: Nie ma świadomości.
Poseł Artur Dunin: Nie obrażaj ludzi, człowieku.
Poseł Artur Dunin: Nie, absolutnie, nie uzurpuję sobie, tylko mam troszeczkę dłuższy staż.
Poseł Artur Dunin: Nie, bardzo dobrze, zmiany kadrowe, bardzo dobrze.
Poseł Artur Dunin: Niech pan mnie nie uczy, tylko mówi prawdę.
Poseł Artur Dunin: Nieprawda, nieprawda, proszę mówić prawdę.
Poseł Artur Dunin: Nieprawda.
Poseł Artur Dunin: Nieprawda.
Poseł Artur Dunin: No nie.
Poseł Artur Dunin: No przecież była ustawa, to ją zawiesiliście.
Poseł Artur Dunin: Oni tego nie rozumieją.
Poseł Artur Dunin: Pan poseł chce mówić o tym, jakie było głosowanie.
Poseł Artur Dunin: Pani bredzi.
Poseł Artur Dunin: Panie ministrze, nie mówił pan całej prawdy.
Poseł Artur Dunin: PiS.
Poseł Artur Dunin: Podatki płacić i głosować.
Poseł Artur Dunin: Pomówienia też są karalne, panie pośle.
Poseł Artur Dunin: Prezesowi.
Poseł Artur Dunin: Proszę mówić prawdę. Miała być ustawa, która miała wejść 1 stycznia.
Poseł Artur Dunin: Proszę przeczytać do końca ten artykuł.
Poseł Artur Dunin: Przed Polakami.
Poseł Artur Dunin: Przede wszystkim.
Poseł Artur Dunin: Przepraszam, panie marszałku.
Poseł Artur Dunin: Przez PiS.
Poseł Artur Dunin: Respektujących prawo - uchwalone przez PiS i zresztą przez was, amen, taka prawda.
Poseł Artur Dunin: Robert, idź, posłuchaj, nie wstydź się. Idź, dowiesz się.
Poseł Artur Dunin: Rolnicy.
Poseł Artur Dunin: Rozkradacie, aż tylko.
Poseł Artur Dunin: Skutecznie ograniczyliście.
Poseł Artur Dunin: Słupki spadają, coraz mniej reklam.
Poseł Artur Dunin: Sprawozdawca mówi to, co było w komisji.
Poseł Artur Dunin: Tak będzie.
Poseł Artur Dunin: Tak tworzy PiS prawo.
Poseł Artur Dunin: Tak, dzisiaj, o godz. 9.30.
Poseł Artur Dunin: Tak, nowe stanowiska wymieniacie.
Poseł Artur Dunin: Tak.
Poseł Artur Dunin: To dlaczego żadnej opinii nie ma stamtąd?
Poseł Artur Dunin: To na pewno.
Poseł Artur Dunin: To nie było wystąpienie sprawozdawcy.
Poseł Artur Dunin: To nie ta ustawa.
Poseł Artur Dunin: To niszczenie polskiego rolnictwa.
Poseł Artur Dunin: Trzeba było to napisać.
Poseł Artur Dunin: Trzeba było to od samego początku zrobić.
Poseł Artur Dunin: Tyż prawda.
Poseł Artur Dunin: Upadającą.
Poseł Artur Dunin: Właśnie nie daje.
Poseł Artur Dunin: Wniosek formalny, panie marszałku.
Poseł Artur Dunin: Wszyscy mówicie, że złe prawo, i sami je zmieniacie.
Poseł Artur Dunin: Zawłaszczacie państwo.
Poseł Artur Gierada: Asystenta.
Poseł Artur Gierada: PiS też nie ma się czym chwalić.
Poseł Artur Gierada: Właśnie.
Poseł Artur Górski: Ale to nie na temat.
Poseł Artur Górski: Ale za co? Za co?
Poseł Artur Górski: To są moje poglądy na temat tych pań, takie mam.
Poseł Artur Soboń: 50 mld zapłacili za kredyty frankowe.
Poseł Artur Soboń: A co poseł Pawłowicz ma wspólnego z projektem ustawy?
Poseł Artur Soboń: Brawo!
Poseł Artur Soboń: I o panu Jakubiaku?
Poseł Artur Soboń: I o to chodzi.
Poseł Artur Soboń: I to jest sprostowanie, pani marszałek?
Poseł Artur Soboń: Morawski!
Poseł Artur Soboń: Nie ma żadnego nadzoru, się okazało.
Poseł Artur Soboń: Nie na temat wystąpienie.
Poseł Artur Soboń: Tu jesteśmy.
Poseł Artur Soboń: Ustawa - dobra.
Poseł Artur Szałabawka: 2%.
Poseł Artur Szałabawka: 30 tys.? Miesięcznie?
Poseł Artur Szałabawka: 36 mln, to skandal.
Poseł Artur Szałabawka: A co tam 30 mln.
Poseł Artur Szałabawka: Ale Niemcy zadowoleni.
Poseł Artur Szałabawka: Ale proszę nie kłamać, pani poseł, nie wolno kłamać.
Poseł Artur Szałabawka: Bączek?
Poseł Artur Szałabawka: Bardzo nieładne dowcipy.
Poseł Artur Szałabawka: Brawo!
Poseł Artur Szałabawka: Chorzy psychicznie.
Poseł Artur Szałabawka: Chorzy z nienawiści.
Poseł Artur Szałabawka: Co za kraj?
Poseł Artur Szałabawka: Co? Tak.
Poseł Artur Szałabawka: Coś niesamowitego.
Poseł Artur Szałabawka: Czemu nie z pensji?
Poseł Artur Szałabawka: Czyli całe rządy Platformy pan teraz przedstawia, tak właśnie wyglądały rządy Platformy Obywatelskiej.
Poseł Artur Szałabawka: Czysta prawda.
Poseł Artur Szałabawka: Daj spokój. Wstyd! Szkoda!
Poseł Artur Szałabawka: Damy radę.
Poseł Artur Szałabawka: Demokracja.
Poseł Artur Szałabawka: Dla wszystkich Polaków, dla pana też, panie pośle.
Poseł Artur Szałabawka: Do cyrku.
Poseł Artur Szałabawka: Do demokracji.
Poseł Artur Szałabawka: Dywersanci.
Poseł Artur Szałabawka: Dywersja.
Poseł Artur Szałabawka: Dywersja.
Poseł Artur Szałabawka: Dywersja.
Poseł Artur Szałabawka: Dzicz, dzicz.
Poseł Artur Szałabawka: Dziękujemy.
Poseł Artur Szałabawka: Francja, Niemcy.
Poseł Artur Szałabawka: Gdzie te setki? Proszę nie kłamać z mównicy.
Poseł Artur Szałabawka: Hańba!
Poseł Artur Szałabawka: Hańba!
Poseł Artur Szałabawka: I się zawiesza.
Poseł Artur Szałabawka: I zapłacenie kasy.
Poseł Artur Szałabawka: Ja panu posłowi przygotuję.
Poseł Artur Szałabawka: Jakie bzdury?
Poseł Artur Szałabawka: Jakie wolne media? Nie kłam. Wolne od prawdy.
Poseł Artur Szałabawka: Jesteśmy od 10 lat i dajemy radę. Od 10 lat.
Poseł Artur Szałabawka: Już będzie po wojnie.
Poseł Artur Szałabawka: Już lepiej naprawdę zamilczcie.
Poseł Artur Szałabawka: Kamieni kupa.
Poseł Artur Szałabawka: Kazika nie ma od wolnych mediów…
Poseł Artur Szałabawka: Kolesiostwo.
Poseł Artur Szałabawka: Konkursy na taśmach były.
Poseł Artur Szałabawka: Lepiej się nie odzywać, lepiej milczeć.
Poseł Artur Szałabawka: Nie będę krzyczał.
Poseł Artur Szałabawka: Nie możemy przeżyć.
Poseł Artur Szałabawka: Nie nerwowo.
Poseł Artur Szałabawka: Nie śmiejcie się, nie śmiejcie, przez łzy się śmiejecie.
Poseł Artur Szałabawka: Nie, to was interesują.
Poseł Artur Szałabawka: Niezabawne.
Poseł Artur Szałabawka: No i co?
Poseł Artur Szałabawka: No i właśnie masz rację, tak.
Poseł Artur Szałabawka: No jasne.
Poseł Artur Szałabawka: No tak, bączek.
Poseł Artur Szałabawka: No właśnie.
Poseł Artur Szałabawka: O Jezu…
Poseł Artur Szałabawka: Obejmują. Trochę myśleć.
Poseł Artur Szałabawka: Ooo…
Poseł Artur Szałabawka: Panie ministrze, co tam 13 mln.
Poseł Artur Szałabawka: Panie Sławku, spokojnie.
Poseł Artur Szałabawka: Platforma została podsumowana.
Poseł Artur Szałabawka: Plus ISIS.
Poseł Artur Szałabawka: Po co? Po co?
Poseł Artur Szałabawka: Potężna kwota.
Poseł Artur Szałabawka: Poważne rzeczy, a tu zabawa.
Poseł Artur Szałabawka: Powiedziała prawdę.
Poseł Artur Szałabawka: Prawda.
Poseł Artur Szałabawka: Prawda.
Poseł Artur Szałabawka: Proszę nie insynuować…
Poseł Artur Szałabawka: Proszę nie kłamać, panie pośle.
Poseł Artur Szałabawka: Proszę nie kłamać.
Poseł Artur Szałabawka: Proszę nie kłamać.
Poseł Artur Szałabawka: Proszę nie kłamać. Proszę nie kłamać.
Poseł Artur Szałabawka: Proszę nie manipulować.
Poseł Artur Szałabawka: Proszę nie podjudzać ludzi. Panie pośle, co pan robi, co pan robi?
Poseł Artur Szałabawka: Rostock.
Poseł Artur Szałabawka: Skandal po prostu taki, że…
Poseł Artur Szałabawka: Skandal, po prostu skandal.
Poseł Artur Szałabawka: Skandal!
Poseł Artur Szałabawka: Skandal!
Poseł Artur Szałabawka: Skandal!
Poseł Artur Szałabawka: Skandal!
Poseł Artur Szałabawka: Skandal!
Poseł Artur Szałabawka: Skandal!
Poseł Artur Szałabawka: Skandal!
Poseł Artur Szałabawka: Skandal! Biznes do Nowej Zelandii…
Poseł Artur Szałabawka: Skandal.
Poseł Artur Szałabawka: Skandal.
Poseł Artur Szałabawka: Słabiutkie wystąpienie.
Poseł Artur Szałabawka: Spokojnie, nie denerwować się.
Poseł Artur Szałabawka: Spokojnie, spokojnie, nie nerwowo.
Poseł Artur Szałabawka: Spokojnie.
Poseł Artur Szałabawka: Szczecińscy samorządowcy nie.
Poseł Artur Szałabawka: Szkodliwa dla Polski.
Poseł Artur Szałabawka: Szkodniki.
Poseł Artur Szałabawka: Tak było do tej pory, tak jest do tej pory.
Poseł Artur Szałabawka: Tak jest do tej pory.
Poseł Artur Szałabawka: Tak, będzie demokratyczna i niezależna telewizja dla wszystkich.
Poseł Artur Szałabawka: Takim krajem jest Polska od 2007 r.
Poseł Artur Szałabawka: Tańsza.
Poseł Artur Szałabawka: Teoretyczne państwo.
Poseł Artur Szałabawka: Teoretycznie.
Poseł Artur Szałabawka: To był skandal.
Poseł Artur Szałabawka: To jest cały problem, jak się nie zna tematu.
Poseł Artur Szałabawka: W ˝Gali˝.
Poseł Artur Szałabawka: W tej chwili jest samo kłamstwo. Proszę włączyć telewizję, proszę włączyć wiadomości.
Poseł Artur Szałabawka: Wiadomo, o co chodzi.
Poseł Artur Szałabawka: Właśnie dlatego leżały.
Poseł Artur Szałabawka: Właśnie tak było przez 8 lat.
Poseł Artur Szałabawka: Właśnie.
Poseł Artur Szałabawka: Właśnie.
Poseł Artur Szałabawka: Wszystko będzie.
Poseł Artur Szałabawka: Wystarczy, że telewizja kłamie. Proszę nie kłamać. Telewizja kłamie i wy kłamiecie.
Poseł Artur Szałabawka: Z kobietami też.
Poseł Artur Szałabawka: Z tymi spotami to…
Poseł Artur Szałabawka: Żałosne.
Poseł Barbara Bartuś: A do ilu godzin?
Poseł Barbara Bartuś: A mamy takich?
Poseł Barbara Bartuś: Ale mówimy o zasadach obliczania.
Poseł Barbara Bartuś: Ale na pewno?
Poseł Barbara Bartuś: Będzie na to czas.
Poseł Barbara Bartuś: Człowieka.
Poseł Barbara Bartuś: Do rzeczy.
Poseł Barbara Bartuś: Gruba kreska.
Poseł Barbara Bartuś: Ha, ha, ha!
Poseł Barbara Bartuś: I jeszcze ma.
Poseł Barbara Bartuś: I ta poprawka zgłoszona to przekreśla?
Poseł Barbara Bartuś: Łącznie z prezesami, lekarzami, orzecznikami, informatykami.
Poseł Barbara Bartuś: Pan nawet nie słuchał tego, co mówił minister.
Poseł Barbara Bartuś: Pan swoje słowa prostuje.
Poseł Barbara Bartuś: Panie pośle, dobrze, że jeżdżą, bo u mnie wszystko zlikwidowali.
Poseł Barbara Bartuś: Proszę mówić, słuchamy.
Poseł Barbara Bartuś: Super, że macie listę, czego nie zrobiliście.
Poseł Barbara Bartuś: Super, że pan marszałek wykazał zaniedbania.
Poseł Barbara Bartuś: To jednak nie pilnie.
Poseł Barbara Bartuś: To jest uchwała o Amber Gold.
Poseł Barbara Bartuś: Widzieliśmy to.
Poseł Barbara Bartuś: Wszyscy chcą zabrać głos. Jest już po czasie.
Poseł Barbara Bubula: Ale kiedy…
Poseł Barbara Bubula: Pani marszałek, co to jest?
Poseł Barbara Bubula: To jest polemika, pani marszałek.
Poseł Barbara Chrobak: To jest strach przed utratą pracy.
Poseł Barbara Chrobak: To wprowadźcie zapis obowiązku.
Poseł Barbara Dolniak: 5 minut.
Poseł Barbara Dolniak: Bo ja się przygotowałam.
Poseł Barbara Dolniak: No właśnie!
Poseł Barbara Dolniak: Panie marszałku…
Poseł Barbara Dolniak: Przepis ma być jasny, a nie interpretacyjny.
Poseł Barbara Dolniak: Z czego pan to wnioskuje?
Poseł Barbara Dolniak: Z pana wypowiedzi nic nie wynika - masło maślane.
Poseł Barbara Dziuk: A może dłużej.
Poseł Barbara Dziuk: Absurd.
Poseł Barbara Dziuk: Ale bez przesady.
Poseł Barbara Dziuk: Ale to jest zakłamanie.
Poseł Barbara Dziuk: Ale to nie jest sprostowanie…
Poseł Barbara Dziuk: Bardzo dobrze.
Poseł Barbara Dziuk: Bez przesady.
Poseł Barbara Dziuk: Bez przesady.
Poseł Barbara Dziuk: Bez przesady.
Poseł Barbara Dziuk: Boże…
Poseł Barbara Dziuk: Brawo!
Poseł Barbara Dziuk: Był ujemny przyrost.
Poseł Barbara Dziuk: Bzdura.
Poseł Barbara Dziuk: Co to jest?
Poseł Barbara Dziuk: Co to ma do rzeczy?
Poseł Barbara Dziuk: Demagogia.
Poseł Barbara Dziuk: Ha, ha, ha, normalnie kpina.
Poseł Barbara Dziuk: Ha, ha, ha.
Poseł Barbara Dziuk: I nie dawali, nie dawali.
Poseł Barbara Dziuk: I oddychamy.
Poseł Barbara Dziuk: Instytut onkologii był pierwszy.
Poseł Barbara Dziuk: Jesteśmy.
Poseł Barbara Dziuk: Jeszcze nic nie zrobili.
Poseł Barbara Dziuk: Jezus.
Poseł Barbara Dziuk: Kłamie.
Poseł Barbara Dziuk: Kto bije?
Poseł Barbara Dziuk: Kto tak mówi?
Poseł Barbara Dziuk: Miało być krótko, nie?
Poseł Barbara Dziuk: Nic nie wiemy.
Poseł Barbara Dziuk: Nie zgadzam się.
Poseł Barbara Dziuk: Nie, absolutnie.
Poseł Barbara Dziuk: Nie, jest super.
Poseł Barbara Dziuk: Nieprawda.
Poseł Barbara Dziuk: No skandal!
Poseł Barbara Dziuk: No, to jest bezczelność.
Poseł Barbara Dziuk: O Boże.
Poseł Barbara Dziuk: O Boże…
Poseł Barbara Dziuk: O Jezu, to już jest przesada.
Poseł Barbara Dziuk: O Jezu…
Poseł Barbara Dziuk: O Jezu…
Poseł Barbara Dziuk: O Jezus.
Poseł Barbara Dziuk: Ojej!
Poseł Barbara Dziuk: Proszę się skupić.
Poseł Barbara Dziuk: Przecież są wyłączenia.
Poseł Barbara Dziuk: Przestańmy.
Poseł Barbara Dziuk: Przez was.
Poseł Barbara Dziuk: Pytanie.
Poseł Barbara Dziuk: Rodzice są tu najważniejsi. I dziecko.
Poseł Barbara Dziuk: Samorzady nie są tutaj stroną.
Poseł Barbara Dziuk: Spóźniły.
Poseł Barbara Dziuk: Straszne.
Poseł Barbara Dziuk: Super, Anka!
Poseł Barbara Dziuk: Tak!
Poseł Barbara Dziuk: Tak.
Poseł Barbara Dziuk: To jest bezczelność.
Poseł Barbara Dziuk: To jest śmieszne.
Poseł Barbara Dziuk: Wyłączyć mikrofon. To jest skandal, dyskryminacja.
Poseł Barbara Dziuk: Wyście byli najlepszą.
Poseł Barbara Dziuk: Z kroplówką.
Poseł Barbara Dziuk: Zakamuflowane.
Poseł Bartłomiej Stawiarski: Jego nie ma.
Poseł Bartosz Arłukowicz: A gdzie on jest?
Poseł Bartosz Arłukowicz: A gdzie ten program?
Poseł Bartosz Arłukowicz: A geriatra nie.
Poseł Bartosz Arłukowicz: A kiedy drugi raz?
Poseł Bartosz Arłukowicz: A sprawdziliście, jak był zarządzany?
Poseł Bartosz Arłukowicz: Ale co w 100%?
Poseł Bartosz Arłukowicz: Ale przynajmniej się pan uśmiecha. Rzadko spotykany widok.
Poseł Bartosz Arłukowicz: Bardzo ładnie, panie pośle, bardzo ładnie.
Poseł Bartosz Arłukowicz: Będzie więcej.
Poseł Bartosz Arłukowicz: Będzie.
Poseł Bartosz Arłukowicz: Będziesz w ˝Szkle˝.
Poseł Bartosz Arłukowicz: Bo będą chodzić od lekarza do lekarza, tak?
Poseł Bartosz Arłukowicz: Bo tak.
Poseł Bartosz Arłukowicz: Brawo, bardzo ładnie.
Poseł Bartosz Arłukowicz: Brawo, pani poseł, bardzo dobre.
Poseł Bartosz Arłukowicz: Brawo.
Poseł Bartosz Arłukowicz: Było! Ile razy jeszcze można tego słuchać?
Poseł Bartosz Arłukowicz: Co pani opowiada?
Poseł Bartosz Arłukowicz: Co pani za bzdury opowiada? Co pani za bzdury opowiada? Przecież to jest niezgodne z prawdą. Pani pojęcia o tym nie ma.
Poseł Bartosz Arłukowicz: Co to jest?
Poseł Bartosz Arłukowicz: Do prokuratora.
Poseł Bartosz Arłukowicz: Drastycznie dużo.
Poseł Bartosz Arłukowicz: I biegania od lekarza do lekarza.
Poseł Bartosz Arłukowicz: I to jest audyt.
Poseł Bartosz Arłukowicz: Jezus Maria, dużo jeszcze stron?
Poseł Bartosz Arłukowicz: Kto to mówi?
Poseł Bartosz Arłukowicz: Których?
Poseł Bartosz Arłukowicz: Leczy, panie pośle, leczy. Czytamy książki, czytamy.
Poseł Bartosz Arłukowicz: Mediami.
Poseł Bartosz Arłukowicz: Mikrofon proszę wyłączyć.
Poseł Bartosz Arłukowicz: Możecie to zrobić.
Poseł Bartosz Arłukowicz: Nie zarządzenie, ustawę.
Poseł Bartosz Arłukowicz: No to jest sukces.
Poseł Bartosz Arłukowicz: O lekach mówimy.
Poseł Bartosz Arłukowicz: O pacjentach mówcie, nie o szpitalach.
Poseł Bartosz Arłukowicz: Panie marszałku, sprostowanie.
Poseł Bartosz Arłukowicz: Polacy nie są przeciętni.
Poseł Bartosz Arłukowicz: Proszę poczytać.
Poseł Bartosz Arłukowicz: Skandal!
Poseł Bartosz Arłukowicz: Sprawdźcie najpierw, jak był zarządzany.
Poseł Bartosz Arłukowicz: Sprawiedliwości?
Poseł Bartosz Arłukowicz: Sprostowanie.
Poseł Bartosz Arłukowicz: To go naprawcie.
Poseł Bartosz Arłukowicz: To jest metoda leczenia.
Poseł Bartosz Arłukowicz: To już nie chodzi o kasę?
Poseł Bartosz Arłukowicz: To prawda.
Poseł Bartosz Arłukowicz: Wędrówka od lekarza do lekarza.
Poseł Bartosz Arłukowicz: Wniosek formalny.
Poseł Bartosz Arłukowicz: Wniosek formalny.
Poseł Bartosz Arłukowicz: Wstyd.
Poseł Bartosz Arłukowicz: Wszystkich.
Poseł Bartosz Arłukowicz: Zakazaliście wypisywania tych recept.
Poseł Bartosz Arłukowicz: Żeby już nie musieli się bać.
Poseł Bartosz Kownacki: Czas.
Poseł Beata Kempa: Ja?
Poseł Beata Małecka-Libera: 2014.
Poseł Beata Małecka-Libera: A jak może być inaczej?
Poseł Beata Małecka-Libera: Co?
Poseł Beata Małecka-Libera: Czarodziej.
Poseł Beata Małecka-Libera: Maja.
Poseł Beata Małecka-Libera: Monodram.
Poseł Beata Małecka-Libera: Nie leczenie.
Poseł Beata Małecka-Libera: Wy chcieliście dać, to realizujcie.
Poseł Beata Mazurek: A brat jak się zachowuje?
Poseł Beata Mazurek: A burzą się na marszałka o 300 zł…
Poseł Beata Mazurek: A jak kobieta w ciąży mówiła o godz. 1 w nocy, to było dobrze?
Poseł Beata Mazurek: A pan to się urodził posłem, prawda? Tak że ma pan doświadczenie.
Poseł Beata Mazurek: Ale do tej pory wykonywał.
Poseł Beata Mazurek: Ale pan chciał odpowiedź na piśmie…
Poseł Beata Mazurek: Brawo, Staszek.
Poseł Beata Mazurek: Co?
Poseł Beata Mazurek: Do komisji etyki.
Poseł Beata Mazurek: Do komisji etyki.
Poseł Beata Mazurek: I to mówi facet, który mówi o święcie sześciu króli. Gratulacje.
Poseł Beata Mazurek: Jakie pan ma wykształcenie?
Poseł Beata Mazurek: Kobiety mają wybór.
Poseł Beata Mazurek: Konstytucji pan nie zna.
Poseł Beata Mazurek: Kto to mówi?
Poseł Beata Mazurek: My nie jesteśmy poza. Nie jesteśmy poza.
Poseł Beata Mazurek: Na piśmie chciał pan odpowiedź.
Poseł Beata Mazurek: Nasze spełnia.
Poseł Beata Mazurek: Niczego się nie boimy.
Poseł Beata Mazurek: Nikt nikogo do niczego nie zmusza.
Poseł Beata Mazurek: Od ponad 1000 lat!
Poseł Beata Mazurek: Osiem lat nas stresowaliście.
Poseł Beata Mazurek: Oszukali.
Poseł Beata Mazurek: Pan poseł nie jest wnioskodawcą.
Poseł Beata Mazurek: Panie marszałku, do rzeczy…
Poseł Beata Mazurek: Panie marszałku, jaki to wniosek?
Poseł Beata Mazurek: Panie marszałku, mikrofon wyłączyć.
Poseł Beata Mazurek: Petru się pani zapyta.
Poseł Beata Mazurek: Po co, panie marszałku? Po co?
Poseł Beata Mazurek: PO-PSL.
Poseł Beata Mazurek: Polskość to nienormalność - też powiedział.
Poseł Beata Mazurek: Proszę mówić o swoich kieszeniach.
Poseł Beata Mazurek: Proszę nas nie obrażać.
Poseł Beata Mazurek: Proszę nie przeszkadzać.
Poseł Beata Mazurek: Pytanie!
Poseł Beata Mazurek: Rzeplińskiego proszę zapytać.
Poseł Beata Mazurek: Skandal!
Poseł Beata Mazurek: To nie kierownica.
Poseł Beata Mazurek: To proszę nie wprowadzać w błąd opinii publicznej.
Poseł Beata Mazurek: Trzeba słuchać i rozumieć.
Poseł Beata Mazurek: W ramach demokracji.
Poseł Beata Mazurek: Wy nie wprowadzaliście takich punktów.
Poseł Beata Mazurek: Za mało!
Poseł Beata Mazurek: Zejdź, kobieto, z tej mównicy.
Poseł Bernadeta Krynicka: Powoli…
Poseł Błażej Parda: 95.
Poseł Błażej Parda: A pani, jak jest drugą, to może?
Poseł Błażej Parda: Ale bez tego nie poprzemy.
Poseł Błażej Parda: Ale kto podzielił na dwa obozy? O czym ty mówisz, człowieku?
Poseł Błażej Parda: Chodzi o marnowanie pieniędzy przez kolegów prezesów, dobrze pani o tym wie.
Poseł Błażej Parda: Gdzie miejsce dla trzech sędziów?
Poseł Błażej Parda: I kto to mówi? Ktoś, kto złamał konstytucję.
Poseł Błażej Parda: Kurs jest tańszy.
Poseł Błażej Parda: Lista jest, wszystko jest.
Poseł Błażej Parda: Na barana zostaną wzięci?
Poseł Błażej Parda: Nie da się. Nie da się więcej.
Poseł Błażej Parda: Przecież mówił o poprawce do tego, pani chyba nie słuchała.
Poseł Błażej Parda: Przegłosujmy.
Poseł Błażej Parda: Skąd dla nich miejsce? Gdzie dla nich miejsce?
Poseł Błażej Parda: Stworzycie, tak? Z Platformą?
Poseł Błażej Parda: To było o nowej konstytucji.
Poseł Błażej Parda: To, że wy nie znaleźliście, nie znaczy, że my nie znaleźliśmy.
Poseł Błażej Parda: Z przekrętami?
Poseł Bogdan Rzońca: 100 tys. nowych urzędników.
Poseł Bogdan Rzońca: 350.
Poseł Bogdan Rzońca: 37 do 3.
Poseł Bogdan Rzońca: 7% głodnych dzieci.
Poseł Bogdan Rzońca: 8 lat, 8 lat.
Poseł Bogdan Rzońca: A co wy dacie?
Poseł Bogdan Rzońca: A wasza ustawa po co?
Poseł Bogdan Rzońca: Będzie obniżony.
Poseł Bogdan Rzońca: Będzie obniżony.
Poseł Bogdan Rzońca: Będzie.
Poseł Bogdan Rzońca: Będzie.
Poseł Bogdan Rzońca: Brawo!
Poseł Bogdan Rzońca: Bzdura.
Poseł Bogdan Rzońca: Coś się pani zmieniło.
Poseł Bogdan Rzońca: Cuda!
Poseł Bogdan Rzońca: Czas.
Poseł Bogdan Rzońca: Czas.
Poseł Bogdan Rzońca: Głośniej.
Poseł Bogdan Rzońca: Jakie kupowanie?
Poseł Bogdan Rzońca: Lepiej.
Poseł Bogdan Rzońca: Mów wolniej, wolniej mów.
Poseł Bogdan Rzońca: Nazwiska!
Poseł Bogdan Rzońca: Nie do ministerstwa.
Poseł Bogdan Rzońca: Nie ma inwigilacji.
Poseł Bogdan Rzońca: Nie zrozumiał pan.
Poseł Bogdan Rzońca: Nie!
Poseł Bogdan Rzońca: Nieprawda!
Poseł Bogdan Rzońca: Nieprawda.
Poseł Bogdan Rzońca: Nieprawda.
Poseł Bogdan Rzońca: Nieprawda.
Poseł Bogdan Rzońca: Nieprawda.
Poseł Bogdan Rzońca: Nieprawda.
Poseł Bogdan Rzońca: O czym ty mówisz?
Poseł Bogdan Rzońca: Oczywiście, że jest.
Poseł Bogdan Rzońca: Plagiat!
Poseł Bogdan Rzońca: Plagiat!
Poseł Bogdan Rzońca: Plagiat! Plagiat!
Poseł Bogdan Rzońca: Podkarpacia.
Poseł Bogdan Rzońca: Pokażcie Platformie.
Poseł Bogdan Rzońca: Policji!
Poseł Bogdan Rzońca: Przyjęliśmy przecież.
Poseł Bogdan Rzońca: Samorządy są zadłużone. Zadłużyliście samorządy.
Poseł Bogdan Rzońca: Słabe. Słabiutkie. Beznadziejne.
Poseł Bogdan Rzońca: Strata czasu.
Poseł Bogdan Rzońca: Strata czasu.
Poseł Bogdan Rzońca: Tak, tak, ale ciszej…
Poseł Bogdan Rzońca: To jest strata czasu.
Poseł Bogdan Rzońca: To jest wejście.
Poseł Bogdan Rzońca: To jest żart, panie pośle.
Poseł Bogdan Rzońca: To już było.
Poseł Bogdan Rzońca: To po co je zadajesz?
Poseł Bogdan Rzońca: To trzeba go poprawić.
Poseł Bogdan Rzońca: Wina Platformy.
Poseł Bogdan Rzońca: Wolniej, ciszej, ciszej.
Poseł Bogdan Rzońca: Wolniej, wolniej mów.
Poseł Bogdan Rzońca: Wołomin.
Poseł Bogdan Rzońca: Wyżej.
Poseł Bogdan Rzońca: Z PSL-em.
Poseł Bogdan Rzońca: Żyjemy, żyjemy.
Poseł Bogusław Sonik: 10 mln jeden odwiert.
Poseł Bogusław Sonik: Będzie umiała.
Poseł Bogusław Sonik: Pani się dowiaduje.
Poseł Bogusław Sonik: Wierzącym czy niewierzącym?
Poseł Borys Budka: ? propo.
Poseł Borys Budka: 3 mln dzieci, 500+.
Poseł Borys Budka: A dokładnie 3 grudnia.
Poseł Borys Budka: A kto to położył, w którym roku?
Poseł Borys Budka: A wreszcie nie konstytucja.
Poseł Borys Budka: Ale jest sąd najwyższy.
Poseł Borys Budka: Ale nie dla władzy wykonawczej.
Poseł Borys Budka: Ale to nie jest sprawozdanie komisji.
Poseł Borys Budka: Będą codziennością.
Poseł Borys Budka: Bo inaczej by składu nie było.
Poseł Borys Budka: Brawo!
Poseł Borys Budka: Burzliwe owacje.
Poseł Borys Budka: Bzdury gada!
Poseł Borys Budka: Bzdury!
Poseł Borys Budka: Bzdury.
Poseł Borys Budka: Chyba 2015 r.
Poseł Borys Budka: Czas!
Poseł Borys Budka: Czas.
Poseł Borys Budka: Do kogo to było pytanie?
Poseł Borys Budka: Dokładnie.
Poseł Borys Budka: Dzięki wam.
Poseł Borys Budka: Ha, ha, ha.
Poseł Borys Budka: Ha!
Poseł Borys Budka: Jak wy tak będziecie krzyczeć, to my tu 8 lat głosować będziemy.
Poseł Borys Budka: Jedna partia, jedna racja.
Poseł Borys Budka: Jeszcze raz…
Poseł Borys Budka: Kibole.
Poseł Borys Budka: Kłamstwo!
Poseł Borys Budka: Kłamstwo.
Poseł Borys Budka: Kto?
Poseł Borys Budka: Łaskawość.
Poseł Borys Budka: Na przykład łamanie konstytucji.
Poseł Borys Budka: Najpierw ją produkowaliście sami.
Poseł Borys Budka: Nie. Proszę jeszcze raz, śmiało.
Poseł Borys Budka: No, inaczej się nie da.
Poseł Borys Budka: On jest w ciągłym delikcie.
Poseł Borys Budka: ONR!
Poseł Borys Budka: Ooo, naprawdę…
Poseł Borys Budka: Owacje na stojąco.
Poseł Borys Budka: Owacje.
Poseł Borys Budka: Panie nie?
Poseł Borys Budka: Permanentny.
Poseł Borys Budka: Poczekamy na Trybunał Stanu.
Poseł Borys Budka: Polak to nie Europejczyk?
Poseł Borys Budka: Posła Budki.
Poseł Borys Budka: PRL!
Poseł Borys Budka: Proszę mnie nie uciszać, pani poseł.
Poseł Borys Budka: Przestań dogadywać.
Poseł Borys Budka: Przykład: Barbara Blida.
Poseł Borys Budka: Sądu.
Poseł Borys Budka: Sejm.
Poseł Borys Budka: Siedzieć będziemy w komisji.
Poseł Borys Budka: Skąd wynikające?
Poseł Borys Budka: Sprostowanie.
Poseł Borys Budka: Sprostowanie.
Poseł Borys Budka: Staszek, ty wstydu nie masz.
Poseł Borys Budka: Tak, w ciągu godziny.
Poseł Borys Budka: Tak.
Poseł Borys Budka: To wtedy upomni pan?
Poseł Borys Budka: To, co jest po PRL.
Poseł Borys Budka: W trybie sprostowania, panie marszałku.
Poseł Borys Budka: Wiemy.
Poseł Borys Budka: Właśnie!
Poseł Borys Budka: Wstydź się.
Poseł Borys Budka: Wstydź się. Łżesz jak z nut.
Poseł Borys Budka: Wypłaciliście.
Poseł Bożena Borys-Szopa: A w Niemczech? A w Austrii?
Poseł Bożena Borys-Szopa: Brak wiedzy.
Poseł Bożena Borys-Szopa: Brawo!
Poseł Bożena Borys-Szopa: Bzdura.
Poseł Bożena Borys-Szopa: Bzdura.
Poseł Bożena Borys-Szopa: Bzdura.
Poseł Bożena Borys-Szopa: Czas się skończył.
Poseł Bożena Borys-Szopa: Czas, pani marszałek.
Poseł Bożena Borys-Szopa: Dla członków, nie dla posłów.
Poseł Bożena Borys-Szopa: Do rzeczy!
Poseł Bożena Borys-Szopa: Hipokryzja. Z kim?
Poseł Bożena Borys-Szopa: Ja pytałam o 2013 r.
Poseł Bożena Borys-Szopa: Koniec. Czas.
Poseł Bożena Borys-Szopa: PSL się obudziło.
Poseł Bożena Borys-Szopa: To jest moja pierwsza kadencja.
Poseł Bożena Borys-Szopa: Wstydźcie się!
Poseł Bożena Borys-Szopa: Z kim konsultowaliście?
Poseł Bożena Kamińska: Ale większość nie słyszy, bo jej nie ma.
Poseł Bożena Kamińska: Będzie taka poprawka.
Poseł Bożena Kamińska: Głosowanie, tak jest, natychmiast.
Poseł Bożena Kamińska: Ja jestem, proszę mnie tu zauważać.
Poseł Bożena Kamińska: Na pewno nie, bo nie ma takiego. To jest kłamstwo.
Poseł Bożena Kamińska: Nie powiedział pan.
Poseł Bożena Kamińska: Nie wszędzie, proszę nie generalizować.
Poseł Bożena Kamińska: Nie wszędzie.
Poseł Bożena Kamińska: O! To się powołuje.
Poseł Bożena Kamińska: Pan to potwierdza.
Poseł Bożena Kamińska: Panie marszałku, czas już dawno się skończył.
Poseł Bożena Kamińska: Przewiduje zwolnienia w art. 5.
Poseł Bożena Kamińska: Tak jest.
Poseł Bożena Kamińska: Tak jest.
Poseł Bożena Kamińska: Vice versa.
Poseł Bożena Kamińska: W kwestii sprostowania.
Poseł Bożena Kamińska: Właśnie tę konstytucję łamiecie.
Poseł Bożena Kamińska: Wszystko likwidujecie, to się śmiejecie.
Poseł Bożena Kamińska: Zapowiedź dobrej zmiany.
Poseł Cezary Grabarczyk: 1 tys. zł przez cały rok.
Poseł Cezary Grabarczyk: A gdzie ten audyt?
Poseł Cezary Grabarczyk: A kiedy ślubowanie sędziów?
Poseł Cezary Grabarczyk: A kryzys?
Poseł Cezary Grabarczyk: A kto przygotował projekt? Kto rozpisał przetarg?
Poseł Cezary Grabarczyk: A którego?
Poseł Cezary Grabarczyk: Ale bez cenzury w Sejmie!
Poseł Cezary Grabarczyk: Ale bredzi!
Poseł Cezary Grabarczyk: Ale co pan jest, w jakim…
Poseł Cezary Grabarczyk: Ale my chcemy…
Poseł Cezary Grabarczyk: Ale nie chcecie powiedzieć.
Poseł Cezary Grabarczyk: Ale nie wolno się na to godzić.
Poseł Cezary Grabarczyk: Ale niech mówi do rzeczy.
Poseł Cezary Grabarczyk: Art. 180 konstytucji…
Poseł Cezary Grabarczyk: Będzie.
Poseł Cezary Grabarczyk: Bez końca będziemy bronić demokracji.
Poseł Cezary Grabarczyk: Bez końca.
Poseł Cezary Grabarczyk: Bo był kryzys.
Poseł Cezary Grabarczyk: Bo przyszli barbarzyńcy.
Poseł Cezary Grabarczyk: Bo zło trzeba potępiać.
Poseł Cezary Grabarczyk: Brawo, Raniewicz.
Poseł Cezary Grabarczyk: Brawo, Stefan, brawo!
Poseł Cezary Grabarczyk: Brawo!
Poseł Cezary Grabarczyk: Brawo!
Poseł Cezary Grabarczyk: Brawo!
Poseł Cezary Grabarczyk: Brawo!
Poseł Cezary Grabarczyk: Brawo!
Poseł Cezary Grabarczyk: Brawo!
Poseł Cezary Grabarczyk: Brawo!
Poseł Cezary Grabarczyk: Brawo.
Poseł Cezary Grabarczyk: Brawo.
Poseł Cezary Grabarczyk: Celne pytanie.
Poseł Cezary Grabarczyk: Cenzura wyszła z mody.
Poseł Cezary Grabarczyk: Chcemy, chcemy.
Poseł Cezary Grabarczyk: Co ty bredzisz?
Poseł Cezary Grabarczyk: Czas minął.
Poseł Cezary Grabarczyk: Do wszystkich.
Poseł Cezary Grabarczyk: Dobrą.
Poseł Cezary Grabarczyk: Dochodzimy do drugiego ostrzeżenia.
Poseł Cezary Grabarczyk: Dziewiątego…
Poseł Cezary Grabarczyk: Głos za, panie marszałku.
Poseł Cezary Grabarczyk: Idź na całość!
Poseł Cezary Grabarczyk: Ja też.
Poseł Cezary Grabarczyk: Jak to nieprawda?
Poseł Cezary Grabarczyk: Jakie jest stanowisko ministra?
Poseł Cezary Grabarczyk: Jeszcze nie.
Poseł Cezary Grabarczyk: Jeszcze premier Gowin.
Poseł Cezary Grabarczyk: Kiedy ślubowanie sędziów?
Poseł Cezary Grabarczyk: Kłamiesz!
Poseł Cezary Grabarczyk: Kłamstwo.
Poseł Cezary Grabarczyk: Kłamstwo.
Poseł Cezary Grabarczyk: Kto rozpisał przetarg? Sprawdź.
Poseł Cezary Grabarczyk: Lepiej późno niż wcale.
Poseł Cezary Grabarczyk: Lizus.
Poseł Cezary Grabarczyk: Łubu-dubu!
Poseł Cezary Grabarczyk: Mamy Kurskiego popierać w telewizji?
Poseł Cezary Grabarczyk: Marszałek coś mówi.
Poseł Cezary Grabarczyk: Można, można.
Poseł Cezary Grabarczyk: Musimy reagować.
Poseł Cezary Grabarczyk: My chcemy się przygotować.
Poseł Cezary Grabarczyk: My dajemy.
Poseł Cezary Grabarczyk: My żądamy zdjęcia.
Poseł Cezary Grabarczyk: My?
Poseł Cezary Grabarczyk: Na pewno.
Poseł Cezary Grabarczyk: Najpierw podstawa prawna.
Poseł Cezary Grabarczyk: Nawet Jarosław raz świeci, raz nie świeci.
Poseł Cezary Grabarczyk: Nie był posłem.
Poseł Cezary Grabarczyk: Nie było lotu, bo był wybuch.
Poseł Cezary Grabarczyk: Nie było.
Poseł Cezary Grabarczyk: Nie ma rozgrzeszenia.
Poseł Cezary Grabarczyk: Nie nastąpi.
Poseł Cezary Grabarczyk: Nie pokrzykuje wcale.
Poseł Cezary Grabarczyk: Nie wolno! Jakim prawem?
Poseł Cezary Grabarczyk: Nie wyrok, tylko postanowienie.
Poseł Cezary Grabarczyk: Nie, już od pół roku macie własne.
Poseł Cezary Grabarczyk: Niedobrze, niedobrze.
Poseł Cezary Grabarczyk: Nieważne, nie ucz nas moralności.
Poseł Cezary Grabarczyk: No, ale jak kłamie? Jak kłamie?
Poseł Cezary Grabarczyk: Ooo!
Poseł Cezary Grabarczyk: Opublikować wyrok.
Poseł Cezary Grabarczyk: Opublikowania wyroku.
Poseł Cezary Grabarczyk: Opublikuj.
Poseł Cezary Grabarczyk: Pakiet demokratyczny.
Poseł Cezary Grabarczyk: Pan marszałek przed chwilą pouczył, że tylko do wnioskodawcy.
Poseł Cezary Grabarczyk: Panie marszałku, no…
Poseł Cezary Grabarczyk: Panie marszałku, to jest skandal.
Poseł Cezary Grabarczyk: Panie marszałku…
Poseł Cezary Grabarczyk: Piątego.
Poseł Cezary Grabarczyk: Prawda w oczy kole.
Poseł Cezary Grabarczyk: Prochy trzeba brać.
Poseł Cezary Grabarczyk: Proszę się nie krępować.
Poseł Cezary Grabarczyk: Przecież dopuścił pan do głosu.
Poseł Cezary Grabarczyk: Przeczytaj ustawę o prokuraturze.
Poseł Cezary Grabarczyk: Przeczytaj wczorajszy sondaż.
Poseł Cezary Grabarczyk: Przed chwilą też?
Poseł Cezary Grabarczyk: Przekonaj prezesa.
Poseł Cezary Grabarczyk: Pytanie było.
Poseł Cezary Grabarczyk: Reprezentujemy naród.
Poseł Cezary Grabarczyk: Sędziowie są nieusuwalni.
Poseł Cezary Grabarczyk: Skandal!
Poseł Cezary Grabarczyk: Skandal!
Poseł Cezary Grabarczyk: Skróconą debatę.
Poseł Cezary Grabarczyk: Śmiało.
Poseł Cezary Grabarczyk: Specjalista od koni.
Poseł Cezary Grabarczyk: Sprostowanie.
Poseł Cezary Grabarczyk: Sprostowanie.
Poseł Cezary Grabarczyk: Suski, milcz, Suski milcz.
Poseł Cezary Grabarczyk: Tak jest!
Poseł Cezary Grabarczyk: Tak.
Poseł Cezary Grabarczyk: Tak.
Poseł Cezary Grabarczyk: Tak.
Poseł Cezary Grabarczyk: Taka była konkretna cena.
Poseł Cezary Grabarczyk: Takiej koniunkcji nie ma.
Poseł Cezary Grabarczyk: Teraz ona mówi.
Poseł Cezary Grabarczyk: To było chamskie.
Poseł Cezary Grabarczyk: To było śmieszne? Żałosne.
Poseł Cezary Grabarczyk: To jest dowód.
Poseł Cezary Grabarczyk: To jest taka kultura.
Poseł Cezary Grabarczyk: To kłamstwo!
Poseł Cezary Grabarczyk: To poprośmy marszałka, niech odpowie.
Poseł Cezary Grabarczyk: To się nazywa spowiedź powszechna.
Poseł Cezary Grabarczyk: To się zaraz przekonasz.
Poseł Cezary Grabarczyk: To Trwam chyba.
Poseł Cezary Grabarczyk: Trzymamy za słowo, że na każde dziecko.
Poseł Cezary Grabarczyk: Ty mówisz do nas?
Poseł Cezary Grabarczyk: Ty nas moralności nie ucz.
Poseł Cezary Grabarczyk: Tylko fragment roty.
Poseł Cezary Grabarczyk: Ułaskawił.
Poseł Cezary Grabarczyk: W Holandii - 50, mówiłem.
Poseł Cezary Grabarczyk: W Holandii - 50.
Poseł Cezary Grabarczyk: W jakim trybie?
Poseł Cezary Grabarczyk: W trybunale.
Poseł Cezary Grabarczyk: Wniosek o medal.
Poseł Cezary Grabarczyk: Wróć, komuno!
Poseł Cezary Grabarczyk: Z Trybunałem Konstytucyjnym.
Poseł Cezary Grabarczyk: Zabić handel.
Poseł Cezary Grabarczyk: Zacznij od siebie.
Poseł Cezary Grabarczyk: Żartowniś.
Poseł Cezary Grabarczyk: Zmień adresata.
Poseł Cezary Tomczyk: 2012 r.
Poseł Cezary Tomczyk: A której?
Poseł Cezary Tomczyk: A wy nie likwidujecie tej niezawisłości?
Poseł Cezary Tomczyk: Aaa, to okej, to w ogóle nie ma problemu.
Poseł Cezary Tomczyk: Ale cała?
Poseł Cezary Tomczyk: Ale to chyba lepiej po rosyjsku.
Poseł Cezary Tomczyk: Ale wy oceniacie po, taka jest różnica: przed i po.
Poseł Cezary Tomczyk: Ale wy rządzicie, macie większość.
Poseł Cezary Tomczyk: Austria ’33.
Poseł Cezary Tomczyk: Chłopie, daj zagłosować.
Poseł Cezary Tomczyk: Chodzi o kasę.
Poseł Cezary Tomczyk: Co to jest?
Poseł Cezary Tomczyk: Co to znaczy ˝kierunkowe projekty zmian˝? Nic.
Poseł Cezary Tomczyk: Coś tam, coś tam.
Poseł Cezary Tomczyk: Do rzeczy!
Poseł Cezary Tomczyk: Do rzeczy!
Poseł Cezary Tomczyk: Dobra zmiana.
Poseł Cezary Tomczyk: Dobrej zmiany. Mocnej zmiany.
Poseł Cezary Tomczyk: Dobrze, że 20 sędziów nie zapisaliście w ustawie.
Poseł Cezary Tomczyk: Hańba!
Poseł Cezary Tomczyk: Ile Jasiński?
Poseł Cezary Tomczyk: Jak zamkniecie wszystkie oddziały.
Poseł Cezary Tomczyk: Jakaś odpowiedź?
Poseł Cezary Tomczyk: Już tak nie jest.
Poseł Cezary Tomczyk: Kara finansowa!
Poseł Cezary Tomczyk: Kara finansowa.
Poseł Cezary Tomczyk: Misiewicze, Misiewicze!
Poseł Cezary Tomczyk: Na TKM.
Poseł Cezary Tomczyk: Nie jesteśmy na ty, a ty jesteś rycerzem rządu.
Poseł Cezary Tomczyk: Nie krzycz!
Poseł Cezary Tomczyk: Nie ma takiego trybu, pani marszałek.
Poseł Cezary Tomczyk: Nie przesadzajmy z tym ˝szanowny˝.
Poseł Cezary Tomczyk: Nie ten temat.
Poseł Cezary Tomczyk: Nie.
Poseł Cezary Tomczyk: O faktycznie, to są już inne podpisy, gorsze.
Poseł Cezary Tomczyk: O godz. 6 rano.
Poseł Cezary Tomczyk: O, dobra zmiana.
Poseł Cezary Tomczyk: Odpowiedź?
Poseł Cezary Tomczyk: Oj tam, oj tam.
Poseł Cezary Tomczyk: Panie marszałku, kara finansowa!
Poseł Cezary Tomczyk: Panie marszałku…
Poseł Cezary Tomczyk: Permanentnego. Nie to słowo.
Poseł Cezary Tomczyk: Piotrek, ale on ukradł ten aparat.
Poseł Cezary Tomczyk: Podziękuje pan, jak załatwicie sprawę.
Poseł Cezary Tomczyk: Pokażcie ten raport.
Poseł Cezary Tomczyk: Prezes!
Poseł Cezary Tomczyk: Przed prokuratorem.
Poseł Cezary Tomczyk: Robicie to w spółkach Skarbu Państwa. Nie wiem, czy dokładnie to…
Poseł Cezary Tomczyk: Sobie dziękujesz? Pierwszy minister, który dziękuje sam sobie.
Poseł Cezary Tomczyk: Tak żebyśmy wszyscy mogli głosować na dwie ręce.
Poseł Cezary Tomczyk: To jest mównica.
Poseł Cezary Tomczyk: To jest w ustawie.
Poseł Cezary Tomczyk: To miał być przeciwny wniosek.
Poseł Cezary Tomczyk: To nie wiec, to nie konwencja.
Poseł Cezary Tomczyk: To wysłuchanie publiczne w takim razie.
Poseł Cezary Tomczyk: Trybunał Stanu to dla was.
Poseł Cezary Tomczyk: Trybunał Stanu!
Poseł Cezary Tomczyk: Uderz w stół…
Poseł Cezary Tomczyk: W jakim trybie?
Poseł Cezary Tomczyk: Waszą arogancję też trzeba zauważyć.
Poseł Cezary Tomczyk: Wizję głosowania na dwie ręce.
Poseł Czesław Hoc: Sami sobie wytłumaczyli.
Poseł Czesław Mroczek: ? propos usuwania - pracownicy AON-u.
Poseł Czesław Mroczek: ˝Głos˝! Co z tą reklamą w ˝Głosie˝?
Poseł Czesław Mroczek: A ta prawdziwa afera, ta główna?
Poseł Czesław Mroczek: A w kwietniu było inaczej.
Poseł Czesław Mroczek: A wam ciągle piszą.
Poseł Czesław Mroczek: Ale najpierw są zwolnieni.
Poseł Czesław Mroczek: Bez tej ustawy można to zrobić.
Poseł Czesław Mroczek: Brawo, pani poseł, brawo.
Poseł Czesław Mroczek: Brawo!
Poseł Czesław Mroczek: Brawo!
Poseł Czesław Mroczek: Brawo!
Poseł Czesław Mroczek: Brednie.
Poseł Czesław Mroczek: Bzdura.
Poseł Czesław Mroczek: Do rzeczy.
Poseł Czesław Mroczek: Dobra zmiana.
Poseł Czesław Mroczek: Dobrze byłoby wiedzieć coś na temat polskich Sił Zbrojnych.
Poseł Czesław Mroczek: Głośniej.
Poseł Czesław Mroczek: Jak ludzi traktujecie?
Poseł Czesław Mroczek: Jak można przerywać?
Poseł Czesław Mroczek: Jak za komuny.
Poseł Czesław Mroczek: Jak za komuny.
Poseł Czesław Mroczek: Jakim pozorem?
Poseł Czesław Mroczek: Jako poseł sprawozdawca pan kłamie i to jest skandal, tego jeszcze nie było.
Poseł Czesław Mroczek: Jest zagrożona przez wasze rządy.
Poseł Czesław Mroczek: Kto to mówi?
Poseł Czesław Mroczek: Kukiz się cieszy.
Poseł Czesław Mroczek: Kwatera główna.
Poseł Czesław Mroczek: Macie większość bolszewicką.
Poseł Czesław Mroczek: Macie większość.
Poseł Czesław Mroczek: Miliarda.
Poseł Czesław Mroczek: Może wystąpienie jakieś by pan wygłosił?
Poseł Czesław Mroczek: Nie, nie wystarczy, panie marszałku. Prosimy o 1,5 minuty.
Poseł Czesław Mroczek: No to poprawcie tę procedurę.
Poseł Czesław Mroczek: O którym szaleństwie mówicie?
Poseł Czesław Mroczek: Pani poseł z PiS-u to mówiła.
Poseł Czesław Mroczek: Pieniądze pan próbował brać czy pan brał?
Poseł Czesław Mroczek: Po 7 miesiącach wypadałoby coś wiedzieć.
Poseł Czesław Mroczek: Proszę poczekać na własnych posłów.
Poseł Czesław Mroczek: Pytanie, przed kim będą bronić. Może przed sobą.
Poseł Czesław Mroczek: Są granice.
Poseł Czesław Mroczek: Są od 2 lat.
Poseł Czesław Mroczek: Skandal.
Poseł Czesław Mroczek: Tak, broń magnetyczna.
Poseł Czesław Mroczek: To pani obraża.
Poseł Czesław Mroczek: Towarzyszu…
Poseł Czesław Mroczek: W Ameryce Murzynów biją.
Poseł Czesław Mroczek: Widzimy.
Poseł Czesław Mroczek: Wola prezesa.
Poseł Czesław Mroczek: Wszyscy rozumieją.
Poseł Czesław Mroczek: Z czego?
Poseł Czesław Mroczek: Żeby się wypowiadać, to trzeba coś wiedzieć.
Poseł Czesław Mroczek: Zobaczymy.
Poseł Czesław Sobierajski: Kelnerzy ustalili…
Poseł Danuta Pietraszewska skanduje: El-ba-now-scy!
Poseł Danuta Pietraszewska: 3 mld, 3 mld…
Poseł Danuta Pietraszewska: 3 mln - SKOK-i.
Poseł Danuta Pietraszewska: A co na to wasz szef? Co będzie śpiewał teraz?
Poseł Danuta Pietraszewska: A pani chce w miesiąc.
Poseł Danuta Pietraszewska: A wasz Kukiz śpiewa: ˝Jestem Ślązakiem˝, i co?
Poseł Danuta Pietraszewska: Ale my mówimy o etniczności.
Poseł Danuta Pietraszewska: Ale tylko z PiS.
Poseł Danuta Pietraszewska: Chodzi o to, żebyście się zgodzili…
Poseł Danuta Pietraszewska: Czas.
Poseł Danuta Pietraszewska: Część pytania.
Poseł Danuta Pietraszewska: Jeżeli powołacie odrębną komisję do SKOK-ów, to okej.
Poseł Danuta Pietraszewska: Mazowiecki nie był?
Poseł Danuta Pietraszewska: Mogliście nie zwalniać.
Poseł Danuta Pietraszewska: Możesz o 42 sekundy więcej.
Poseł Danuta Pietraszewska: Myśmy otworzyli piękne muzeum.
Poseł Danuta Pietraszewska: Nie narodowości.
Poseł Danuta Pietraszewska: Nie zapewniliście miejsc pracy.
Poseł Danuta Pietraszewska: Nie.
Poseł Danuta Pietraszewska: Oszukujecie.
Poseł Danuta Pietraszewska: Rzeczywistość zaklina, Matko Święta.
Poseł Danuta Pietraszewska: Tak jak ze SKOK-ami.
Poseł Dariusz Bąk: Co ona mówi?
Poseł Dariusz Bąk: Dla opozycji.
Poseł Dariusz Kubiak: …na cmentarzach i na stacjach benzynowych…
Poseł Dariusz Piontkowski: Akurat z finansami nie ma nic wspólnego ta poprawka, panie pośle.
Poseł Dariusz Piontkowski: Ale my nie zabraniamy. Dzieci 6-letnie będą mogły pójść.
Poseł Dariusz Piontkowski: Co ma piernik do wiatraka?
Poseł Dariusz Piontkowski: Co robiła Platforma przez ten czas?
Poseł Dariusz Piontkowski: Co to ma wspólnego z poprawką?
Poseł Dariusz Piontkowski: Co za problem, żeby stało się podstawówką?
Poseł Dariusz Piontkowski: Czy inne elementy waszego programu też…
Poseł Dariusz Piontkowski: Dokładnie.
Poseł Dariusz Piontkowski: Głupoty opowiada pan już zupełnie.
Poseł Dariusz Piontkowski: Pani czytała projekt ustawy w ogóle?
Poseł Dariusz Piontkowski: Panie pośle, pan z kosmosu chyba spadł.
Poseł Dariusz Piontkowski: Spuścizna po rządzie Platformy.
Poseł Dariusz Piontkowski: Sześciolatków jest dwa razy więcej niż czterolatków czy trzylatków.
Poseł Dariusz Piontkowski: Szkoda, pani poseł, że nie chce pani dać maturzystom szansy sprawdzenia, jakie uzyskali wyniki.
Poseł Dariusz Piontkowski: Szkoda, że przez poprzednie lata tego nie zrobiliście.
Poseł Dariusz Piontkowski: Tak jest.
Poseł Dariusz Piontkowski: To nie tak. To jest S8, to jest obok.
Poseł Dariusz Piontkowski: Wtedy przymusowo posyłaliście sześciolatki do szkoły.
Poseł Dariusz Piontkowski: Wy zmusiliście do pójścia do szkoły wcześniej, niż chciał…
Poseł Dariusz Piontkowski: Zmienimy.
Poseł Dominik Tarczyński: …4, 3, 2, 1, 0.
Poseł Dominik Tarczyński: …kandydata.
Poseł Dominik Tarczyński: 120 wniosków o ogłoszenie przerwy.
Poseł Dominik Tarczyński: 360% normy.
Poseł Dominik Tarczyński: 5 sekund…
Poseł Dominik Tarczyński: 8 lat to za mało, tak?
Poseł Dominik Tarczyński: 8 lat.
Poseł Dominik Tarczyński: 8 lat.
Poseł Dominik Tarczyński: A ˝przepraszam˝?
Poseł Dominik Tarczyński: A co robisz?
Poseł Dominik Tarczyński: A co z Elewarrem?
Poseł Dominik Tarczyński: A co z subwencją?
Poseł Dominik Tarczyński: A co z tą subwencją?
Poseł Dominik Tarczyński: A co? Będą zwroty, panie ministrze?
Poseł Dominik Tarczyński: A co? Jest posłem.
Poseł Dominik Tarczyński: A kto był na gazie wczoraj w nocy?
Poseł Dominik Tarczyński: A kto o przerwy prosi?
Poseł Dominik Tarczyński: A kto podniósł VAT?
Poseł Dominik Tarczyński: A ma pan dostęp do dokumentów?
Poseł Dominik Tarczyński: A na czyjej?
Poseł Dominik Tarczyński: A nam się udało, dzięki za uznanie.
Poseł Dominik Tarczyński: A tam, drobne.
Poseł Dominik Tarczyński: A ty ilu przyjmujesz, Andżela? Ilu przyjmujesz?
Poseł Dominik Tarczyński: A, czyli nie domagamy się praw, tak? Super.
Poseł Dominik Tarczyński: Aaa… Szok.
Poseł Dominik Tarczyński: Ale absolutnie bardzo dobra.
Poseł Dominik Tarczyński: Ale co to za hejt?
Poseł Dominik Tarczyński: Ale o takie coś? Co to za zwrot?
Poseł Dominik Tarczyński: Ale pizzę dostarczali.
Poseł Dominik Tarczyński: Ale przez 8 lat nawet jedno dziecko nie dostało…
Poseł Dominik Tarczyński: Ale to są pytania…
Poseł Dominik Tarczyński: Andżela Merkel.
Poseł Dominik Tarczyński: Andżela, co ty robisz?
Poseł Dominik Tarczyński: Andżela, tylko spokój.
Poseł Dominik Tarczyński: Andżela!
Poseł Dominik Tarczyński: Andżela…
Poseł Dominik Tarczyński: Bardzo dobrze.
Poseł Dominik Tarczyński: Bardzo się ciszymy.
Poseł Dominik Tarczyński: Będzie plaga szarańczy czy nie?
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo prokuratura, brawo prokuratura!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo, Andrzej!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo, bardzo dobrze.
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo, Bożenka!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo, brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo, brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo, dzięki. Uwaga, słuchamy. Da radę?
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo, Jakub.
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo, Krzysiek.
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo, Maciej!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo, Maciej!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo, Marysia!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo, myszka!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo, najlepsze doświadczenie.
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo, nie ma kartki. Uwaga, słuchamy.
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo, panie ministrze.
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo, sami sobie wybierali kontrakty.
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo! Brawo PO!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo! Brawo, Sławek!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo! Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo! Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo! Brawo! Cesarstwo greckie.
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo! Super!
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo.
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo.
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo.
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo.
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo.
Poseł Dominik Tarczyński: Brawo.
Poseł Dominik Tarczyński: Brawurowo, to jest prawda.
Poseł Dominik Tarczyński: Było mówione.
Poseł Dominik Tarczyński: Cały drżę.
Poseł Dominik Tarczyński: Co na to Rysiek?
Poseł Dominik Tarczyński: Co za brednie? A co z podpisami, co z referendum?
Poseł Dominik Tarczyński: Cokolwiek.
Poseł Dominik Tarczyński: Czas!
Poseł Dominik Tarczyński: Dajcie spokój, dziewczyny.
Poseł Dominik Tarczyński: Dajesz, jedziesz, Michał!
Poseł Dominik Tarczyński: Dla szóstej ligi hokeja.
Poseł Dominik Tarczyński: Dobra dykcja.
Poseł Dominik Tarczyński: Dobre!
Poseł Dominik Tarczyński: Dobrze przeczytane.
Poseł Dominik Tarczyński: Dobrze.
Poseł Dominik Tarczyński: Dokładnie, brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Dokładnie, brawo.
Poseł Dominik Tarczyński: Dokładnie, brawo.
Poseł Dominik Tarczyński: Dokładnie.
Poseł Dominik Tarczyński: Dokładnie.
Poseł Dominik Tarczyński: Dokładnie.
Poseł Dominik Tarczyński: Dokładnie.
Poseł Dominik Tarczyński: Dokładnie.
Poseł Dominik Tarczyński: Dokładnie.
Poseł Dominik Tarczyński: Dokładnie.
Poseł Dominik Tarczyński: Dokładnie. Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Dzięki.
Poseł Dominik Tarczyński: Elewarr pomoże.
Poseł Dominik Tarczyński: Elewarr zapłaci.
Poseł Dominik Tarczyński: Elewarr!
Poseł Dominik Tarczyński: Elewarr.
Poseł Dominik Tarczyński: Europejczycy.
Poseł Dominik Tarczyński: Francja.
Poseł Dominik Tarczyński: Gdzie jest marszałek?
Poseł Dominik Tarczyński: Ha, ha, ha!
Poseł Dominik Tarczyński: Ha, ha, ha! Brawa!
Poseł Dominik Tarczyński: Ha, ha, ha.
Poseł Dominik Tarczyński: Ha, ha, ha. Brawo, piękne!
Poseł Dominik Tarczyński: I 19 zniknęło. Nie ma.
Poseł Dominik Tarczyński: I co? Brawo.
Poseł Dominik Tarczyński: I na cmentarzu. Śmietnik i cmentarz.
Poseł Dominik Tarczyński: I tam został.
Poseł Dominik Tarczyński: Ja zapłacę.
Poseł Dominik Tarczyński: Jak nie? A co robisz?
Poseł Dominik Tarczyński: Jak zawsze.
Poseł Dominik Tarczyński: Jaka konstytucja obowiązuje?
Poseł Dominik Tarczyński: Jakaś wirtualna polityka.
Poseł Dominik Tarczyński: Jakie słabe to jest.
Poseł Dominik Tarczyński: Jankowi Buremu daj szansę.
Poseł Dominik Tarczyński: Jedziesz, Michał, jedziesz!
Poseł Dominik Tarczyński: Jestem spokojny.
Poseł Dominik Tarczyński: Jesteśmy, halo.
Poseł Dominik Tarczyński: Kandydat…
Poseł Dominik Tarczyński: Konkrety.
Poseł Dominik Tarczyński: Konstytucja to która jest?
Poseł Dominik Tarczyński: Krucjaty.
Poseł Dominik Tarczyński: Krzysiu, a nad Lasami Państwowymi to o której głosowaliście?
Poseł Dominik Tarczyński: Kto przewalutował kredyt?
Poseł Dominik Tarczyński: Kto przewalutował?
Poseł Dominik Tarczyński: Która konstytucja jest teraz?
Poseł Dominik Tarczyński: Ładnie pani czyta.
Poseł Dominik Tarczyński: Lewar, lewar mamy.
Poseł Dominik Tarczyński: Ludzie, to jest zagrożenie życia.
Poseł Dominik Tarczyński: Miliony podpisów.
Poseł Dominik Tarczyński: Mówił minister Ziobro, mówił minister skarbu.
Poseł Dominik Tarczyński: Można? Można.
Poseł Dominik Tarczyński: Na szczaw.
Poseł Dominik Tarczyński: Na szczaw.
Poseł Dominik Tarczyński: Nawet jeśli głosują na PO.
Poseł Dominik Tarczyński: Nic takiego nie powiedziałem.
Poseł Dominik Tarczyński: Nie było rezolucji żadnej.
Poseł Dominik Tarczyński: Nie mogę tego słuchać.
Poseł Dominik Tarczyński: Nie słychać.
Poseł Dominik Tarczyński: Nie w Sejmie.
Poseł Dominik Tarczyński: Nie wie, w którym zabiera głos?
Poseł Dominik Tarczyński: Nie, 360 stopni.
Poseł Dominik Tarczyński: Nie? To jest skandal.
Poseł Dominik Tarczyński: No jak nie?
Poseł Dominik Tarczyński: No jasne, jasne.
Poseł Dominik Tarczyński: No przecież macie wspólnego kandydata…
Poseł Dominik Tarczyński: O Boże…
Poseł Dominik Tarczyński: O Elewarr.
Poseł Dominik Tarczyński: O nie, nie, pani poseł…
Poseł Dominik Tarczyński: O takie coś?
Poseł Dominik Tarczyński: Oczywiście, że nie.
Poseł Dominik Tarczyński: Od carycy Katarzyny.
Poseł Dominik Tarczyński: Od lat.
Poseł Dominik Tarczyński: Od posła Pięty to się odczep.
Poseł Dominik Tarczyński: Odkrycie.
Poseł Dominik Tarczyński: Ojej!
Poseł Dominik Tarczyński: Ooo…
Poseł Dominik Tarczyński: Pan nie robi tu łaski nikomu!
Poseł Dominik Tarczyński: Pani była na tym kongresie?
Poseł Dominik Tarczyński: Pani poseł, proszę spojrzeć na mnie.
Poseł Dominik Tarczyński: Pani się zajmie hokejem.
Poseł Dominik Tarczyński: Pani zawsze czyta. Ale płynnie.
Poseł Dominik Tarczyński: Panie pośle…
Poseł Dominik Tarczyński: Po podpisaniu.
Poseł Dominik Tarczyński: Polskojęzycznej.
Poseł Dominik Tarczyński: Portal dla bezdomnych!
Poseł Dominik Tarczyński: Pracują.
Poseł Dominik Tarczyński: Prosimy o całość, panie ministrze.
Poseł Dominik Tarczyński: Przecież było mówione, że będą.
Poseł Dominik Tarczyński: Przecież każde jest imienne!
Poseł Dominik Tarczyński: Przecież ograniczyliśmy, Paweł.
Poseł Dominik Tarczyński: Przeprosić.
Poseł Dominik Tarczyński: Przerwę.
Poseł Dominik Tarczyński: Przestań krzyczeć. Nie krzycz.
Poseł Dominik Tarczyński: Przestań.
Poseł Dominik Tarczyński: Przynajmniej nie strzelano do górników. Kto strzelał do górników?
Poseł Dominik Tarczyński: Przynajmniej sztabek złota nie bierze.
Poseł Dominik Tarczyński: Przypadek.
Poseł Dominik Tarczyński: Rysiu przewalutował.
Poseł Dominik Tarczyński: Siadaj.
Poseł Dominik Tarczyński: Skandal!
Poseł Dominik Tarczyński: Skandal.
Poseł Dominik Tarczyński: Skandal.
Poseł Dominik Tarczyński: Śmiało.
Poseł Dominik Tarczyński: Subwencja.
Poseł Dominik Tarczyński: Super, jedziesz!
Poseł Dominik Tarczyński: Szach mat.
Poseł Dominik Tarczyński: Szarańcza będzie.
Poseł Dominik Tarczyński: Szok.
Poseł Dominik Tarczyński: Szok.
Poseł Dominik Tarczyński: Szok.
Poseł Dominik Tarczyński: Tak, dokładnie, brawo.
Poseł Dominik Tarczyński: Tak, tak.
Poseł Dominik Tarczyński: Tak, to prawda.
Poseł Dominik Tarczyński: Tak!
Poseł Dominik Tarczyński: Tak. Byli kopani.
Poseł Dominik Tarczyński: Telewizja to będzie, jak będziecie aresztowani.
Poseł Dominik Tarczyński: To było przed World Trade Center.
Poseł Dominik Tarczyński: To gdzie jest reszta?
Poseł Dominik Tarczyński: To jest hejt, a nie sprostowanie.
Poseł Dominik Tarczyński: To jest po prostu sabotaż.
Poseł Dominik Tarczyński: To jest prawda.
Poseł Dominik Tarczyński: To jest skandal, to jest sabotaż.
Poseł Dominik Tarczyński: To jest skandal!
Poseł Dominik Tarczyński: To jest właśnie to!
Poseł Dominik Tarczyński: To jest zdrada.
Poseł Dominik Tarczyński: To o rybach?
Poseł Dominik Tarczyński: To też przed World Trade Center.
Poseł Dominik Tarczyński: To też wspólny kandydat z Platformy.
Poseł Dominik Tarczyński: To wyślij zaproszenia na fejsie.
Poseł Dominik Tarczyński: To za waszych rządów.
Poseł Dominik Tarczyński: Tylko proszę czytać płynnie.
Poseł Dominik Tarczyński: U nich nie upadają firmy.
Poseł Dominik Tarczyński: Uwaga, będzie płynne czytanie.
Poseł Dominik Tarczyński: Wartości europejskie.
Poseł Dominik Tarczyński: Wiadomości…
Poseł Dominik Tarczyński: Właśnie nie, nie przyjdzie.
Poseł Dominik Tarczyński: Właśnie, brawo.
Poseł Dominik Tarczyński: Wyżej!
Poseł Dominik Tarczyński: Żadnego.
Poseł Dominik Tarczyński: Żadnym islamistom nie…
Poseł Dominik Tarczyński: Zakład?
Poseł Dominik Tarczyński: Zamkniemy Elewarr, tak.
Poseł Dominik Tarczyński: Zapłacił pan podatki?
Poseł Dominik Tarczyński: Zapłaćmy za to. Brawo!
Poseł Dominik Tarczyński: Zaproszono, wysłano zaproszenie.
Poseł Dominik Tarczyński: Zaskoczenie.
Poseł Dominik Tarczyński: Że będzie skok na Elewarr.
Poseł Dominik Tarczyński: Że jak będzie pan rządził, to będzie pan miał.
Poseł Dominik Tarczyński: Zemsta Donalda będzie słodka.
Poseł Dominik Tarczyński: Złoty mercedes.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: 8 lat!
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: 8 lat.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: A czterech dostało.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: A kiedy wyląduje w Turcji Komisja Wenecka?
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: A my w tamtej kadencji przeciwko waszym decyzjom…
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: A pana na posiedzeniu komisji nie było?
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: A po co wy tam jeździcie?
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: A to jest wyznacznik kultury w Nowoczesnej?
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Ad rem! Ad rem!
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Ad rem.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Ale dowcip!
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Ale inni sobie wyobrażają.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Ale jest Chmielowski.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Ale komu pan chce ubliżyć? Pan jest najlepszy, pan jest the best.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Ale my o rybach mówimy, panie pośle, o rybołóstwie!
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Ale na pewno nie Polonii.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Ale poseł nam ubliża.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Antoni, Antoni, no co ty wygadujesz?
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Boże, co za głupie pytanie. Jak można takie pytania zadawać?
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Brawo, pani poseł!
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Brawo!
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Chyba nie ta ustawa, panie pośle?
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Co z tego?
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Coś nowego, no coś nowego.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Coś takiego, przez 8 lat nie pamiętaliście o tym.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Czy można na temat projektu porozmawiać?
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Dlaczego dzieci tak nienawidzicie?
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Dokładnie to samo. Nie trzeba było tego robić w ostatniej kadencji. Jako komisja w tej sprawie apelowaliśmy, dokładnie w tej sprawie.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Dokładnie, bardzo dobre pytanie. Czy jest zarejestrowany w Berlinie taki ruch?
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Dokładnie.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Dokładnie.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Dzięki rodzicom.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Ha, ha, ha.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Ha, ha, ha.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: I teraz wyjdzie, że ich nie ma.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Jakie to są?
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Jasne, jasne. O Jezu, jaki mądry!
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Jeszcze o Jaruzelskim wspomnij.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Już ktoś zadawał to pytanie.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Każdy ma swoich.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Kłamiesz!
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Koniec czasu.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Kto ci to pisał?
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Łamiemy, łamiemy.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Masakra.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Możecie jechać do domu.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Można o tym projekcie prosić?
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Nam jakoś nie chcieliście odpowiadać na pytania.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Nauczcie się historii.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Nauczyć się czytać…
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Nie było nazwiska.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Nie ma czegoś takiego, jest TVP!
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Nie ma regulaminowej możliwości. Do mnie się pytań nie kieruje.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Nie ma takiej stoczni.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Nie martw się. Nie martw się.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Nie ośmieszaj się.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Nie potrafiliście tego zrobić wcześniej.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Niech nam poseł nie ubliża.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Nieprawda!
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Nieprawda!
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Nieprzepracowani…
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: No ładnie!
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: No właśnie, co się stało?
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: O Jezus…
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Oczywiście, tak.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Oczywiście.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Odpowiadałam na te pytania.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Pan wszystko rozumie, tylko pan biznes uprawiał.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Pani poseł, zdaje się, za Jaruzelskim płacze.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Panie pośle, ale w komisji o tym nie mówiliśmy.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Papierki lakmusowe. Wiadomo, kogo bronicie.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Platformy zapytajcie.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Po co ta arogancja? Po co ta arogancja?
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Po prostu, Marek, odkrywam cię na nowo.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Pouczaj swoje dzieci.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Powiedz to Francuzom i Niemcom!
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Powrót do źródeł, pani poseł, 20 lat, całe biuro polonijne. Zepsuliście wszystko.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Produkt zapłodnienia!
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Projekt.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Proszę słuchać i czytać.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Rybacy czekają, może pani poseł coś pożytecznego zrobić.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Rybacy czekają!
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Rybacy czekają.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Skandal! Siadaj!
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Słuchaj uchem, a nie brzuchem.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Specjaliści…
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Straszne, straszne.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Święta prawda.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Tak, tak.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Te książki i te informacje, o których pan poseł mówi. Proszę się doinformować. Słuchaj.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Teraz się przypomniało.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Testy były naukowe.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: To było omawiane, panie pośle.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: To nie jest sprostowanie.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: To po co ciągniesz temat?
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: To poczytaj.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Ty to sumienia nie masz.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Wałęsę też można oceniać.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Wniosek.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Wstyd.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Wy nie umieliście tego zrobić, to my zrobiliśmy.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Zastanówcie się, kogo wy bronicie.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Związkach zawodowych.
Poseł Dorota Niedziela odtwarza z telefonu dźwięk budzika
Poseł Dorota Niedziela: 6 godzin, ministrze, 6 godzin!
Poseł Dorota Niedziela: A jak rolnik będzie miał 600, to co wtedy?
Poseł Dorota Niedziela: A jakie błyskotliwe.
Poseł Dorota Niedziela: A jednak.
Poseł Dorota Niedziela: A kto wam budżet zestawił?
Poseł Dorota Niedziela: A może nie z kartki, pani poseł?
Poseł Dorota Niedziela: A nie działało to?
Poseł Dorota Niedziela: A rolnicy nie?
Poseł Dorota Niedziela: A wy swoją kontynuujecie.
Poseł Dorota Niedziela: A za zgodą?
Poseł Dorota Niedziela: Albo ponad podziałami.
Poseł Dorota Niedziela: Ale dowód, panie ministrze, dowód.
Poseł Dorota Niedziela: Ale jest 60 czy 30? Miliardów czy milionów?
Poseł Dorota Niedziela: Ale nie o to chodzi, panie ministrze.
Poseł Dorota Niedziela: Ale pan zabłysnął.
Poseł Dorota Niedziela: Ale przecież popieramy.
Poseł Dorota Niedziela: Arogancja.
Poseł Dorota Niedziela: Arogancja.
Poseł Dorota Niedziela: Artura czy moje?
Poseł Dorota Niedziela: Będę się mogła odnieść.
Poseł Dorota Niedziela: Bez inwektyw, panie pośle.
Poseł Dorota Niedziela: Bo są.
Poseł Dorota Niedziela: Bo tak jest.
Poseł Dorota Niedziela: Brak szacunku.
Poseł Dorota Niedziela: Brawo, panie marszałku. Brawo!
Poseł Dorota Niedziela: Brawo!
Poseł Dorota Niedziela: Brawo!
Poseł Dorota Niedziela: Byle nie sanitarną. Sanitarna się poddaje.
Poseł Dorota Niedziela: Bzdura.
Poseł Dorota Niedziela: Bzdura.
Poseł Dorota Niedziela: Cały rok już pan to robi, panie ministrze.
Poseł Dorota Niedziela: Chodzi o zgodę.
Poseł Dorota Niedziela: Chyba Cichonia?
Poseł Dorota Niedziela: Co pan opowiada?
Poseł Dorota Niedziela: Co pan opowiada?
Poseł Dorota Niedziela: Co pani mówi?
Poseł Dorota Niedziela: Czas minął.
Poseł Dorota Niedziela: Czerwony krawat też jest reklamą komunizmu.
Poseł Dorota Niedziela: Dziękuję.
Poseł Dorota Niedziela: Dziękujemy.
Poseł Dorota Niedziela: Dziękujemy. Haniebna.
Poseł Dorota Niedziela: Gdzie jest 200 tys.?
Poseł Dorota Niedziela: Hipokryzję.
Poseł Dorota Niedziela: Husaria.
Poseł Dorota Niedziela: I co? I nic.
Poseł Dorota Niedziela: I kiedy choruje.
Poseł Dorota Niedziela: I nie może się dogadać. I nie może się dogadać w komisjach.
Poseł Dorota Niedziela: Idź ty.
Poseł Dorota Niedziela: Ja już wyjaśniłam to, pani poseł, trzeba było słuchać.
Poseł Dorota Niedziela: Ja wiem, ale jak będzie rolnik, który będzie miał 600 ha?
Poseł Dorota Niedziela: Jak program 500+
Poseł Dorota Niedziela: Jakie dobrodziejstwo?
Poseł Dorota Niedziela: Jedną.
Poseł Dorota Niedziela: Jezus Maria, nie mogę.
Poseł Dorota Niedziela: Jezus Maria, tego się nie da słuchać.
Poseł Dorota Niedziela: Już jest złożona poprawka.
Poseł Dorota Niedziela: Każdy mógł być.
Poseł Dorota Niedziela: Kłamstwo, kłamstwo.
Poseł Dorota Niedziela: Kłamstwo!
Poseł Dorota Niedziela: Kolczykuje się świnie.
Poseł Dorota Niedziela: Kończyć, kończyć, panie ministrze.
Poseł Dorota Niedziela: Latają teraz bezkarnie.
Poseł Dorota Niedziela: Lekarz weterynarii.
Poseł Dorota Niedziela: Lepiej niekiedy pomilczeć.
Poseł Dorota Niedziela: Mamy, mamy.
Poseł Dorota Niedziela: Minął, minął.
Poseł Dorota Niedziela: Modlitwę.
Poseł Dorota Niedziela: Mówicie państwo.
Poseł Dorota Niedziela: Może kłamią.
Poseł Dorota Niedziela: Może.
Poseł Dorota Niedziela: Myśliwi nie są obcy.
Poseł Dorota Niedziela: Na mównicy? Immunitet.
Poseł Dorota Niedziela: Nie liczymy na to.
Poseł Dorota Niedziela: Nie może.
Poseł Dorota Niedziela: Nie słychać.
Poseł Dorota Niedziela: Nie zostaną wpuszczeni.
Poseł Dorota Niedziela: Nie, agencja, pan prezes agencji.
Poseł Dorota Niedziela: Nie.
Poseł Dorota Niedziela: Nieprawda.
Poseł Dorota Niedziela: Nikt nie wie.
Poseł Dorota Niedziela: No nie chce…
Poseł Dorota Niedziela: No właśnie ja nie upolityczniam, tylko pan minister.
Poseł Dorota Niedziela: No właśnie.
Poseł Dorota Niedziela: O Jezus! Co pan opowiada, panie pośle?
Poseł Dorota Niedziela: Od licznika.
Poseł Dorota Niedziela: On próbował.
Poseł Dorota Niedziela: Oni są w Warszawie.
Poseł Dorota Niedziela: Opinia.
Poseł Dorota Niedziela: Pan chyba nie był w minionej kadencji?
Poseł Dorota Niedziela: Pan ma przedstawić swoje pytanie, a nie odnosić się.
Poseł Dorota Niedziela: Pan miał pytanie, nie recenzję.
Poseł Dorota Niedziela: Pan minister Jurgiel.
Poseł Dorota Niedziela: Pan nam wytłumaczy.
Poseł Dorota Niedziela: Pan odpowiada za ministra?
Poseł Dorota Niedziela: Pani Anno…
Poseł Dorota Niedziela: Panie ministrze, trzeba posła przywołać.
Poseł Dorota Niedziela: Panie ministrze…
Poseł Dorota Niedziela: Platforma Obywatelska.
Poseł Dorota Niedziela: Po 39 latach?
Poseł Dorota Niedziela: Pod? Chyba nad?
Poseł Dorota Niedziela: Polska pietruszka.
Poseł Dorota Niedziela: Polską to też naszą.
Poseł Dorota Niedziela: Pomocy rolnikom.
Poseł Dorota Niedziela: Poniżej.
Poseł Dorota Niedziela: Porażającymi.
Poseł Dorota Niedziela: Powiedz jeszcze, do jakiej komisji.
Poseł Dorota Niedziela: Prezesowi niech pan podziękuje.
Poseł Dorota Niedziela: Prosimy.
Poseł Dorota Niedziela: Proszę sprawdzić, czytać ze zrozumieniem.
Poseł Dorota Niedziela: Proszę udostępnić, żeby wszyscy słyszeli.
Poseł Dorota Niedziela: Proszę zobaczyć, jaka jest średnia wieku.
Poseł Dorota Niedziela: Przecież mieliście przygotowane projekty, panie ministrze.
Poseł Dorota Niedziela: Przez 8 lat się baliśmy?
Poseł Dorota Niedziela: Przez całe wybory rozmawialiście.
Poseł Dorota Niedziela: Raz dziennie.
Poseł Dorota Niedziela: Restrykcyjny.
Poseł Dorota Niedziela: Rozprzestrzenia się.
Poseł Dorota Niedziela: Są inne wymogi.
Poseł Dorota Niedziela: Sąd na wniosek agencji.
Poseł Dorota Niedziela: Siedem!
Poseł Dorota Niedziela: Spokojnie, pani poseł, spokojnie.
Poseł Dorota Niedziela: Straszne.
Poseł Dorota Niedziela: Struktura jest inna.
Poseł Dorota Niedziela: Świetnie.
Poseł Dorota Niedziela: Tak.
Poseł Dorota Niedziela: Tak.
Poseł Dorota Niedziela: Tak…
Poseł Dorota Niedziela: Teraz będą agencje.
Poseł Dorota Niedziela: Teraz jest czas na wypowiedź, a nie na recenzję.
Poseł Dorota Niedziela: Testamentowe.
Poseł Dorota Niedziela: To jest ktoś, kto nie przestrzega prawa.
Poseł Dorota Niedziela: To my popieramy, poprzemy.
Poseł Dorota Niedziela: To nie jest reklama.
Poseł Dorota Niedziela: Tylko swoje.
Poseł Dorota Niedziela: Uciekł.
Poseł Dorota Niedziela: Umiejętności.
Poseł Dorota Niedziela: Urlop macierzyński.
Poseł Dorota Niedziela: W całym swoim życiu.
Poseł Dorota Niedziela: W kinie.
Poseł Dorota Niedziela: W stodole.
Poseł Dorota Niedziela: W trakcie procedowania.
Poseł Dorota Niedziela: Weterynarii.
Poseł Dorota Niedziela: Weźmiemy się do pracy.
Poseł Dorota Niedziela: Więzienie.
Poseł Dorota Niedziela: Wniosek o odrzucenie…
Poseł Dorota Niedziela: Wniosek wynika.
Poseł Dorota Niedziela: Wydaje się.
Poseł Dorota Niedziela: Z pokorą patrzę.
Poseł Dorota Niedziela: Zapewne uderzyła w interesy rolników polskich.
Poseł Dorota Niedziela: Zatrzymać wirusa.
Poseł Dorota Niedziela: Zbywania nie, zbywania są.
Poseł Dorota Niedziela: Że są bezpieczne, wszystko bezpieczne.
Poseł Dorota Niedziela: Zwalniania ludzi.
Poseł Dorota Rutkowska: Jak PiS.
Poseł Dorota Rutkowska: Na swoich, tak?
Poseł Dorota Rutkowska: O nie.
Poseł Elżbieta Borowska: Jak ktoś nigdy nie pracował, to jakie ma kompetencje?
Poseł Elżbieta Gapińska: Akurat!
Poseł Elżbieta Gapińska: Chyba Zimocha, a nie Zimnocha. Jezu…
Poseł Elżbieta Gapińska: Co to ma do rzeczy?
Poseł Elżbieta Gapińska: I prawa.
Poseł Elżbieta Gapińska: Ja tego nie powiedziałam, to jest pana ocena.
Poseł Elżbieta Gapińska: Kwestia jest.
Poseł Elżbieta Gapińska: Nieprawda.
Poseł Elżbieta Gapińska: O matko jedyna, pani poseł.
Poseł Elżbieta Gapińska: Tylko wy jesteście patriotami?
Poseł Elżbieta Gelert: A co tak marnie bijecie brawo?
Poseł Elżbieta Gelert: A nie było: Czy prawdą jest…?
Poseł Elżbieta Gelert: A, gadanie…
Poseł Elżbieta Gelert: Każdy ma swoje prawa.
Poseł Elżbieta Gelert: Nikt tak nie mówi.
Poseł Elżbieta Gelert: No bez przesady.
Poseł Elżbieta Gelert: Ostatni będą pierwszymi.
Poseł Elżbieta Gelert: Szczyt.
Poseł Elżbieta Gelert: Taka skomplikowana?
Poseł Elżbieta Gelert: W 100%.
Poseł Elżbieta Kruk: Ale my tu jesteśmy, panie pośle.
Poseł Elżbieta Kruk: Jaka wolna?
Poseł Elżbieta Kruk: Jakiej decyzji?
Poseł Elżbieta Kruk: Manipulacja.
Poseł Elżbieta Kruk: Na pewno? Ustawy nie może zmienić?
Poseł Elżbieta Kruk: Naprawimy.
Poseł Elżbieta Kruk: Niczego pan nie zrozumiał, panie pośle.
Poseł Elżbieta Kruk: Piąta kolumna.
Poseł Elżbieta Kruk: Tak ładnie?
Poseł Elżbieta Kruk: Tak.
Poseł Elżbieta Kruk: To kim jesteśmy?
Poseł Elżbieta Kruk: To oczywiste.
Poseł Elżbieta Kruk: W 1968 r.
Poseł Elżbieta Kruk: W Polsce.
Poseł Elżbieta Kruk: Wniosek formalny.
Poseł Elżbieta Radziszewska: 10 minut przerwy.
Poseł Elżbieta Radziszewska: 8 lat się ślizgacie i zero.
Poseł Elżbieta Radziszewska: 92% społeczeństwa to nieuczciwi obywatele? Panie pośle, ale pan pojechał.
Poseł Elżbieta Radziszewska: A co konkretnie?
Poseł Elżbieta Radziszewska: A co to ma do tej poprawki?
Poseł Elżbieta Radziszewska: A ile dni powinno być przed zgłoszeniem?
Poseł Elżbieta Radziszewska: A kto ich wybrał?
Poseł Elżbieta Radziszewska: A kto uciekł z sali? Premier uciekła z sali. To jest wstyd. To jest kompromitacja.
Poseł Elżbieta Radziszewska: A nie dodał pan że kandydowała na międzynarodową funkcję i trzeba było pojechać? Panie pośle, wstyd.
Poseł Elżbieta Radziszewska: A zmiany w składach?
Poseł Elżbieta Radziszewska: Afera gruntowa, Sawicka, gwóźdź do trumny.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Agent Tomek. Błyskotki agenta Tomka.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Ale co to znaczy, pani premier, co to znaczy?
Poseł Elżbieta Radziszewska: Ale co z tego wynika?
Poseł Elżbieta Radziszewska: Ale czemu pani pokrzykuje, pani premier?
Poseł Elżbieta Radziszewska: Ale jedno drugiemu nie przeszkadza. Nie zna pan regulaminu?
Poseł Elżbieta Radziszewska: Ale nie odbiera się dziecka z powodu bezrobocia.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Ale pani mówi nieprawdę - pani mówi nieprawdę.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Ale pani nie mówi prawdy, pani premier. Pani doskonale wie, co robiliśmy przez 8 lat
Poseł Elżbieta Radziszewska: Ale proszę przywołać te plany prywatyzacyjne.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Ale śmieszne.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Ale śmieszne.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Ale śmieszne.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Baza, baza…
Poseł Elżbieta Radziszewska: Bo co?
Poseł Elżbieta Radziszewska: Bo nie płacił PIT-u, nie płacił w ogóle podatku.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Bo pan nie jest superposłem.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Brakło, już brakło.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Brawo, do telewizji, panie pośle.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Cenzura!
Poseł Elżbieta Radziszewska: Co konkretnie?
Poseł Elżbieta Radziszewska: Co nie pozwala wam nie wypełniać prawa.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Co pan opowiada?
Poseł Elżbieta Radziszewska: Co pan opowiada? Jaka dewastacja?
Poseł Elżbieta Radziszewska: Co pan za bajki opowiada? Regulaminu pan nie zna?
Poseł Elżbieta Radziszewska: Co to ja z panią na ˝ty˝ przeszłam?
Poseł Elżbieta Radziszewska: Co to za pouczanie posłów?
Poseł Elżbieta Radziszewska: Co to za różnica?
Poseł Elżbieta Radziszewska: Co za farmazony pan opowiada?
Poseł Elżbieta Radziszewska: Coś konkretnego.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Czekamy na wyrok.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Demokracja po PiS-owsku.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Dlaczego pan marszałek nie reaguje?
Poseł Elżbieta Radziszewska: Dlaczego zmieniacie prezesa?
Poseł Elżbieta Radziszewska: Dlatego wie, o czym mówi.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Do rzeczy, pani premier, do rzeczy.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Do rzeczy, pani premier.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Fury Tomka.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Gdzie jest ten wniosek?
Poseł Elżbieta Radziszewska: Gdzie? Wczoraj było pierwsze czytanie.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Ha, ha, ha.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Hańba.
Poseł Elżbieta Radziszewska: I ten profesor głosował za wyrokiem z 9 marca. Niech pan nie kłamie.
Poseł Elżbieta Radziszewska: I to jest poważna analiza polityki zagranicznej? Kabaret.
Poseł Elżbieta Radziszewska: I zakończą rządy PiS-u, wcześniej czy później zakończą rządy PiS-u.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Jak można skorzystać z ulgi podatkowej, jak się nie płaci podatku?
Poseł Elżbieta Radziszewska: Jak pani sobie spojrzy w oczy, pani premier? Jak pani nie wstyd? Jak pani sobie spojrzy w oczy za tydzień, dwa?
Poseł Elżbieta Radziszewska: Jak prezes w stadninie w Janowie.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Jaki deficyt?
Poseł Elżbieta Radziszewska: Jaki jest deficyt, panie ministrze?
Poseł Elżbieta Radziszewska: Jakie mity?
Poseł Elżbieta Radziszewska: Jakie zmiany?
Poseł Elżbieta Radziszewska: Jakie?
Poseł Elżbieta Radziszewska: Janów! Janów od razu!
Poseł Elżbieta Radziszewska: Jasne.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Jedna pielęgniarka, ambicja jednej pielęgniarki.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Jest socjalny.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Jeszcze ma 20 sekund!
Poseł Elżbieta Radziszewska: Jeszcze się będzie pan tych słów wstydził.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Konkrety, pani premier.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Ksiądz z Tylawy też miał prawa.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Ksiądz z Tylawy!
Poseł Elżbieta Radziszewska: Ksiądz z Tylawy!
Poseł Elżbieta Radziszewska: Ksiądz z Tylawy.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Której nie ma.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Łaskawość wielka.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Łatwo oskarżać.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Media PiS.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Mieliśmy szansę? Pani żartuje? W 30 minut? Jaką mieliśmy szansę?
Poseł Elżbieta Radziszewska: Mieszkania na wynajem.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Może do Piotrkowa.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Na jakiej podstawie prezydent przyjął ślubowanie od sędziów? Na jakiej podstawie?
Poseł Elżbieta Radziszewska: Na litość boską, po co?
Poseł Elżbieta Radziszewska: Na razie! Na razie jest pani premierem! Zobaczymy, jak długo.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Na taką telewizję…
Poseł Elżbieta Radziszewska: Najpierw jest uzasadnienie.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Najwyższa pora. Dlaczego pani nie publikuje wyroku?
Poseł Elżbieta Radziszewska: Naród to nie PiS.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Naród to nie wy, a wy to nie naród.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Nawiązanie do prezesa.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Nie jest źródłem prawa.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Nie krzyczę, pytam.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Nie ma pan takich możliwości.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Nie ma pani innych argumentów?
Poseł Elżbieta Radziszewska: Nie ma potrzeby, by to robić.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Nie mamy do PiS-owskiego państwa.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Nie mamy poprawek.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Nie polska, tylko PiS-owska polityka.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Nie z bankami, tylko z ustawą.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Nie, czekamy na wyrok trybunału.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Niech pan skorzysta z okazji i zamilczy.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Niech pan zmieni płytę. Ta już się zdarła.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Niech pani nie żartuje, nie zdejmie pani z siebie odpowiedzialności.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Niech pani nie żartuje.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Nieprawda.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Nieprawda.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Nieprawda.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Nieprawda.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Nieprawda. Pani premier, to nieprawda.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Nikt panu nie daje tego prawa.
Poseł Elżbieta Radziszewska: No i co?
Poseł Elżbieta Radziszewska: No właśnie.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Obrońca pedofila.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Od razu wyfrunie z roboty.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Odgrzewane kotlety.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Odpowiedzialność za rządzenie, pani premier, konkrety.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Odpowiedzialności z siebie nie zdejmiecie.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Ojejej…
Poseł Elżbieta Radziszewska: Opublikujcie wyrok z 9 marca. Wyrok, publikacja wyroku.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Opublikujcie wyrok, panie pośle.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Owszem, bardzo poważny.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Owszem.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Pan marszałek mówi.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Pan mówi jak komunista, czasy PRL-u minęły, panie pośle, PRL się skończył.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Pan żartuje, panie pośle.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Pan żartuje.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Pani marszałek…
Poseł Elżbieta Radziszewska: Pani marszałek…
Poseł Elżbieta Radziszewska: Pani minister nie zrozumiała pytania.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Pani poseł zgłosiła sprawę do prokuratury? Najwyższa pora zgłosić.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Pani poseł, nie zna pani rzeczywistości.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Panie marszałku, a gdzie tu jest wniosek formalny?
Poseł Elżbieta Radziszewska: Panie marszałku, kara finansowa. Czas!
Poseł Elżbieta Radziszewska: Panie marszałku, każdy będzie miał 9 minut?
Poseł Elżbieta Radziszewska: Panie marszałku, nie wypada.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Panie marszałku, pan nie przywoła do rzeczy?
Poseł Elżbieta Radziszewska: Panie marszałku, panie marszałku…
Poseł Elżbieta Radziszewska: Panie marszałku, to nie jest wniosek formalny.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Panie marszałku, to skandal!
Poseł Elżbieta Radziszewska: Panie marszałku, w jakim trybie?
Poseł Elżbieta Radziszewska: Panie marszałku, w trybie sprostowania.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Panie marszałku…
Poseł Elżbieta Radziszewska: Panie marszałku…
Poseł Elżbieta Radziszewska: Panie marszałku…
Poseł Elżbieta Radziszewska: Panie pośle, niech pan sobie żartów nie robi.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Panie pośle, pan wstanie, pan powie.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Panie pośle, pan żartuje. To są kpiny.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Pierwszy kabareciarz.
Poseł Elżbieta Radziszewska: PiS-owski marszałek na Podkarpaciu, 300 mln długu.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Po jednym na klub. Po jednym…
Poseł Elżbieta Radziszewska: Podziękowanie urzędnikom.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Podzielić się nie da.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Powtarza się pani.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Pożyjemy, zobaczymy.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Pożyjemy, zobaczymy.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Prawdziwe!
Poseł Elżbieta Radziszewska: Premier nie wychodził z sali, nie wysłuchawszy wystąpienia.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Prezesowi to mówić.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Proszę je przywołać.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Proszę nie krzyczeć, pani premier, proszę nie krzyczeć do nas.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Proszę się nie przeceniać.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Proszę teraz powiedzieć głośno.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Proszę to zapamiętać: pycha idzie przed upadkiem.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Proszę wydrukować wyrok.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Przebadajmy SKOK-i, Wołomin.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Przywracania godności rodzinie za 500 zł, tak.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Roznosili czy nie roznosili?
Poseł Elżbieta Radziszewska: Ruina była. Polska była w ruinie.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Schowaj palec!
Poseł Elżbieta Radziszewska: Skąd te liczby? Konkretnie.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Skandal!
Poseł Elżbieta Radziszewska: SKOK-i. Dajcie nam zbadać SKOK-i.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Sondażowe wyniki to są.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Tak jak Brejza.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Tak, 55 mld długu. Jasne, bezpieczny budżet.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Tak, mówimy.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Te słowa panią kompromitują, pani premier.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Teraz będą przeprosiny.
Poseł Elżbieta Radziszewska: To jaka jest intencja?
Poseł Elżbieta Radziszewska: To jest dla nas wszystkich wstyd. Pani jest dla nas wszystkich wstydem.
Poseł Elżbieta Radziszewska: To jest dla was dzień sromoty ten dzisiejszy dzień.
Poseł Elżbieta Radziszewska: To jest inny wniosek.
Poseł Elżbieta Radziszewska: To jest przyzwolenie.
Poseł Elżbieta Radziszewska: To jest wstyd.
Poseł Elżbieta Radziszewska: To nie jest odpowiedzialność rządu?
Poseł Elżbieta Radziszewska: To się nazywa odpowiedzialność.
Poseł Elżbieta Radziszewska: To się nazywa odpowiedzialność.
Poseł Elżbieta Radziszewska: To się panu nie udało, bo już pan o nim mówi.
Poseł Elżbieta Radziszewska: To, co pan robi, jest po prostu niegrzeczne. Mamusia pana nie wychowała? Niech pan się zachowuje odpowiednio.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Towarzysz Piotrowicz.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Tusk z Putinem szykowali zamach, jasne.
Poseł Elżbieta Radziszewska: W jakim trybie?
Poseł Elżbieta Radziszewska: Wcale nie mówiono.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Wina Tuska.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Właśnie.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Wstyd!
Poseł Elżbieta Radziszewska: Wynegocjujcie w Unii, to zagłosujemy.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Z panem też nie przeszłam.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Z wiarygodnego źródła pan minister wziął, bardzo.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Za PiS? Chyba pani żartuje. Pokory trochę.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Żenada!
Poseł Elżbieta Radziszewska: Znają z obrazka.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Zostaną sami.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Źródłem prawa nie jest regulamin, panie pośle.
Poseł Elżbieta Radziszewska: ZUS ma system informatyczny.
Poseł Elżbieta Radziszewska: Życzymy sukcesu.
Poseł Elżbieta Rafalska: 10 lat będziemy rządzić.
Poseł Elżbieta Rafalska: A czemu? Kto tak mówi?
Poseł Elżbieta Rafalska: A w waszym jak wygląda?
Poseł Elżbieta Rafalska: Ale na was.
Poseł Elżbieta Rafalska: Ale pani gada i gada od rzeczy.
Poseł Elżbieta Rafalska: Jak zarabia 800 zł?
Poseł Elżbieta Rafalska: Jaką PiS-owską?
Poseł Elżbieta Rafalska: O rany!
Poseł Elżbieta Rafalska: Tylko przy pierwszym dziecku.
Poseł Elżbieta Stępień przemawia przy wyłączonym mikrofonie
Poseł Elżbieta Stępień przemawia przy wyłączonym mikrofonie
Poseł Elżbieta Stępień: Ale za czyje pieniądze?
Poseł Elżbieta Stępień: Art. 5.
Poseł Elżbieta Stępień: Może.
Poseł Elżbieta Stępień: Naprawdę żenujące.
Poseł Elżbieta Witek: Ale to jest informacja rządu, a nie audyt.
Poseł Elżbieta Witek: Bardzo ładnie.
Poseł Elżbieta Witek: Do wnioskodawcy.
Poseł Elżbieta Witek: Ha, ha, ha! O matko…
Poseł Elżbieta Witek: Jest.
Poseł Elżbieta Witek: Pan jest za młody na takie krzyki.
Poseł Elżbieta Witek: Pan premier Tusk to też historyk.
Poseł Elżbieta Witek: Proszę nie kłamać, panie pośle.
Poseł Elżbieta Witek: Trzeba było składać.
Poseł Eugeniusz Kłopotek: Czyś ty oszalał?
Poseł Eugeniusz Kłopotek: Przestań nas kalkować.
Poseł Ewa Drozd: 100% obywateli?
Poseł Ewa Drozd: A czy sześciolatki wiedzą, do jakiej szkoły pójdą?
Poseł Ewa Drozd: A nie będą teraz? No, gratulujemy.
Poseł Ewa Drozd: Aha, nie liceum.
Poseł Ewa Drozd: Ale co pan opowiada?
Poseł Ewa Drozd: Ale jak?
Poseł Ewa Drozd: Ale jak?
Poseł Ewa Drozd: Ale my byśmy chcieli wiedzieć, co się w komisji działo.
Poseł Ewa Drozd: Było powstanie warszawskie.
Poseł Ewa Drozd: Ja przyjmowałam ich.
Poseł Ewa Drozd: Jakie mechanizmy są w tej ustawie?
Poseł Ewa Drozd: Na piśmie prosimy.
Poseł Ewa Drozd: Nie, no… z jaką frustracją? O czym pani mówi?
Poseł Ewa Drozd: Nie, zupełnie nie.
Poseł Ewa Drozd: No naprawdę, nie przesadzajmy.
Poseł Ewa Drozd: No właśnie.
Poseł Ewa Drozd: No właśnie.
Poseł Ewa Drozd: Panie marszałku, a ile tego czasu jeszcze?
Poseł Ewa Drozd: Panie marszałku, no ile?
Poseł Ewa Drozd: Podstawy zmieńmy.
Poseł Ewa Drozd: Pospieszalski chyba kłamie.
Poseł Ewa Drozd: Renta jest.
Poseł Ewa Drozd: Są rzadkością.
Poseł Ewa Drozd: Tak, tak, to prawda.
Poseł Ewa Drozd: Trochę?
Poseł Ewa Drozd: Wy się nie baliście…
Poseł Ewa Drozd: Zupełnie nie.
Poseł Ewa Kołodziej przemawia przy wyłączonym mikrofonie, oklaski
Poseł Ewa Kołodziej: Jak jest tylko minuta, to trzeba szybko czytać. Nie da się powiedzieć.
Poseł Ewa Kopacz: …ust. 3 pkt 8.
Poseł Ewa Kopacz: 13 zł, pani poseł.
Poseł Ewa Kopacz: 13 zł.
Poseł Ewa Kopacz: 13 zł.
Poseł Ewa Kopacz: 13 zł.
Poseł Ewa Kopacz: 13 zł.
Poseł Ewa Kopacz: 15 minut.
Poseł Ewa Kopacz: 15 zł.
Poseł Ewa Kopacz: 15 zł.
Poseł Ewa Kopacz: 184 ust. 3 pkt 1.
Poseł Ewa Kopacz: 2015.
Poseł Ewa Kopacz: 2015.
Poseł Ewa Kopacz: 3 minuty dłużej.
Poseł Ewa Kopacz: A co to za pokazy jakieś tutaj? Spróbuj coś powiedzieć.
Poseł Ewa Kopacz: A co ze zbiórką na tę stocznię?
Poseł Ewa Kopacz: A co, to twoja zasługa?
Poseł Ewa Kopacz: A Dunina?
Poseł Ewa Kopacz: A ile z waszych idzie?
Poseł Ewa Kopacz: A jaki jest ZUS? Prywatny czy nie?
Poseł Ewa Kopacz: A jeszcze wcześniej marszałek.
Poseł Ewa Kopacz: A na koniec 2015?
Poseł Ewa Kopacz: A na koniec 2015?
Poseł Ewa Kopacz: A na koniec 2015? Nie wiesz?
Poseł Ewa Kopacz: A niby co? A niby co?
Poseł Ewa Kopacz: A niechże się pan uspokoi wreszcie. Karbowy czy marszałek?
Poseł Ewa Kopacz: A nocna pomoc?
Poseł Ewa Kopacz: A pan mówić i myśleć.
Poseł Ewa Kopacz: A pani wie?
Poseł Ewa Kopacz: A SKOK-i - ile?
Poseł Ewa Kopacz: A tak nie jest?
Poseł Ewa Kopacz: A te, które wygłosiłeś przed chwilą?
Poseł Ewa Kopacz: A Telewizja Trwam?
Poseł Ewa Kopacz: A teraz nie czekają?
Poseł Ewa Kopacz: A to zaskoczenie.
Poseł Ewa Kopacz: A tobie?
Poseł Ewa Kopacz: A tyle zarobią firmy.
Poseł Ewa Kopacz: A w jakim trybie?
Poseł Ewa Kopacz: A wasi są najważniejsi.
Poseł Ewa Kopacz: A wsłuchujecie się?
Poseł Ewa Kopacz: A wy chcecie rozdawać, a tu mniej pieniędzy.
Poseł Ewa Kopacz: A wy zebraliście pieniądze na ratowanie, ale wyparowały.
Poseł Ewa Kopacz: Aha.
Poseł Ewa Kopacz: Aha.
Poseł Ewa Kopacz: Ale byli uczciwsi, nie oszukiwali.
Poseł Ewa Kopacz: Ale co to jest?
Poseł Ewa Kopacz: Ale co to jest? Niemy Sejm?
Poseł Ewa Kopacz: Ale co ty opowiadasz, młody człowieku?
Poseł Ewa Kopacz: Ale co w związku z tym?
Poseł Ewa Kopacz: Ale czyi? Twoi?
Poseł Ewa Kopacz: Ale deficyt zwiększyliście.
Poseł Ewa Kopacz: Ale do kogo pan mówi?
Poseł Ewa Kopacz: Ale do rzeczy.
Poseł Ewa Kopacz: Ale dziwisz się?
Poseł Ewa Kopacz: Ale jakie propozycje?
Poseł Ewa Kopacz: Ale jest pokrycie w budżecie, prawda?
Poseł Ewa Kopacz: Ale jesteśmy w polskim parlamencie.
Poseł Ewa Kopacz: Ale jeszcze nie skończył.
Poseł Ewa Kopacz: Ale już wróciliście go.
Poseł Ewa Kopacz: Ale kto pana upoważnił, żeby występować tam w imieniu parlamentu?
Poseł Ewa Kopacz: Ale które, dokładnie które?
Poseł Ewa Kopacz: Ale których głosowań?
Poseł Ewa Kopacz: Ale łaskawy pan jest.
Poseł Ewa Kopacz: Ale ma pan zespół w ministerstwie.
Poseł Ewa Kopacz: Ale na pewno nie SKOK-i.
Poseł Ewa Kopacz: Ale nie dowcipy o tej porze…
Poseł Ewa Kopacz: Ale nie mądruj się.
Poseł Ewa Kopacz: Ale nie przeszkadza pan, panie marszałku, proszę.
Poseł Ewa Kopacz: Ale niech pan nie przerywa, panie marszałku.
Poseł Ewa Kopacz: Ale pan jest sprawozdawcą?
Poseł Ewa Kopacz: Ale pan łaskawy, jeśli chodzi o przedłużanie czasu.
Poseł Ewa Kopacz: Ale pan profesor pytał o rzecznika.
Poseł Ewa Kopacz: Ale pan tu łaski nie robi.
Poseł Ewa Kopacz: Ale pan tu nie jest od zwracania uwagi.
Poseł Ewa Kopacz: Ale proszę nie przerywać, panie marszałku. Co to, cenzura?
Poseł Ewa Kopacz: Ale proszę nie przerywać.
Poseł Ewa Kopacz: Ale proszę sobie nie pozwalać na takie komentarze.
Poseł Ewa Kopacz: Ale są 3 mln mieszkań.
Poseł Ewa Kopacz: Ale spokojnie, uspokój się. Teraz jest o aborcji, a nie o ADHD.
Poseł Ewa Kopacz: Ale spokojnie.
Poseł Ewa Kopacz: Ale tego listopada jeszcze ministra nie było, nie przypisujcie sobie zasług.
Poseł Ewa Kopacz: Ale teraz macie szansę dać.
Poseł Ewa Kopacz: Ale teraz wzrosły chyba, nie?
Poseł Ewa Kopacz: Ale to jest nowa uchwała.
Poseł Ewa Kopacz: Ale to jest przecież w budżecie.
Poseł Ewa Kopacz: Ale to ma być wniosek formalny.
Poseł Ewa Kopacz: Ale to nie będzie obniżenie, tylko podwyższenie.
Poseł Ewa Kopacz: Ale to nie niszczcie tego imienia Polski.
Poseł Ewa Kopacz: Ale tylko idioci nie zmieniają zdania.
Poseł Ewa Kopacz: Ale uspokój się.
Poseł Ewa Kopacz: Ale w jakim trybie, panie marszałku?
Poseł Ewa Kopacz: Ale wam niedługo też powiedzą: nie. Szybciej niż myślicie.
Poseł Ewa Kopacz: Ale wiadomo. Reguluje to ustawa, która to zmienia.
Poseł Ewa Kopacz: Ale wstyd.
Poseł Ewa Kopacz: Ale wy je obniżycie.
Poseł Ewa Kopacz: Ale wy je skrócicie.
Poseł Ewa Kopacz: Ale wy nie szanujecie nikogo, to będzie trudno.
Poseł Ewa Kopacz: Ale wy to przecież zmienicie. Ludzie będą szczęśliwi i bogaci.
Poseł Ewa Kopacz: Ale wy żeście je ratowali, zbieraliście pieniądze na nie, ale gdzieś zniknęły.
Poseł Ewa Kopacz: Ale z poszanowaniem praw mniejszości.
Poseł Ewa Kopacz: Ale za 13 zł wykupią wszystkie.
Poseł Ewa Kopacz: Ale za co?
Poseł Ewa Kopacz: Ale ZIP działa.
Poseł Ewa Kopacz: Ale znasz znaczenie słowa ˝histeria˝?
Poseł Ewa Kopacz: Ale, panie marszałku, ile można?
Poseł Ewa Kopacz: Ale, panie marszałku, proszę nie cenzurować.
Poseł Ewa Kopacz: Ale, panie marszałku, to jest skandal.
Poseł Ewa Kopacz: Ani PiS-u.
Poseł Ewa Kopacz: Ano właśnie.
Poseł Ewa Kopacz: Bardzo dowcipne, wyrafinowany dowcip.
Poseł Ewa Kopacz: Bardzo odkrywcze, naprawdę.
Poseł Ewa Kopacz: Będzie pan wysłuchany.
Poseł Ewa Kopacz: Bezpieczeństwo, no proszę!
Poseł Ewa Kopacz: Bo mają do tego prawo.
Poseł Ewa Kopacz: Bo się boją.
Poseł Ewa Kopacz: Bo was nie lubią już.
Poseł Ewa Kopacz: Bo zawłaszczacie państwo.
Poseł Ewa Kopacz: Boże, chroń.
Poseł Ewa Kopacz: Boże, co on gada?
Poseł Ewa Kopacz: Brawo, Michał, brawo!
Poseł Ewa Kopacz: Brawo, tak.
Poseł Ewa Kopacz: Brawo!
Poseł Ewa Kopacz: Brawo!
Poseł Ewa Kopacz: Brawo!
Poseł Ewa Kopacz: Brawo!
Poseł Ewa Kopacz: Brawo!
Poseł Ewa Kopacz: Brawo!
Poseł Ewa Kopacz: Brawo!
Poseł Ewa Kopacz: Brawo!
Poseł Ewa Kopacz: Brawo!
Poseł Ewa Kopacz: Brawo!
Poseł Ewa Kopacz: Brawo!
Poseł Ewa Kopacz: Brawo!
Poseł Ewa Kopacz: Brawo!
Poseł Ewa Kopacz: Brawo!
Poseł Ewa Kopacz: Brawo!
Poseł Ewa Kopacz: Brawo!
Poseł Ewa Kopacz: Brawo!
Poseł Ewa Kopacz: Brawo!
Poseł Ewa Kopacz: Brawo!
Poseł Ewa Kopacz: Brawo!
Poseł Ewa Kopacz: Brawo!
Poseł Ewa Kopacz: Brawo!
Poseł Ewa Kopacz: Brawo!
Poseł Ewa Kopacz: Brawo!
Poseł Ewa Kopacz: Brawo.
Poseł Ewa Kopacz: Brawo.
Poseł Ewa Kopacz: Brawo.
Poseł Ewa Kopacz: Bzdura totalna.
Poseł Ewa Kopacz: Chyba mówicie o sobie.
Poseł Ewa Kopacz: Chyba nie wiesz, o czym mówisz.
Poseł Ewa Kopacz: Ciekawe bardzo. A gdzie to jest napisane w regulaminie?
Poseł Ewa Kopacz: Ciekawe.
Poseł Ewa Kopacz: Cisza!
Poseł Ewa Kopacz: Co pan opowiada?
Poseł Ewa Kopacz: Co to jest w ogóle?
Poseł Ewa Kopacz: Co to jest w ogóle?
Poseł Ewa Kopacz: Co to jest, panie marszałku?
Poseł Ewa Kopacz: Co to jest? Cenzura?
Poseł Ewa Kopacz: Co ty gadasz, chłopie?
Poseł Ewa Kopacz: Co ty gadasz?
Poseł Ewa Kopacz: Co ty gadasz?
Poseł Ewa Kopacz: Co ty gadasz?
Poseł Ewa Kopacz: Co ty gadasz? Co ty gadasz?
Poseł Ewa Kopacz: Co ty gadasz? Co ty gadasz?
Poseł Ewa Kopacz: Co ty gadasz? To jest kłamstwo.
Poseł Ewa Kopacz: Co ty o tym wiesz?
Poseł Ewa Kopacz: Czyli?
Poseł Ewa Kopacz: Dam mu brawo.
Poseł Ewa Kopacz: Dla ciebie.
Poseł Ewa Kopacz: Dlaczego obrażasz innych?
Poseł Ewa Kopacz: Dlaczego?
Poseł Ewa Kopacz: Dlatego nic nie zmieniacie?
Poseł Ewa Kopacz: Do budżetu.
Poseł Ewa Kopacz: Do kogo?
Poseł Ewa Kopacz: Do mikrofonu!
Poseł Ewa Kopacz: Do mikrofonu.
Poseł Ewa Kopacz: Do tych, którzy oczywiście byliby przeciwni.
Poseł Ewa Kopacz: Dobra dla kogo?
Poseł Ewa Kopacz: Dobrze wam idzie to wycinanie.
Poseł Ewa Kopacz: Dokładnie i ustalił na posiedzeniu Konwentu i Prezydium.
Poseł Ewa Kopacz: Dokładnie.
Poseł Ewa Kopacz: Dzięki wam już dawno zaścianek zagospodarowaliśmy.
Poseł Ewa Kopacz: Dziękujemy, panie marszałku.
Poseł Ewa Kopacz: Dziękujemy.
Poseł Ewa Kopacz: Gdybyś się uczył, tobyś nie gadał takich rzeczy.
Poseł Ewa Kopacz: Godz. 22.
Poseł Ewa Kopacz: Godzina wychowawcza.
Poseł Ewa Kopacz: Gorsze.
Poseł Ewa Kopacz: Gorszy sort.
Poseł Ewa Kopacz: Ha, ha, ha!
Poseł Ewa Kopacz: Hańba!
Poseł Ewa Kopacz: Hańba.
Poseł Ewa Kopacz: I 3 mln mieszkań.
Poseł Ewa Kopacz: I kto przeprowadzał przetargi na te pierwsze?
Poseł Ewa Kopacz: I prokuratorzy.
Poseł Ewa Kopacz: I przestrzegania.
Poseł Ewa Kopacz: I są takie wyroki, tylko trzeba je ze zrozumieniem przeczytać.
Poseł Ewa Kopacz: I wasze SKOK-i.
Poseł Ewa Kopacz: I zrobiliśmy.
Poseł Ewa Kopacz: Ileż kultury i empatii.
Poseł Ewa Kopacz: Intelektualista.
Poseł Ewa Kopacz: Jak panu nie wstyd?
Poseł Ewa Kopacz: Jaka pamięć jest krótka.
Poseł Ewa Kopacz: Jaki sprzęt?
Poseł Ewa Kopacz: Jaki sprzęt?
Poseł Ewa Kopacz: Jakie zarzuty?
Poseł Ewa Kopacz: Jest!
Poseł Ewa Kopacz: Jesteś przystawką.
Poseł Ewa Kopacz: Jesteście.
Poseł Ewa Kopacz: Jeszcze nie skończył.
Poseł Ewa Kopacz: Jeszcze nie skończył.
Poseł Ewa Kopacz: Jeszcze.
Poseł Ewa Kopacz: Już daruj sobie.
Poseł Ewa Kopacz: Kara śmierci.
Poseł Ewa Kopacz: Kiedy to państwo bezprawia.
Poseł Ewa Kopacz: Kłamstwo, kłamstwo.
Poseł Ewa Kopacz: Kłamstwo!
Poseł Ewa Kopacz: Kłamstwo!
Poseł Ewa Kopacz: Kłamstwo!
Poseł Ewa Kopacz: Kłamstwo.
Poseł Ewa Kopacz: Kobieto, nie mądruj się.
Poseł Ewa Kopacz: Krótko żyjesz, mało wiesz.
Poseł Ewa Kopacz: Kto cię prosił o głos?
Poseł Ewa Kopacz: Które się skróciły, co?
Poseł Ewa Kopacz: Których? Tych lepszego sortu?
Poseł Ewa Kopacz: Łaskawość, wielka łaskawość.
Poseł Ewa Kopacz: Lepiej niech pan już skończy czytać.
Poseł Ewa Kopacz: Lepiej przejdźmy do 90.
Poseł Ewa Kopacz: Lepsze Himalaje niż hipokryzja.
Poseł Ewa Kopacz: Lutego.
Poseł Ewa Kopacz: Mianowicie jakiż?
Poseł Ewa Kopacz: Michał, możesz mówić.
Poseł Ewa Kopacz: Minister edukacji.
Poseł Ewa Kopacz: Ministra, to jest w dobrym tonie.
Poseł Ewa Kopacz: Mniej wiceministrów.
Poseł Ewa Kopacz: Musielibyście kolegów zatrudnić.
Poseł Ewa Kopacz: My też go znamy, był w Platformie.
Poseł Ewa Kopacz: Na pewno specjalistami jesteście wy.
Poseł Ewa Kopacz: Na rok 2016.
Poseł Ewa Kopacz: Naprawdę, nie morduj się.
Poseł Ewa Kopacz: Naprawdę?
Poseł Ewa Kopacz: Naprawdę? Myślałam, że cudownie rozmnażacie.
Poseł Ewa Kopacz: Naprawdę…
Poseł Ewa Kopacz: Naucz się czytać. Naucz się czytać.
Poseł Ewa Kopacz: Nepotyzm?
Poseł Ewa Kopacz: Niby z czego?
Poseł Ewa Kopacz: Nic pani nie rozumie.
Poseł Ewa Kopacz: Niczego nie czyta.
Poseł Ewa Kopacz: Nie kłam, dobrze?
Poseł Ewa Kopacz: Nie kłam!
Poseł Ewa Kopacz: Nie kłam.
Poseł Ewa Kopacz: Nie kłam.
Poseł Ewa Kopacz: Nie kłam.
Poseł Ewa Kopacz: Nie kłam.
Poseł Ewa Kopacz: Nie kompromituj się.
Poseł Ewa Kopacz: Nie krępuj się, proszę, kontynuuj.
Poseł Ewa Kopacz: Nie masz czasu się tym zająć.
Poseł Ewa Kopacz: Nie morduj się. Usiądź już.
Poseł Ewa Kopacz: Nie musielibyście zwiększać deficytu.
Poseł Ewa Kopacz: Nie no, siadaj, siadaj.
Poseł Ewa Kopacz: Nie obrażaj.
Poseł Ewa Kopacz: Nie opowiadaj dowcipów z tej mównicy, kobieto.
Poseł Ewa Kopacz: Nie opowiadaj dowcipów.
Poseł Ewa Kopacz: Nie parlamentu, tylko trybunału.
Poseł Ewa Kopacz: Nie polityk, nie polityk!
Poseł Ewa Kopacz: Nie Polska, tylko rząd.
Poseł Ewa Kopacz: Nie przeciwko Polsce. Pan nic nie rozumie.
Poseł Ewa Kopacz: Nie widać.
Poseł Ewa Kopacz: Nie wierzysz w to, co mówisz.
Poseł Ewa Kopacz: Nie, kończ.
Poseł Ewa Kopacz: Nie, nie, nie.
Poseł Ewa Kopacz: Nie, no to jest skandal. Naprawdę.
Poseł Ewa Kopacz: Nie, oczywiście, wszystko w jednych rękach, cała władza w jednych rękach.
Poseł Ewa Kopacz: Nie, oczywiście, wszystko w jednych rękach, cała władza w jednych rękach.
Poseł Ewa Kopacz: Nie, tak nie było.
Poseł Ewa Kopacz: Nie, w którym panuje PiS.
Poseł Ewa Kopacz: Nie.
Poseł Ewa Kopacz: Nie.
Poseł Ewa Kopacz: Nie.
Poseł Ewa Kopacz: Niech pan kontynuuje.
Poseł Ewa Kopacz: Niech pan nie przeszkadza.
Poseł Ewa Kopacz: Niech pan nie traci czasu, niech pan mówi o budżecie.
Poseł Ewa Kopacz: Niech pan skończy.
Poseł Ewa Kopacz: Niech się pani bardziej stara.
Poseł Ewa Kopacz: Nieprawda.
Poseł Ewa Kopacz: Nikt nie może być lepszy od Kamińskiego w tej sprawie.
Poseł Ewa Kopacz: No ale dlaczego pan minister obraża tych, którzy zadają pytania?
Poseł Ewa Kopacz: No ale teraz wy rządzicie.
Poseł Ewa Kopacz: No ale to miało być merytoryczne, a nie dowcipy i kabaret.
Poseł Ewa Kopacz: No i co w tym złego?
Poseł Ewa Kopacz: No naprawdę już…
Poseł Ewa Kopacz: No niestety nie.
Poseł Ewa Kopacz: No proszę, żenada.
Poseł Ewa Kopacz: No proszę.
Poseł Ewa Kopacz: No proszę.
Poseł Ewa Kopacz: No to się tak nie staracie.
Poseł Ewa Kopacz: No to za co brałeś pieniądze?
Poseł Ewa Kopacz: No właśnie nie były.
Poseł Ewa Kopacz: No właśnie.
Poseł Ewa Kopacz: No, już wybitnie…
Poseł Ewa Kopacz: No, nie rozśmieszaj. Naprawdę, nie rozśmieszaj.
Poseł Ewa Kopacz: No?
Poseł Ewa Kopacz: O czym pani mówi?
Poseł Ewa Kopacz: O czym pani mówi? To jest jakiś…
Poseł Ewa Kopacz: O czym tym mówisz?
Poseł Ewa Kopacz: O mój Boże, jaka to była straszna, straszna…
Poseł Ewa Kopacz: Obniżcie, naprawdę, obniżcie, zagłosujemy za tym.
Poseł Ewa Kopacz: Oczywiście, bo natury się nie zmieni.
Poseł Ewa Kopacz: Oczywiście. Hipokryta.
Poseł Ewa Kopacz: Od czego jest straż miejska?
Poseł Ewa Kopacz: Od manipulacji to wy jesteście specjalistami.
Poseł Ewa Kopacz: Od zera trudno coś zabrać, a teraz proponujecie zero.
Poseł Ewa Kopacz: Ojej.
Poseł Ewa Kopacz: Oszukaliście emerytów.
Poseł Ewa Kopacz: Oszukaliście tych ludzi.
Poseł Ewa Kopacz: Pamiętajcie o niej i ją szanujcie.
Poseł Ewa Kopacz: Pan był niegrzeczny.
Poseł Ewa Kopacz: Pani obraża tych ludzi.
Poseł Ewa Kopacz: Pani premier, to przesada.
Poseł Ewa Kopacz: Panie marszałku, co to jest? Recenzujecie wypowiedzi?
Poseł Ewa Kopacz: Panie marszałku, czas.
Poseł Ewa Kopacz: Panie marszałku, czy pan już absolutnie oszalał?
Poseł Ewa Kopacz: Panie marszałku, może pan uspokoi salę.
Poseł Ewa Kopacz: Panie marszałku, nadużycie władzy.
Poseł Ewa Kopacz: Panie marszałku, naprawdę to jest skandaliczne.
Poseł Ewa Kopacz: Panie marszałku, niech pan zechce zareagować.
Poseł Ewa Kopacz: Panie marszałku, no proszę.
Poseł Ewa Kopacz: Panie marszałku, proszę nie występować w roli recenzenta.
Poseł Ewa Kopacz: Panie marszałku…
Poseł Ewa Kopacz: Panie marszałku…
Poseł Ewa Kopacz: Panie marszałku…
Poseł Ewa Kopacz: Panie marszałku…
Poseł Ewa Kopacz: Panie marszałku…
Poseł Ewa Kopacz: Panie ministrze, do pana się mówi.
Poseł Ewa Kopacz: Panie ministrze, ta osoba nie żyje.
Poseł Ewa Kopacz: Panie pośle, co to jest?
Poseł Ewa Kopacz: Po co pytasz, jak wiesz?
Poseł Ewa Kopacz: Podwyższać.
Poseł Ewa Kopacz: Poprzedni rząd zabezpieczył.
Poseł Ewa Kopacz: Posłowie.
Poseł Ewa Kopacz: Prawda.
Poseł Ewa Kopacz: Prostak.
Poseł Ewa Kopacz: Proszę cię, chcą mieć…
Poseł Ewa Kopacz: Proszę nie żartować.
Poseł Ewa Kopacz: Proszę powtórzyć.
Poseł Ewa Kopacz: Proszę, a któreż to te kryteria?
Poseł Ewa Kopacz: Proszę, no, proszę…
Poseł Ewa Kopacz: Proszę, proszę.
Poseł Ewa Kopacz: Proszę…
Poseł Ewa Kopacz: Przestań się kompromitować. Siadaj.
Poseł Ewa Kopacz: Przestań tu krzyczeć.
Poseł Ewa Kopacz: Przestań, no przestań.
Poseł Ewa Kopacz: Przestań.
Poseł Ewa Kopacz: Przestań.
Poseł Ewa Kopacz: Przez opozycję ówczesną.
Poseł Ewa Kopacz: Przy kawie.
Poseł Ewa Kopacz: Refundowanych.
Poseł Ewa Kopacz: Rzeczywiście temat jest na opowiadanie dowcipów.
Poseł Ewa Kopacz: Schetyna!
Poseł Ewa Kopacz: Siadaj.
Poseł Ewa Kopacz: Siadaj.
Poseł Ewa Kopacz: Siadaj.
Poseł Ewa Kopacz: Siadaj. Uspokój się.
Poseł Ewa Kopacz: Skandal, naprawdę.
Poseł Ewa Kopacz: Skandal!
Poseł Ewa Kopacz: Skandal!
Poseł Ewa Kopacz: Skandal.
Poseł Ewa Kopacz: Skandaliczne.
Poseł Ewa Kopacz: Słucham?
Poseł Ewa Kopacz: Słusznie.
Poseł Ewa Kopacz: Sobie wierzą.
Poseł Ewa Kopacz: Sprostowanie, bo pan marszałek źle zrozumiał.
Poseł Ewa Kopacz: Światłym przewodnictwem.
Poseł Ewa Kopacz: Święte słowa.
Poseł Ewa Kopacz: Swoim.
Poseł Ewa Kopacz: Tak jest, tak jest.
Poseł Ewa Kopacz: Tak jest!
Poseł Ewa Kopacz: Tak jest.
Poseł Ewa Kopacz: Tak jest.
Poseł Ewa Kopacz: Tak jest. Brawo.
Poseł Ewa Kopacz: Tak prof. Dębski powiedział? Nie wierzę.
Poseł Ewa Kopacz: Tak, tak…
Poseł Ewa Kopacz: Tak? Zobaczycie, jak teraz będą wyjeżdżać.
Poseł Ewa Kopacz: Teraz ich dobrze traktujecie, naprawdę.
Poseł Ewa Kopacz: Teraz się skracają.
Poseł Ewa Kopacz: Teraz zwiększają deficyt.
Poseł Ewa Kopacz: Też pana lubię, też pana szanuję.
Poseł Ewa Kopacz: Też pana lubię.
Poseł Ewa Kopacz: To budujcie, kontynuujcie.
Poseł Ewa Kopacz: To jest beznadziejny przypadek.
Poseł Ewa Kopacz: To jest skandal. To skandal.
Poseł Ewa Kopacz: To jest w ogóle skandal.
Poseł Ewa Kopacz: To może trzeba było od tego zacząć?
Poseł Ewa Kopacz: To nie morduj się.
Poseł Ewa Kopacz: To państwo ją teraz powołacie bez konkursu.
Poseł Ewa Kopacz: To prawda.
Poseł Ewa Kopacz: To siadaj, jak nie chcesz mówić.
Poseł Ewa Kopacz: To straszne.
Poseł Ewa Kopacz: To w końcu jest wniosek formalny, czy nie?
Poseł Ewa Kopacz: To wyjdź.
Poseł Ewa Kopacz: Tomek, do mikrofonu.
Poseł Ewa Kopacz: Traktat renegocjować.
Poseł Ewa Kopacz: Ty jesteś prostak.
Poseł Ewa Kopacz: Uchodźców, nie rozumiesz tej różnicy.
Poseł Ewa Kopacz: Uczcie się.
Poseł Ewa Kopacz: Usiądź, nie morduj się.
Poseł Ewa Kopacz: Uspokój się…
Poseł Ewa Kopacz: W normalnej.
Poseł Ewa Kopacz: W sposób naturalny je zniesie.
Poseł Ewa Kopacz: W to nie wierzę.
Poseł Ewa Kopacz: W trzech komisjach.
Poseł Ewa Kopacz: Wasz rząd.
Poseł Ewa Kopacz: Wedle waszych standardów.
Poseł Ewa Kopacz: Widać, że jesteś zdziwiony.
Poseł Ewa Kopacz: Wie więcej niż ty.
Poseł Ewa Kopacz: Właśnie, gdzie tu jest demokracja?
Poseł Ewa Kopacz: Właśnie.
Poseł Ewa Kopacz: Właśnie.
Poseł Ewa Kopacz: Wniosek formalny.
Poseł Ewa Kopacz: Wstyd, naprawdę.
Poseł Ewa Kopacz: Wstydź się za siebie.
Poseł Ewa Kopacz: Wszystkowiedzący…
Poseł Ewa Kopacz: Wydłużają się kolejki teraz.
Poseł Ewa Kopacz: Z poszanowaniem praw mniejszości.
Poseł Ewa Kopacz: Za waszych czasów nawet prądu zabrakło.
Poseł Ewa Kopacz: Za waszych czasów.
Poseł Ewa Kopacz: Zadłużyć bardziej państwo, zwiększyć deficyt.
Poseł Ewa Kopacz: Zajmij się swoją partią.
Poseł Ewa Kopacz: Zajmijcie się swoją.
Poseł Ewa Kopacz: Zakończ swoje wystąpienie, nie kompromituj się.
Poseł Ewa Kopacz: Żal mi ciebie.
Poseł Ewa Kopacz: Żal mi ciebie.
Poseł Ewa Kopacz: Zależy od tego, którą nogą wstaniecie.
Poseł Ewa Kopacz: Zaskoczenie, naprawdę.
Poseł Ewa Kopacz: Żenada.
Poseł Ewa Kopacz: Żenada.
Poseł Ewa Kopacz: Żenujące.
Poseł Ewa Kopacz: Złotówka za złotówkę.
Poseł Ewa Kopacz: Znawca regulaminu się znalazł.
Poseł Ewa Kopacz: Zobaczymy, co powiedzą rolnicy.
Poseł Ewa Kopacz: Zostawi, dobrze. Myślałam, że dopłacają.
Poseł Ewa Kopacz: Zrobiliśmy.
Poseł Ewa Kozanecka: Coś niebywałego.
Poseł Ewa Kozanecka: Nie czytała pani projektu.
Poseł Ewa Lieder: Co z przyrodą?
Poseł Ewa Lieder: Właśnie.
Poseł Ewa Lieder: Wy jesteście.
Poseł Ewa Malik: Kilka lat temu.
Poseł Ewa Malik: Wszyscy to wiedzą.
Poseł Ewa Szymańska: Jutro będzie wydrukowany, będzie stenogram jutro.
Poseł Ewa Szymańska: Nieprawda.
Poseł Ewa Tomaszewska: Bo to jest na polskim rynku…
Poseł Ewa Tomaszewska: Czas!
Poseł Ewa Tomaszewska: Czemu państwo nie przyznali w zeszłym roku?
Poseł Ewa Tomaszewska: Można było w zeszłym roku przyznać.
Poseł Ewa Tomaszewska: No właśnie.
Poseł Ewa Tomaszewska: Okradanie ludzi.
Poseł Ewa Tomaszewska: Pół mln konsumentów.
Poseł Gabriela Lenartowicz: A mężczyźni?
Poseł Gabriela Masłowska: A kto podwyższył?
Poseł Gabriela Masłowska: Ale minister nie dokończył zdania.
Poseł Gabriela Masłowska: Co za mądrość, co za inteligencja.
Poseł Gabriela Masłowska: Dla nich za mało.
Poseł Gabriela Masłowska: Dobrze, dobrze.
Poseł Gabriela Masłowska: Jak pani nie wstyd tak mówić?
Poseł Gabriela Masłowska: Jak wy zabezpieczyliście?
Poseł Gabriela Masłowska: Mieliście 8 lat.
Poseł Gabriela Masłowska: Nie jesteśmy pani koleżanką.
Poseł Gabriela Masłowska: Nie wrzucamy.
Poseł Gabriela Masłowska: Niech pani nie przesadza.
Poseł Gabriela Masłowska: Niech się pan zastanowi nad tym, co pan mówi.
Poseł Gabriela Masłowska: Nieważne co pierwsze, co drugie, ale jest. Jest?
Poseł Gabriela Masłowska: No to w końcu jak to jest?
Poseł Gabriela Masłowska: Oczywiście.
Poseł Gabriela Masłowska: Samochwała! Samochwała!
Poseł Gabriela Masłowska: Skąd pan wie?
Poseł Gabriela Masłowska: Skąd pan wie?
Poseł Gabriela Masłowska: Skąd wiesz?
Poseł Gabriela Masłowska: Skąd wiesz?
Poseł Gabriela Masłowska: Wizjonerka. Wszystko wie.
Poseł Gabriela Masłowska: Właśnie, więc proszę nam nie pomagać.
Poseł Gabriela Masłowska: Wstyd.
Poseł Gabriela Masłowska: Źle działają podsłuchy. O czym ona mówi? Nic takiego nie miało miejsca.
Poseł Genowefa Tokarska: To już moja sprawa, panie pośle, moja sprawa.
Poseł Grzegorz Długi podaje posłowi Stanisławowi Piotrowiczowi szklankę wody
Poseł Grzegorz Długi: ˝Wyborcza˝ napisała inaczej.
Poseł Grzegorz Długi: 500 zł to zmieni…
Poseł Grzegorz Długi: 500+ jest lepsze.
Poseł Grzegorz Długi: A to droga do korupcji.
Poseł Grzegorz Długi: Ale ˝do rzeczy˝ to jest promowanie tygodnika, którego nie popieramy.
Poseł Grzegorz Długi: Ale dałem przykład, jest prawie 14 tys. tych spraw tylko z jednego banku.
Poseł Grzegorz Długi: Ale do rzeczy.
Poseł Grzegorz Długi: Ale nie mają prawa łamać konstytucji. Kropka.
Poseł Grzegorz Długi: Ale nie zaszkodzą.
Poseł Grzegorz Długi: Ale, panie marszałku, jeszcze 40 sekund.
Poseł Grzegorz Długi: Będą musiały.
Poseł Grzegorz Długi: Będzie.
Poseł Grzegorz Długi: Brawo!
Poseł Grzegorz Długi: Cream della cream.
Poseł Grzegorz Długi: Członkowie związków mają to prawo, a my nie.
Poseł Grzegorz Długi: Dla ozdoby.
Poseł Grzegorz Długi: Dlaczego?
Poseł Grzegorz Długi: Dlatego niszczycie jego dzieło.
Poseł Grzegorz Długi: Do 100 tys.?
Poseł Grzegorz Długi: Dwa razy?
Poseł Grzegorz Długi: Ha, ha, ha!
Poseł Grzegorz Długi: Hipokryzja.
Poseł Grzegorz Długi: I to jest prawda, on nie żartuje.
Poseł Grzegorz Długi: I tytuł.
Poseł Grzegorz Długi: Jak ˝Solidarność˝ was poprze, to będzie okej?
Poseł Grzegorz Długi: Jak będzie mądra, to tak będzie.
Poseł Grzegorz Długi: Jest pan Terlecki.
Poseł Grzegorz Długi: Jeszcze podatek, 15%.
Poseł Grzegorz Długi: Jeszcze raz, bo premier nie słucha.
Poseł Grzegorz Długi: Już pojęliśmy, panie ministrze.
Poseł Grzegorz Długi: Kompleksowa.
Poseł Grzegorz Długi: Konsulting.
Poseł Grzegorz Długi: Lenin powiedział, że nawet zupa jest polityczna.
Poseł Grzegorz Długi: Może pana koleżeństwo.
Poseł Grzegorz Długi: Może, ale nie musi.
Poseł Grzegorz Długi: Nazwisko padło.
Poseł Grzegorz Długi: Nie pozyskaną, tylko mnie zabraną.
Poseł Grzegorz Długi: Nie, do pana, bo to, że nie ma trybunału, nie pozwala, żeby to psuć…
Poseł Grzegorz Długi: Nie, to takie przyjacielskie jest.
Poseł Grzegorz Długi: No chyba żart…
Poseł Grzegorz Długi: Oczekujemy.
Poseł Grzegorz Długi: Od pana Kukiza.
Poseł Grzegorz Długi: Pan poseł wie.
Poseł Grzegorz Długi: Pani marszałek, laską.
Poseł Grzegorz Długi: Pani marszałek, prosimy o złapanie laski.
Poseł Grzegorz Długi: Panie pośle, ? propos szkoły na Łotwie, wystarczy, że każdy poseł zrzuci się po 300 zł i sprawa załatwiona. Ja deklaruję.
Poseł Grzegorz Długi: Panie pośle, na jakim świecie pan żyje.
Poseł Grzegorz Długi: Panie pośle, więcej wiary, więcej wiary.
Poseł Grzegorz Długi: Panie pośle, zapraszamy pod ziemię, damy kilof, będzie pan kopał.
Poseł Grzegorz Długi: Pracodawcy.
Poseł Grzegorz Długi: Proszę podać.
Poseł Grzegorz Długi: Przypadkowo.
Poseł Grzegorz Długi: Pytanie, czy pracował?
Poseł Grzegorz Długi: Słuchajcie, może zmienicie zdanie.
Poseł Grzegorz Długi: Sposób.
Poseł Grzegorz Długi: Stosy były.
Poseł Grzegorz Długi: Szczerba, nie Sztaudynger.
Poseł Grzegorz Długi: Tak było za komuny.
Poseł Grzegorz Długi: Tak jest.
Poseł Grzegorz Długi: Tak, tak…
Poseł Grzegorz Długi: Techniczny.
Poseł Grzegorz Długi: To jest problem.
Poseł Grzegorz Długi: To jest więcej niż 500+, to jest bardziej sprawiedliwe.
Poseł Grzegorz Długi: To już Gomułka stwierdził.
Poseł Grzegorz Długi: To nie jest praca.
Poseł Grzegorz Długi: To trzeba taki projekt napisać.
Poseł Grzegorz Długi: Trzeba było to od razu zrobić.
Poseł Grzegorz Długi: Trzymamy za słowo.
Poseł Grzegorz Długi: Tylko jak się rozbierzemy.
Poseł Grzegorz Długi: Ukryta opcja.
Poseł Grzegorz Długi: Wezwać straż, żeby ich wyprowadzić!
Poseł Grzegorz Długi: Wojna jest przedłużeniem dyplomacji.
Poseł Grzegorz Długi: Wykonawca nie ma szans tego…
Poseł Grzegorz Długi: Wykorzystujecie, że nie ma trybunału, który by to od razu wykazał.
Poseł Grzegorz Długi: Wypuśćcie jakikolwiek projekt.
Poseł Grzegorz Długi: Z 60 krajami.
Poseł Grzegorz Długi: Żadnej władzy.
Poseł Grzegorz Janik: A co ty na tej mównicy robisz?
Poseł Grzegorz Janik: A co wyście dali tym seniorom?
Poseł Grzegorz Janik: A wyście co?
Poseł Grzegorz Janik: Ale bez przesady.
Poseł Grzegorz Janik: Ale co się stało?
Poseł Grzegorz Janik: Ale padli pod Grunwaldem.
Poseł Grzegorz Janik: Ale to do kolegów proszę, tam.
Poseł Grzegorz Janik: Ale to jest rozdane.
Poseł Grzegorz Janik: Bo były złe.
Poseł Grzegorz Janik: Czas minął.
Poseł Grzegorz Janik: Czas minął.
Poseł Grzegorz Janik: Czas minął.
Poseł Grzegorz Janik: Czas minął.
Poseł Grzegorz Janik: Czas minął.
Poseł Grzegorz Janik: Czas minął.
Poseł Grzegorz Janik: Czas!
Poseł Grzegorz Janik: Do widzenia.
Poseł Grzegorz Janik: Hau, hau, hau!
Poseł Grzegorz Janik: Koniec, czas minął.
Poseł Grzegorz Janik: Myszka agresorka.
Poseł Grzegorz Janik: Nie ma takiej opcji.
Poseł Grzegorz Janik: Nie.
Poseł Grzegorz Janik: No i co? I to jest ważne, tak?
Poseł Grzegorz Janik: O trybunale rozmawiamy.
Poseł Grzegorz Janik: Opole zdecydowało.
Poseł Grzegorz Janik: Pana czas minął.
Poseł Grzegorz Janik: Pani się słyszy w ogóle?
Poseł Grzegorz Janik: Powiedz, co ty myślisz, a nie czytasz.
Poseł Grzegorz Janik: Proszę nie kłamać.
Poseł Grzegorz Janik: Tak jest, w kuluarach można porozmawiać.
Poseł Grzegorz Janik: Tak jest.
Poseł Grzegorz Janik: Teraz w imieniu Platformy czy SLD?
Poseł Grzegorz Janik: Trzeba pana prezydenta pytać.
Poseł Grzegorz Matusiak: A uśmiechasz się.
Poseł Grzegorz Piechowiak: A skąd pani wie?
Poseł Grzegorz Raniewicz: Ale my zwracamy uwagę na czas.
Poseł Grzegorz Raniewicz: To jest jakieś faworyzowanie.
Poseł Grzegorz Schetyna: Ale co to za historie o godz. 1.30?
Poseł Grzegorz Schetyna: Ale fajne. Robert, ale ty mądry jesteś.
Poseł Grzegorz Schetyna: Ale proszę nie pouczać, tylko odpowiadać.
Poseł Grzegorz Schetyna: Ale świetny głos.
Poseł Grzegorz Schetyna: Ale znaleźliście.
Poseł Grzegorz Schetyna: Beck.
Poseł Grzegorz Schetyna: Bez nazwisk.
Poseł Grzegorz Schetyna: Bez!
Poseł Grzegorz Schetyna: Bo Czarek się tym zajmuje.
Poseł Grzegorz Schetyna: Brawo, Andrzej!
Poseł Grzegorz Schetyna: Brawo, Michał.
Poseł Grzegorz Schetyna: Brawo!
Poseł Grzegorz Schetyna: Brawo.
Poseł Grzegorz Schetyna: Bzdury opowiadasz.
Poseł Grzegorz Schetyna: Co ma teraz do tego komisja w trzecim czytaniu?
Poseł Grzegorz Schetyna: Co to jest w ogóle?
Poseł Grzegorz Schetyna: Co to jest?
Poseł Grzegorz Schetyna: Co to jest?
Poseł Grzegorz Schetyna: Do Janowa Podlaskiego, zbierać zioła.
Poseł Grzegorz Schetyna: Do kogo jest pytanie?
Poseł Grzegorz Schetyna: Do mikrofonu mów.
Poseł Grzegorz Schetyna: Do mikrofonu, do mikrofonu!
Poseł Grzegorz Schetyna: Do mikrofonu, do mikrofonu.
Poseł Grzegorz Schetyna: Do mikrofonu!
Poseł Grzegorz Schetyna: Do mikrofonu!
Poseł Grzegorz Schetyna: Do mikrofonu!
Poseł Grzegorz Schetyna: Do mikrofonu!
Poseł Grzegorz Schetyna: Do mikrofonu! Do mikrofonu!
Poseł Grzegorz Schetyna: Do mikrofonu.
Poseł Grzegorz Schetyna: Do mikrofonu.
Poseł Grzegorz Schetyna: Do PiS-u się zapisz.
Poseł Grzegorz Schetyna: Do prezesa wytłumaczyć się.
Poseł Grzegorz Schetyna: Do PRL-u wracaj.
Poseł Grzegorz Schetyna: Dobra zmiana.
Poseł Grzegorz Schetyna: Dobra, spadaj.
Poseł Grzegorz Schetyna: Dobre, dobre wystąpienie. Masz to zapisane jako wypowiedź z mównicy.
Poseł Grzegorz Schetyna: Głos przeciw.
Poseł Grzegorz Schetyna: Głośniej i szybciej.
Poseł Grzegorz Schetyna: Ha, ha, ha, śmieszne.
Poseł Grzegorz Schetyna: Ha, ha.
Poseł Grzegorz Schetyna: I zwycięstwo wyborcze.
Poseł Grzegorz Schetyna: Jest i Sowa, jest i on. Sowa i przyjaciele.
Poseł Grzegorz Schetyna: Jest nowy wniosek.
Poseł Grzegorz Schetyna: Każde dziecko.
Poseł Grzegorz Schetyna: Można? Można.
Poseł Grzegorz Schetyna: Następne pytanie.
Poseł Grzegorz Schetyna: Nic nie powodują.
Poseł Grzegorz Schetyna: Nie bądź chamem.
Poseł Grzegorz Schetyna: Nie ma takiej formuły.
Poseł Grzegorz Schetyna: No to dawaj, dawaj do komisji!
Poseł Grzegorz Schetyna: O Boże, o Jezu! Nie będziesz mógł spać. Ja bym nie mógł.
Poseł Grzegorz Schetyna: Panie marszałku, jak najbardziej formalny.
Poseł Grzegorz Schetyna: Panie marszałku…
Poseł Grzegorz Schetyna: Pierwszy raz jest w Sejmie.
Poseł Grzegorz Schetyna: Po polsku powinna mówić.
Poseł Grzegorz Schetyna: Polskim grochem o polską ścianę.
Poseł Grzegorz Schetyna: Powiedz, żeby przeprosił. Przeproście za to. Przeproście za to.
Poseł Grzegorz Schetyna: Powinna się wycofać z tego.
Poseł Grzegorz Schetyna: Prezesa Kaczyńskiego.
Poseł Grzegorz Schetyna: Prokurator jest z PRL!
Poseł Grzegorz Schetyna: Przestań bzdury opowiadać.
Poseł Grzegorz Schetyna: Przywołuję do rzeczy.
Poseł Grzegorz Schetyna: Pytanie!
Poseł Grzegorz Schetyna: PZPR to są fakty. W PZPR są fakty.
Poseł Grzegorz Schetyna: SKOK, SKOK.
Poseł Grzegorz Schetyna: Sprostowanie!
Poseł Grzegorz Schetyna: Sprostowanie.
Poseł Grzegorz Schetyna: Świetne wystąpienie.
Poseł Grzegorz Schetyna: To dopiero początki.
Poseł Grzegorz Schetyna: To jest hańba.
Poseł Grzegorz Schetyna: To jest wniosek formalny?
Poseł Grzegorz Schetyna: To jest żywność polska.
Poseł Grzegorz Schetyna: To nie trzeba było się wstrzymywać.
Poseł Grzegorz Schetyna: Torebkę już mam.
Poseł Grzegorz Schetyna: Trzeba było na pytania odpowiadać.
Poseł Grzegorz Schetyna: Ty budżetu pilnuj.
Poseł Grzegorz Schetyna: Ty jesteś żałosny.
Poseł Grzegorz Schetyna: Uzasadniaj!
Poseł Grzegorz Schetyna: Uzasadnienie.
Poseł Grzegorz Schetyna: W trzech.
Poseł Grzegorz Schetyna: Wasza polityka.
Poseł Grzegorz Schetyna: Wielka łaska.
Poseł Grzegorz Schetyna: Wniosek formalny.
Poseł Grzegorz Schetyna: Wniosek formalny.
Poseł Grzegorz Schetyna: Wszystkich aresztować.
Poseł Grzegorz Schetyna: Wtorek o 14.
Poseł Grzegorz Schetyna: Z kampanii się rozlicz.
Poseł Grzegorz Schetyna: Żałosne.
Poseł Grzegorz Schetyna: Zamachu majowego.
Poseł Grzegorz Schreiber: I to jest dobre.
Poseł Grzegorz Schreiber: No nie, nie… To poniżej poziomu.
Poseł Grzegorz Schreiber: Panie marszałku, sprostowanie.
Poseł Grzegorz Schreiber: Szkoda, że w komisji głosowaliście przeciw.
Poseł Grzegorz Tobiszowski: Bo nie było pytania.
Poseł Grzegorz Tobiszowski: Jezu…
Poseł Grzegorz Tobiszowski: Nie mam dubeltówki.
Poseł Grzegorz Tobiszowski: Niebezpieczeństwo.
Poseł Grzegorz Tobiszowski: Prosimy o projekt poselski.
Poseł Grzegorz Tobiszowski: Tak jest.
Poseł Grzegorz Tobiszowski: Tak jest.
Poseł Grzegorz Tobiszowski: Tak jest.
Poseł Grzegorz Tobiszowski: Tak jest.
Poseł Henryk Kowalczyk: Jak krzyczy…
Poseł Henryk Kowalczyk: Rolnych.
Poseł Henryk Kowalczyk: Udajecie fikcję? To trochę sprzeczne, panie pośle.
Poseł Henryk Kowalczyk: Udajecie fikcję? Trochę logiki.
Poseł Henryk Kowalczyk: Zgadzamy się.
Poseł Henryka Krzywonos-Strycharska pokazuje zebranym egzemplarz Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej
Poseł Henryka Krzywonos-Strycharska: 1 kwietnia, prima aprilis.
Poseł Henryka Krzywonos-Strycharska: A kogo…
Poseł Henryka Krzywonos-Strycharska: A można zrobić to razem.
Poseł Henryka Krzywonos-Strycharska: Brawo, panie marszałku.
Poseł Henryka Krzywonos-Strycharska: Brawo!
Poseł Henryka Krzywonos-Strycharska: Brawo!
Poseł Henryka Krzywonos-Strycharska: Chcemy odpowiedzi na pytania.
Poseł Henryka Krzywonos-Strycharska: Dlatego wy błądzicie.
Poseł Henryka Krzywonos-Strycharska: Ile nam zajmie poprawianie po was?
Poseł Henryka Krzywonos-Strycharska: Ja to robię.
Poseł Henryka Krzywonos-Strycharska: Jak to robicie?
Poseł Henryka Krzywonos-Strycharska: Jest to skandal.
Poseł Henryka Krzywonos-Strycharska: Język komuny.
Poseł Henryka Krzywonos-Strycharska: Jutro jest 25 rocznica!
Poseł Henryka Krzywonos-Strycharska: Kara, panie marszałku!
Poseł Henryka Krzywonos-Strycharska: Mydlenie oczu.
Poseł Henryka Krzywonos-Strycharska: Nie będą mieli co, bo pani im nie da.
Poseł Henryka Krzywonos-Strycharska: Nie odpowiada pani na pytanie.
Poseł Henryka Krzywonos-Strycharska: Niekompetencja.
Poseł Henryka Krzywonos-Strycharska: No pewnie, no pewnie.
Poseł Henryka Krzywonos-Strycharska: O, jak zawsze.
Poseł Henryka Krzywonos-Strycharska: Pierwszemu dziecku też się należy.
Poseł Henryka Krzywonos-Strycharska: Proszę naprawdę zacząć od dzisiaj, zgodnie z prawem i z sumieniem.
Poseł Henryka Krzywonos-Strycharska: Proszę udzielać odpowiedzi na pytania.
Poseł Henryka Krzywonos-Strycharska: To nie jest na temat.
Poseł Henryka Krzywonos-Strycharska: To wy go wywołaliście.
Poseł Henryka Krzywonos-Strycharska: Trzeba było wszystkich pytać o to.
Poseł Henryka Krzywonos-Strycharska: Wszystkie pomysły odrzucacie.
Poseł Henryka Krzywonos-Strycharska: Z jednym dzieckiem.
Poseł Henryka Krzywonos-Strycharska: Znikną, bo nie będziemy oglądać.
Poseł Ireneusz Raś: …prezes was wezwie.
Poseł Ireneusz Raś: 6 miesięcy.
Poseł Ireneusz Raś: Bez zrozumienia.
Poseł Ireneusz Raś: Brawo.
Poseł Ireneusz Raś: Dzieci, dzieci!
Poseł Ireneusz Raś: Gromkie brawa.
Poseł Ireneusz Raś: Ja zmuszę.
Poseł Ireneusz Raś: Nigdy nie zamkniecie ust posłowi Mężydle.
Poseł Ireneusz Raś: No to się trzeba jeszcze troszkę pouczyć.
Poseł Ireneusz Raś: Ooo, bardzo dobre.
Poseł Ireneusz Raś: Proszę zapisać, że powiedziałem do pana posła: Upomnij się o turystykę.
Poseł Ireneusz Raś: Tak.
Poseł Ireneusz Raś: Trzecią powtórzmy.
Poseł Ireneusz Raś: Upomnij się o turystykę.
Poseł Ireneusz Raś: Źle pan słuchał.
Poseł Ireneusz Zyska: Na temat.
Poseł Iwona Arent: A co tam u tatusia?
Poseł Iwona Arent: A gdzie Neumann jest?
Poseł Iwona Arent: A Platforma co robiła?
Poseł Iwona Arent: Albo może ministerstwo?
Poseł Iwona Arent: Ale co ty do nas mówisz?
Poseł Iwona Arent: Ale faceci też mają wkład.
Poseł Iwona Arent: Bardzo często własnym.
Poseł Iwona Arent: Bo ma się dobrze.
Poseł Iwona Arent: Boksery.
Poseł Iwona Arent: Boże, naucz się czytać.
Poseł Iwona Arent: Bożenka, mów.
Poseł Iwona Arent: Brawo, dokładnie.
Poseł Iwona Arent: Brawo!
Poseł Iwona Arent: Brawo.
Poseł Iwona Arent: Brawo.
Poseł Iwona Arent: Co to jest?
Poseł Iwona Arent: Co to za sprostowanie?
Poseł Iwona Arent: Co tu się dzieje?
Poseł Iwona Arent: Co?
Poseł Iwona Arent: Czas minął.
Poseł Iwona Arent: Czy zgłosił pan podsłuchy?
Poseł Iwona Arent: Dla Platformy z SLD, z SLD razem.
Poseł Iwona Arent: Dobrze, zdrowiej.
Poseł Iwona Arent: Dokładnie, brawo.
Poseł Iwona Arent: Dokładnie, oczywiście.
Poseł Iwona Arent: Dziecka. Zgodnie z własnym sumieniem.
Poseł Iwona Arent: Gadasz, bo gadasz, i po co ci to? Marnujesz czas.
Poseł Iwona Arent: Głosujemy, panie marszałku.
Poseł Iwona Arent: I co można zrobić, żeby poprawić na Warmii i Mazurach…
Poseł Iwona Arent: I kto to mówi?
Poseł Iwona Arent: Jakie ty? Jakie ty, ty z Łodzi.
Poseł Iwona Arent: Już was rozliczą.
Poseł Iwona Arent: Każde masz imienne.
Poseł Iwona Arent: Konsensus.
Poseł Iwona Arent: Lepiej zabić.
Poseł Iwona Arent: Mamy wolność głosowania i wolność sumienia.
Poseł Iwona Arent: Munyama jest Polakiem, nie obcokrajowcem.
Poseł Iwona Arent: My na Warmii i Mazurach też chcemy.
Poseł Iwona Arent: Naszym kraju.
Poseł Iwona Arent: Nie ciąża, dziecko.
Poseł Iwona Arent: Nie czytaj z kartki.
Poseł Iwona Arent: Nie drzyj się.
Poseł Iwona Arent: Nie rzekomy, tylko raport.
Poseł Iwona Arent: Nie trzeba.
Poseł Iwona Arent: Nie, bo jest dobra.
Poseł Iwona Arent: Niech idzie do sądu.
Poseł Iwona Arent: Niech się pani nie kompromituje.
Poseł Iwona Arent: Nieprawda.
Poseł Iwona Arent: No o czym?
Poseł Iwona Arent: O, co ty powiesz?
Poseł Iwona Arent: Odpowiedzi na złodziejstwo, na okradanie kraju.
Poseł Iwona Arent: Odrzucenie.
Poseł Iwona Arent: Ooo!
Poseł Iwona Arent: Panie marszałku, straż marszałkowską…
Poseł Iwona Arent: Panie marszałku, to jest nie na temat.
Poseł Iwona Arent: Panie marszałku, to zdrajca.
Poseł Iwona Arent: Po co mieli 8 lat?
Poseł Iwona Arent: Pokaż, co tam masz.
Poseł Iwona Arent: Proszę nie pozwolić.
Poseł Iwona Arent: Przecież słuchamy cały czas.
Poseł Iwona Arent: Przecież został skazany.
Poseł Iwona Arent: Sama się zabiła.
Poseł Iwona Arent: Sami to zgłosiliście.
Poseł Iwona Arent: Schodź z tej mównicy!
Poseł Iwona Arent: Tak jak wy.
Poseł Iwona Arent: Tak jest.
Poseł Iwona Arent: Tak!
Poseł Iwona Arent: Tak? Nie bardzo.
Poseł Iwona Arent: Tak.
Poseł Iwona Arent: To nie do nas.
Poseł Iwona Arent: To ty tę złą ustawę wprowadziłeś!
Poseł Iwona Arent: To zdaj mandat.
Poseł Iwona Arent: Tu nie chodzi o ciążę.
Poseł Iwona Arent: Twojej głupoty!
Poseł Iwona Arent: W dwóch słowach.
Poseł Iwona Arent: W podróży jest?
Poseł Iwona Arent: Właśnie.
Poseł Iwona Arent: Z regulaminem proszę się zapoznać.
Poseł Iwona Arent: Za aborcją? Chrystus był za aborcją?
Poseł Iwona Arent: Za nas nie przepraszaj.
Poseł Iwona Arent: Zakleić to.
Poseł Iwona Arent: Zdrajca!
Poseł Iwona Arent: Zdrajcy!
Poseł Iwona Arent: Zdrajcy!
Poseł Iwona Arent: Że co?
Poseł Iwona Arent: Zgodnie z prawem.
Poseł Iwona Ewa Arent: Bardzo śmieszne.
Poseł Iwona Ewa Arent: Bo to jest śmieszne pytanie.
Poseł Iwona Ewa Arent: Cały podręcznik.
Poseł Iwona Ewa Arent: Co to miało być?
Poseł Iwona Ewa Arent: Czas!
Poseł Iwona Ewa Arent: Czas.
Poseł Iwona Ewa Arent: Czy prawdą jest, że…
Poseł Iwona Ewa Arent: Dzisiaj, dzisiaj wieczorem.
Poseł Iwona Ewa Arent: Głosujmy już.
Poseł Iwona Ewa Arent: I ten paluszek…
Poseł Iwona Ewa Arent: Jak to pani nie rozumie?
Poseł Iwona Ewa Arent: Jak?
Poseł Iwona Ewa Arent: Marek, czytaj.
Poseł Iwona Ewa Arent: Może na Warmię i Mazury?
Poseł Iwona Ewa Arent: Nie, wniosek.
Poseł Iwona Ewa Arent: Pani zadała pytanie.
Poseł Iwona Ewa Arent: Powiedział, co wiedział.
Poseł Iwona Ewa Arent: Przestań się drzeć.
Poseł Iwona Ewa Arent: Tak jest.
Poseł Iwona Ewa Arent: Tak.
Poseł Iwona Ewa Arent: To prawda.
Poseł Iwona Ewa Arent: W tej chwili?
Poseł Iwona Ewa Arent: Wniosek.
Poseł Iwona Ewa Arent: Wreszcie.
Poseł Iwona Ewa Arent: Wstyd.
Poseł Iwona Ewa Arent: Zapraszamy do Prawa i Sprawiedliwości.
Poseł Iwona Ewa Arent: Ze zrozumieniem słuchaj.
Poseł Iwona Michałek: Akurat!
Poseł Iwona Michałek: Ale myślimy.
Poseł Iwona Michałek: Bardzo ładnie.
Poseł Iwona Michałek: Będzie mogło, a nie: będzie wynosiło.
Poseł Iwona Michałek: Bez przesady.
Poseł Iwona Michałek: Brawo!
Poseł Iwona Michałek: Czas.
Poseł Iwona Michałek: Ha, ha, ha, ha!
Poseł Iwona Michałek: Jasne.
Poseł Iwona Michałek: Ministra.
Poseł Iwona Michałek: Nie jesteście w stanie.
Poseł Iwona Michałek: Nie ma?
Poseł Iwona Michałek: No i dobrze.
Poseł Iwona Michałek: O, właśnie.
Poseł Iwona Michałek: Ojej, nie dopuściła.
Poseł Iwona Michałek: Powiedział.
Poseł Iwona Michałek: Pytanie?
Poseł Iwona Michałek: Pytanie?
Poseł Iwona Michałek: Róbcie!
Poseł Iwona Michałek: Stołeczki.
Poseł Iwona Michałek: Tak, obchodzi.
Poseł Iwona Michałek: Trzeba ją znać.
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: A dzisiaj co jest? Protegowanie.
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: A jakie?
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: A stan wojenny?
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: A teraz minister…
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: A tutaj się pan myli.
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: A w czym?
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: A wy ile?
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: Adresy.
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: Ale będzie nowa.
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: Ale jakie są intencje, człowieku…
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: Bo?
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: Co ty gadasz w ogóle?
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: Człowieku, wymień, bo my nie wiemy, o kim mówisz.
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: Dekad?
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: Dlaczego nie będzie można ustawą tego objąć?
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: Do kogo ty mówisz?
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: Dużo, dużo.
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: Dziękujemy.
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: I kto to mówi?
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: Jak to?
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: Jest.
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: Jeszcze.
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: Już zabraliście?
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: Kiedy?
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: Klubu!
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: Kropiwnicki tak mówił.
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: Który pan? Do kogo pan mówi?
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: Mówiłam o tym.
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: Może za dwa?
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: My?
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: Nie kiwaj palcem na ministra.
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: Nie ma poprawek.
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: Nie mamy szans na dyskusję.
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: Nie mieliście konkretów.
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: Nie wiem, dlaczego pan minister Czapla nie chce panu tego powiedzieć, panie marszałku.
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: Nie wiem, o czym pan mówi.
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: Nie zdążę zapisać.
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: Nie, bo my mamy w szufladzie projekty.
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: Nie.
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: Nie.
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: No i co?
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: No i co? I dobrze.
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: No i wygrał ten drugi.
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: No przepraszam bardzo, co to ma być?
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: No tak.
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: No właśnie. I to jest różnica.
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: O, ci będą popierać.
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: Panie marszałku, naprawdę…
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: Panie pośle…
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: Po co mamy wspierać, jak nie wiemy co?
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: Przecież program rządowy był. Co ty opowiadasz?
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: Przez co?
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: Raczej nie, bo nie ma.
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: Stefan…
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: Straszne.
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: Tak nie jest napisane.
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: Teraz.
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: To nie jest stan wojenny.
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: To nieprawda.
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: To Słonimski!
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: Ujrzał, pani poseł.
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: Ujrzał.
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: W jakim trybie?
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: W Piotrkowie, to ja jestem za.
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: W stanie wojennym też tak do nas przemawiano.
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: Widzieliśmy, w kominiarkach.
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: Więcej niż pani premier.
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: Właśnie tu jest ocena znajomości.
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: Właśnie.
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: Wszystko można zmienić.
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: Zbrodnia.
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: Zgłosił pan poseł Suski poza kolejnością.
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska: Zgłosił wniosek.
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: A do kogo to było pytanie?
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: A ja za Wrocławiem.
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: A jakieś konkrety pan minister ma?
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: A skąd mieli pieniądze?
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Ale co to było?
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Ale co to jest?
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Ale gdzie pytania, panie pośle? Pytanie.
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Ale my nie krzyczymy.
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Ale my nie słyszymy.
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Ale nie o nim rozmawiamy.
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Ale od 12 do 14 nie było głosowania w sprawie przerwy.
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Ale pan nie jest sprawozdawcą.
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Ale proszę nie insynuować.
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Ale przecież to już jest.
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Ale to jest w uchwale?
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Ale to proszę uciszyć salę.
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Ale w jakim trybie?
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Ale w jakim trybie?
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Ale w jakim trybie?
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Bo trzeba ją było wprowadzić.
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Brawo!
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Brawo!
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Brawo!
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Brawo!
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Ciii…
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Co się dzieje na tej tablicy? To jest sejmowa tablica!
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Czas zwołać posiedzenie.
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Czas.
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Czekamy na niebieską teczkę.
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Czy to jest w uchwale?
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Dajcie nam zbadać SKOK-i.
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Dlaczego?
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Do pani premier było pytanie.
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Dowody! Proszę podać dowody.
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Dwa tysiące!
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Gdzie czytamy?
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Ile polskich rodzin zostaje?
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Jak nie?
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Jezus Maria, co to za wiec?
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Mówicie o sobie.
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Może być czworo.
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: My przecież mówimy o badaniach.
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: My też.
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Nie ma dyskusji.
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Nie ma takiego wniosku.
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Nie ma tam poprawek.
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Nie mogę.
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Nie musi, ale może się wypowiadać.
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Nie przeszkadzaj.
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Niech pan nie wrzeszczy.
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Niech pani idzie do komisji polityki społecznej i się dowie.
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Nieprawda, zupełnie nie.
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Nieprawda!
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Nigdy tak nie powiedział. Rzecznik nigdy czegoś takiego nie powiedział.
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: No właśnie.
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: O czym pani mówi?
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: O, to historia.
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Obiecanki cacanki.
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Pan jest sprawozdawcą.
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Pani poseł, trzeba iść do komisji.
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Panie marszałku, nie słychać.
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Panie marszałku, panie marszałku…
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Potrafią.
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Proszę nam dać te badania.
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Proszę nas palcem nie wskazywać.
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Proszę?
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Przecież wy to chcecie zmienić.
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Przestań!
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Przez kogo?
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Roczny urlop macierzyński jest zły?
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Roczny urlop nie działa? Żłobki nie działają?
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Rodzice powiedzieli: tak.
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Rząd odbiera dzieci czy sądy?
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Tak? A gdzie są opinie samorządów?
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Tak.
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Tłumaczą się tylko winni.
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: To było przejęzyczenie.
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: To jest kłamstwo.
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: To jest polemika.
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: To nie do ustawy!
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: To nie można składać?
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: To nieprawda.
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: To po co mówisz?
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: To proszę projekt.
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Trzeba było nie wybierać.
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Trzylatki nie mają miejsca.
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Właśnie to nie są fakty.
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Wy słuchacie…
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Z jakiego samorządu?
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Z Platformą.
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Z Platformą.
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Znamy historię.
Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Zwolnicie nauczycieli.
Poseł Izabela Kloc: 25 czerwca!
Poseł Izabela Kloc: A gdzie poseł Apel?
Poseł Izabela Kloc: A tu nie?
Poseł Izabela Kloc: A wy chcecie to blokować. Teraz to wyszło.
Poseł Izabela Kloc: A wy odpowiadaliście?
Poseł Izabela Kloc: Ale my też jesteśmy obywatelami.
Poseł Izabela Kloc: Ale przeszkadzają panu koledzy.
Poseł Izabela Kloc: Ale żeśmy wam zrobili, nie?
Poseł Izabela Kloc: Bardzo dobrze.
Poseł Izabela Kloc: Boli, boli.
Poseł Izabela Kloc: Brawo!
Poseł Izabela Kloc: Ciii…
Poseł Izabela Kloc: Ciii…
Poseł Izabela Kloc: Co to jest? Siadaj.
Poseł Izabela Kloc: Co?
Poseł Izabela Kloc: Czas leci.
Poseł Izabela Kloc: Czerwca.
Poseł Izabela Kloc: Dezercja.
Poseł Izabela Kloc: Dlaczego Zgorzelskiego nie ma?
Poseł Izabela Kloc: Do przedszkola proszę.
Poseł Izabela Kloc: Dżentelmen.
Poseł Izabela Kloc: Gdzie jest Zgorzelski?
Poseł Izabela Kloc: Idź na służbę do Komorowskiego.
Poseł Izabela Kloc: Jesteśmy.
Poseł Izabela Kloc: Krawacik piękny. Borys, ale krawat!
Poseł Izabela Kloc: Kto o to pyta?
Poseł Izabela Kloc: Lepiej się zapowiada.
Poseł Izabela Kloc: Mów, mów.
Poseł Izabela Kloc: My? Niczego.
Poseł Izabela Kloc: Nie godzi się takie coś mówić.
Poseł Izabela Kloc: Nie mają swojej sali na zebrania klubowe?
Poseł Izabela Kloc: Nie pogrążaj się.
Poseł Izabela Kloc: Niech pan nie przedłuża.
Poseł Izabela Kloc: Niech pan zada pytanie. Czekamy, pan minister czeka na wasze pytania.
Poseł Izabela Kloc: No właśnie, no właśnie.
Poseł Izabela Kloc: No, wystarczy.
Poseł Izabela Kloc: Nowa moda w Sejmie, zielony krawacik.
Poseł Izabela Kloc: O, panie, śmiechu warte.
Poseł Izabela Kloc: O! Trybunał poparliście?
Poseł Izabela Kloc: Obywatele nie piszą ustaw, tylko podpisują się pod nimi.
Poseł Izabela Kloc: Oj, panie pośle, nie ma się pan czego przyczepić.
Poseł Izabela Kloc: Okej, okej, okej.
Poseł Izabela Kloc: Ooo…
Poseł Izabela Kloc: Ośmiorniczki.
Poseł Izabela Kloc: Pani Kornelio, kompromitacja, no.
Poseł Izabela Kloc: Panie marszałku, to nie ten temat.
Poseł Izabela Kloc: Podziwiamy, szacun.
Poseł Izabela Kloc: Pokory, szanowna pani, pokory.
Poseł Izabela Kloc: Przepis!
Poseł Izabela Kloc: Przesadziła pani.
Poseł Izabela Kloc: Ręce ci się trzęsą.
Poseł Izabela Kloc: Regulamin.
Poseł Izabela Kloc: Rolnictwa.
Poseł Izabela Kloc: Rzepliński łamie konstytucję.
Poseł Izabela Kloc: Są rozpatrywane? Tak?
Poseł Izabela Kloc: Siedem, sześć, pięć, cztery, trzy, dwa, jeden, zero, koniec zabawy! Koniec!
Poseł Izabela Kloc: Skandal!
Poseł Izabela Kloc: Skończcie.
Poseł Izabela Kloc: Śmieje się sama z siebie.
Poseł Izabela Kloc: To było po czasie tej prezydencji. To nie na temat.
Poseł Izabela Kloc: To do pana Święcickiego raczej.
Poseł Izabela Kloc: To jest demokracja.
Poseł Izabela Kloc: To nie w tym czasie.
Poseł Izabela Kloc: To niech pan do rzeczy szybciej mówi.
Poseł Izabela Kloc: To prawda.
Poseł Izabela Kloc: To skończcie!
Poseł Izabela Kloc: Typowy Al Capone.
Poseł Izabela Kloc: Uspokój się.
Poseł Izabela Kloc: Zadaj pan pytanie wreszcie.
Poseł Izabela Kloc: Zadawaj to pytanie.
Poseł Izabela Kloc: Zejdź z mównicy.
Poseł Izabela Kloc: Zgorzelski nie przychodzi?
Poseł Izabela Kloc: Zwycięska.
Poseł Izabela Leszczyna: 2,5.
Poseł Izabela Leszczyna: 24% wzrostu.
Poseł Izabela Leszczyna: 54.
Poseł Izabela Leszczyna: A co mieliście?
Poseł Izabela Leszczyna: A dla sedziów już nie?
Poseł Izabela Leszczyna: A gdzie wy jesteście?
Poseł Izabela Leszczyna: A jaka ona jest?
Poseł Izabela Leszczyna: A jaki jest stan finasów?
Poseł Izabela Leszczyna: A kim się mają zajmować?
Poseł Izabela Leszczyna: A od czego są eksperci?
Poseł Izabela Leszczyna: A oni gejów do więzienia powsadzają. To będzie ta demokracja.
Poseł Izabela Leszczyna: A pani słucha uważnie i przeczyta.
Poseł Izabela Leszczyna: Ale 1 tys. zł jest próg chyba…
Poseł Izabela Leszczyna: Ale co pani sugeruje? Fałszerstwo? Do prokuratury z takimi rzeczami, a nie na mównicę sejmową.
Poseł Izabela Leszczyna: Ale członków klubu nie ma na sali, pani marszałek.
Poseł Izabela Leszczyna: Ale dajcie tę ustawę.
Poseł Izabela Leszczyna: Ale mówimy szerzej.
Poseł Izabela Leszczyna: Ale można zaskarżyć.
Poseł Izabela Leszczyna: Ale nie ma go, chłopie.
Poseł Izabela Leszczyna: Ale niech pani pozwoli mówić.
Poseł Izabela Leszczyna: Ale poselskie projekty podpisują.
Poseł Izabela Leszczyna: Ale przeczy pan sam sobie. Ujawnione faktury to jest dobra działalność służb. Trzeba rozumieć, co się mówi.
Poseł Izabela Leszczyna: Ale przy was jest trudno. Bardzo.
Poseł Izabela Leszczyna: Ale ten Lis kością w gardle stoi. Jeden facet jest w stanie rozwalić PiS.
Poseł Izabela Leszczyna: Ale to nie moja wina, panie pośle.
Poseł Izabela Leszczyna: Ale to nie ten budżet.
Poseł Izabela Leszczyna: Ale to nieprawda, pan kłamie, panie pośle.
Poseł Izabela Leszczyna: Ale to nieprawda! Nic takiego tam nie ma!
Poseł Izabela Leszczyna: Ale to nieprawda! Niech pan minister wytłumaczy to swoim posłom, żeby wreszcie zrozumieli.
Poseł Izabela Leszczyna: Ale to zwolnijcie dziennikarza jednego i koniec.
Poseł Izabela Leszczyna: Ale ustawa była w teczce.
Poseł Izabela Leszczyna: Ale wiemy dlaczego.
Poseł Izabela Leszczyna: Ale zawsze można TV Trwam włączyć.
Poseł Izabela Leszczyna: Andrzej Duda pokonał.
Poseł Izabela Leszczyna: Bankom spółdzielczym składki nie obniżyliście, to jak chcecie?
Poseł Izabela Leszczyna: Bardzo zabawne. Panie ministrze, niech się pan odniesie do zarzutów.
Poseł Izabela Leszczyna: Blokowaliście przez lata.
Poseł Izabela Leszczyna: Bo obiecaliście ludziom za dużo.
Poseł Izabela Leszczyna: Boję się, że nie.
Poseł Izabela Leszczyna: Brawo, bardzo obywatelska postawa. Zagłodzić.
Poseł Izabela Leszczyna: Brawo, pani poseł.
Poseł Izabela Leszczyna: Brawo, panie pośle.
Poseł Izabela Leszczyna: Brawo!
Poseł Izabela Leszczyna: Brawo!
Poseł Izabela Leszczyna: Brawo.
Poseł Izabela Leszczyna: Chłopie, co ty mówisz?
Poseł Izabela Leszczyna: Chrześcijanie wybaczają, pani poseł.
Poseł Izabela Leszczyna: Ciekawe, co będzie dalej.
Poseł Izabela Leszczyna: Co jest niegodne?
Poseł Izabela Leszczyna: Co robi rząd?
Poseł Izabela Leszczyna: Co to ma wspólnego z nowelizacją? Ja nie rozumiem.
Poseł Izabela Leszczyna: Co to ma wspólnego z sześciolatkami?
Poseł Izabela Leszczyna: Co to za apel?
Poseł Izabela Leszczyna: Co to za daty?
Poseł Izabela Leszczyna: Co to za ustawa?
Poseł Izabela Leszczyna: Co to za zespół?
Poseł Izabela Leszczyna: Co z tego?
Poseł Izabela Leszczyna: Człowieku, kryzys był.
Poseł Izabela Leszczyna: Człowieku, to senator Bierecki.
Poseł Izabela Leszczyna: Czyli rok później.
Poseł Izabela Leszczyna: Dla Polski, panie premierze, dla Polski.
Poseł Izabela Leszczyna: Dlatego nowelizujemy budżet.
Poseł Izabela Leszczyna: Do więzienia, wszystkich.
Poseł Izabela Leszczyna: Dyrektywa unijna była.
Poseł Izabela Leszczyna: Gdzie?
Poseł Izabela Leszczyna: Ha, ha!
Poseł Izabela Leszczyna: Hańba!
Poseł Izabela Leszczyna: Hańba!
Poseł Izabela Leszczyna: Hańba!
Poseł Izabela Leszczyna: Hańba!
Poseł Izabela Leszczyna: Hańba!
Poseł Izabela Leszczyna: I nie kłamała.
Poseł Izabela Leszczyna: I nie zna dyrektywy.
Poseł Izabela Leszczyna: I o tym, co potem powiedział.
Poseł Izabela Leszczyna: I obowiązki.
Poseł Izabela Leszczyna: Inne pensum będzie.
Poseł Izabela Leszczyna: Ja nie jestem prezydentem.
Poseł Izabela Leszczyna: Ja też.
Poseł Izabela Leszczyna: Ja w imieniu Platformy Obywatelskiej…
Poseł Izabela Leszczyna: Jak pani może takie rzeczy mówić, pani poseł. To są oszczerstwa.
Poseł Izabela Leszczyna: Jakiej złej sytuacji ekonomicznej?
Poseł Izabela Leszczyna: Jestem posłem!
Poseł Izabela Leszczyna: Jeszcze są. Jeszcze są.
Poseł Izabela Leszczyna: Już nie.
Poseł Izabela Leszczyna: Kłamca!
Poseł Izabela Leszczyna: Kontakty z Platformą takie są.
Poseł Izabela Leszczyna: Kryzys był, człowieku!
Poseł Izabela Leszczyna: Kryzys był.
Poseł Izabela Leszczyna: Łamiecie konstytucję. My musimy jej bronić.
Poseł Izabela Leszczyna: Łubu-dubu…
Poseł Izabela Leszczyna: Ludzie, wstydźcie się po prostu.
Poseł Izabela Leszczyna: Ma w ZUS-ie.
Poseł Izabela Leszczyna: Magda, źle mówisz. Bo pani poseł mówi, że w państwa projekcie nie ma.
Poseł Izabela Leszczyna: Mastalerek, Jasiński.
Poseł Izabela Leszczyna: Mogą.
Poseł Izabela Leszczyna: Mówisz o 7 maja?
Poseł Izabela Leszczyna: My nie baliśmy się. Co ty gadasz?
Poseł Izabela Leszczyna: My wprowadziliśmy tę reformę.
Poseł Izabela Leszczyna: My zabezpieczyliśmy.
Poseł Izabela Leszczyna: Myślę, że teraz tylko Smoleńsk. Na zmianę Smoleńsk i ojciec Rydzyk.
Poseł Izabela Leszczyna: Na pewno.
Poseł Izabela Leszczyna: Najniższe bezrobocie, najniższe w ciągu 26 lat.
Poseł Izabela Leszczyna: Nawet do zera.
Poseł Izabela Leszczyna: Nic nie są w stanie.
Poseł Izabela Leszczyna: Nie jest polski, on jest raczej w Luksemburgu częściej, panie pośle.
Poseł Izabela Leszczyna: Nie jest.
Poseł Izabela Leszczyna: Nie kłam, człowieku.
Poseł Izabela Leszczyna: Nie ma pani premier.
Poseł Izabela Leszczyna: Nie ma polskiej rodziny bez finansów publicznych.
Poseł Izabela Leszczyna: Nie powiedziałam ˝nie będziemy˝, tylko ˝nie pytajcie˝.
Poseł Izabela Leszczyna: Nie starczyłoby czasu.
Poseł Izabela Leszczyna: Nie trzeba wierzyć we wszystko, co piszą w gazetach.
Poseł Izabela Leszczyna: Nie we wszystko trzeba wierzyć.
Poseł Izabela Leszczyna: Nie, bo na drugi rok zostawią sześciolatki.
Poseł Izabela Leszczyna: Nie.
Poseł Izabela Leszczyna: Niech pan nie kłamie.
Poseł Izabela Leszczyna: Niech pan poseł nie przeszkadza.
Poseł Izabela Leszczyna: Niech żyje!
Poseł Izabela Leszczyna: Nieprawda. Trybunał Konstytucyjny…
Poseł Izabela Leszczyna: No i dobrze.
Poseł Izabela Leszczyna: No i my też tak robimy.
Poseł Izabela Leszczyna: No i po co ci to, Władek, było?
Poseł Izabela Leszczyna: No i tu trzeba karać. Trzeba karać, a nie legitymizować ustawą.
Poseł Izabela Leszczyna: No i wy robicie to samo.
Poseł Izabela Leszczyna: No jak?
Poseł Izabela Leszczyna: No to w końcu jak jest?
Poseł Izabela Leszczyna: No, na pewno.
Poseł Izabela Leszczyna: No.
Poseł Izabela Leszczyna: O elektronikę.
Poseł Izabela Leszczyna: Obiektywnym bardzo.
Poseł Izabela Leszczyna: Obniżenie do 5.
Poseł Izabela Leszczyna: Pan minister nie wie.
Poseł Izabela Leszczyna: Pan mógł się spotkać, żeby pomóc krajowi.
Poseł Izabela Leszczyna: Pani marszałek, tutaj jest teraz zasada, że się wyłącza mikrofon.
Poseł Izabela Leszczyna: Pani poseł, ale my merytorycznie się kłócimy.
Poseł Izabela Leszczyna: Pani poseł, gratuluję. Gratuluję.
Poseł Izabela Leszczyna: Pani poseł, niechżeż pani nie kłamie i głupot nie opowiada.
Poseł Izabela Leszczyna: Pani premier, gdzie ten raport?
Poseł Izabela Leszczyna: Pani się nawet nie umie w Sejmie zachować na sali.
Poseł Izabela Leszczyna: Panie marszałku…
Poseł Izabela Leszczyna: Panie pośle…
Poseł Izabela Leszczyna: Pełna zgoda.
Poseł Izabela Leszczyna: Platformiane.
Poseł Izabela Leszczyna: Pół roku.
Poseł Izabela Leszczyna: Polecam sprawozdanie podkomisji, panie pośle, i raport KNF.
Poseł Izabela Leszczyna: Poseł jest chyba niezrzeszony.
Poseł Izabela Leszczyna: Poseł mówi, co chce.
Poseł Izabela Leszczyna: Późna pora, panie pośle.
Poseł Izabela Leszczyna: Prawa i Sprawiedliwości…
Poseł Izabela Leszczyna: Prawda.
Poseł Izabela Leszczyna: Prawo wyboru było!
Poseł Izabela Leszczyna: Prezydent Duda wykorzystał przede wszystkim.
Poseł Izabela Leszczyna: Przecież to nieprawda, panie pośle.
Poseł Izabela Leszczyna: Przede wszystkim wasza.
Poseł Izabela Leszczyna: Ratuje was to.
Poseł Izabela Leszczyna: Rozminęliśmy się o 25% wtedy, panie pośle.
Poseł Izabela Leszczyna: Senator Bierecki!
Poseł Izabela Leszczyna: Senator Bierecki.
Poseł Izabela Leszczyna: Siłą rozpędu naszych dobrych rządów.
Poseł Izabela Leszczyna: Skandal!
Poseł Izabela Leszczyna: Skandal!
Poseł Izabela Leszczyna: SKOK-i są najgorsze dla deponentów, panie pośle.
Poseł Izabela Leszczyna: SKOK-ów, wspierania SKOK-ów.
Poseł Izabela Leszczyna: Skończmy pytania.
Poseł Izabela Leszczyna: Stał się obiektywny.
Poseł Izabela Leszczyna: Święte słowa.
Poseł Izabela Leszczyna: Szczególnie na kolanie
Poseł Izabela Leszczyna: Szczególnie służba cywilna, bardzo poważnie.
Poseł Izabela Leszczyna: Tak jak pana zarobki z tej fundacji.
Poseł Izabela Leszczyna: Tak jest, tylko ojciec Rydzyk będzie.
Poseł Izabela Leszczyna: Tak jest.
Poseł Izabela Leszczyna: Tak, na wiecach wyborczych.
Poseł Izabela Leszczyna: Tak.
Poseł Izabela Leszczyna: Taka była prawda.
Poseł Izabela Leszczyna: Tam kierować, w tamtą stronę.
Poseł Izabela Leszczyna: To 50-latki powinny pójść na emeryturę.
Poseł Izabela Leszczyna: To było pana marzenie o PiS-ie.
Poseł Izabela Leszczyna: To dla pani poseł Skowrońskiej.
Poseł Izabela Leszczyna: To fakt, pani poseł.
Poseł Izabela Leszczyna: To fakt.
Poseł Izabela Leszczyna: To jest nieprawda, co pan mówi, panie pośle.
Poseł Izabela Leszczyna: To jest nieprawda.
Poseł Izabela Leszczyna: To jest wniosek formalny?
Poseł Izabela Leszczyna: To kluczowe dla naszego rozwoju.
Poseł Izabela Leszczyna: To nie jest pytanie.
Poseł Izabela Leszczyna: To PIT też podniesiecie?
Poseł Izabela Leszczyna: To po co…
Poseł Izabela Leszczyna: To róbcie to, ale nie w tej ustawie.
Poseł Izabela Leszczyna: To robiliśmy.
Poseł Izabela Leszczyna: To się nie nazywa straszenie, to się nazywa antycypowanie.
Poseł Izabela Leszczyna: To was boli! Jeszcze Owsiak was boli.
Poseł Izabela Leszczyna: To wy straszycie.
Poseł Izabela Leszczyna: To wy to robicie.
Poseł Izabela Leszczyna: To zostaje w domu takie dziecko.
Poseł Izabela Leszczyna: Trochę kultury.
Poseł Izabela Leszczyna: Trzeba trochę wiedzieć, o czym się mówi.
Poseł Izabela Leszczyna: Tylko tu było ich sześć razy więcej.
Poseł Izabela Leszczyna: Tylko.
Poseł Izabela Leszczyna: Tysiącach chyba.
Poseł Izabela Leszczyna: Uczciwość jest receptą na wszystko.
Poseł Izabela Leszczyna: Uwagi.
Poseł Izabela Leszczyna: W bardzo dobrym stanie, panie pośle.
Poseł Izabela Leszczyna: W deklaracji.
Poseł Izabela Leszczyna: W granicach prawa.
Poseł Izabela Leszczyna: W granicach prawa.
Poseł Izabela Leszczyna: Widzielismy wszyscy, jak się ślizgał na murze. Każda stacja pokazała.
Poseł Izabela Leszczyna: Wiemy, wiemy…
Poseł Izabela Leszczyna: Właśnie!
Poseł Izabela Leszczyna: Wróciła niestety.
Poseł Izabela Leszczyna: Wstyd jest słuchać w Sejmie, takie bzdury opowiada.
Poseł Izabela Leszczyna: Wszystko przez nas…
Poseł Izabela Leszczyna: Wysokie marże.
Poseł Izabela Leszczyna: Z doświadczenia 6 miesięcy rządów PiS.
Poseł Izabela Leszczyna: Zabolało.
Poseł Izabela Leszczyna: Zachowujcie się porządnie, zachowujcie się, pani poseł.
Poseł Izabela Leszczyna: Zapotrzebowanie społeczne na wymianę kuratorów jest bardzo duże.
Poseł Izabela Leszczyna: Zasługa Platformy.
Poseł Izabela Leszczyna: Że to się może zdarzyć.
Poseł Izabela Leszczyna: Zgoda.
Poseł Izabela Leszczyna: Zielone na czerwono przemalujecie.
Poseł Izabela Leszczyna: Zostawiamy Krystynę u nas.
Poseł Izabela Leszczyna: Zyta Gilowska je promowała.
Poseł Jacek Bogucki: I kto to mówi?
Poseł Jacek Kurzępa wręcza kwiaty pracownicy Kancelarii Sejmu
Poseł Jacek Kurzępa: Brawo.
Poseł Jacek Protasiewicz: I pyta.
Poseł Jacek Protasiewicz: Mogę do pytania?
Poseł Jacek Protasiewicz: Mogę jeszcze w takim razie?
Poseł Jacek Protasiewicz: Na pewno nie o taką.
Poseł Jacek Sasin: A co to ma wspólnego z prezesem NBP?
Poseł Jacek Sasin: A pani składa?
Poseł Jacek Sasin: Ale najpierw żeście wprowadzili.
Poseł Jacek Sasin: Co to znaczy: wyście?
Poseł Jacek Sasin: Działała ustawa i też nie reagowała. Nieprawda.
Poseł Jacek Sasin: I temu to służy.
Poseł Jacek Sasin: Jak robił to poseł Rosati.
Poseł Jacek Sasin: Mówimy o konkretnym SKOK-u.
Poseł Jacek Sasin: Neumann, pomóż Schetynie.
Poseł Jacek Sasin: Oficjalnej imprezie.
Poseł Jacek Sasin: Rzecznik finansowy podpowiedział.
Poseł Jacek Sasin: Takim samym, w jakim pani występuje.
Poseł Jacek Sasin: Udałoby się, gdyby KNF działał.
Poseł Jacek Sasin: W takim razie to musi być pomyłka. To musi być pomyłka, pani poseł.
Poseł Jacek Żalek: 120 lat!
Poseł Jacek Żalek: Chyba Sądu Najwyższego.
Poseł Jacek Żalek: Czarek, ty jesteś adwokatem, głupoty opowiadasz…
Poseł Jacek Żalek: Gdzie jest stocznia w Szczecinie?
Poseł Jakub Rutnicki: 100 tys. - to jest proste do wytłumaczenia intelektualnie.
Poseł Jakub Rutnicki: 18, wtedy Jarosław będzie miał 100.
Poseł Jakub Rutnicki: 3,5 mln mieszkań.
Poseł Jakub Rutnicki: 8 lat! 8 lat!
Poseł Jakub Rutnicki: 8 lat! Czemu teraz nie krzyczycie?
Poseł Jakub Rutnicki: 90 tys.
Poseł Jakub Rutnicki: A co do rzeczy?
Poseł Jakub Rutnicki: A Jasiński ile bierze?
Poseł Jakub Rutnicki: A Jasiński ile zarabia?
Poseł Jakub Rutnicki: A Jasiński?
Poseł Jakub Rutnicki: A kolejki coraz dłuższe.
Poseł Jakub Rutnicki: A kto jest ministrem?
Poseł Jakub Rutnicki: A kto to powiedział, panie pośle? Warto przytoczyć.
Poseł Jakub Rutnicki: A Mastalerek?
Poseł Jakub Rutnicki: A my nie mamy rodzin?
Poseł Jakub Rutnicki: A pan Petru jest?
Poseł Jakub Rutnicki: A Rogacki co robi w spółkach Skarbu Państwa?
Poseł Jakub Rutnicki: A teraz co wy robicie?
Poseł Jakub Rutnicki: A to przepraszam. Szacunek.
Poseł Jakub Rutnicki: A was stać na podwyżkę?
Poseł Jakub Rutnicki: A wpływy z podatków?
Poseł Jakub Rutnicki: A wy co zrobiliście dzisiaj?
Poseł Jakub Rutnicki: Ale co to jest w ogóle?
Poseł Jakub Rutnicki: Ale co to jest?
Poseł Jakub Rutnicki: Ale kto to mówi?
Poseł Jakub Rutnicki: Ale ludzie śpią.
Poseł Jakub Rutnicki: Ale na temat!
Poseł Jakub Rutnicki: Ale proszę Owsiaka w to nie mieszać, bo to bardzo dobry człowiek jest.
Poseł Jakub Rutnicki: Ale przekażemy.
Poseł Jakub Rutnicki: Ale to daj skończyć.
Poseł Jakub Rutnicki: Ale to jest 160. My chcemy, aby…
Poseł Jakub Rutnicki: Ale wy rządzicie teraz.
Poseł Jakub Rutnicki: Armata.
Poseł Jakub Rutnicki: Audyt, jest audyt.
Poseł Jakub Rutnicki: Audyt!
Poseł Jakub Rutnicki: Bo nie odpowiadacie.
Poseł Jakub Rutnicki: Bohater teraz! Tak jest!
Poseł Jakub Rutnicki: Bohater.
Poseł Jakub Rutnicki: Brawo, brawo.
Poseł Jakub Rutnicki: Brawo, Rafał, brawo!
Poseł Jakub Rutnicki: Brawo!
Poseł Jakub Rutnicki: Brawo!
Poseł Jakub Rutnicki: Brawo!
Poseł Jakub Rutnicki: Brawo!
Poseł Jakub Rutnicki: Brawo!
Poseł Jakub Rutnicki: By was zjedli.
Poseł Jakub Rutnicki: Chciałby pan.
Poseł Jakub Rutnicki: Chyba już jest ten piątek. Już dawno po pracy jest pan poseł, bo naprawdę słabiutko…
Poseł Jakub Rutnicki: Co ˝opuścić mównicę˝?
Poseł Jakub Rutnicki: Co to jest?
Poseł Jakub Rutnicki: Co za bzdura.
Poseł Jakub Rutnicki: Co? Jakie firmy?
Poseł Jakub Rutnicki: Damy radę!
Poseł Jakub Rutnicki: Damy radę.
Poseł Jakub Rutnicki: Damy radę.
Poseł Jakub Rutnicki: Damy radę.
Poseł Jakub Rutnicki: Dlatego pan poseł jest takim specjalistą od wiatraka.
Poseł Jakub Rutnicki: Do lochów!
Poseł Jakub Rutnicki: Do prokuratury i aresztować!
Poseł Jakub Rutnicki: Do rzeczy, do rzeczy.
Poseł Jakub Rutnicki: Do rzeczy!
Poseł Jakub Rutnicki: Do widzenia.
Poseł Jakub Rutnicki: Dobra zmiana!
Poseł Jakub Rutnicki: Dziękujemy bardzo, nie skorzystamy.
Poseł Jakub Rutnicki: Dziesiątki milionów, setki.
Poseł Jakub Rutnicki: Geniusz.
Poseł Jakub Rutnicki: Ha, ha, ha! Brawo, Michał!
Poseł Jakub Rutnicki: Hofman.
Poseł Jakub Rutnicki: I kto to zrobił?
Poseł Jakub Rutnicki: I w Stanach Zjednoczonych też.
Poseł Jakub Rutnicki: I zakłady pracy też.
Poseł Jakub Rutnicki: Ile żłobków? Trzy. Trzy żłobki na 2 lata.
Poseł Jakub Rutnicki: Jacek Kurski?
Poseł Jakub Rutnicki: Jacek Kurski.
Poseł Jakub Rutnicki: Jak nie jest?
Poseł Jakub Rutnicki: Jak się ma taki życiorys…
Poseł Jakub Rutnicki: Jak wybory wygraliście?
Poseł Jakub Rutnicki: Jaki pan marszałek asertywny dzisiaj.
Poseł Jakub Rutnicki: Jakich przeciwników?
Poseł Jakub Rutnicki: Jakie jest stanowisko klubu Kukiz’15? Jesteście za czy przeciw?
Poseł Jakub Rutnicki: Jasne, jasne.
Poseł Jakub Rutnicki: Jeszcze są dwa pytania.
Poseł Jakub Rutnicki: Jeszcze się zastanawiacie, Nowoczesna, dlaczego?
Poseł Jakub Rutnicki: Jeszcze, jeszcze, jeszcze…
Poseł Jakub Rutnicki: Jezu, człowieku, co ty za…
Poseł Jakub Rutnicki: Jezuuus…
Poseł Jakub Rutnicki: Już się nie dziwię od dwóch miesięcy.
Poseł Jakub Rutnicki: Kaleta, rycerz z Kalisza.
Poseł Jakub Rutnicki: Każde dziecko!
Poseł Jakub Rutnicki: Kłamaliście podczas kampanii.
Poseł Jakub Rutnicki: Kłamstwo? I co?
Poseł Jakub Rutnicki: Komunista.
Poseł Jakub Rutnicki: Kto rządzi teraz?
Poseł Jakub Rutnicki: Kto to załatwił?
Poseł Jakub Rutnicki: Kto zaprosił Komisję Wenecką?
Poseł Jakub Rutnicki: Lepsze.
Poseł Jakub Rutnicki: Likwidować ˝Orliki˝, zaorać.
Poseł Jakub Rutnicki: Ludzie pracują na twoją pensję.
Poseł Jakub Rutnicki: Mamy doświadczenie w takich sprawach.
Poseł Jakub Rutnicki: Mógł wcześniej.
Poseł Jakub Rutnicki: Morawiecki, wasz premier!
Poseł Jakub Rutnicki: My też mamy rodziny.
Poseł Jakub Rutnicki: Na białym koniu.
Poseł Jakub Rutnicki: Na dwie ręce!
Poseł Jakub Rutnicki: Na każde dziecko.
Poseł Jakub Rutnicki: Na każde i drugie.
Poseł Jakub Rutnicki: Na każde i drugie.
Poseł Jakub Rutnicki: Na temat.
Poseł Jakub Rutnicki: Naczelnika trzeba zapytać.
Poseł Jakub Rutnicki: Najlepszym.
Poseł Jakub Rutnicki: Najniższe bezrobocie, najniższe bezrobocie.
Poseł Jakub Rutnicki: Najwięcej za czasów PiS-u.
Poseł Jakub Rutnicki: Najwięcej za waszych czasów.
Poseł Jakub Rutnicki: Największa była za PiS-u.
Poseł Jakub Rutnicki: Największa była…
Poseł Jakub Rutnicki: Największa emigracja była za waszych czasów - według rocznika statystycznego.
Poseł Jakub Rutnicki: Nie byłbym taki pewien.
Poseł Jakub Rutnicki: Nie lękajcie się.
Poseł Jakub Rutnicki: Nie ma?
Poseł Jakub Rutnicki: Nie schodź.
Poseł Jakub Rutnicki: Nie ten temat jest.
Poseł Jakub Rutnicki: Nie wszystkie.
Poseł Jakub Rutnicki: Nie zakłóca.
Poseł Jakub Rutnicki: Nie, Jarosław Kaczyński.
Poseł Jakub Rutnicki: Nie, nie, do widzenia.
Poseł Jakub Rutnicki: Nie, nie, nie, rządzącym nie.
Poseł Jakub Rutnicki: Nie…
Poseł Jakub Rutnicki: No bo dzieje się.
Poseł Jakub Rutnicki: No, oczywiście.
Poseł Jakub Rutnicki: O tak.
Poseł Jakub Rutnicki: O, niespodzianka!
Poseł Jakub Rutnicki: O, to jest sukces PiS-u.
Poseł Jakub Rutnicki: O!
Poseł Jakub Rutnicki: O!
Poseł Jakub Rutnicki: O! To jest bardzo dobre pytanie.
Poseł Jakub Rutnicki: Oczywiście.
Poseł Jakub Rutnicki: Od miesiąca wam dziękują.
Poseł Jakub Rutnicki: Oddaj 100 tys.!
Poseł Jakub Rutnicki: Odwagi, panie pośle Brudziński, odwagi.
Poseł Jakub Rutnicki: Oj, czegoś, Jacuś, nie wiemy o tobie.
Poseł Jakub Rutnicki: Oj, oj…
Poseł Jakub Rutnicki: Oj, słabo.
Poseł Jakub Rutnicki: Oj…
Poseł Jakub Rutnicki: Ooo…
Poseł Jakub Rutnicki: Ooo…
Poseł Jakub Rutnicki: Pakiet demokratyczny!
Poseł Jakub Rutnicki: Pakiet demokratyczny.
Poseł Jakub Rutnicki: Pan jest złośliwy.
Poseł Jakub Rutnicki: Pan poseł jest kompetentny w tym temacie?
Poseł Jakub Rutnicki: Pana Morawieckiego, waszego wicepremiera.
Poseł Jakub Rutnicki: Pani premier, dzisiaj, uda się.
Poseł Jakub Rutnicki: Pani premier.
Poseł Jakub Rutnicki: Pani profesor chciała coś powiedzieć.
Poseł Jakub Rutnicki: Panie marszałku, w trybie sprostowania.
Poseł Jakub Rutnicki: Panie pośle, do roboty, do roboty!
Poseł Jakub Rutnicki: Pewnie, że ma.
Poseł Jakub Rutnicki: PiS-owska odpowiedzialność.
Poseł Jakub Rutnicki: Platforma to zrobiła.
Poseł Jakub Rutnicki: Po co znać języki? Po co? Cała Europa będzie się uczyła polskiego?
Poseł Jakub Rutnicki: Po pytaniach.
Poseł Jakub Rutnicki: Porażające.
Poseł Jakub Rutnicki: Porkurator cały czas krzyczy.
Poseł Jakub Rutnicki: Poseł sprawca.
Poseł Jakub Rutnicki: Pozamykajmy drogi.
Poseł Jakub Rutnicki: Prezesa.
Poseł Jakub Rutnicki: Przepraszam, panie marszałku.
Poseł Jakub Rutnicki: Przerwa do której?
Poseł Jakub Rutnicki: Przewodniczący jest zachwycony.
Poseł Jakub Rutnicki: Przez ludzi, którzy tam byli.
Poseł Jakub Rutnicki: Pytania.
Poseł Jakub Rutnicki: Rozlicz się z pieniędzy, które brałeś, będąc w Stanach Zjednoczonych!
Poseł Jakub Rutnicki: Są przezroczyste.
Poseł Jakub Rutnicki: Skandal!
Poseł Jakub Rutnicki: Skandal!
Poseł Jakub Rutnicki: Skandal!
Poseł Jakub Rutnicki: Skandal!
Poseł Jakub Rutnicki: Skandal.
Poseł Jakub Rutnicki: Skandaliczne.
Poseł Jakub Rutnicki: SKOK-ami się zajmujcie. SKOK-i, SKOK-i.
Poseł Jakub Rutnicki: Słabo idzie.
Poseł Jakub Rutnicki: Słabo idzie.
Poseł Jakub Rutnicki: Spokojnie…
Poseł Jakub Rutnicki: Świetnie, brawo!
Poseł Jakub Rutnicki: Tak jest.
Poseł Jakub Rutnicki: Tak jest.
Poseł Jakub Rutnicki: Tak zwani…
Poseł Jakub Rutnicki: Tak, to już się powinno skończyć.
Poseł Jakub Rutnicki: Teraz czują się lepiej.
Poseł Jakub Rutnicki: Teraz, po tym wystąpieniu, przyjadą.
Poseł Jakub Rutnicki: To będzie bardzo trudne.
Poseł Jakub Rutnicki: To będzie dramat.
Poseł Jakub Rutnicki: To co PiS robi? Jak rządzi?
Poseł Jakub Rutnicki: To jest do rzeczy!
Poseł Jakub Rutnicki: To jest dobry materiał wyborczy.
Poseł Jakub Rutnicki: To jest kłamstwo! Za waszych rządów była największa.
Poseł Jakub Rutnicki: To jest oczywiste.
Poseł Jakub Rutnicki: To jest symbol.
Poseł Jakub Rutnicki: To jeszcze raz poprosimy.
Poseł Jakub Rutnicki: To już wszystko o sporcie?
Poseł Jakub Rutnicki: To musi być rozproszona inwestycja, przecież pani o tym wie.
Poseł Jakub Rutnicki: To niech pan powie!
Poseł Jakub Rutnicki: To wasze działania.
Poseł Jakub Rutnicki: Tych zwalnianych.
Poseł Jakub Rutnicki: Tylko bez pouczania.
Poseł Jakub Rutnicki: Uchwałę trzeba podjąć.
Poseł Jakub Rutnicki: Ułaskawienie przez prezydenta…
Poseł Jakub Rutnicki: Upadł na głowę.
Poseł Jakub Rutnicki: Upajaj się.
Poseł Jakub Rutnicki: W ramach pakietu demokratycznego.
Poseł Jakub Rutnicki: W ramach pakietu demokratycznego.
Poseł Jakub Rutnicki: W ramach pakietu demokratycznego.
Poseł Jakub Rutnicki: Wiemy, bo to jest ta ustawa.
Poseł Jakub Rutnicki: Wina Tuska!
Poseł Jakub Rutnicki: Właśnie nie. Na każde dziecko.
Poseł Jakub Rutnicki: Właśnie szanuję ich…
Poseł Jakub Rutnicki: Wstydzą się.
Poseł Jakub Rutnicki: Wszystko będzie dobrze.
Poseł Jakub Rutnicki: Wybrani.
Poseł Jakub Rutnicki: Wycinajmy je, burzmy je.
Poseł Jakub Rutnicki: Wygraliście wybory.
Poseł Jakub Rutnicki: Z Węgier przyjadą.
Poseł Jakub Rutnicki: Z wicepremierem swoim pogadaj.
Poseł Jakub Rutnicki: Zaprośmy panią premier!
Poseł Jakub Rutnicki: Żeby siedzieć cicho.
Poseł Jakub Rutnicki: Zlikwidujmy drogi.
Poseł Jakub Rutnicki: Zwiększamy deficyt!
Poseł Jan Duda: O Jezu…
Poseł Jan Dziedziczak: A nie osiem lat temu?
Poseł Jan Dziedziczak: A tam nie ma Alp?
Poseł Jan Dziedziczak: A, bardzo nieładnie.
Poseł Jan Dziedziczak: Ale następcy są niestety.
Poseł Jan Dziedziczak: Ale oryginalna wypowiedź, panie pośle?
Poseł Jan Dziedziczak: Będziemy badać alkomatem.
Poseł Jan Dziedziczak: Ładna opozycja.
Poseł Jan Dziedziczak: Nie w tym kraju, tylko w naszym kraju.
Poseł Jan Dziedziczak: No o życiu nienarodzonym…
Poseł Jan Dziedziczak: Pan jest znany z tego, że nie pije właśnie wody, zwłaszcza wieczorami.
Poseł Jan Dziedziczak: Panie pośle, a jak pan głosował wcześniej?
Poseł Jan Dziedziczak: Powiedział, co wiedział.
Poseł Jan Dziedziczak: Przeprasza znany krzykacz.
Poseł Jan Dziedziczak: Przerwa na papierosa.
Poseł Jan Dziedziczak: Trochę szacunku dla głowy państwa.
Poseł Jan Grabiec: Ale dlaczego co roku?
Poseł Jan Grabiec: Czyli nie otrzyma, jeśli nie jest spełnione kryterium dochodowe?
Poseł Jan Grabiec: Dlaczego co roku, pani minister?
Poseł Jan Grabiec: Pani minister, to nieprawda.
Poseł Jan Grabiec: Panie marszałku, w trybie sprostowania.
Poseł Jan Krzysztof Ardanowski: A co, Bieszczady niedobre?
Poseł Jan Krzysztof Ardanowski: Ale z ustawą lepiej.
Poseł Jan Krzysztof Ardanowski: Brawo!
Poseł Jan Krzysztof Ardanowski: Co masz przeciwko Bieszczadom?
Poseł Jan Krzysztof Ardanowski: Nie poparto.
Poseł Jan Krzysztof Ardanowski: No jakże?
Poseł Jan Krzysztof Ardanowski: Nowoczesnej.
Poseł Jan Krzysztof Ardanowski: Nowy Rok za pasem.
Poseł Jan Krzysztof Ardanowski: Ojej.
Poseł Jan Krzysztof Ardanowski: Po co ta uszczypliwość?
Poseł Jan Krzysztof Ardanowski: Przyjmujemy podziękowania.
Poseł Jan Krzysztof Ardanowski: Pytanie w imieniu PSL-u już było.
Poseł Jan Krzysztof Ardanowski: Są gotowi, są gotowi.
Poseł Jan Krzysztof Ardanowski: Skąd takich brali?
Poseł Jan Krzysztof Ardanowski: Tak jest, udziały w spółkach.
Poseł Jan Krzysztof Ardanowski: Wy z nami dobrze, to i my dobrze.
Poseł Jan Krzysztof Ardanowski: Z PO.
Poseł Jan Krzysztof Ardanowski: Zmniejszymy jeszcze.
Poseł Jan Łopata: Ale skutecznie, panie pośle, skutecznie.
Poseł Jan Łopata: Lasy sprywatyzujcie!
Poseł Jan Łopata: Lata 2006-2007.
Poseł Jan Łopata: Nie ten czas.
Poseł Jan Łopata: Niewielu?
Poseł Jan Łopata: Poczekamy jeszcze pół roku.
Poseł Jan Łopata: Poczekamy, poczekamy.
Poseł Jan Łopata: Proszę, panie marszałku, zwrócić uwagę temu…
Poseł Jan Łopata: Sprywatyzowali lasy.
Poseł Jan Mosiński: ˝Mieszkanie+˝ jeszcze trzeba dodać.
Poseł Jan Mosiński: 26 lat zarządzałem firmą. Proszę mówić o sobie. Niech pan mówi o sobie.
Poseł Jan Mosiński: 26 lat, panie pośle, zatrudniałem pracowników.
Poseł Jan Mosiński: 26 lat…
Poseł Jan Mosiński: 39% mężczyzn nie dożyje emerytury w wieku 67 lat.
Poseł Jan Mosiński: A nie PO-PSL.
Poseł Jan Mosiński: A tu nie.
Poseł Jan Mosiński: Akurat.
Poseł Jan Mosiński: Ale wy nie jesteście partią, więc nie musicie się przejmować.
Poseł Jan Mosiński: Badania GUS-u, pani poseł.
Poseł Jan Mosiński: Co ty możesz o komunie, człowieku, wiedzieć?
Poseł Jan Mosiński: Cywilizacji stosunków pracy, pani poseł.
Poseł Jan Mosiński: Damy radę.
Poseł Jan Mosiński: Dla zdrowia obywateli.
Poseł Jan Mosiński: Do godz. 5 rano.
Poseł Jan Mosiński: Do śmierci.
Poseł Jan Mosiński: Do tej pory ile było? 25 zł.
Poseł Jan Mosiński: Jak pani podaje źródło, to chociaż rzetelnie.
Poseł Jan Mosiński: Jeszcze agencja rolna.
Poseł Jan Mosiński: Jeszcze kurnik.
Poseł Jan Mosiński: Kanibalizm polityczny.
Poseł Jan Mosiński: Libertyn się odezwał.
Poseł Jan Mosiński: Mnie biznes z polityką nie łączy.
Poseł Jan Mosiński: Na dziko.
Poseł Jan Mosiński: Na temat.
Poseł Jan Mosiński: Naród wybrał.
Poseł Jan Mosiński: Naskładają - sobie na plecy.
Poseł Jan Mosiński: Nie będzie ciepłych bułek.
Poseł Jan Mosiński: Nie mówiliśmy.
Poseł Jan Mosiński: Nie obrażamy pani poseł.
Poseł Jan Mosiński: Nie, na umowę o pracę.
Poseł Jan Mosiński: Niech mnie pan nie obraża, bo skończy się w Komisji Etyki Poselskiej.
Poseł Jan Mosiński: Niech pani nie kłamie.
Poseł Jan Mosiński: Niech pani nie zmienia tematu.
Poseł Jan Mosiński: Niech pani zobaczy, kto się pod tym podpisał - polskie izby gospodarcze.
Poseł Jan Mosiński: O czym pani mówi, pani poseł? Osobiście byłem na manifestacji.
Poseł Jan Mosiński: O czystych rękach.
Poseł Jan Mosiński: Od stycznia.
Poseł Jan Mosiński: Oj, oj!
Poseł Jan Mosiński: Pan ma wprawę w chodzeniu po to demo?
Poseł Jan Mosiński: Pan nie czytał. Przeczytać proszę.
Poseł Jan Mosiński: Pan poseł nie czytał ustawy.
Poseł Jan Mosiński: Pani poseł, tę salę, a nie tą. Szanujmy język polski.
Poseł Jan Mosiński: Panie pośle, pan nie czytał tego.
Poseł Jan Mosiński: Proszę się przygotować, a nie tyrady prawić.
Poseł Jan Mosiński: Przerabialiśmy to, pani poseł.
Poseł Jan Mosiński: Przez szkła kontaktowe.
Poseł Jan Mosiński: Przeżyjemy to, panie pośle.
Poseł Jan Mosiński: Przybić sztamę. Brawo! Sojusz z Dworakiem. To mi się nawet podoba.
Poseł Jan Mosiński: Przykłady.
Poseł Jan Mosiński: Radia też nie mają?
Poseł Jan Mosiński: Tak jak siatkówka za Tuska.
Poseł Jan Mosiński: Tak jak u was.
Poseł Jan Mosiński: To czym jesteście?
Poseł Jan Mosiński: To jest projekt obywatelski, panie pośle, nie PiS.
Poseł Jan Mosiński: To już przerabialiśmy.
Poseł Jan Mosiński: Trzeba było dać wszystkim. Mieliście 8 lat.
Poseł Jan Mosiński: Trzeba przeczytać, panie pośle.
Poseł Jan Mosiński: Tu ma pan rację, panie pośle.
Poseł Jan Mosiński: W naszym kraju, panie pośle.
Poseł Jan Mosiński: Wolna, nie święta, wolna.
Poseł Jan Mosiński: Wyzysk pracownika.
Poseł Jan Mosiński: Zgodnie z prawem.
Poseł Jan Szewczak: Ha, ha, ha!
Poseł Jan Szewczak: Na razie.
Poseł Jan Szewczak: Nieaktualne, panie pośle.
Poseł Jan Szewczak: No właśnie. I o to chodzi.
Poseł Jan Szewczak: Pokory trochę.
Poseł Jan Szewczak: Sejmie, no ale niech będzie.
Poseł Jan Szewczak: Tak jest.
Poseł Jan Szewczak: To się okaże.
Poseł Jan Szewczak: To się okaże.
Poseł Jan Szewczak: Wysoki Sejmie.
Poseł Jan Warzecha: Czy ty się, chłopie, słyszysz?
Poseł Janusz Sanocki uderza w pulpit
Poseł Janusz Cichoń: Często w kilku bankach i niejednokrotnie przekraczających kwotę transakcji.
Poseł Janusz Cichoń: Dwa tygodnie wam trzeba.
Poseł Janusz Cichoń: Jaki jest ten deficyt?
Poseł Janusz Cichoń: Jaki jest ten deficyt? Jaki jest stan finansów?
Poseł Janusz Cichoń: Jest w trakcie.
Poseł Janusz Cichoń: Mówiła o tym pani premier Bieńkowska swego czasu.
Poseł Janusz Cichoń: Pan nie wie?
Poseł Janusz Cichoń: Polskie rodziny…
Poseł Janusz Cichoń: Prawda boli, nie?
Poseł Janusz Cichoń: Sądy.
Poseł Janusz Cichoń: Sprawozdawcą.
Poseł Janusz Cichoń: Trzeba było zacząć parę miesięcy wcześniej
Poseł Janusz Cichoń: Ze sobą rozmawiacie.
Poseł Janusz Cichoń: Zostały podjęte.
Poseł Janusz Sanocki: Precz z komuną! Precz z komuną!
Poseł Janusz Śniadek: Święta prawda.
Poseł Janusz Śniadek: Szyderstwem dacie radę.
Poseł Jarosław Kaczyński składa gratulacje premier Beacie Szydło
Poseł Jarosław Kaczyński: Kto to powiedział?
Poseł Jarosław Kaczyński: Ona jest naprawcza.
Poseł Jarosław Krajewski: Była inwigilacja.
Poseł Jarosław Krajewski: Jaki miesiąc?
Poseł Jarosław Krajewski: Jedynie? Plus 3 miesiące.
Poseł Jarosław Krajewski: My nie jesteśmy terrorystami.
Poseł Jarosław Krajewski: Nie wprowadzaj w błąd.
Poseł Jarosław Krajewski: Nikt tak nie mówił.
Poseł Jarosław Krajewski: O prezydencie Komorowskim.
Poseł Jarosław Krajewski: Pani marszałek, to nie jest sprostowanie. To nie miało być komentowanie, tylko sprostowanie, panie pośle, niech pan się nauczy.
Poseł Jarosław Krajewski: Pani poseł nie czytała ustawy.
Poseł Jarosław Krajewski: Przez 8 lat wybuchał.
Poseł Jarosław Krajewski: Te 5 lat to poprawka zgłoszona przez pana posła Suchonia.
Poseł Jarosław Krajewski: To chyba ten program polityki prorodzinnej…
Poseł Jarosław Krajewski: Została przyjęta.
Poseł Jarosław Porwich: 10.
Poseł Jarosław Porwich: A, to to boli. To to boli.
Poseł Jarosław Porwich: Dlaczego nie można? Można.
Poseł Jarosław Porwich: Pewnie, oczywiście. Brawo!
Poseł Jarosław Porwich: Po raz pierwszy klaskałem posłowi Platformy.
Poseł Jarosław Porwich: To już… Pojechał.
Poseł Jarosław Porwich: W przypadku ˝Solidarności˝ jest to niemożliwe.
Poseł Jarosław Porwich: Wyngiel, wyngiel…
Poseł Jarosław Porwich: Z pracodawcami.
Poseł Jarosław Sachajko: W trybie sprostowania.
Poseł Jarosław Urbaniak: A skąd pan to wie?
Poseł Jarosław Urbaniak: To jest oszczerstwo!
Poseł Jarosław Urbaniak: Warto być przyzwoitym.
Poseł Jarosław Zieliński: 8 lat!
Poseł Jarosław Zieliński: Po co pleść takie rzeczy?
Poseł Jarosław Zieliński: Tak obliczaliście, że tyle wynosiły.
Poseł Jarosław Zieliński: Trzeba oszczędzać.
Poseł Jarosław Zieliński: Właśnie wykonujemy.
Poseł Jarosław Zieliński: Wysokim.
Poseł Jerzy Borowczak: Bo za drogo.
Poseł Jerzy Gosiewski: 8 lat.
Poseł Jerzy Jachnik: Na czym on ma polegać?
Poseł Jerzy Jachnik: Na czym on ma polegać?
Poseł Jerzy Kozłowski: Tak było.
Poseł Jerzy Meysztowicz przemawia przy wyłączonym mikrofonie, oklaski
Poseł Jerzy Meysztowicz: Bo słyszałem panią poseł wczoraj.
Poseł Jerzy Meysztowicz: Buta!
Poseł Jerzy Meysztowicz: Chciałbym się odnieść.
Poseł Jerzy Meysztowicz: Da radę.
Poseł Jerzy Meysztowicz: Dobrze, będą.
Poseł Jerzy Meysztowicz: Dwóch.
Poseł Jerzy Meysztowicz: Dzwońcie, zaraz głosowanie będzie. Mało was?
Poseł Jerzy Meysztowicz: Jezus Maria…
Poseł Jerzy Meysztowicz: Niech pan nie kłamie.
Poseł Jerzy Meysztowicz: Niewarte…
Poseł Jerzy Meysztowicz: No właśnie.
Poseł Jerzy Meysztowicz: Panie marszałku, pan wprowadza zamieszanie.
Poseł Jerzy Meysztowicz: Panie marszałku, sprostowanie.
Poseł Jerzy Meysztowicz: Panie marszałku…
Poseł Jerzy Meysztowicz: To wy się chwalicie.
Poseł Jerzy Meysztowicz: Żenujące wystąpienie.
Poseł Jerzy Meysztowicz: Zmiany konstytucji…
Poseł Jerzy Polaczek: Przesunęliśmy to na 31 grudnia.
Poseł Jerzy Polaczek: Pytanie.
Poseł Jerzy Wilk: Spoko. Będzie pan się mógł wypowiedzieć.
Poseł Jerzy Żyżyński: Nie.
Poseł Jerzy Żyżyński: Sprostowanie.
Poseł Joachim Brudziński: Bierz torebkę i leć.
Poseł Joachim Brudziński: Brawo, Artur!
Poseł Joachim Brudziński: Brawo, dobrze.
Poseł Joachim Brudziński: Brawo!
Poseł Joachim Brudziński: Brawo!
Poseł Joachim Brudziński: Brawo!
Poseł Joachim Brudziński: Brawo!
Poseł Joachim Brudziński: Jak zwykle.
Poseł Joachim Brudziński: Już pan to mówił.
Poseł Joachim Brudziński: Nie przeszkadzaj!
Poseł Joachim Brudziński: Nie stój pośrodku, opowiedz się.
Poseł Joachim Brudziński: Prawda.
Poseł Joachim Brudziński: Straszycie.
Poseł Joachim Brudziński: Tak ciężko nie pracował.
Poseł Joachim Brudziński: Zgłoś wniosek, żeby Suskiego rozstrzelać.
Poseł Joanna Augustynowska: A jak będzie teraz?
Poseł Joanna Augustynowska: Bzdura.
Poseł Joanna Augustynowska: Co pan opowiada?
Poseł Joanna Augustynowska: Nie każda, nie każda.
Poseł Joanna Augustynowska: Pan prezes zgodził się?
Poseł Joanna Augustynowska: Pani nie rozumie. Niech pani posłucha.
Poseł Joanna Augustynowska: Pod warunkiem, że ma dwójkę dzieci.
Poseł Joanna Augustynowska: Skąd te dane?
Poseł Joanna Augustynowska: W kwestii sprostowania.
Poseł Joanna Augustynowska: Za pół roku.
Poseł Joanna Augustynowska: Zupełnie pani nie zrozumiała.
Poseł Joanna Borowiak: A tego pana, co zapytał, to już nie ma?
Poseł Joanna Borowiak: Absolutnie, nigdy w życiu.
Poseł Joanna Borowiak: Bo to prawda.
Poseł Joanna Borowiak: Brawo!
Poseł Joanna Borowiak: Brawo!
Poseł Joanna Borowiak: Brawo!
Poseł Joanna Borowiak: Brawo!
Poseł Joanna Borowiak: Brawo.
Poseł Joanna Borowiak: Chyba pan żartuje.
Poseł Joanna Borowiak: Dobrze.
Poseł Joanna Borowiak: Dokładnie, to prawda.
Poseł Joanna Borowiak: Dokładnie.
Poseł Joanna Borowiak: Jak nie mają kwalifikacji?
Poseł Joanna Borowiak: Jednorazowo, tak, oczywiście zdaję sobie z tego sprawę.
Poseł Joanna Borowiak: Jest posłem!
Poseł Joanna Borowiak: Nad wszystkimi przedmiotami szkolnymi jest taki sam nadzór.
Poseł Joanna Borowiak: No właśnie…
Poseł Joanna Borowiak: O edukacji.
Poseł Joanna Borowiak: Oczywiście, że tak.
Poseł Joanna Borowiak: Oczywiście, że wypali. Naturalnie, że wypali.
Poseł Joanna Borowiak: Platforma przeszkadza.
Poseł Joanna Borowiak: Święta prawda.
Poseł Joanna Borowiak: Tak jest przekazywane.
Poseł Joanna Borowiak: Tak.
Poseł Joanna Borowiak: To jest nieprawda.
Poseł Joanna Borowiak: W domu.
Poseł Joanna Borowiak: Zdecydowanie.
Poseł Joanna Fabisiak: 6900, razy 6…
Poseł Joanna Fabisiak: Tak, nie ma, panie pośle.
Poseł Joanna Kluzik-Rostkowska: A dzieci?
Poseł Joanna Kluzik-Rostkowska: Ale co na to minister Gowin?
Poseł Joanna Kluzik-Rostkowska: Co? Ośmioklasisty?
Poseł Joanna Kluzik-Rostkowska: Czy ja się mogę zapisać na ostatnią minutę Platformy?
Poseł Joanna Kluzik-Rostkowska: Etap przedszkolny.
Poseł Joanna Kluzik-Rostkowska: Gdzie on jest, gdzie ten raport?
Poseł Joanna Kluzik-Rostkowska: Iza, czas.
Poseł Joanna Kluzik-Rostkowska: Ja?
Poseł Joanna Kluzik-Rostkowska: Jakimi ideologicznymi?
Poseł Joanna Kluzik-Rostkowska: Jasne.
Poseł Joanna Kluzik-Rostkowska: Jest to lepsze.
Poseł Joanna Kluzik-Rostkowska: Którego nie ma…
Poseł Joanna Kluzik-Rostkowska: Oczywiście, że tak.
Poseł Joanna Kluzik-Rostkowska: Odwrotnie, walczyłam o drożdżówki.
Poseł Joanna Kluzik-Rostkowska: Padło moje nazwisko.
Poseł Joanna Kluzik-Rostkowska: Pani marszałek, było moje nazwisko.
Poseł Joanna Kluzik-Rostkowska: Pani poseł, czy to było o posłach opozycji, to o psach?
Poseł Joanna Kluzik-Rostkowska: Panie marszałku, sprostowanie.
Poseł Joanna Kluzik-Rostkowska: Prawna.
Poseł Joanna Kluzik-Rostkowska: Sześciolatki.
Poseł Joanna Kluzik-Rostkowska: Tak.
Poseł Joanna Kluzik-Rostkowska: Teraz mają trzy.
Poseł Joanna Kluzik-Rostkowska: To byłam ja.
Poseł Joanna Kopcińska: Efekt, efekt tego.
Poseł Joanna Kopcińska: I ten efekt widać, tego braku zrozumienia.
Poseł Joanna Kopcińska: Nie zabezpieczył środków w budżecie.
Poseł Joanna Lichocka pokazuje zdjęcie samochodu marki BMW
Poseł Joanna Lichocka: 52 dziennikarzy.
Poseł Joanna Lichocka: Ale Press Club i Stowarzyszenie Wolnego Słowa też.
Poseł Joanna Lichocka: Bardzo chętnie. Kłamiecie od 8 lat. Od 8 lat okłamujecie dziennikarzy. Wstydu nie macie.
Poseł Joanna Lichocka: Dlatego że…
Poseł Joanna Lichocka: I kneblować.
Poseł Joanna Lichocka: I się douczyli.
Poseł Joanna Lichocka: Ja chętnie przyjmę. Demokracja i pluralizm.
Poseł Joanna Lichocka: Ja siedzę cichutko.
Poseł Joanna Lichocka: Jak można tak kłamać?
Poseł Joanna Lichocka: Jesteśmy przed reformą.
Poseł Joanna Lichocka: Kłamstwo! 52 dziennikarzy…
Poseł Joanna Lichocka: Mają dosyć nienawiści.
Poseł Joanna Lichocka: Manipulacja!
Poseł Joanna Lichocka: Nazwiska są opublikowane!
Poseł Joanna Lichocka: Nie, w 1916 r.
Poseł Joanna Lichocka: Nie.
Poseł Joanna Lichocka: O sobie pan mówi.
Poseł Joanna Lichocka: Odwagi nam nie brakuje.
Poseł Joanna Lichocka: Po prostu skandal.
Poseł Joanna Lichocka: Podsłuchiwaliście dziennikarzy!
Poseł Joanna Lichocka: Proszę ze trzy.
Poseł Joanna Lichocka: Przemysł pogardy.
Poseł Joanna Lichocka: Skandal!
Poseł Joanna Lichocka: Tak ma być.
Poseł Joanna Lichocka: Tak, ja…
Poseł Joanna Lichocka: Tak, was nagrywam.
Poseł Joanna Lichocka: Tak.
Poseł Joanna Lichocka: To jest pierwsze czytanie.
Poseł Joanna Lichocka: To jest skandal!
Poseł Joanna Lichocka: To nie jest prawda.
Poseł Joanna Lichocka: To wy kłamiecie.
Poseł Joanna Lichocka: Wasza władza podsłuchiwała 52 dziennikarzy!
Poseł Joanna Lichocka: Z Press Clubem, ze Stowarzyszeniem Wolnego Słowa.
Poseł Joanna Mucha: 100 lat temu pewnie.
Poseł Joanna Mucha: A z państwa strony jest inaczej?
Poseł Joanna Mucha: Ale sami zrobiliście to w skali makro.
Poseł Joanna Mucha: Bezradność i psucie państwa.
Poseł Joanna Mucha: Brednie, panie pośle, brednie.
Poseł Joanna Mucha: Dlaczego nie odpowiada na pytania?
Poseł Joanna Mucha: Jeszcze wolno! Dziękujemy, że jeszcze wolno!
Poseł Joanna Mucha: Kłamstwo, to jest nieprawda.
Poseł Joanna Mucha: Na pewno nie z mediów publicznych.
Poseł Joanna Mucha: Nigdy nie powinien być.
Poseł Joanna Mucha: No właśnie.
Poseł Joanna Mucha: Pani premier nie ma innych argumentów do obrony ministra Błaszczaka?
Poseł Joanna Mucha: Proszę opublikować wyrok Trybunału Konstytucyjnego.
Poseł Joanna Mucha: Proszę opublikować wyrok!
Poseł Joanna Mucha: Proszę opublikować wyrok.
Poseł Joanna Mucha: Przez 4 lata będziecie państwo zwalać wszystko na poprzedników?
Poseł Joanna Mucha: U nas nie ma poleceń politycznych, pani premier.
Poseł Joanna Mucha: Za to, że powołał bez sprawdzenia!
Poseł Joanna Scheuring-Wielgus podchodzi do posła Jarosława Kaczyńskiego i wręcza mu Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej, oklaski
Poseł Joanna Scheuring-Wielgus przemawia przy wyłączonym mikrofonie
Poseł Joanna Scheuring-Wielgus robi krok do tyłu, wesołość na sali, oklaski
Poseł Joanna Scheuring-Wielgus: A ksiądz z Tylawy?
Poseł Joanna Scheuring-Wielgus: Bo to jest zasłona.
Poseł Joanna Scheuring-Wielgus: Brawo!
Poseł Joanna Scheuring-Wielgus: Brawo!
Poseł Joanna Scheuring-Wielgus: Czas.
Poseł Joanna Scheuring-Wielgus: Czas.
Poseł Joanna Scheuring-Wielgus: Czy kiedykolwiek przyszło komuś do głowy, że ktoś złamie konstytucję?
Poseł Joanna Scheuring-Wielgus: Ja też chcę sprostować.
Poseł Joanna Scheuring-Wielgus: Jaki?
Poseł Joanna Scheuring-Wielgus: Jarosława Kaczyńskiego, tak?
Poseł Joanna Scheuring-Wielgus: Jest napisane w uzasadnieniu.
Poseł Joanna Scheuring-Wielgus: Kłamstwo.
Poseł Joanna Scheuring-Wielgus: Nieprawda.
Poseł Joanna Scheuring-Wielgus: Nieprawda.
Poseł Joanna Scheuring-Wielgus: Pan mnie obraża jako matkę.
Poseł Joanna Scheuring-Wielgus: Panie marszałku, ja tylko chciałabym…
Poseł Joanna Scheuring-Wielgus: Są.
Poseł Joanna Scheuring-Wielgus: Sprostowanie!
Poseł Joanna Scheuring-Wielgus: Sprostowanie.
Poseł Joanna Scheuring-Wielgus: Ulega.
Poseł Joanna Schmidt: Ale ustawa inwigilacyjna…
Poseł Joanna Schmidt: Czterech.
Poseł Joanna Schmidt: Dlatego kryzysu nie mamy.
Poseł Joanna Schmidt: Prostym językiem, prosto.
Poseł Joanna Schmidt: Proszę powiedzieć.
Poseł Joanna Schmidt: Tak.
Poseł Jolanta Hibner przemawia przy wyłączonym mikrofonie
Poseł Jolanta Hibner: Dobrze mówi.
Poseł Jolanta Szczypińska: ˝Kamieni kupa˝ - kto to powiedział?
Poseł Jolanta Szczypińska: ˝Zdarzyło się…˝
Poseł Jolanta Szczypińska: 17.
Poseł Jolanta Szczypińska: 22.
Poseł Jolanta Szczypińska: 30.
Poseł Jolanta Szczypińska: 40.
Poseł Jolanta Szczypińska: A co wy powiedzieliście?
Poseł Jolanta Szczypińska: A gdzie teraz jest?
Poseł Jolanta Szczypińska: A jak było do tej pory?
Poseł Jolanta Szczypińska: A może by pan pojechał tam na wycieczkę?
Poseł Jolanta Szczypińska: Ale pani się powtarza.
Poseł Jolanta Szczypińska: Ale przecież mówił.
Poseł Jolanta Szczypińska: Ale większość!
Poseł Jolanta Szczypińska: Bardzo dobra odpowiedź na pytanie.
Poseł Jolanta Szczypińska: Bazujemy.
Poseł Jolanta Szczypińska: Będzie pakiet.
Poseł Jolanta Szczypińska: Brawo!
Poseł Jolanta Szczypińska: Było mówione, panie pośle, było mówione.
Poseł Jolanta Szczypińska: Było.
Poseł Jolanta Szczypińska: Były rozpoznawane?
Poseł Jolanta Szczypińska: Bzdur nie będziemy słuchać.
Poseł Jolanta Szczypińska: Cicho, nie wrzeszcz.
Poseł Jolanta Szczypińska: Cicho! Jak wy się zachowujecie?
Poseł Jolanta Szczypińska: Co pan tu robi?
Poseł Jolanta Szczypińska: Co pani opowiada?
Poseł Jolanta Szczypińska: Co ty gadasz?
Poseł Jolanta Szczypińska: Co wy tu jeszcze robicie?
Poseł Jolanta Szczypińska: Czego się boicie?
Poseł Jolanta Szczypińska: Dobra, dobra.
Poseł Jolanta Szczypińska: Dobranoc!
Poseł Jolanta Szczypińska: Europejskich Demokratów?
Poseł Jolanta Szczypińska: Ha, ha, ha!
Poseł Jolanta Szczypińska: Ha, ha!
Poseł Jolanta Szczypińska: Ha, ha!
Poseł Jolanta Szczypińska: I dzieci.
Poseł Jolanta Szczypińska: I słusznie!
Poseł Jolanta Szczypińska: I słusznie.
Poseł Jolanta Szczypińska: Jacy partnerzy?
Poseł Jolanta Szczypińska: Jak to nie było?
Poseł Jolanta Szczypińska: Jaka legenda?
Poseł Jolanta Szczypińska: Jakie?
Poseł Jolanta Szczypińska: Jakie?
Poseł Jolanta Szczypińska: Jeszcze trochę, jeszcze trochę…
Poseł Jolanta Szczypińska: Kim ty jesteś?
Poseł Jolanta Szczypińska: Komu zbudowała, temu zbudowała.
Poseł Jolanta Szczypińska: Kto to mówi?
Poseł Jolanta Szczypińska: Mamy prawo.
Poseł Jolanta Szczypińska: Milion podpisów.
Poseł Jolanta Szczypińska: Może, a co wyście robili?
Poseł Jolanta Szczypińska: My też nie.
Poseł Jolanta Szczypińska: Nagrania są.
Poseł Jolanta Szczypińska: Naprawiamy.
Poseł Jolanta Szczypińska: Nie chcemy.
Poseł Jolanta Szczypińska: Nie tylko.
Poseł Jolanta Szczypińska: Nie zabijaj.
Poseł Jolanta Szczypińska: Nie, będzie debata.
Poseł Jolanta Szczypińska: Nie.
Poseł Jolanta Szczypińska: Nie.
Poseł Jolanta Szczypińska: Nie…
Poseł Jolanta Szczypińska: Niestety.
Poseł Jolanta Szczypińska: No proszę.
Poseł Jolanta Szczypińska: No właśnie.
Poseł Jolanta Szczypińska: No.
Poseł Jolanta Szczypińska: Nocą…
Poseł Jolanta Szczypińska: O Boże.
Poseł Jolanta Szczypińska: O co chodzi panu?
Poseł Jolanta Szczypińska: O matko.
Poseł Jolanta Szczypińska: O tym decyduje marszałek.
Poseł Jolanta Szczypińska: O, jeszcze czego! Dlaczego?
Poseł Jolanta Szczypińska: Odrzuciliście obywatelski.
Poseł Jolanta Szczypińska: Oj, dziecko, dziecko…
Poseł Jolanta Szczypińska: Ojej!
Poseł Jolanta Szczypińska: Pan dokładnie wie, czym.
Poseł Jolanta Szczypińska: Pan jest normalny?
Poseł Jolanta Szczypińska: Pan jest posłem.
Poseł Jolanta Szczypińska: Pan się nie boi.
Poseł Jolanta Szczypińska: Panie marszałku, czas.
Poseł Jolanta Szczypińska: Panie marszałku, on gwizdał.
Poseł Jolanta Szczypińska: Panu? Panu to ja też nie płacę.
Poseł Jolanta Szczypińska: Ponosicie wy.
Poseł Jolanta Szczypińska: Poprawka.
Poseł Jolanta Szczypińska: Posłem też.
Poseł Jolanta Szczypińska: Przecież były obciążone.
Poseł Jolanta Szczypińska: Przecież płacili.
Poseł Jolanta Szczypińska: Przecież powiedział wyraźnie.
Poseł Jolanta Szczypińska: Regulaminu się naucz.
Poseł Jolanta Szczypińska: Skandal po prostu.
Poseł Jolanta Szczypińska: Skandal!
Poseł Jolanta Szczypińska: Skandal!
Poseł Jolanta Szczypińska: Słuchać, słuchać, może zmądrzejecie.
Poseł Jolanta Szczypińska: Słuchać!
Poseł Jolanta Szczypińska: Słusznie!
Poseł Jolanta Szczypińska: Słyszał pan.
Poseł Jolanta Szczypińska: Tak jak wy.
Poseł Jolanta Szczypińska: Tak jest.
Poseł Jolanta Szczypińska: Tak, tak…
Poseł Jolanta Szczypińska: Tak?
Poseł Jolanta Szczypińska: Tak.
Poseł Jolanta Szczypińska: To nie jest pytanie.
Poseł Jolanta Szczypińska: To nie ten punkt jest.
Poseł Jolanta Szczypińska: To pani przeleje.
Poseł Jolanta Szczypińska: To powinno być wcześniej…
Poseł Jolanta Szczypińska: To są groźby.
Poseł Jolanta Szczypińska: To se pan zobaczy.
Poseł Jolanta Szczypińska: Trzeba było słuchać.
Poseł Jolanta Szczypińska: TVN-y.
Poseł Jolanta Szczypińska: Tylko to potraficie.
Poseł Jolanta Szczypińska: Urodzili się.
Poseł Jolanta Szczypińska: W którym punkcie?
Poseł Jolanta Szczypińska: W skrócie.
Poseł Jolanta Szczypińska: Waszym zdaniem.
Poseł Jolanta Szczypińska: Włącz zegarek.
Poseł Jolanta Szczypińska: Wniosek!
Poseł Jolanta Szczypińska: Wniosek.
Poseł Jolanta Szczypińska: Wniosek.
Poseł Jolanta Szczypińska: Wy się zgodziliście na głosowanie?
Poseł Jolanta Szczypińska: Wy?
Poseł Jolanta Szczypińska: Wyjaśniła pani.
Poseł Jolanta Szczypińska: Wyprowadzić go.
Poseł Jolanta Szczypińska: Z jakimi wyborcami?
Poseł Jolanta Szczypińska: Z wyniku wyborów.
Poseł Jolanta Szczypińska: Zabić je teraz?
Poseł Jolanta Szczypińska: Zaraz.
Poseł Józef Brynkus: Brawo!
Poseł Józef Brynkus: Buuu…
Poseł Józef Brynkus: Byłem na obradach innej komisji.
Poseł Józef Brynkus: Czekam.
Poseł Józef Brynkus: Oczywiście.
Poseł Józef Brynkus: Precz z komuną!
Poseł Józef Brynkus: Zadaje pan pytanie, czy polemizuje?
Poseł Józef Lassota: Ale w PiS jest idealnie.
Poseł Józef Lassota: Będą zwolnione.
Poseł Józef Lassota: Brak kompetencji.
Poseł Józef Lassota: Ha, ha, ha.
Poseł Józef Lassota: He, he, he…
Poseł Józef Lassota: Lepiej Rydzykowi dać, rzeczywiście.
Poseł Józef Lassota: Nie podpowiadać.
Poseł Józef Lassota: No, wystarczy.
Poseł Józef Lassota: Panie marszałku, pan z Krakowa i tak się zachowuje?
Poseł Józef Lassota: Przedszkolak.
Poseł Józef Lassota: Sprostowanie.
Poseł Józef Leśniak: Prosimy o przedstawienie.
Poseł Józefa Hrynkiewicz: 5 mld.
Poseł Józefa Hrynkiewicz: A podatki od dochodu?
Poseł Józefa Hrynkiewicz: Bo wyjechali.
Poseł Józefa Hrynkiewicz: Mistrzu, korzysta się z dokumentów.
Poseł Józefa Hrynkiewicz: Nie wywołałam pana.
Poseł Józefa Hrynkiewicz: Niech się pan nie kompromituje, naprawdę.
Poseł Józefa Hrynkiewicz: Podobnie jak prokuratorzy.
Poseł Józefa Hrynkiewicz: Polityka rodzinna.
Poseł Józefa Hrynkiewicz: Proszę pani, niech się pani nie kompromituje.
Poseł Józefa Hrynkiewicz: Waszych pretorianów.
Poseł Józefa Hrynkiewicz: Z Warszawy do Rzeszowa.
Poseł Józefa Hrynkiewicz: Za mało.
Poseł Józefa Szczurek-Żelazko: Bądźcie przeciw.
Poseł Józefa Szczurek-Żelazko: Czego krzyczysz?
Poseł Józefa Szczurek-Żelazko: Czego krzyczysz?
Poseł Józefa Szczurek-Żelazko: Elewarr.
Poseł Józefa Szczurek-Żelazko: Niech pani odpowie Petru, skąd weźmie pieniądze.
Poseł Józefa Szczurek-Żelazko: O 3 lata.
Poseł Józefa Szczurek-Żelazko: O ile dożyje.
Poseł Józefa Szczurek-Żelazko: Pytanie z tezą.
Poseł Józefa Szczurek-Żelazko: Tu jesteśmy.
Poseł Józefa Szczurek-Żelazko: W szpitalu…
Poseł Józefa Szczurek-Żelazko: Wasze lepsze.
Poseł Józefa Szczurek-Żelazko: Wy, wy, wy, wy.
Poseł Józefa Szczurek-Żelazko: Zagłosujcie przeciw.
Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: A zwykłą ustawą można sparaliżować…
Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: Ale naprawdę chce pan pouczać profesora?
Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: Ale oskarżał, panie pośle, oskarżał.
Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: Ale takie są standardy.
Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: Ale to jest obejście prawa.
Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: Bezpłodności to nie, niepłodności.
Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: Bo to jest europejski standard. Pisze o tym Komisja Wenecka.
Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: Bo to jest w wyroku.
Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: Brawo!
Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: Co pan mówi?
Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: Czas.
Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: Dlaczego pani nie publikuje wyroku?
Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: Gdzie?
Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: Ja przepraszam, chciałabym tylko sprostować nasz wniosek.
Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: Jest napisane w wyroku.
Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: Jesteśmy za tą ustawą, powiedz to głośno, Asia.
Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: Jesteśmy za.
Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: Jesteśmy.
Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: Kłamstwo.
Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: Lepiej czytać, niż gadać głupoty z głowy.
Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: LGBT.
Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: Macierewicz.
Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: Mikrofon!
Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: Na jakiej podstawie prawnej jest wniosek pana posła?
Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: Naprawdę dobrze robi, jak nie słucha i nie patrzy? Pani premier? Ludzie!
Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: Nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi.
Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: Nie sąd, tylko rząd.
Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: Nie, to jest hipokryzja.
Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: No mocy prawnej.
Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: Oko za oko, ząb za ząb.
Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: Pakiet demokratyczny, tak?
Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: Pan wszystko krytykuje.
Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: Panie marszałku, chciałabym sprecyzować pytanie.
Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: Panie marszałku, jeszcze raz. Dlaczego w…
Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: Po co ta zmiana regulaminu?
Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: Proszę przeczytać opinię Komisji Weneckiej.
Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: Przecież podjął właśnie.
Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: Są.
Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: Sejm to nie sąd.
Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: Sprostowanie.
Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: Stosował tę ustawę.
Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: To jest europejski standard.
Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: To jest kłamstwo, po prostu kłamstwo.
Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: To jest porozumienie?
Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: To nieprawda.
Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: To wprowadźcie kasację, a nie zgodę prezydenta.
Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: Właśnie tak powinno być. Są sprawy pilne i mniej pilne.
Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: Wniosek formalny o przerwę.
Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: Wstyd i hańba.
Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: Wstydu nie macie.
Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: Zupełnie nie zwraca uwagi pan minister.
Poseł Katarzyna Czochara: A jaki wy dajecie przykład?
Poseł Katarzyna Czochara: Czas!
Poseł Katarzyna Czochara: Jakimi narzędziami?
Poseł Katarzyna Czochara: Nie mieliśmy potrzeby.
Poseł Katarzyna Czochara: Test na czytanie.
Poseł Katarzyna Lubnauer: Ale to są inne konstrukcje, pani poseł.
Poseł Katarzyna Lubnauer: Jest.
Poseł Katarzyna Lubnauer: Przeczytałam całość.
Poseł Katarzyna Lubnauer: Sprostowanie.
Poseł Kazimierz Gwiazdowski: Prawdę.
Poseł Kazimierz Moskal: Proszę nie przeszkadzać.
Poseł Kazimierz Plocke: A wy?
Poseł Kazimierz Plocke: Ale pytanie było.
Poseł Kazimierz Plocke: Ale pytanie.
Poseł Kazimierz Plocke: Brawo.
Poseł Kazimierz Plocke: Coś takiego…
Poseł Kazimierz Plocke: Dwa tysiące czternastego.
Poseł Kazimierz Plocke: Dwa tysiące szesnasty.
Poseł Kazimierz Plocke: Dwa tysiące szesnasty.
Poseł Kazimierz Plocke: Dwie co najmniej.
Poseł Kazimierz Plocke: Dziękujemy.
Poseł Kazimierz Plocke: Głośniej.
Poseł Kazimierz Plocke: I Platforma.
Poseł Kazimierz Plocke: I w Sejmie.
Poseł Kazimierz Plocke: Już są.
Poseł Kazimierz Plocke: Komu?
Poseł Kazimierz Plocke: Krzyżacy.
Poseł Kazimierz Plocke: Miliard.
Poseł Kazimierz Plocke: Narodowymi.
Poseł Kazimierz Plocke: Nie było pytania.
Poseł Kazimierz Plocke: Nie.
Poseł Kazimierz Plocke: No i co?
Poseł Kazimierz Plocke: O, brawo!
Poseł Kazimierz Plocke: Ojej.
Poseł Kazimierz Plocke: Przez Platformę.
Poseł Kazimierz Plocke: Sąd później.
Poseł Kazimierz Plocke: Skończ.
Poseł Kazimierz Plocke: W uzasadnieniu.
Poseł Kazimierz Plocke: Zapoznaliśmy się.
Poseł Kazimierz Plocke: Zróbmy tak!
Poseł Kinga Gajewska-Płochocka: A co z PRL?
Poseł Kinga Gajewska-Płochocka: Ale czy słuchacie obywateli, czy nie słuchacie?
Poseł Kinga Gajewska-Płochocka: Ale do nas też dzwonili i mówili, że nie było.
Poseł Kinga Gajewska-Płochocka: Ale Komisja Wenecka to samo uważa.
Poseł Kinga Gajewska-Płochocka: Ale może zapamięta całą, całą opinię komisji?
Poseł Kinga Gajewska-Płochocka: Energetyka.
Poseł Kinga Gajewska-Płochocka: I przy okazji, czy można publikować.
Poseł Kinga Gajewska-Płochocka: My już nie jesteśmy w państwie prawa.
Poseł Kinga Gajewska-Płochocka: Nawet przedstawiciela prezydenta nie zaprosiliście.
Poseł Kinga Gajewska-Płochocka: Sama bądź cicho, babo.
Poseł Kinga Gajewska-Płochocka: To dlaczego wprowadzacie takie…
Poseł Kinga Gajewska-Płochocka: Wyzywa, to musi brać odpowiedzialność.
Poseł Kinga Gajewska: 87%.
Poseł Kinga Gajewska: A rocznica Trybunału Konstytucyjnego?
Poseł Kinga Gajewska: Ale tam jest zupełnie inny, zupełnie inny trybunał, panie pośle.
Poseł Kinga Gajewska: Ale wystarczy przestrzegać konstytucji.
Poseł Kinga Gajewska: Ale zapewne pan wie, skoro pan jest…
Poseł Kinga Gajewska: Ale zapytać też można.
Poseł Kinga Gajewska: Brawo!
Poseł Kinga Gajewska: Brawo.
Poseł Kinga Gajewska: Dlatego obniżyliście środki na Trybunał Konstytucyjny.
Poseł Kinga Gajewska: Dobrej zmiany.
Poseł Kinga Gajewska: Dokładnie.
Poseł Kinga Gajewska: Koniec czasu, panie pośle. Dziękujemy.
Poseł Kinga Gajewska: Który poseł Nowoczesnej?
Poseł Kinga Gajewska: Który?
Poseł Kinga Gajewska: Nie będzie miejsc.
Poseł Kinga Gajewska: Nie ma.
Poseł Kinga Gajewska: Pani dyplomację chce prowadzić przez opowieści o Holocauście?
Poseł Kinga Gajewska: Panie pośle, pan poczyta…
Poseł Kinga Gajewska: Panie pośle, proszę się obudzić.
Poseł Kinga Gajewska: PRL.
Poseł Kinga Gajewska: Proszę przeczytać projekt.
Poseł Kinga Gajewska: Przestrzegać konstytucji na razie.
Poseł Kinga Gajewska: Przestrzegajcie najpierw konstytucji.
Poseł Kinga Gajewska: Przy większości 2/3. No, panie pośle…
Poseł Kinga Gajewska: Tak myślą.
Poseł Kinga Gajewska: To jest projekt obywatelski.
Poseł Kinga Gajewska: To nie rodzice, to ci, którzy…
Poseł Kinga Gajewska: To wysłuchanie publiczne.
Poseł Kinga Gajewska: Tylko że PiS się wstrzymał.
Poseł Kinga Gajewska: Warto się włączyć w pracę komisji.
Poseł Kinga Gajewska: Wystarczy przestrzegać konstytucji.
Poseł Kinga Gajewska: Za co?
Poseł Konrad Głębocki: Ja akurat przeczytałem cały.
Poseł Konrad Głębocki: Manipulacja. Manipulacja.
Poseł Krystyna Pawłowicz pokazuje maskotkę mysz z przyklejoną literą N
Poseł Krystyna Pawłowicz: 197!
Poseł Krystyna Pawłowicz: 197!
Poseł Krystyna Pawłowicz: 38% poparcia, a nawet 40%.
Poseł Krystyna Pawłowicz: 38% poparcia!
Poseł Krystyna Pawłowicz: 4, 3, 2, 1 - czas.
Poseł Krystyna Pawłowicz: 5 tys. grzywny!
Poseł Krystyna Pawłowicz: 8 lat mieliście.
Poseł Krystyna Pawłowicz: 8 lat rządziliście.
Poseł Krystyna Pawłowicz: 8 lat trwało.
Poseł Krystyna Pawłowicz: 8 lat!
Poseł Krystyna Pawłowicz: 8 lat!
Poseł Krystyna Pawłowicz: 8 lat!
Poseł Krystyna Pawłowicz: 8 lat!
Poseł Krystyna Pawłowicz: 8 lat!
Poseł Krystyna Pawłowicz: 8 lat!
Poseł Krystyna Pawłowicz: 8 lat!
Poseł Krystyna Pawłowicz: 8 lat.
Poseł Krystyna Pawłowicz: 8 lat.
Poseł Krystyna Pawłowicz: 8 lat.
Poseł Krystyna Pawłowicz: 8 lat.
Poseł Krystyna Pawłowicz: 8 lat.
Poseł Krystyna Pawłowicz: 8 lat.
Poseł Krystyna Pawłowicz: 8 lat.
Poseł Krystyna Pawłowicz: 8 lat.
Poseł Krystyna Pawłowicz: A co się stało?
Poseł Krystyna Pawłowicz: A gdzie był KNF?
Poseł Krystyna Pawłowicz: A ile zabitych?
Poseł Krystyna Pawłowicz: A ja się nie do pani odnoszę.
Poseł Krystyna Pawłowicz: A jak wy pałowaliście i strzelaliście, to było dobrze?
Poseł Krystyna Pawłowicz: A jednak.
Poseł Krystyna Pawłowicz: A może zdolnymi?
Poseł Krystyna Pawłowicz: A niby z jakiej racji?
Poseł Krystyna Pawłowicz: A nie o drugiej?
Poseł Krystyna Pawłowicz: A pan miał po prostu fixum dyrdum i zostało panu do dziś.
Poseł Krystyna Pawłowicz: A Petru?
Poseł Krystyna Pawłowicz: A Rzepliński?
Poseł Krystyna Pawłowicz: A skąd ty wiesz, że udajemy?
Poseł Krystyna Pawłowicz: A swoje?
Poseł Krystyna Pawłowicz: A ten to po co tu?
Poseł Krystyna Pawłowicz: A z jakiej racji?
Poseł Krystyna Pawłowicz: Ale bez wzajemności.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Ale co sprostować?
Poseł Krystyna Pawłowicz: Ale ja nie zabieram głosu, stoję psychologicznie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Ale na jaki temat jest?
Poseł Krystyna Pawłowicz: Ale na kolanie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Ale nie na temat…
Poseł Krystyna Pawłowicz: Ale nie zadawali.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Ale pan w ogóle nas zaczepia.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Ale po co?
Poseł Krystyna Pawłowicz: Ale przestań…
Poseł Krystyna Pawłowicz: Ale to nie jest wniosek.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Ale w powiecie czy w województwie?
Poseł Krystyna Pawłowicz: Ale w związku z czym on to mówi?
Poseł Krystyna Pawłowicz: Ale większościowe.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Ale wszyscy podlegają prawu.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Ale zawsze byłam przeciwko.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Amber Gold!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Amber Gold!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Argumentów nie macie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Art. 4!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Badania pan robił?
Poseł Krystyna Pawłowicz: Bardzo dobrze, bardzo dobrze.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Bardzo dobrze.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Bardzo dobrze.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Bardzo piękne.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Będzie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Bez histerii.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Bez insynuacji.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Bez wzajemności.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Bezpieczeństwem Polaków.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Bezzasadnym.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Błąd. Konstytucję naruszył.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Bo historii nie ma.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Bo nie było rozprawy.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Bo tak było.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Bo to jest najważniejsze.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Brawo, tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Brawo!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Brawo!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Brawo!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Brawo!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Brawo!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Brawo!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Brawo!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Brawo!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Brawo!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Bzykać tak, gadać nie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Cały czas jest imienne.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Chcemy, chcemy.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Chmielowski i błogosławiony Honorat Koźmiński to jest to samo. Kompletnie nie rozumieją.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Chodził na wagary.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Cicho bądź tam!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Cicho bądź, ciii…
Poseł Krystyna Pawłowicz: Cicho bądź!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Cicho bądź!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Cicho bądź!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Cicho bądź.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Cicho bądź.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Cicho bądźcie!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Cicho bądźcie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Cicho być.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Cicho, ciii….
Poseł Krystyna Pawłowicz: Cicho!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Cicho!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Cicho!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Cicho!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Cicho!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Cicho!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Cicho!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Cicho!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Cicho!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Cicho!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Cicho!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Cicho!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Cicho!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Cicho!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Cicho!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Cicho! Nie drzyj się.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Cicho.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Cicho.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Cicho.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Cichonia, a nie Misiewicza.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Ciii!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Ciii…
Poseł Krystyna Pawłowicz: Ciii…
Poseł Krystyna Pawłowicz: Ciii…
Poseł Krystyna Pawłowicz: Ciii…
Poseł Krystyna Pawłowicz: Ciii…
Poseł Krystyna Pawłowicz: Ciszej!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Co nas to obchodzi?
Poseł Krystyna Pawłowicz: Co nas to obchodzi?
Poseł Krystyna Pawłowicz: Co nas to obchodzi?
Poseł Krystyna Pawłowicz: Co to jest chybcik?
Poseł Krystyna Pawłowicz: Co to kogo obchodzi?
Poseł Krystyna Pawłowicz: Co to panią obchodzi?
Poseł Krystyna Pawłowicz: Co ty chcesz od ministra Ziobry?
Poseł Krystyna Pawłowicz: Czas minął.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Czas minął.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Czas się skończył, czas.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Czas się skończył.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Czas, czas minął.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Czas, proszę pana.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Czas!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Czas!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Czas!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Czas!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Czas!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Czas!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Czas!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Czas!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Czas!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Czas!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Czas!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Czas!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Czas.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Czas.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Czas.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Czy ktoś wam przeszkadzał?
Poseł Krystyna Pawłowicz: Czyli partia lewicowa.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Czytaj swoje pytanie!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Czytaj, czytaj.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Czytaj, czytaj.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Czytaj, mów!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Czytaj, Stasiek, czytaj, nie zwracaj uwagi.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Daj spokój.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Daj spokój.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Daj spokój.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Damy radę.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Dla Polski się zaczął.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Dla twojego bezpieczeństwa.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Dlaczego nie załatwiliście?
Poseł Krystyna Pawłowicz: Dlaczego powołaliście pięciu?
Poseł Krystyna Pawłowicz: Do komisji etyki.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Do komisji etyki.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Do lekarza!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Do okulisty!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Do orzecznictwa trybunału trzeba…
Poseł Krystyna Pawłowicz: Do PO.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Do rzeczy, chłopie, do rzeczy.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Do rzeczy, chłopie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Do rzeczy, do rzeczy, człowieku.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Do rzeczy, proszę pani.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Do rzeczy, proszę pani.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Do rzeczy!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Do rzeczy!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Do rzeczy!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Do rzeczy!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Do rzeczy!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Do rzeczy!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Do rzeczy!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Do rzeczy!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Do rzeczy!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Do rzeczy!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Do rzeczy!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Do rzeczy.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Do rzeczy.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Do rzeczy.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Do rzeczy.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Do rzeczy.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Do rzeczy.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Do rzeczy.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Do rzeczy.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Do rzeczy.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Do rzeczy.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Do rzeczy.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Dobrze rozumiesz.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Dobrze, przepraszam. Przerywali mi tutaj.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Dobrze, to bardzo dobrze.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Dobrze.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Dobrze.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Dobrze.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Dobrze.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Dobrze.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Dobrze.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Donald Tusk.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Dopiero popisy by były.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Drugie i następne.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Dużo ćwiczy.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Dziecko, dziecko…
Poseł Krystyna Pawłowicz: Dziękuję, dziękuję, siadaj.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Dziękuję. Proszę bardzo.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Dziękujemy, dziękujemy.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Dziękujemy, już dosyć.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Dziękujemy.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Dzieli pan ludzi, proszę pana.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Eee…
Poseł Krystyna Pawłowicz: Ej, kolejny Rzepliński.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Emeryci z MSW.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Fioła macie jakiegoś?
Poseł Krystyna Pawłowicz: Gadaj, babo!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Gdzie sprostowanie?
Poseł Krystyna Pawłowicz: Głos można wyłączyć i koniec.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Godzina?
Poseł Krystyna Pawłowicz: Grozisz?
Poseł Krystyna Pawłowicz: Gwarantuje.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Ha, ha, jak przeprasza.
Poseł Krystyna Pawłowicz: I co ty, Władek, na to?
Poseł Krystyna Pawłowicz: I co, i co?
Poseł Krystyna Pawłowicz: I dobrze.
Poseł Krystyna Pawłowicz: I emeryci, i emeryci.
Poseł Krystyna Pawłowicz: I przez Rzeplińskiego.
Poseł Krystyna Pawłowicz: I Tuska?
Poseł Krystyna Pawłowicz: I zamilcz od razu.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Idź już, babo jedna!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Idziemy polską drogą, polską drogą idziemy.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Ile razy, ile możesz uzasadniać?
Poseł Krystyna Pawłowicz: Ja mówię do tego koleżeństwa.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Ja nie zapłacę.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Ja o przerwę. A pan?
Poseł Krystyna Pawłowicz: Jak pani pracuje?
Poseł Krystyna Pawłowicz: Jak pani się odzywa?
Poseł Krystyna Pawłowicz: Jak pani się odzywa?
Poseł Krystyna Pawłowicz: Jak się pani odzywa?
Poseł Krystyna Pawłowicz: Jak zawsze.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Jaki dowcipny.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Jaki mistrz?
Poseł Krystyna Pawłowicz: Jakie nadużywanie władzy?
Poseł Krystyna Pawłowicz: Jakie państwo?
Poseł Krystyna Pawłowicz: Jakie to ma znaczenie?
Poseł Krystyna Pawłowicz: Jakiej pozycji?
Poseł Krystyna Pawłowicz: Jeej…
Poseł Krystyna Pawłowicz: Jest nowa definicja wiatraka.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Jest orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego w tej sprawie, proszę przeczytać. Wyrok z roku…
Poseł Krystyna Pawłowicz: Jest tu i teraz.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Jest tu i teraz.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Jest, jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Jestem poseł, nie posłanka.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Jeszcze co?
Poseł Krystyna Pawłowicz: Jeszcze się kadencja nie rozpoczęła.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Jezu…
Poseł Krystyna Pawłowicz: Jutro jest opłatek!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Już pół minuty!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Już są realizowane.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Już się wypiera.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Już się zastanowiliśmy.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Już wam współczujemy.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Kadencja.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Każdy cukierek zjemy.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Kilkadziesiąt.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Kłamca!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Kłamią.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Kłamiesz.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Kłamstwo.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Kobieto, zachowuj się. Idź na miejsce. Siadaj!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Kolejna…
Poseł Krystyna Pawłowicz: Koło gospodyń wiejskich.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Komorowskiego spytaj.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Koniec, czas się skończył.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Konstytucja…
Poseł Krystyna Pawłowicz: Kopaczowa pokazała, jaką jest damą. Niech pani pouczy swoja dawną premier.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Kosmopolitą pan jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Kto w październiku wybrał?
Poseł Krystyna Pawłowicz: Kto?
Poseł Krystyna Pawłowicz: Która litera? Która litera?
Poseł Krystyna Pawłowicz: Lewym czy prawym?
Poseł Krystyna Pawłowicz: Macierewicz!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Macierewicza?
Poseł Krystyna Pawłowicz: Mamy mandat poselski.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Mamy.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Mazowiecki nie był.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Mediom.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Miałam odrę. I dyfteryt. I szkarlatynę. I różyczkę.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Mieszkowski, naucz się…
Poseł Krystyna Pawłowicz: Milcz!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Milewski, Tuleya.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Minister, nie poseł.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Motto, brutto, netto.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Mów pan dalej i nie odzywaj się do kolegi.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Mów pan dalej.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Mów pan dalej…
Poseł Krystyna Pawłowicz: Mów pan i nie zwracaj na nas uwagi.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Mów, tak.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Mów!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Mówić grzecznie do marszałka.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Możdżanowska.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Może.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Możemy, możemy.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Można i nawet trzeba tak powiedzieć.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Można i trzeba.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Można, orzecznictwo trybunału…
Poseł Krystyna Pawłowicz: Można.
Poseł Krystyna Pawłowicz: My chcemy…
Poseł Krystyna Pawłowicz: My też!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Na jakiej podstawie pani tak mówi?
Poseł Krystyna Pawłowicz: Na miejsce.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nadużywasz regulaminu.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Najdroższe na świecie były.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nam się podoba, panie pośle.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nam się podoba. No i co?
Poseł Krystyna Pawłowicz: Napij się wody.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Naprawdę?
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nasz też.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Naucz się zwięźle mówić.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nauczyła się.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie bądź taka mądra.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie bój się, my tu jesteśmy.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie było pytań.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie było.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie czytaj, mów z głowy.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie daj się sprowokować, zamilczymy ich.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie drzyj się!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie drzyj się!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie drzyj się!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie drzyj się! Straszne to jest, ale takie młode…
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie drzyj się.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie drzyj się.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie drzyj się.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie drzyj się.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie drzyj się.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie drzyj się.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie jesteście.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie kłam, nie kłam.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie krzycz.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie ma czym.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie ma dyskusji.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie ma obowiązku.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie ma pan klasy.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie ma prawa do zabijania.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie ma prawa do zabijania.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie ma problemu.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie ma takiego wniosku.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie ma za co.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie ma za co.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie ma za co.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie ma za co.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie ma za co.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie ma za co.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie ma za co.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie ma za co.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie ma żadnych kompetencji.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie ma!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie ma.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie ma. Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie masz już czasu: 7, 6, 5, 4, 3…
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie mógłby.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie muszą.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie na temat!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie na temat!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie na temat.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie na temat.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie na temat.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie na temat.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie na temat.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie na temat.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie na temat.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie na temat.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie na temat.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie na temat.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie nadużywaj, tylko mów. Wniosek i już.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie odzywaj się.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie pamiętamy.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie przerywaj.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie przeszkadzaj!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie są!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie szczujcie na nas.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie szkodzi, obejdzie się.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie szkodzi.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie trzeba.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie wszyscy.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie wszyscy. Większość nie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie wyciągaj ręki.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie wygrażaj nam palcem.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie zadawaj żadnego pytania.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie zwracaj uwagi, mów!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie, bo to nie była rzeź, tylko ludobójstwo.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie, nas nie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie, nas nie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie, nie ma szansy.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie, nie wstyd!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie, nie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie, nie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie, proszę pani, tak nie będzie. Załóżmy się.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie! Nie kłam.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Niech pan nas nie zaczepia.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nienawiść.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nieprawda.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nigdy.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nigdy.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nigdy.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nikt nie przypuszczał, że skandal prawny będzie miał miejsce. Pani marszałek, skandal prawny.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Nikt tak nie powiedział, kłamiesz.
Poseł Krystyna Pawłowicz: No dziękujemy.
Poseł Krystyna Pawłowicz: No i co z tego?
Poseł Krystyna Pawłowicz: No i co z tego?
Poseł Krystyna Pawłowicz: No i co z tego? Możemy, możemy.
Poseł Krystyna Pawłowicz: No i coście zrobili?
Poseł Krystyna Pawłowicz: No proszę bardzo.
Poseł Krystyna Pawłowicz: No właśnie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: No właśnie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: No właśnie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: O co panu chodzi?
Poseł Krystyna Pawłowicz: O Jezu, już się boję. Pana już się boję.
Poseł Krystyna Pawłowicz: O Jezu!
Poseł Krystyna Pawłowicz: O Jezu…
Poseł Krystyna Pawłowicz: O Jezu…
Poseł Krystyna Pawłowicz: O Jezu…
Poseł Krystyna Pawłowicz: O przerwę!
Poseł Krystyna Pawłowicz: O to chodzi.
Poseł Krystyna Pawłowicz: O to im chodzi.
Poseł Krystyna Pawłowicz: O, jaki dowcipny.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Obrażacie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Obrona ojczyzny.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Oczywiście.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Oczywiście.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Oczywiście.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Od urodzenia.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Odciąć głos.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Odczep się od prezesa Kaczyńskiego.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Odczep się od prezesa.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Odczep się, babo. Mów.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Odczep się, babo. Odczep się.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Oddaj sztabkę złota.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Odebrać mu głos.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Odetnij się.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Odetnij się.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Odetnij się.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Odetnij się.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Odetnij się.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Odetnij się.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Odrzuciliście to.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Oj, tak.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Ojczyźnie!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Ojej, do rzeczy.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Ojej!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Ojej!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Ojej!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Ojej!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Ojej.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Ojej…
Poseł Krystyna Pawłowicz: Ojej…
Poseł Krystyna Pawłowicz: Ojejej.
Poseł Krystyna Pawłowicz: On nie jest od rozstrzygania.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Ona nie prostuje.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Ona rozdaje karteczki, a oni jak barany czytają.
Poseł Krystyna Pawłowicz: One są delikatne.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Oni będą blokować i opóźniać.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Ooo!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Opanuj się.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Opiniodawczy tylko.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Pan Bóg czuwa.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Pan jest przeciwko demokracji, proszę pana.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Pan nie wie, a włókniarki wiedzą.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Pan nie zna orzecznictwa.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Pan obrażał, niech pan nie kłamie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Pana koledzy przeszkadzają.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Pani nic nie rozumie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Pani poseł, szacunek się należy marszałkowi.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Panie marszałku, czas się skończył.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Panie marszałku, reaguj!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Panie marszałku…
Poseł Krystyna Pawłowicz: Panie pośle Kosiniak-Kamysz - 8 lat.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Pfff…
Poseł Krystyna Pawłowicz: Piąte.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Platforma się w tym specjalizowała.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Po co kłamiesz? Nie kłam.
Poseł Krystyna Pawłowicz: PO tam siedzi, tu siedzi PiS.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Poczekaj, Stasiek.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Podsłuchiwałeś!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Polacy. Nie my, Polacy.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Pomyśl o Polakach.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Poprowadzi.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Powiedział, co wiedział.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Prawda!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Prawdę historyczną, a nie państwową.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Prawdziwe.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Prezesa.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Projekt jest poselski.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Projekt poselski.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Prokurator to tam.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Prorok się znalazł.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Proszę dać karę 5 tys.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Proszę nas bezpodstawnie nie oskarżać.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Proszę pana, niech pan przemawia.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Proszę pana, tu jest poseł.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Proszę pani, spokojnie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Proszę się przekonać.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Proszę wyłączyć głos!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Proszę wyłączyć PO.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Proszę zwrócić uwagę, panie marszałku.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Przecież nie ma zakazu.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Przecież się nie odzywałam.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Przecież się nie odzywałam.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Przecież to nie jest wniosek formalny.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Przecież zaskarżyliśmy.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Przed chwilą użyto brzydkiego słowa i pani nie zwróciła uwagi.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Przed chwilą wytłumaczyłam.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Przed sądem już teraz.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Przegłosowywaliście nas.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Przegraliście wybory.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Przeproś panią premier.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Przestań.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Przez 8 lat!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Przez PO.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Przeżyjemy.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Przyjdzie komornik.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Przywracamy do stanu zgodnego z konstytucją.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Pytanie!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Pytanie!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Pytanie!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Sam prowokujesz, ty!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Sama się zastanów.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Sędzia nie zrozumiała, co się mówi?
Poseł Krystyna Pawłowicz: Siadaj!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Siadaj.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Siadaj.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Siadaj.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Siadaj.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Siadaj.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Się uspokój. Weź się uspokój.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Sikorski kłamie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Sikorski zrezygnował.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Sikorski!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Skąd pani wie, że to sprzeczne z konstytucją?
Poseł Krystyna Pawłowicz: Skąd pani wie?
Poseł Krystyna Pawłowicz: Skąd pani wie?
Poseł Krystyna Pawłowicz: Skąd wiesz?
Poseł Krystyna Pawłowicz: Skąd wiesz?
Poseł Krystyna Pawłowicz: Skandal!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Skarżypyta.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Skończy już.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Skończył ci się czas.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Skutek prawny jest inny.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Skutki prawne, panie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Słuchaj, nie przeszkadzaj.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Śmieci gdzie indziej się daje.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Sprawca nie może się sam sądzić.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Sprostowanie ma być, panie marszałku.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Sprostowanie ma być.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Sprostowanie!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Sprostowanie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Sprzeczna z konstytucją.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Stanie, stanie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Stocznię!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Stoisz tam i mówisz, no.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Straszy.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Strzelanie do górników wyjaśnijcie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Suchary, suchary.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Taaa… Powiedział, co wiedział.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak było, media tak podawały.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest, art. 197.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest, bardzo dobrze.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest, dokładnie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest, dokładnie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest, ma pan rację.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest, tak jest, naprawdę.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest, tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest, tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest, tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest, tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest, tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest, tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest, tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest, tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest, tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest, tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest, tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest, tak.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest. Prawda.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest. Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest. To nie jest wniosek.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak jest. Zgodnie z tradycją.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak pan ciekawie mówi.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak robiło PO.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak właśnie. Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak, dla Polaków. Dla Polaków.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak, słusznie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak, tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak, tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak, tak, tak.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak, tak, tak.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak, tak.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tak.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Taka jest demokracja.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Taka praktyka Sejmu.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tam niech pan się patrzy.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Teraz to se możecie robić.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Teraz, koledzy, trwa posiedzenie Sejmu. Wyjdźcie i pogadajcie sobie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Terrorystów.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tłumaczyłam już.
Poseł Krystyna Pawłowicz: To był zamach.
Poseł Krystyna Pawłowicz: To co z tego?
Poseł Krystyna Pawłowicz: To do PO…
Poseł Krystyna Pawłowicz: To jest o Komisji Weneckiej, proszę pani.
Poseł Krystyna Pawłowicz: To jeszcze dziś posiedzisz.
Poseł Krystyna Pawłowicz: To jeszcze nie zaczęliśmy.
Poseł Krystyna Pawłowicz: To nie jest okazja, proszę mówić na temat.
Poseł Krystyna Pawłowicz: To nie jest organ konstytucyjny.
Poseł Krystyna Pawłowicz: To nie jest sprostowanie!
Poseł Krystyna Pawłowicz: To nie jest sprostowanie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: To nie jest sprostowanie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: To nie jest sprostowanie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: To nie jest wniosek formalny!
Poseł Krystyna Pawłowicz: To nie jest wniosek formalny.
Poseł Krystyna Pawłowicz: To nie jest wniosek formalny.
Poseł Krystyna Pawłowicz: To nie jest wniosek formalny.
Poseł Krystyna Pawłowicz: To niech się wezmą do roboty.
Poseł Krystyna Pawłowicz: To po co siedziałeś?
Poseł Krystyna Pawłowicz: To PO się w tym specjalizowała.
Poseł Krystyna Pawłowicz: To prawda.
Poseł Krystyna Pawłowicz: To sam daj.
Poseł Krystyna Pawłowicz: To się podzielcie, jak macie ekstra.
Poseł Krystyna Pawłowicz: To tak jak pan.
Poseł Krystyna Pawłowicz: To wszystko tłumaczy.
Poseł Krystyna Pawłowicz: To wy mówiliście.
Poseł Krystyna Pawłowicz: To wy obrażacie, to wy obrażacie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: To wy podgrzewacie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tomczyk, wyjdź z sali i tyle.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Treść.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Trybunał za to.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Trzaskowski.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Trzeba było jasno mówić.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Trzeba było samemu zapewnić.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tusk zarządził.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tusk!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Tuska spytaj.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Twoich, twoich.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Ty się możesz wycofać.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Uciec?
Poseł Krystyna Pawłowicz: Usłyszałam: Budny.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Uspokój się!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Uważaj, bo cię kotem poszczuje.
Poseł Krystyna Pawłowicz: W abstrakcji. Żyje w abstrakcji.
Poseł Krystyna Pawłowicz: W ciągu ostatnich 8 lat.
Poseł Krystyna Pawłowicz: W Holandii nie ma.
Poseł Krystyna Pawłowicz: W ogóle.
Poseł Krystyna Pawłowicz: W Polsce.
Poseł Krystyna Pawłowicz: W prawie i sprawiedliwości.
Poseł Krystyna Pawłowicz: W trybie konstytucyjnym.
Poseł Krystyna Pawłowicz: W trybie regulaminowym.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Wcale nie zmienia.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Węgiel.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Węgry, Węgry, pan powie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Weź się uspokój, chłopie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Weź się uspokój.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Weź się uspokój.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Weź te paluszki.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Weź, bo nie na temat.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Wiemy, wiemy.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Wiemy.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Wirus Nowoczesnej, a nie świń.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Właśnie, badania robiła.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Właśnie, proszę pana.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Właśnie, tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Właśnie, tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Właśnie, właśnie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Właśnie!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Właśnie!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Właśnie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Właśnie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Właśnie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Właśnie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Właśnie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Właśnie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Właśnie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Właśnie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Właśnie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Właśnie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Właśnie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Właśnie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Właśnie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Właśnie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Właśnie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Właśnie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Właśnie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Właśnie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Właśnie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Właśnie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Właśnie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Właśnie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Właśnie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Właśnie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Właśnie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Właśnie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Właśnie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Właśnie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Właśnie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Właśnie. Tak jest!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Właśnie. Tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Wniosek formalny.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Wniosek jaki pan ma?
Poseł Krystyna Pawłowicz: Wniosek, wniosek!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Wniosek!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Wniosek!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Wniosek!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Wniosek!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Wniosek!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Wody się napij.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Wojna hybrydowa.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Wróć do szkoły, doucz się.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Wstrzymaliśmy się.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Wstyd, wstyd! Zejdź.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Wszyscy.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Wszystkich zwolnić.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Wy się jak Palikoty zachowujecie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Wyborcy zdecydowali!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Wycofaj to.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Wygraliśmy wybory.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Wyłączyć mu głos.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Wypraszam sobie.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Wyroku nie było.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Wystarczy.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Z dużej!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Z PO.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Z PO.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Z powodów politycznych.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Z tej masy, jak to zabrzmiało.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Z twojego banku.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Za nasze pieniądze.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Zagranicznych też.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Zaklaskujmy ją teraz.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Załóżmy się, że będzie tak…
Poseł Krystyna Pawłowicz: Zaskarżyć.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Zastanów się.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Zawsze tak jest.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Że się nie pozbierasz.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Ze środowiska PO.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Ze stołówki pani przyszła?
Poseł Krystyna Pawłowicz: Żeby co?
Poseł Krystyna Pawłowicz: Zejdź stamtąd.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Zejdź!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Zejdź.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Zero klasy.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Zjeżdżaj stamtąd!
Poseł Krystyna Pawłowicz: Zjeżdżaj.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Zmienić.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Zna, zna.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Znajdzie się miejsce.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Znamy to jak własną kieszeń, jak zły pieniądz.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Żołądkować.
Poseł Krystyna Pawłowicz: ZSL.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Związku Radzieckiego.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Życie popieramy. Za śmiercią jesteś.
Poseł Krystyna Pawłowicz: Życiu!
Poseł Krystyna Sibińska: A to nie ten punkt, panie marszałku.
Poseł Krystyna Sibińska: Pan minister Szyszko kazał robić ekrany.
Poseł Krystyna Sibińska: To nie ten punkt, panie marszałku.
Poseł Krystyna Skowrońska podaje egzemplarz Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej posłowi Stanisławowi Piotrowiczowi
Poseł Krystyna Skowrońska: …tak, 100 mln…
Poseł Krystyna Skowrońska: 10 razy tańszy.
Poseł Krystyna Skowrońska: 100% plus jeden.
Poseł Krystyna Skowrońska: 3 mln mieszkań!
Poseł Krystyna Skowrońska: 3 mln mieszkań.
Poseł Krystyna Skowrońska: 3 mln mieszkań.
Poseł Krystyna Skowrońska: 3,40, 3,40.
Poseł Krystyna Skowrońska: 8 lat Platformy Obywatelskiej.
Poseł Krystyna Skowrońska: 810.
Poseł Krystyna Skowrońska: 810.
Poseł Krystyna Skowrońska: A 801?
Poseł Krystyna Skowrońska: A będzie lepiej?
Poseł Krystyna Skowrońska: A co pana żona robi?
Poseł Krystyna Skowrońska: A cóż mi pan wiceminister?
Poseł Krystyna Skowrońska: A cóż to za atak, panie ministrze?
Poseł Krystyna Skowrońska: A czas?
Poseł Krystyna Skowrońska: A do Kanady prezydent?
Poseł Krystyna Skowrońska: A ile ma ich pan minister?
Poseł Krystyna Skowrońska: A ile zwolnień? Ile, panie pośle?
Poseł Krystyna Skowrońska: A jak będzie naprawdę?
Poseł Krystyna Skowrońska: A jak mieli czuć?
Poseł Krystyna Skowrońska: A jak są definiowane związki partnerskie?
Poseł Krystyna Skowrońska: A jak?
Poseł Krystyna Skowrońska: A jakie ma wykształcenie?
Poseł Krystyna Skowrońska: A kiedy pan był tam?
Poseł Krystyna Skowrońska: A marszałek Kuchciński robi odwrotnie.
Poseł Krystyna Skowrońska: A można było obniżyć.
Poseł Krystyna Skowrońska: A my ich przymusiliśmy wtedy, w 2004 r.
Poseł Krystyna Skowrońska: A nas? A nas?
Poseł Krystyna Skowrońska: A pan korzysta z tego?
Poseł Krystyna Skowrońska: A prezydent?
Poseł Krystyna Skowrońska: A przedtem nie było nikogo z PiS-u.
Poseł Krystyna Skowrońska: A skąd pewność? Nie dadzą wam rozgrzeszenia.
Poseł Krystyna Skowrońska: A szpitale?
Poseł Krystyna Skowrońska: A ta z jednym?
Poseł Krystyna Skowrońska: A te porady piekarskie?
Poseł Krystyna Skowrońska: A ten?
Poseł Krystyna Skowrońska: A teraz pan pozna samych z PiS-u.
Poseł Krystyna Skowrońska: A ty się przybliżaj.
Poseł Krystyna Skowrońska: A w 2007 na którym byliśmy?
Poseł Krystyna Skowrońska: A w 2007 r.? Które miejsce?
Poseł Krystyna Skowrońska: A w innych uczelniach?
Poseł Krystyna Skowrońska: A w Mediolanie co było?
Poseł Krystyna Skowrońska: A w telewizji inaczej…
Poseł Krystyna Skowrońska: Akceptowalna.
Poseł Krystyna Skowrońska: Ale banki nie płacą.
Poseł Krystyna Skowrońska: Ale były poprawki.
Poseł Krystyna Skowrońska: Ale gdzie on jest?
Poseł Krystyna Skowrońska: Ale gdzie ten projekt? Gdzie ten projekt? Jego nie ma.
Poseł Krystyna Skowrońska: Ale gdzie?
Poseł Krystyna Skowrońska: Ale jeszcze nie było Błaszczaka.
Poseł Krystyna Skowrońska: Ale kopalnia nie jest sprzedana.
Poseł Krystyna Skowrońska: Ale mówimy o ustawie budżetowej.
Poseł Krystyna Skowrońska: Ale nie ma cenzury.
Poseł Krystyna Skowrońska: Ale nikt nie słucha.
Poseł Krystyna Skowrońska: Ale opowiada pan…
Poseł Krystyna Skowrońska: Ale posłom się nie zadaje pytań.
Poseł Krystyna Skowrońska: Ale proszę nie kłamać!
Poseł Krystyna Skowrońska: Ale proszę uciszyć salę, panie marszałku.
Poseł Krystyna Skowrońska: Ale słabo idzie.
Poseł Krystyna Skowrońska: Ale teraz zamroziliście państwo również…
Poseł Krystyna Skowrońska: Ale to jest też wykładowca.
Poseł Krystyna Skowrońska: Ale to nie będzie płacił ojciec Rydzyk.
Poseł Krystyna Skowrońska: Ale to państwo tego chcieli, sami o tym mówiliście!
Poseł Krystyna Skowrońska: Ale to są wspólne pieniądze.
Poseł Krystyna Skowrońska: Ale to tylko trzy.
Poseł Krystyna Skowrońska: Ale tu jest kultura.
Poseł Krystyna Skowrońska: Ale w Sejmie nie ma.
Poseł Krystyna Skowrońska: Ależ nie zapomniałam.
Poseł Krystyna Skowrońska: Ależ pan poseł nakłamał i nie widział kryzysu. Pan się wczoraj nie urodził, chłopcze.
Poseł Krystyna Skowrońska: Ależ pan się myli.
Poseł Krystyna Skowrońska: Ależ pani teraz obraża ludzi. Brakuje inteligencji w tej wypowiedzi.
Poseł Krystyna Skowrońska: Amen.
Poseł Krystyna Skowrońska: Andrzej Duda!
Poseł Krystyna Skowrońska: Arogancja!
Poseł Krystyna Skowrońska: Arogancja.
Poseł Krystyna Skowrońska: Bał się zabrać głos.
Poseł Krystyna Skowrońska: Będzie mniejszy CIT, mniejszy PIT.
Poseł Krystyna Skowrońska: Będzie pani chora i pani tam pojedzie.
Poseł Krystyna Skowrońska: Będziemy przypominać.
Poseł Krystyna Skowrońska: Będziemy rozmawiać o budżecie.
Poseł Krystyna Skowrońska: Bez cenzury.
Poseł Krystyna Skowrońska: Bez cenzury.
Poseł Krystyna Skowrońska: Bez paluszka…
Poseł Krystyna Skowrońska: Blida też się przekonała.
Poseł Krystyna Skowrońska: Bluźnierstwo!
Poseł Krystyna Skowrońska: Bo kłamią.
Poseł Krystyna Skowrońska: Bo nie będzie pracy.
Poseł Krystyna Skowrońska: Bo nie płacił podatku.
Poseł Krystyna Skowrońska: Bóg zapłać.
Poseł Krystyna Skowrońska: Brawo, Mirka!
Poseł Krystyna Skowrońska: Brawo, w czasie.
Poseł Krystyna Skowrońska: Brawo!
Poseł Krystyna Skowrońska: Brawo!
Poseł Krystyna Skowrońska: Brawo!
Poseł Krystyna Skowrońska: Brawo!
Poseł Krystyna Skowrońska: Brawo!
Poseł Krystyna Skowrońska: Brawo!
Poseł Krystyna Skowrońska: Brawo!
Poseł Krystyna Skowrońska: Brawo!
Poseł Krystyna Skowrońska: Brawo!
Poseł Krystyna Skowrońska: Brawo!
Poseł Krystyna Skowrońska: Brawo!
Poseł Krystyna Skowrońska: Brawo!
Poseł Krystyna Skowrońska: Brawo!
Poseł Krystyna Skowrońska: Brawo!
Poseł Krystyna Skowrońska: Brawo!
Poseł Krystyna Skowrońska: Brawo!
Poseł Krystyna Skowrońska: Brawo.
Poseł Krystyna Skowrońska: Była nasza…
Poseł Krystyna Skowrońska: Była pani poseł za czy przeciw?
Poseł Krystyna Skowrońska: Byle jak.
Poseł Krystyna Skowrońska: Były procedowane!
Poseł Krystyna Skowrońska: Bzdura.
Poseł Krystyna Skowrońska: Cenzura! Pan nie jest ministrem!
Poseł Krystyna Skowrońska: Chcemy prawdy, a nie kłamstwa.
Poseł Krystyna Skowrońska: Chodzi o korupcję.
Poseł Krystyna Skowrońska: Chyba państwo.
Poseł Krystyna Skowrońska: Ciekawe, czy pan minister do końca zostanie.
Poseł Krystyna Skowrońska: Co pan opowiada?
Poseł Krystyna Skowrońska: Co pan opowiada?
Poseł Krystyna Skowrońska: Co pan opowiada? Chyba że pan je.
Poseł Krystyna Skowrońska: Co pana żona robi?
Poseł Krystyna Skowrońska: Co teraz?
Poseł Krystyna Skowrońska: Co też pani mówi?
Poseł Krystyna Skowrońska: Co?
Poseł Krystyna Skowrońska: Coraz mniej ministrów, to co będziemy mówić?
Poseł Krystyna Skowrońska: Coś tam, coś tam.
Poseł Krystyna Skowrońska: Cytat z Kamińskiego.
Poseł Krystyna Skowrońska: Czas minął.
Poseł Krystyna Skowrońska: Czas minął.
Poseł Krystyna Skowrońska: Czas!
Poseł Krystyna Skowrońska: Czas!
Poseł Krystyna Skowrońska: Dajcie to im.
Poseł Krystyna Skowrońska: Dla pana posła Gadowskiego brawa.
Poseł Krystyna Skowrońska: Dla swoich.
Poseł Krystyna Skowrońska: Dla Ziobry.
Poseł Krystyna Skowrońska: Dlaczego nie rozmawiacie?
Poseł Krystyna Skowrońska: Do Maja…
Poseł Krystyna Skowrońska: Do mnie?
Poseł Krystyna Skowrońska: Do PiS-u!
Poseł Krystyna Skowrońska: Do projektu, do projektu.
Poseł Krystyna Skowrońska: Do projektu.
Poseł Krystyna Skowrońska: Do rządu.
Poseł Krystyna Skowrońska: Do rzeczy, do rzeczy.
Poseł Krystyna Skowrońska: Do rzeczy, do rzeczy.
Poseł Krystyna Skowrońska: Do rzeczy.
Poseł Krystyna Skowrońska: Do Rzeszowa samolotem.
Poseł Krystyna Skowrońska: Do swojego się zwracaj!
Poseł Krystyna Skowrońska: Dobry, pierwszy raz.
Poseł Krystyna Skowrońska: Dobrze to powiedziałaś.
Poseł Krystyna Skowrońska: Dobrze, przepraszam.
Poseł Krystyna Skowrońska: Dobrze.
Poseł Krystyna Skowrońska: Dobrze.
Poseł Krystyna Skowrońska: Dość wazeliny, dość wazeliny.
Poseł Krystyna Skowrońska: Dwa tysiące trzynastego.
Poseł Krystyna Skowrońska: Działacze, działacze.
Poseł Krystyna Skowrońska: Dzień dobry panu. Witam pana.
Poseł Krystyna Skowrońska: Element.
Poseł Krystyna Skowrońska: Emp@tia działa wszędzie.
Poseł Krystyna Skowrońska: Gdzie pan jest, marszałku?
Poseł Krystyna Skowrońska: Gdzie są górnicy?
Poseł Krystyna Skowrońska: Gdzie są górnicy?
Poseł Krystyna Skowrońska: Gdzie ten styl?
Poseł Krystyna Skowrońska: Gdzie wasz szacunek do trybunału?
Poseł Krystyna Skowrońska: Gorszą idziecie!
Poseł Krystyna Skowrońska: Gorsza.
Poseł Krystyna Skowrońska: Granda.
Poseł Krystyna Skowrońska: Gratuluję zmieszczenia się w czasie.
Poseł Krystyna Skowrońska: Hanny.
Poseł Krystyna Skowrońska: I dla kogo.
Poseł Krystyna Skowrońska: I dobrze, a 500+?
Poseł Krystyna Skowrońska: I najtańszej ceny.
Poseł Krystyna Skowrońska: I nie było!
Poseł Krystyna Skowrońska: I o to chodzi.
Poseł Krystyna Skowrońska: I pani tak mówi?
Poseł Krystyna Skowrońska: I plecie głupstwa.
Poseł Krystyna Skowrońska: I proszę nie straszyć.
Poseł Krystyna Skowrońska: I puste miejsce po ministrze.
Poseł Krystyna Skowrońska: Ile mamy węgla? Ile mamy węgla na składzie?
Poseł Krystyna Skowrońska: Ile przybędzie dzieci?
Poseł Krystyna Skowrońska: Interpretacja podatkowa.
Poseł Krystyna Skowrońska: Inwigilacja.
Poseł Krystyna Skowrońska: Ja z głowy.
Poseł Krystyna Skowrońska: Jak ˝my˝? To gramatycznie trochę nie pasuje.
Poseł Krystyna Skowrońska: Jak długo?
Poseł Krystyna Skowrońska: Jak on wystąpi.
Poseł Krystyna Skowrońska: Jak pan nie chce, to może pan zrezygnować.
Poseł Krystyna Skowrońska: Jak pan prowadzi Sejm? Czy pan nie umie sobie poradzić?
Poseł Krystyna Skowrońska: Jak to? Miała dotację.
Poseł Krystyna Skowrońska: Jaka chwała?
Poseł Krystyna Skowrońska: Jaki ma zawód?
Poseł Krystyna Skowrońska: Jakoś to nie wychodzi.
Poseł Krystyna Skowrońska: Jakoś znaleźli.
Poseł Krystyna Skowrońska: Jeden klub.
Poseł Krystyna Skowrońska: Jest dokument.
Poseł Krystyna Skowrońska: Jesteśmy.
Poseł Krystyna Skowrońska: Jeszcze 23 minuty.
Poseł Krystyna Skowrońska: Jeszcze dziś.
Poseł Krystyna Skowrońska: Jeszcze nie rządził.
Poseł Krystyna Skowrońska: Już by się pan, panie pośle, trochę pohamował.
Poseł Krystyna Skowrońska: Kaczyński nie jest premierem.
Poseł Krystyna Skowrońska: Kiepsko!
Poseł Krystyna Skowrońska: Kłamie! Nieprawda!
Poseł Krystyna Skowrońska: Kłamstwo!
Poseł Krystyna Skowrońska: Kłamstwo!
Poseł Krystyna Skowrońska: Kłamstwo!
Poseł Krystyna Skowrońska: Klasa.
Poseł Krystyna Skowrońska: Kobieto…
Poseł Krystyna Skowrońska: Koleżanko…
Poseł Krystyna Skowrońska: Koniec wystąpienia!
Poseł Krystyna Skowrońska: Kopalnia nie jest sprzedana.
Poseł Krystyna Skowrońska: Kredytodawcy.
Poseł Krystyna Skowrońska: Kto pokazywał palec?
Poseł Krystyna Skowrońska: Kto to mówi?
Poseł Krystyna Skowrońska: Liczb, liczb…
Poseł Krystyna Skowrońska: Liczby! Liczby!
Poseł Krystyna Skowrońska: Likwidacją.
Poseł Krystyna Skowrońska: Litości.
Poseł Krystyna Skowrońska: Ma czas.
Poseł Krystyna Skowrońska: Ma komisję!
Poseł Krystyna Skowrońska: Macierewicz.
Poseł Krystyna Skowrońska: Mają tego dość.
Poseł Krystyna Skowrońska: Majątkowych.
Poseł Krystyna Skowrońska: Mam swoje zdanie.
Poseł Krystyna Skowrońska: Miliard czy milion?
Poseł Krystyna Skowrońska: Miliony mieszkań!
Poseł Krystyna Skowrońska: Minister jest od 16 listopada.
Poseł Krystyna Skowrońska: Minister Macierewicz przebija wszystkich.
Poseł Krystyna Skowrońska: Minus 3 mln.
Poseł Krystyna Skowrońska: Mówią, że nieprawdę pan profesor mówił.
Poseł Krystyna Skowrońska: Mówił prokurator generalny w tej sprawie.
Poseł Krystyna Skowrońska: Mówili przez 8 lat.
Poseł Krystyna Skowrońska: Może przemówi.
Poseł Krystyna Skowrońska: Może.
Poseł Krystyna Skowrońska: Można się zapisać jeszcze na takie wyjazdowe posiedzenie?
Poseł Krystyna Skowrońska: Mularczyk by też zapłacił.
Poseł Krystyna Skowrońska: Na bruk.
Poseł Krystyna Skowrońska: Na cztery ręce!
Poseł Krystyna Skowrońska: Na grupy jeszcze podzielić.
Poseł Krystyna Skowrońska: Na IPN jeszcze.
Poseł Krystyna Skowrońska: Na pewno ksiądz z PiS-u ma tę sztabkę.
Poseł Krystyna Skowrońska: Na piśmie.
Poseł Krystyna Skowrońska: Na Światowe Dni Młodzieży.
Poseł Krystyna Skowrońska: Na swoich.
Poseł Krystyna Skowrońska: Najsłabsza oglądalność telewizji.
Poseł Krystyna Skowrońska: Nazwisko.
Poseł Krystyna Skowrońska: Negocjowałam kwestię długości.
Poseł Krystyna Skowrońska: Nie będzie pana ministra, dlatego zadaję pytania.
Poseł Krystyna Skowrońska: Nie będzie reklamy.
Poseł Krystyna Skowrońska: Nie było pani, pani nie pamięta.
Poseł Krystyna Skowrońska: Nie coroczne.
Poseł Krystyna Skowrońska: Nie dasz rady.
Poseł Krystyna Skowrońska: Nie dostajemy.
Poseł Krystyna Skowrońska: Nie ma konsultacji.
Poseł Krystyna Skowrońska: Nie ma takiego trybu.
Poseł Krystyna Skowrońska: Nie ma tam ZUS-u, nie ma ubezpieczeń emerytur. Co pan opowiada?
Poseł Krystyna Skowrońska: Nie ma żadnego ministra odpowiedzialnego, panie marszałku.
Poseł Krystyna Skowrońska: Nie ma.
Poseł Krystyna Skowrońska: Nie mów drugiemu, co tobie niemiłe.
Poseł Krystyna Skowrońska: Nie może być inny poseł niż z PiS-u.
Poseł Krystyna Skowrońska: Nie można było po zamknięciu.
Poseł Krystyna Skowrońska: Nie można chamstwa znosić!
Poseł Krystyna Skowrońska: Nie myli się pan.
Poseł Krystyna Skowrońska: Nie na żądanie, na wniosek.
Poseł Krystyna Skowrońska: Nie o tym mówimy.
Poseł Krystyna Skowrońska: Nie obniżyliście VAT-u, nieprawda!
Poseł Krystyna Skowrońska: Nie produkujemy polskich samochodów.
Poseł Krystyna Skowrońska: Nie przemyśleliście państwo w kampanii.
Poseł Krystyna Skowrońska: Nie psujcie najpierw.
Poseł Krystyna Skowrońska: Nie psujcie państwa.
Poseł Krystyna Skowrońska: Nie psujcie państwa.
Poseł Krystyna Skowrońska: Nie psujcie państwa.
Poseł Krystyna Skowrońska: Nie trzeba uzasadniać.
Poseł Krystyna Skowrońska: Nie tylko.
Poseł Krystyna Skowrońska: Nie w spółdzielniach.
Poseł Krystyna Skowrońska: Nie wierzę.
Poseł Krystyna Skowrońska: Nie za taką kasę.
Poseł Krystyna Skowrońska: Nie, nie lubię kłamstwa.
Poseł Krystyna Skowrońska: Nie, nieprawda.
Poseł Krystyna Skowrońska: Nie.
Poseł Krystyna Skowrońska: Nieprawda, nieprawda!
Poseł Krystyna Skowrońska: Nieprawda, nieprawdę pan mówi, panie ministrze.
Poseł Krystyna Skowrońska: Nieprawda, pani kłamie!
Poseł Krystyna Skowrońska: Nieprawda, proszę przeczytać.
Poseł Krystyna Skowrońska: Nieprawda!
Poseł Krystyna Skowrońska: Nieprawda.
Poseł Krystyna Skowrońska: Nieprawda.
Poseł Krystyna Skowrońska: Nieprawda.
Poseł Krystyna Skowrońska: Nieprawda.
Poseł Krystyna Skowrońska: Nieprawda.
Poseł Krystyna Skowrońska: Nikt jej nie zwalniał.
Poseł Krystyna Skowrońska: No jak to? Jak to?
Poseł Krystyna Skowrońska: No jasne.
Poseł Krystyna Skowrońska: No jednak pan nie odrobił lekcji, kryzysu pan nie widział…
Poseł Krystyna Skowrońska: No to dajcie do Sejmu.
Poseł Krystyna Skowrońska: No, musi wybaczyć.
Poseł Krystyna Skowrońska: No, udało się.
Poseł Krystyna Skowrońska: O herbacie nie mówimy.
Poseł Krystyna Skowrońska: O ile wzrośnie liczba dzieci?
Poseł Krystyna Skowrońska: O ile? O ile?
Poseł Krystyna Skowrońska: O swojej propagandzie.
Poseł Krystyna Skowrońska: O tym by pan też powiedział.
Poseł Krystyna Skowrońska: Obniżcie.
Poseł Krystyna Skowrońska: Oczywiście.
Poseł Krystyna Skowrońska: Od siebie proszę zacząć.
Poseł Krystyna Skowrońska: Od siebie też, panie ministrze.
Poseł Krystyna Skowrońska: Od siebie trzeba, od koleżanki zacząć.
Poseł Krystyna Skowrońska: Od siebie!
Poseł Krystyna Skowrońska: Od środkowego.
Poseł Krystyna Skowrońska: OECD: o-e-si-di.
Poseł Krystyna Skowrońska: Oj, to prawda.
Poseł Krystyna Skowrońska: Opinia EBC o tym projekcie.
Poseł Krystyna Skowrońska: Opinia EBC, pani poseł. Opinia EBC jeszcze nas interesuje.
Poseł Krystyna Skowrońska: Opozycję się szanuje.
Poseł Krystyna Skowrońska: Pamiętam.
Poseł Krystyna Skowrońska: Pan marszałek da radę? Da radę?
Poseł Krystyna Skowrońska: Pan minister z klasą powinien się zachowywać.
Poseł Krystyna Skowrońska: Pan minister z optymizmem.
Poseł Krystyna Skowrońska: Pan nie jest aptekarzem.
Poseł Krystyna Skowrońska: Pan nie zniósł?
Poseł Krystyna Skowrońska: Pan w to wierzy?
Poseł Krystyna Skowrońska: Pani Bieńkowska o tym mówiła, a wyście się śmiali.
Poseł Krystyna Skowrońska: Pani poseł jest z Torunia.
Poseł Krystyna Skowrońska: Pani poseł Paluch, wszystkim pani przeszkadza.
Poseł Krystyna Skowrońska: Pani poseł, pani by lepiej przeczytała, co zrobiono.
Poseł Krystyna Skowrońska: Pani poseł, pani przeczyta nasze.
Poseł Krystyna Skowrońska: Pani premier - do Stanów.
Poseł Krystyna Skowrońska: Pani premier, pani posłucha!
Poseł Krystyna Skowrońska: Pani się myli.
Poseł Krystyna Skowrońska: Panie marszałku, czy pan to słyszy?
Poseł Krystyna Skowrońska: Panie marszałku, jest głos.
Poseł Krystyna Skowrońska: Panie marszałku, pan słyszy?
Poseł Krystyna Skowrońska: Panie marszałku, to jest wniosek formalny?
Poseł Krystyna Skowrońska: Panie marszałku, wypowiedź pana ministra, że ja nie pamiętam, jest insynuacją. Bardzo proszę pana ministra…
Poseł Krystyna Skowrońska: Panie marszałku…
Poseł Krystyna Skowrońska: Panie ministrze…
Poseł Krystyna Skowrońska: Panie pośle Rzońca, niech pan nie przeszkadza.
Poseł Krystyna Skowrońska: Panie pośle, bardzo proszę, to dla pana.
Poseł Krystyna Skowrońska: Panie pośle, jaki język? Jaki język?
Poseł Krystyna Skowrońska: Panie pośle, pan się tam…
Poseł Krystyna Skowrońska: Państwo tak robili 8 lat.
Poseł Krystyna Skowrońska: Pierwsze dziecko, panie pośle.
Poseł Krystyna Skowrońska: Pierwsze dziecko, proszę sobie przypomnieć.
Poseł Krystyna Skowrońska: PiS-owska.
Poseł Krystyna Skowrońska: Platformie.
Poseł Krystyna Skowrońska: Po co płacić korporacjom?
Poseł Krystyna Skowrońska: Po co wam te zmiany?
Poseł Krystyna Skowrońska: Po co?
Poseł Krystyna Skowrońska: Podsłuchy!
Poseł Krystyna Skowrońska: Podwyżka składki.
Poseł Krystyna Skowrońska: Polacy się już boją.
Poseł Krystyna Skowrońska: Politologowie.
Poseł Krystyna Skowrońska: Powiem panu.
Poseł Krystyna Skowrońska: Pozyskania pieniądza.
Poseł Krystyna Skowrońska: Prawda!
Poseł Krystyna Skowrońska: Prawda!
Poseł Krystyna Skowrońska: Prawda! Prawda!
Poseł Krystyna Skowrońska: Prawo jest prawem, proszę pana.
Poseł Krystyna Skowrońska: Premiera.
Poseł Krystyna Skowrońska: Profesor profesorowi.
Poseł Krystyna Skowrońska: Profesor.
Poseł Krystyna Skowrońska: Prosimy nam nie kiwać.
Poseł Krystyna Skowrońska: Prosimy nas nie wskazywać.
Poseł Krystyna Skowrońska: Prosimy o przykłady.
Poseł Krystyna Skowrońska: Proszę ich wyłączyć.
Poseł Krystyna Skowrońska: Proszę kontynuować.
Poseł Krystyna Skowrońska: Proszę nam nie przypisywać swoich błędów.
Poseł Krystyna Skowrońska: Proszę nas nie obrażać, panie pośle.
Poseł Krystyna Skowrońska: Proszę nie kiwać palcem.
Poseł Krystyna Skowrońska: Proszę nie krzyczeć!
Poseł Krystyna Skowrońska: Proszę nie krzyczeć!
Poseł Krystyna Skowrońska: Proszę nie mnożyć problemów.
Poseł Krystyna Skowrońska: Proszę nie przerywać, panie marszałku.
Poseł Krystyna Skowrońska: Proszę o argumenty.
Poseł Krystyna Skowrońska: Proszę odczytać.
Poseł Krystyna Skowrońska: Proszę pana, to jest jego pytanie.
Poseł Krystyna Skowrońska: Proszę pana, zachowujemy się po ludzku. Nie ma jazgotu.
Poseł Krystyna Skowrońska: Proszę przeczytać, co było 8 lat temu.
Poseł Krystyna Skowrońska: Proszę przywołać.
Poseł Krystyna Skowrońska: Proszę się zapytać o Hofmana.
Poseł Krystyna Skowrońska: Proszę uspokoić rząd.
Poseł Krystyna Skowrońska: Proszę zacząć od siebie.
Poseł Krystyna Skowrońska: Przecież jest debata.
Poseł Krystyna Skowrońska: Przerwa i Konwent Seniorów.
Poseł Krystyna Skowrońska: Przerwa!
Poseł Krystyna Skowrońska: Przez PiS.
Poseł Krystyna Skowrońska: Przez rząd.
Poseł Krystyna Skowrońska: Przy trybunale było widać.
Poseł Krystyna Skowrońska: Przychodowe.
Poseł Krystyna Skowrońska: Przygotowane przez Platformę.
Poseł Krystyna Skowrońska: Przyzwoitość.
Poseł Krystyna Skowrońska: Rączka, rączka.
Poseł Krystyna Skowrońska: Rewanż.
Poseł Krystyna Skowrońska: Róbcie kwerendę swoich wystąpień.
Poseł Krystyna Skowrońska: Rzeszów będzie, nie Przemyśl.
Poseł Krystyna Skowrońska: Są oszczędności.
Poseł Krystyna Skowrońska: Sami swoi.
Poseł Krystyna Skowrońska: Skąd pan wie?
Poseł Krystyna Skowrońska: Skandal!
Poseł Krystyna Skowrońska: Składaliście co chwilę jakieś projekty.
Poseł Krystyna Skowrońska: SKOK wykonał na 4 mld!
Poseł Krystyna Skowrońska: SKOK-i za 4 mld.
Poseł Krystyna Skowrońska: Skowrońska się nazywam.
Poseł Krystyna Skowrońska: Słabo słychać.
Poseł Krystyna Skowrońska: Słupsk.
Poseł Krystyna Skowrońska: Sprawozdawca komisji, pani poseł.
Poseł Krystyna Skowrońska: Sprostowanie.
Poseł Krystyna Skowrońska: Sprzeciw!
Poseł Krystyna Skowrońska: Środków gwarantowanych.
Poseł Krystyna Skowrońska: Stać.
Poseł Krystyna Skowrońska: Swoje proszę, swoje.
Poseł Krystyna Skowrońska: Szkoda, że nie ma pani premier.
Poseł Krystyna Skowrońska: Szkoda, że wczoraj pani premier nie interweniowała.
Poseł Krystyna Skowrońska: Tak będzie.
Poseł Krystyna Skowrońska: Tak jest.
Poseł Krystyna Skowrońska: Tak jest. Pamiętamy.
Poseł Krystyna Skowrońska: Tak mi dopomóż Bóg.
Poseł Krystyna Skowrońska: Tak nie może być.
Poseł Krystyna Skowrońska: Tak piszecie.
Poseł Krystyna Skowrońska: Tak pracujecie.
Poseł Krystyna Skowrońska: Tak, agresja.
Poseł Krystyna Skowrońska: Tak.
Poseł Krystyna Skowrońska: Tak. Pani premier, proszę nie kłamać.
Poseł Krystyna Skowrońska: Takie triki to hej…
Poseł Krystyna Skowrońska: Takie wystąpienia już były.
Poseł Krystyna Skowrońska: To było przygotowane przez poprzedników.
Poseł Krystyna Skowrońska: To było za Leppera.
Poseł Krystyna Skowrońska: To do prezydenta.
Poseł Krystyna Skowrońska: To dobrze.
Poseł Krystyna Skowrońska: To jest arogancja.
Poseł Krystyna Skowrońska: To jest po prostu chamstwo!
Poseł Krystyna Skowrońska: To jest tak dobrze czy tak źle? No jak jest?
Poseł Krystyna Skowrońska: To jest wyjaśnienie?
Poseł Krystyna Skowrońska: To jest zdrada.
Poseł Krystyna Skowrońska: To jest złośliwość.
Poseł Krystyna Skowrońska: To nie jest sprawozdawca.
Poseł Krystyna Skowrońska: To nie jest szkoda, to jest brak przychodu.
Poseł Krystyna Skowrońska: To nie jest wniosek formalny!
Poseł Krystyna Skowrońska: To nie leżeć, nie leżeć.
Poseł Krystyna Skowrońska: To nie na temat.
Poseł Krystyna Skowrońska: To nie o tym.
Poseł Krystyna Skowrońska: To niech pani spojrzy.
Poseł Krystyna Skowrońska: To od razu pieniądze.
Poseł Krystyna Skowrońska: To pana w tym wyćwiczą.
Poseł Krystyna Skowrońska: To po co mówisz?
Poseł Krystyna Skowrońska: To po co pani premier zabierała głos?
Poseł Krystyna Skowrońska: To poprosimy na piśmie.
Poseł Krystyna Skowrońska: To powiedziała pani premier Ewa Kopacz. To cytat.
Poseł Krystyna Skowrońska: To prawda, bo jest…
Poseł Krystyna Skowrońska: To prawda, tak jest.
Poseł Krystyna Skowrońska: To proszę rozmawiać.
Poseł Krystyna Skowrońska: To przecież takie głupstwa…
Poseł Krystyna Skowrońska: To przygotował poprzedni rząd!
Poseł Krystyna Skowrońska: To rząd powinien przedstawić stanowisko.
Poseł Krystyna Skowrońska: To się nazywa szantaż.
Poseł Krystyna Skowrońska: To też prawda, to też prawda.
Poseł Krystyna Skowrońska: To też przeszłość.
Poseł Krystyna Skowrońska: Trochę klasy, panie marszałku.
Poseł Krystyna Skowrońska: Trybunał Konstytucyjny się kłania.
Poseł Krystyna Skowrońska: Trybunał! Wyrok!
Poseł Krystyna Skowrońska: Trzeba było dać podwyżkę w budżecie państwa.
Poseł Krystyna Skowrońska: Trzeba było panią poseł przywołać.
Poseł Krystyna Skowrońska: Trzeba było poprosić o dogrywkę.
Poseł Krystyna Skowrońska: Trzeba było poprzeć poprawki.
Poseł Krystyna Skowrońska: Trzeba było robić to wcześniej.
Poseł Krystyna Skowrońska: Trzeba do Gowina skierować te pytania.
Poseł Krystyna Skowrońska: Trzeba to swojemu koledze powiedzieć. Ale były sukcesy.
Poseł Krystyna Skowrońska: Ty, prawdomówny…
Poseł Krystyna Skowrońska: Tytułem sprostowania.
Poseł Krystyna Skowrońska: Tytułem sprostowania.
Poseł Krystyna Skowrońska: Ułaskawienie.
Poseł Krystyna Skowrońska: Ulga rodzinna.
Poseł Krystyna Skowrońska: Unijne środki też mogą być.
Poseł Krystyna Skowrońska: W dzień, a nie w nocy.
Poseł Krystyna Skowrońska: W jednym mieście, w jednym mieście.
Poseł Krystyna Skowrońska: W lesie.
Poseł Krystyna Skowrońska: W lesie.
Poseł Krystyna Skowrońska: W parlamencie?
Poseł Krystyna Skowrońska: W piecach.
Poseł Krystyna Skowrońska: W Rzeszowie też.
Poseł Krystyna Skowrońska: W Zielonej Owieczce.
Poseł Krystyna Skowrońska: W życiu.
Poseł Krystyna Skowrońska: Wazelina!
Poseł Krystyna Skowrońska: Wcześniej.
Poseł Krystyna Skowrońska: Właśnie parę sekund pan zabrał.
Poseł Krystyna Skowrońska: Właśnie trzeba sprawdzić, ile ma.
Poseł Krystyna Skowrońska: Wniosek formalny.
Poseł Krystyna Skowrońska: Wtedy wszystko będzie dla PiS-u.
Poseł Krystyna Skowrońska: Wy dzisiaj również nie macie.
Poseł Krystyna Skowrońska: Wy robicie to codziennie.
Poseł Krystyna Skowrońska: Wy robiliście to cały czas.
Poseł Krystyna Skowrońska: Wy też!
Poseł Krystyna Skowrońska: Wybory - 20 mln.
Poseł Krystyna Skowrońska: Wymienił.
Poseł Krystyna Skowrońska: Wyszło szydło z worka.
Poseł Krystyna Skowrońska: Z PiS-u.
Poseł Krystyna Skowrońska: Za chwilę pan będzie siedział.
Poseł Krystyna Skowrońska: Zacznijcie od siebie.
Poseł Krystyna Skowrońska: Zacznijcie od siebie.
Poseł Krystyna Skowrońska: Zamach!
Poseł Krystyna Skowrońska: Zamach!
Poseł Krystyna Skowrońska: Zamach.
Poseł Krystyna Skowrońska: Zamach.
Poseł Krystyna Skowrońska: Żartuje pan poseł.
Poseł Krystyna Skowrońska: Zawsze nam pani musi przywalić?
Poseł Krystyna Skowrońska: Zawsze, zawsze.
Poseł Krystyna Skowrońska: Znowu kolejny…
Poseł Krystyna Szumilas: A dzieci w przedszkolach? A miejsca dla trzylatków?
Poseł Krystyna Szumilas: A kto wam broni?
Poseł Krystyna Szumilas: A teraz ilu zwolnicie? 15 tys. do zwolnienia.
Poseł Krystyna Szumilas: Ale mamy 2016 r., panie ministrze.
Poseł Krystyna Szumilas: Ale od VI klasy: fizyka, chemia.
Poseł Krystyna Szumilas: Ale pan jest sprawozdawcą, panie pośle.
Poseł Krystyna Szumilas: Ale podstawowe przepisy nie zostały zmienione.
Poseł Krystyna Szumilas: Ale to co najmniej dwa lata.
Poseł Krystyna Szumilas: Ale, pani minister, proszę nie przeszkadzać.
Poseł Krystyna Szumilas: Bardzo krytykowały.
Poseł Krystyna Szumilas: Czas.
Poseł Krystyna Szumilas: Do rzeczy, pani minister.
Poseł Krystyna Szumilas: Dokładnie.
Poseł Krystyna Szumilas: Dzieci nie mają miejsc w przedszkolach, nauczyciele na bruk.
Poseł Krystyna Szumilas: Elbanowscy.
Poseł Krystyna Szumilas: Ja nic nie mówiłam o subwencji.
Poseł Krystyna Szumilas: Jaka ważna jestem.
Poseł Krystyna Szumilas: Już dzisiaj pani wyrzuciła.
Poseł Krystyna Szumilas: Które nie dostaną…
Poseł Krystyna Szumilas: Ktoś się odważył.
Poseł Krystyna Szumilas: Liczba godzin się nie zmniejszyła. Zwiększyła się.
Poseł Krystyna Szumilas: Liczenie, do 10 trzeba umieć liczyć, trzeba się nauczyć do 10.
Poseł Krystyna Szumilas: Mówi się, że debata nie dotyczy tego tematu.
Poseł Krystyna Szumilas: Nad tym, co się zdarzy, nad tym, co się zdarzy, pani poseł.
Poseł Krystyna Szumilas: Nie zapomniał, bo nie zrobił tego.
Poseł Krystyna Szumilas: Nieprawda, nieprawda.
Poseł Krystyna Szumilas: No pani minister, pani minister…
Poseł Krystyna Szumilas: O 4 tys. mniej.
Poseł Krystyna Szumilas: Od kiedy pani poseł pracuje w ministerstwie?
Poseł Krystyna Szumilas: Od VI klasy.
Poseł Krystyna Szumilas: Pani już nie jest w opozycji.
Poseł Krystyna Szumilas: Pani minister, spokojnie.
Poseł Krystyna Szumilas: Pani poseł nie była w szkole.
Poseł Krystyna Szumilas: Pani wyrzuca ich na bruk.
Poseł Krystyna Szumilas: Podręczniki są bezpłatne.
Poseł Krystyna Szumilas: Podzielić jeszcze na pół.
Poseł Krystyna Szumilas: Proszę słuchać.
Poseł Krystyna Szumilas: Przepisy zostały wprowadzone wcześniej.
Poseł Krystyna Szumilas: Przepraszam, uczestniczą. Proszę nie kłamać.
Poseł Krystyna Szumilas: Są z jednym. Co z nimi?
Poseł Krystyna Szumilas: Tak.
Poseł Krystyna Szumilas: To je wyłączcie, jak wam się nie podoba.
Poseł Krystyna Szumilas: To jest debata, panie pośle.
Poseł Krystyna Szumilas: To wy kłamiecie.
Poseł Krystyna Szumilas: Trzeba mieć miejsca pracy. Same kwalifikacje nie wystarczą.
Poseł Krystyna Szumilas: Trzeba po prostu liczyć.
Poseł Krystyna Szumilas: Tyle że zostają w domu.
Poseł Krystyna Szumilas: Uczyć się trzeba nauczyć.
Poseł Krystyna Szumilas: Widzimy jak.
Poseł Krystyna Szumilas: Wy nie odkrywacie Ameryki, to od dawna jest.
Poseł Krystyna Wróblewska: Czas, koniec czasu.
Poseł Krystyna Wróblewska: Mają nadzór.
Poseł Krystyna Wróblewska: Mówiłam o nadzorze.
Poseł Krystyna Wróblewska: Pani poczyta.
Poseł Krzysztof Brejza przemawia przy wyłączonym mikrofonie, poruszenie na sali
Poseł Krzysztof Brejza przekazuje prezes Rady Ministrów Beacie Szydło dokumenty
Poseł Krzysztof Brejza przemawia przy wyłączonym mikrofonie
Poseł Krzysztof Brejza przemawia przy wyłączonym mikrofonie
Poseł Krzysztof Brejza: 52, jak możecie tak kłamać?
Poseł Krzysztof Brejza: A co macie do młodych? Dlaczego młodych atakujecie?
Poseł Krzysztof Brejza: A czego dotyczyły ataki pani Wassermann na nas?
Poseł Krzysztof Brejza: Ale mnie pan chyba nie uderzy?
Poseł Krzysztof Brejza: Ale nie zużyłem mojego czasu, jak może być wniosek przeciwny?
Poseł Krzysztof Brejza: Ale razem głosowaliśmy, większość składu była wybrana razem.
Poseł Krzysztof Brejza: Ale to są fakty.
Poseł Krzysztof Brejza: Brawo!
Poseł Krzysztof Brejza: Brawo!
Poseł Krzysztof Brejza: Co to za pretensjonalny sposób prowadzenia dyskusji?
Poseł Krzysztof Brejza: Fuck you pokazał.
Poseł Krzysztof Brejza: Informacje jawne ABW…
Poseł Krzysztof Brejza: Kłamie pani.
Poseł Krzysztof Brejza: Kłamie pani.
Poseł Krzysztof Brejza: Kłamstwo na kłamstwie, bez faktów.
Poseł Krzysztof Brejza: Kłamstwo.
Poseł Krzysztof Brejza: Koalicjant, koalicjant. Koalicja.
Poseł Krzysztof Brejza: Konsultowaliśmy, opiniowaliśmy.
Poseł Krzysztof Brejza: Kto będzie decydował? Tak jest.
Poseł Krzysztof Brejza: Lepszy sort.
Poseł Krzysztof Brejza: Mamy czelność.
Poseł Krzysztof Brejza: Mularczyk nie był posłem przywoływanym.
Poseł Krzysztof Brejza: Nasłuchaliście się koalicjantów.
Poseł Krzysztof Brejza: Nie jesteśmy kolegami. Dlaczego pani nas obraża? Jakim prawem. Kim pani jest?
Poseł Krzysztof Brejza: Niekonstytucyjną.
Poseł Krzysztof Brejza: Niezwłocznie to dwa tygodnie.
Poseł Krzysztof Brejza: Niezwłocznie!
Poseł Krzysztof Brejza: O Jezu…
Poseł Krzysztof Brejza: Oczywiście.
Poseł Krzysztof Brejza: Ojej.
Poseł Krzysztof Brejza: Ooo, dobrze.
Poseł Krzysztof Brejza: Panie marszałku, dlaczego pan mi przerwał?
Poseł Krzysztof Brejza: Panie marszałku, fuck you pokazał!
Poseł Krzysztof Brejza: Panowie posłowie PiS-u, śmiejecie się z tych słów? Nie wierzę, nie wierzę.
Poseł Krzysztof Brejza: Podsłuchiwanie opozycji.
Poseł Krzysztof Brejza: Podsłuchiwanych 52? Co pani mówi? Jeden, i to za wiedzą ministra Kamińskiego.
Poseł Krzysztof Brejza: Poznikały raporty ABW. Dlaczego raporty ABW zdjęliście ze strony ABW o katastrofie smoleńskiej?
Poseł Krzysztof Brejza: Prawdziwe.
Poseł Krzysztof Brejza: PRL-owski, bolszewicki.
Poseł Krzysztof Brejza: Przegrał sprawę cywilną z CBA. Za Wróblewskiego, dziennikarza.
Poseł Krzysztof Brejza: Przez nas wspólnie, wybieraliśmy większość.
Poseł Krzysztof Brejza: Są już zapisani.
Poseł Krzysztof Brejza: Skąd te maile?
Poseł Krzysztof Brejza: Skandal i bezczelność.
Poseł Krzysztof Brejza: Sprostowanie.
Poseł Krzysztof Brejza: Stażu, tak jest!
Poseł Krzysztof Brejza: Teraz potrzebne są oszczędności w administracji.
Poseł Krzysztof Brejza: To jest szacunek do obywateli. Środkowy palec pokazał.
Poseł Krzysztof Brejza: To jest Wschód, Rosja.
Poseł Krzysztof Brejza: W regulaminie jest limit czasu.
Poseł Krzysztof Brejza: Waszym obowiązkiem? To jest hipokryzja.
Poseł Krzysztof Brejza: Wniosku o ułaskawienie nie było.
Poseł Krzysztof Brejza: Wstyd.
Poseł Krzysztof Brejza: Wyrwanych z kontekstu…
Poseł Krzysztof Brejza: Z wnioskiem formalnym. Mogę?
Poseł Krzysztof Brejza: Zaznajomiony był Kamiński.
Poseł Krzysztof Brejza: Zdejmujecie dokumenty ze stron…
Poseł Krzysztof Brejza: Zdjęcia są.
Poseł Krzysztof Gadowski: A dzisiaj już nie ma, nie ma spółek węglowych.
Poseł Krzysztof Gadowski: Brawo za zwięzłą wypowiedź!
Poseł Krzysztof Gadowski: Brawo!
Poseł Krzysztof Gadowski: Brawo!
Poseł Krzysztof Gadowski: Co ta pani wie o przedsiębiorcach?
Poseł Krzysztof Gadowski: Dlatego stworzyliśmy projekt ustawy o swobodzie działalności gospodarczej.
Poseł Krzysztof Gadowski: Już to było.
Poseł Krzysztof Gadowski: Mało?
Poseł Krzysztof Gadowski: Prezes wybrany przez PiS, postawiony do jastrzębskiej spółki.
Poseł Krzysztof Gadowski: Prosimy o odpowiedź, panie ministrze.
Poseł Krzysztof Gadowski: Przez prezesa powołanego przez Prawo i Sprawiedliwość.
Poseł Krzysztof Gadowski: Sprostowanie.
Poseł Krzysztof Gadowski: Świetnie. Miał szansę, przekazał wam pałeczkę.
Poseł Krzysztof Gadowski: Tak robią posłowie Kukiza, czytają.
Poseł Krzysztof Gadowski: Tam jest wnioskodawca.
Poseł Krzysztof Gadowski: To jest dobra zmiana, panie pośle.
Poseł Krzysztof Gadowski: Zyski też.
Poseł Krzysztof Jurgiel: 12 września.
Poseł Krzysztof Jurgiel: Ale to już było.
Poseł Krzysztof Jurgiel: Brawo!
Poseł Krzysztof Jurgiel: I tak już ich nie ma.
Poseł Krzysztof Jurgiel: Mów wyraźniej.
Poseł Krzysztof Jurgiel: Nie, nie dlatego.
Poseł Krzysztof Jurgiel: Starczy.
Poseł Krzysztof Jurgiel: Starczy.
Poseł Krzysztof Maciejewski: Ale tak nie można.
Poseł Krzysztof Maciejewski: Trzeba złożyć poprawkę.
Poseł Krzysztof Ostrowski: 20 lat dyrektorem.
Poseł Krzysztof Ostrowski: Antypolską.
Poseł Krzysztof Ostrowski: Dlatego mam wiedzę na ten temat.
Poseł Krzysztof Paszyk: A ile zepsuł?
Poseł Krzysztof Paszyk: Spokojnie.
Poseł Krzysztof Paszyk: Tak. Nie ukrywamy.
Poseł Krzysztof Paszyk: Z rolnikami.
Poseł Krzysztof Sitarski: Aha, jeszcze wniosek formalny, panie marszałku.
Poseł Krzysztof Szulowski: Z księżyca.
Poseł Krzysztof Truskolaski podnosi kartkę z logo
Poseł Krzysztof Truskolaski: Buuu…
Poseł Krzysztof Truskolaski: Już się naraził.
Poseł Krzysztof Truskolaski: Pięć sekund.
Poseł Krzysztof Truskolaski: Problem się zaczyna.
Poseł Krzysztof Truskolaski: Trzeba przestrzegać całej.
Poseł Krzysztof Truskolaski: Zaraz głosowanie będzie.
Poseł Krzysztof Zaremba podchodzi do mównicy i prezentuje dwie tablice Mendelejewa
Poseł Krzysztof Zaremba: Ajajaj.
Poseł Krzysztof Zaremba: Albo z niemieckiego tłumaczyli.
Poseł Krzysztof Zaremba: Ale dlaczego obrażasz?
Poseł Krzysztof Zaremba: Ale to prymityw jest. Czego tu się spodziewać.
Poseł Krzysztof Zaremba: Bury i Elewarr.
Poseł Krzysztof Zaremba: Czas.
Poseł Krzysztof Zaremba: Deutschland, Deutschland über alles.
Poseł Krzysztof Zaremba: Dobra, dobra.
Poseł Krzysztof Zaremba: Dziękujemy bardzo. Obejdzie się.
Poseł Krzysztof Zaremba: Einstein.
Poseł Krzysztof Zaremba: He, he, he.
Poseł Krzysztof Zaremba: I tylko mają chamskie odzywki.
Poseł Krzysztof Zaremba: Idź sobie handluj z Ruskimi razem.
Poseł Krzysztof Zaremba: Ile?
Poseł Krzysztof Zaremba: Jaki smutny, ja się cieszę.
Poseł Krzysztof Zaremba: Kto panu to pisał?
Poseł Krzysztof Zaremba: Liczyć zawsze można.
Poseł Krzysztof Zaremba: Mów za siebie, Rysiek.
Poseł Krzysztof Zaremba: Musicie jeszcze jedną rezolucję w Polsce…
Poseł Krzysztof Zaremba: No tak to nie mówimy.
Poseł Krzysztof Zaremba: No właśnie.
Poseł Krzysztof Zaremba: Nord Stream 2.
Poseł Krzysztof Zaremba: Oj tam…
Poseł Krzysztof Zaremba: Ojciec kazali w domu siedzieć.
Poseł Krzysztof Zaremba: Osioł może zostać posłem.
Poseł Krzysztof Zaremba: Pana kolega…
Poseł Krzysztof Zaremba: Po 7 zł.
Poseł Krzysztof Zaremba: Przejdzie, przejdzie…
Poseł Krzysztof Zaremba: Skandal!
Poseł Krzysztof Zaremba: Sprostowanie.
Poseł Krzysztof Zaremba: To jest zaszczyt.
Poseł Krzysztof Zaremba: Zapraszamy na komisję.
Poseł Lech Sprawka: 90 tys. odpowiedziało odroczeniami.
Poseł Lech Sprawka: A wy byliście przeciw, a teraz za.
Poseł Lech Sprawka: Ale się wysilił.
Poseł Lech Sprawka: Co ma kuratorium do sprawdzianów?
Poseł Lech Sprawka: Już były nowelizacje.
Poseł Lech Sprawka: Nie ma już takich.
Poseł Lech Sprawka: Nie pohukuję.
Poseł Lech Sprawka: Oprócz 20%.
Poseł Lech Sprawka: Powtarzają tę samą klasę.
Poseł Lech Sprawka: Tak było przez 20 lat, przed zmianą. Wtedy kiedy wy rządziliście też.
Poseł Lech Sprawka: To wyście sprawili.
Poseł Leonard Krasulski: Ale dlaczego kłamiesz?
Poseł Leonard Krasulski: Domyślamy się.
Poseł Leonard Krasulski: Jak tam termin?
Poseł Leonard Krasulski: Jejku, jejku!
Poseł Leonard Krasulski: Jurek, wstydź się. Wstydź się.
Poseł Leonard Krasulski: Jurek, wycofaj.
Poseł Leonard Krasulski: Na piśmie.
Poseł Leonard Krasulski: Nie, to nie jest poziom ministra. Naprawdę, taki…
Poseł Leonard Krasulski: Nudy.
Poseł Leonard Krasulski: Panie marszałku, czas!
Poseł Leonard Krasulski: Panie marszałku, czas.
Poseł Leonard Krasulski: Panu już dziękujemy.
Poseł Leonard Krasulski: To kłamstwa!
Poseł Leonard Krasulski: To nie jest wniosek formalny.
Poseł Leonard Krasulski: W końcu ktoś prawdę powiedział.
Poseł Leonard Krasulski: Wstyd.
Poseł Leonard Krasulski: Zejdź z mównicy.
Poseł Leszek Dobrzyński: Jako wnioskodawca.
Poseł Leszek Galemba: Stadion.
Poseł Leszek Korzeniowski: Nawet pan marszałek się uśmiechnął.
Poseł Leszek Korzeniowski: Nie może.
Poseł Leszek Korzeniowski: O, brawo.
Poseł Leszek Korzeniowski: Szczególnie w Małopolsce.
Poseł Leszek Korzeniowski: W pierwszym czytaniu.
Poseł Leszek Korzeniowski: Właśnie.
Poseł Lidia Burzyńska: Ale przecież u nas to istnieje.
Poseł Lidia Burzyńska: To też jest kontakt z wyborcą.
Poseł Lidia Burzyńska: Z rozmów z ludźmi.
Poseł Lidia Gądek: 2 godziny.
Poseł Lidia Gądek: Ale nie było nazwiska.
Poseł Lidia Gądek: Ale oni nie chcą dobrze zrobić.
Poseł Lidia Gądek: Ale śmieszne.
Poseł Lidia Gądek: Będzie więcej 500+.
Poseł Lidia Gądek: Brawo!
Poseł Lidia Gądek: Brawo!
Poseł Lidia Gądek: Brawo!
Poseł Lidia Gądek: Brawo!
Poseł Lidia Gądek: Brawo!
Poseł Lidia Gądek: Brawo!
Poseł Lidia Gądek: Brawo.
Poseł Lidia Gądek: Co to jest w porównaniu z 26 mln?
Poseł Lidia Gądek: Dałeś radę.
Poseł Lidia Gądek: Fryzjer.
Poseł Lidia Gądek: Ha, ha, ha.
Poseł Lidia Gądek: Ha, ha, ha. A maczetę?
Poseł Lidia Gądek: Jak teraz daninę ściągnąć?
Poseł Lidia Gądek: Jakie ˝zróbcie˝? Ona jest zrobiona.
Poseł Lidia Gądek: Kasa, kasa.
Poseł Lidia Gądek: Mówią.
Poseł Lidia Gądek: Nakaz.
Poseł Lidia Gądek: Nawet w waszych ławach nikt w to nie wierzy.
Poseł Lidia Gądek: Nic z tego.
Poseł Lidia Gądek: Nie jest prawdą.
Poseł Lidia Gądek: Nie od nas, tylko od wytycznych z Nowogrodzkiej.
Poseł Lidia Gądek: Nie.
Poseł Lidia Gądek: No i o to chodzi.
Poseł Lidia Gądek: No pewnie.
Poseł Lidia Gądek: No, zasłużona!
Poseł Lidia Gądek: O Jezu…
Poseł Lidia Gądek: O prawo. O państwo prawa.
Poseł Lidia Gądek: Oczywiście, że ma.
Poseł Lidia Gądek: Od tego jest renta inwalidzka.
Poseł Lidia Gądek: Oni nie chcą.
Poseł Lidia Gądek: Skrót proszę rozwinąć!
Poseł Lidia Gądek: Teraz do Jarka…
Poseł Lidia Gądek: To w oświadczeniach.
Poseł Lidia Gądek: Tylko nie Godek.
Poseł Lidia Gądek: W nocy.
Poseł Łukasz Rzepecki: Jeden jest.
Poseł Łukasz Schreiber: Ha, ha, ha, ale armata.
Poseł Maciej Małecki: Bo wtedy to było mniejsze zło.
Poseł Maciej Małecki: Czas się skończył.
Poseł Maciej Małecki: Jeszcze jednym zdaniem.
Poseł Maciej Małecki: Legitymacja Platformy jest ważna.
Poseł Maciej Małecki: Na posła Burego, koleżanko.
Poseł Maciej Małecki: Nie było.
Poseł Maciej Małecki: Powie pani to do Burego, jego tutaj nie ma.
Poseł Maciej Wąsik: A co dzieci czują? Co rodzice?
Poseł Maciej Wąsik: Czas się skończył.
Poseł Maciej Wąsik: Nie, to nie jest prawda.
Poseł Maciej Wąsik: No nie chcą, przecież wiecie.
Poseł Maciej Wąsik: To jest żenujące po prostu.
Poseł Magdalena Kochan: 2,5 tys. ˝Orlików˝!
Poseł Magdalena Kochan: 3 zł.
Poseł Magdalena Kochan: 39 mld zł w poprzednich latach i w tym.
Poseł Magdalena Kochan: 39 mld.
Poseł Magdalena Kochan: 39 mld. Warto…
Poseł Magdalena Kochan: 6,5 mln.
Poseł Magdalena Kochan: A 3 mln mieszkań?
Poseł Magdalena Kochan: A co to ma do rzeczy?
Poseł Magdalena Kochan: A co zapisaliście w budżecie?
Poseł Magdalena Kochan: A dzisiaj?
Poseł Magdalena Kochan: A ja przypomnę o kryzysie ogólnoświatowym.
Poseł Magdalena Kochan: A jak w międzyczasie stanie się pierwszym dzieckiem?
Poseł Magdalena Kochan: A jakie? Jak można tak kłamać?
Poseł Magdalena Kochan: A jednak!
Poseł Magdalena Kochan: A kryzys światowy zauważyliście?
Poseł Magdalena Kochan: A kto jej zabrał tę godność?
Poseł Magdalena Kochan: A może byście słuchali ze zrozumieniem?
Poseł Magdalena Kochan: A na pierwsze?
Poseł Magdalena Kochan: A o ile dochody rodzin wzrosły?
Poseł Magdalena Kochan: A ostatnich 5 miesięcy?
Poseł Magdalena Kochan: A teraz?
Poseł Magdalena Kochan: A teraz?
Poseł Magdalena Kochan: A w 2007 r.?
Poseł Magdalena Kochan: A w zasiłkach rodzinnych jest.
Poseł Magdalena Kochan: A wam o co chodzi?
Poseł Magdalena Kochan: A wam o co idzie?
Poseł Magdalena Kochan: A województwa?
Poseł Magdalena Kochan: A wy co?
Poseł Magdalena Kochan: A wy go powiększycie, skracając wiek emerytalny.
Poseł Magdalena Kochan: Aha, okej, rozumiem.
Poseł Magdalena Kochan: Ale dwa razy nas wybierali.
Poseł Magdalena Kochan: Ale emerytury wypłacaliśmy co do jednego dnia.
Poseł Magdalena Kochan: Ale ja nie radzę o tym mówić, bo wy podnosicie bez przerwy…
Poseł Magdalena Kochan: Ale numer druku…
Poseł Magdalena Kochan: Ale pan nie usłyszał, że nie jesteśmy przeciwni?
Poseł Magdalena Kochan: Ale proszę nie kiwać na nas palcem.
Poseł Magdalena Kochan: Ale proszę nie kiwać na nas palcem.
Poseł Magdalena Kochan: Ale słabe przemówienie.
Poseł Magdalena Kochan: Ale to jest!
Poseł Magdalena Kochan: Ale wy to robicie cały czas.
Poseł Magdalena Kochan: Barbara Blida!
Poseł Magdalena Kochan: Bardzo łatwo…
Poseł Magdalena Kochan: Bardzo uczciwie do tego podchodzicie, bardzo uczciwie.
Poseł Magdalena Kochan: Będę protestować, dopóki pan będzie kłamał.
Poseł Magdalena Kochan: Bezpodstawny, wstrętny, nieprawdziwy, kłamliwy zarzut. Wstrętny.
Poseł Magdalena Kochan: Bezwzględna…
Poseł Magdalena Kochan: Bo jesteśmy.
Poseł Magdalena Kochan: Bo się o nią martwimy.
Poseł Magdalena Kochan: Bo się o nich martwimy.
Poseł Magdalena Kochan: Bo się wstydzą.
Poseł Magdalena Kochan: Broń nas, Panie, przed dobrą zmianą.
Poseł Magdalena Kochan: Brutto.
Poseł Magdalena Kochan: By się wstydziła.
Poseł Magdalena Kochan: Cenzor.
Poseł Magdalena Kochan: Chamstwo!
Poseł Magdalena Kochan: Chcą dyktatury.
Poseł Magdalena Kochan: Chociaż nie kłam!
Poseł Magdalena Kochan: Co najmniej.
Poseł Magdalena Kochan: Coś o tym wiemy, panie pośle.
Poseł Magdalena Kochan: Coś podobnego, naprawdę.
Poseł Magdalena Kochan: Coś podobnego…
Poseł Magdalena Kochan: Czas nie płynie.
Poseł Magdalena Kochan: Czas się skończył, panie marszałku.
Poseł Magdalena Kochan: Czuję się obrażana, panie marszałku.
Poseł Magdalena Kochan: Czy pan siebie słyszy, panie pośle?
Poseł Magdalena Kochan: Demagog!
Poseł Magdalena Kochan: Demagogia.
Poseł Magdalena Kochan: Demagogia.
Poseł Magdalena Kochan: Demokracji będziemy bronić.
Poseł Magdalena Kochan: Do 2040 r.
Poseł Magdalena Kochan: Do rzeczy.
Poseł Magdalena Kochan: Dobre pytanie. Proszę odpowiedzieć.
Poseł Magdalena Kochan: Dobre wychowanie wynosi się z domu.
Poseł Magdalena Kochan: Dokładnie to robicie!
Poseł Magdalena Kochan: Doucz się.
Poseł Magdalena Kochan: Doucz się.
Poseł Magdalena Kochan: Dwa tysiące ósmy!
Poseł Magdalena Kochan: Dwa tysiące piętnastym.
Poseł Magdalena Kochan: Elbanowscy.
Poseł Magdalena Kochan: Fascynujące.
Poseł Magdalena Kochan: Hańba!
Poseł Magdalena Kochan: I jest!
Poseł Magdalena Kochan: I kreują aktualnie.
Poseł Magdalena Kochan: I mądrych rządzących.
Poseł Magdalena Kochan: I słusznie.
Poseł Magdalena Kochan: I tak zostanie.
Poseł Magdalena Kochan: I z tego jesteśmy dumni.
Poseł Magdalena Kochan: I zepsuty przez PiS.
Poseł Magdalena Kochan: Jak możesz sobie spojrzeć w lustro?
Poseł Magdalena Kochan: Jak panu nie wstyd?
Poseł Magdalena Kochan: Jak się nazywa samorządowiec?
Poseł Magdalena Kochan: Jak śmiesz!
Poseł Magdalena Kochan: Jak śmiesz?
Poseł Magdalena Kochan: Jak śmiesz?
Poseł Magdalena Kochan: Jak śmiesz?
Poseł Magdalena Kochan: Jak śmiesz?
Poseł Magdalena Kochan: Jak śmiesz?
Poseł Magdalena Kochan: Jak śmiesz?
Poseł Magdalena Kochan: Jak śmiesz? Chamstwo.
Poseł Magdalena Kochan: Jak to się ma do exposé?
Poseł Magdalena Kochan: Jaki jest procent bezrobocia? Nigdy tak nie było.
Poseł Magdalena Kochan: Jaki raport? Żadnych danych, same kłamstwa.
Poseł Magdalena Kochan: Jakich?
Poseł Magdalena Kochan: Jakim prawem nas obrażasz?
Poseł Magdalena Kochan: Jakim prawem?
Poseł Magdalena Kochan: Jakim prawem?
Poseł Magdalena Kochan: Janów się kłania.
Poseł Magdalena Kochan: Jasne.
Poseł Magdalena Kochan: Jest orzeczenie trybunału, jak mamy szanować te orzeczenia, to szanujmy.
Poseł Magdalena Kochan: Jesteśmy.
Poseł Magdalena Kochan: Jeszcze.
Poseł Magdalena Kochan: Jezus, nie kłam.
Poseł Magdalena Kochan: Kłamiesz, zabrakło posłów PiS.
Poseł Magdalena Kochan: Kłamiesz!
Poseł Magdalena Kochan: Kłamiesz!
Poseł Magdalena Kochan: Kłamiesz!
Poseł Magdalena Kochan: Kłamiesz.
Poseł Magdalena Kochan: Kłamiesz.
Poseł Magdalena Kochan: Kłamstwo!
Poseł Magdalena Kochan: Kłamstwo!
Poseł Magdalena Kochan: Kłamstwo!
Poseł Magdalena Kochan: Kłamstwo!
Poseł Magdalena Kochan: Kłamstwo!
Poseł Magdalena Kochan: Kłamstwo!
Poseł Magdalena Kochan: Kłamstwo!
Poseł Magdalena Kochan: Kłamstwo!
Poseł Magdalena Kochan: Kłamstwo!
Poseł Magdalena Kochan: Kłamstwo!
Poseł Magdalena Kochan: Kłamstwo!
Poseł Magdalena Kochan: Kłamstwo!
Poseł Magdalena Kochan: Kłamstwo!
Poseł Magdalena Kochan: Kłamstwo!
Poseł Magdalena Kochan: Kłamstwo!
Poseł Magdalena Kochan: Kłamstwo!
Poseł Magdalena Kochan: Kłamstwo!
Poseł Magdalena Kochan: Kłamstwo!
Poseł Magdalena Kochan: Kłamstwo!
Poseł Magdalena Kochan: Kłamstwo!
Poseł Magdalena Kochan: Kłamstwo!
Poseł Magdalena Kochan: Kłamstwo!
Poseł Magdalena Kochan: Kłamstwo! 39 mld!
Poseł Magdalena Kochan: Kłamstwo! Jak ci nie wstyd?
Poseł Magdalena Kochan: Kłamstwo! Kłamstwo!
Poseł Magdalena Kochan: Kłamstwo.
Poseł Magdalena Kochan: Kłamstwo.
Poseł Magdalena Kochan: Kłamstwo.
Poseł Magdalena Kochan: Kłamstwo.
Poseł Magdalena Kochan: Komisja etyki.
Poseł Magdalena Kochan: Komu konkretnie…
Poseł Magdalena Kochan: Kończ waść, wstydu oszczędź!
Poseł Magdalena Kochan: Kończ!
Poseł Magdalena Kochan: Konstytucja.
Poseł Magdalena Kochan: Koszty kredytu.
Poseł Magdalena Kochan: Kryzys ekonomiczny. Przeszliśmy, bo nie rozdawaliśmy.
Poseł Magdalena Kochan: Kto by się tym przejmował.
Poseł Magdalena Kochan: Kto to jest: my?
Poseł Magdalena Kochan: Ktoś musi wypłacić te emerytury i renty.
Poseł Magdalena Kochan: Ma pan dowody?
Poseł Magdalena Kochan: Mogę prosić?
Poseł Magdalena Kochan: Można prosić o powtórzenie?
Poseł Magdalena Kochan: My wiemy - Polska w ruinie. W ruinie!
Poseł Magdalena Kochan: Myślenie szkodzi.
Poseł Magdalena Kochan: Na pewno!
Poseł Magdalena Kochan: Na przykład?
Poseł Magdalena Kochan: Na przykład?
Poseł Magdalena Kochan: Na przykład?
Poseł Magdalena Kochan: Na przykład?
Poseł Magdalena Kochan: Naprawcie. Mieliście pół roku.
Poseł Magdalena Kochan: Naprawdę?
Poseł Magdalena Kochan: Naprawdę?
Poseł Magdalena Kochan: Nas to też dotyczy.
Poseł Magdalena Kochan: Nie będzie można?
Poseł Magdalena Kochan: Nie boimy się.
Poseł Magdalena Kochan: Nie jesteśmy w Unii?
Poseł Magdalena Kochan: Nie kiwaj na nas palcem.
Poseł Magdalena Kochan: Nie kiwaj na nas palcem.
Poseł Magdalena Kochan: Nie kiwaj palcem na nas.
Poseł Magdalena Kochan: Nie kiwaj palcem.
Poseł Magdalena Kochan: Nie kłam.
Poseł Magdalena Kochan: Nie krzycz na nas.
Poseł Magdalena Kochan: Nie ma tego.
Poseł Magdalena Kochan: Nie ma, nie ma podatku.
Poseł Magdalena Kochan: Nie machaj na nas palcem!
Poseł Magdalena Kochan: Nie machaj na nas palcem.
Poseł Magdalena Kochan: Nie machaj na nas ręką.
Poseł Magdalena Kochan: Nie martwcie się, dajcie im spokojnie pracować.
Poseł Magdalena Kochan: Nie mówcie o podatkach, bo podnosiliście bez przerwy.
Poseł Magdalena Kochan: Nie można egzekwować regulaminu od posłów, jak się samemu nie przestrzega.
Poseł Magdalena Kochan: Nie my, tylko oni.
Poseł Magdalena Kochan: Nie przyjmowaliśmy błędnych ustaw. Mija się pani z prawdą.
Poseł Magdalena Kochan: Nie rozumiecie, co wy wyprawiacie.
Poseł Magdalena Kochan: Nie słyszy rząd, bo gada.
Poseł Magdalena Kochan: Nie ta ustawa, pani poseł.
Poseł Magdalena Kochan: Nie tykałabym podatków, bo je podnosicie bez przerwy.
Poseł Magdalena Kochan: Nie, nie, nie, nie ma tego, na pewno.
Poseł Magdalena Kochan: Nie, usłyszeli nieprawdę.
Poseł Magdalena Kochan: Niech pani nie pyta, bo pani doskonale wie.
Poseł Magdalena Kochan: Niech się pan o nas nie martwi.
Poseł Magdalena Kochan: Niektórzy nie chcą rozmawiać.
Poseł Magdalena Kochan: Nielegalnie!
Poseł Magdalena Kochan: Nieprawada.
Poseł Magdalena Kochan: Nieprawda, nieprawda.
Poseł Magdalena Kochan: Nieprawda, nieprawda.
Poseł Magdalena Kochan: Nieprawda!
Poseł Magdalena Kochan: Nieprawda!
Poseł Magdalena Kochan: Nieprawda!
Poseł Magdalena Kochan: Nieprawda!
Poseł Magdalena Kochan: Nieprawda.
Poseł Magdalena Kochan: Nieprawda.
Poseł Magdalena Kochan: Nieprawda.
Poseł Magdalena Kochan: Nieprawda.
Poseł Magdalena Kochan: Nieprawda.
Poseł Magdalena Kochan: Nieprawda.
Poseł Magdalena Kochan: Nieprawda.
Poseł Magdalena Kochan: Nieprzygotowana.
Poseł Magdalena Kochan: Niestety.
Poseł Magdalena Kochan: No, straszne! Okropne!
Poseł Magdalena Kochan: No…
Poseł Magdalena Kochan: Noc listopadowa.
Poseł Magdalena Kochan: O konstytucję, o przestrzeganie prawa.
Poseł Magdalena Kochan: O podwyższaniu podatków nie mówcie.
Poseł Magdalena Kochan: O SKOK-ach mówimy, o SKOK-ach!
Poseł Magdalena Kochan: O to nam chodzi…
Poseł Magdalena Kochan: O to wam chodzi?
Poseł Magdalena Kochan: O właśnie.
Poseł Magdalena Kochan: O, szybko wam przyszło.
Poseł Magdalena Kochan: Obniżcie!
Poseł Magdalena Kochan: Obrzydliwe!
Poseł Magdalena Kochan: Od Ziobry.
Poseł Magdalena Kochan: Oddaj ten tytuł magistra prawa. Oddaj!
Poseł Magdalena Kochan: Ojejku, ale trudne pytanie.
Poseł Magdalena Kochan: Ooo!
Poseł Magdalena Kochan: Palec!
Poseł Magdalena Kochan: Pamiętamy.
Poseł Magdalena Kochan: Pan chyba mówi o sobie.
Poseł Magdalena Kochan: Pan jest źle wychowany.
Poseł Magdalena Kochan: Pan kłamie, panie pośle.
Poseł Magdalena Kochan: Pan pyta, ja odpowiadam.
Poseł Magdalena Kochan: Pani Beato, proszę dać z tym spokój.
Poseł Magdalena Kochan: Pani Marszałek!
Poseł Magdalena Kochan: Pani marszałek…
Poseł Magdalena Kochan: Pani minister, proszę nie machać na nas palcem.
Poseł Magdalena Kochan: Pani nie kiwa na nas palcem…
Poseł Magdalena Kochan: Panie marszałku, co to jest?
Poseł Magdalena Kochan: Panie marszałku, jeszcze troszkę, jeszcze troszeczkę.
Poseł Magdalena Kochan: Panie marszałku, to nadaje się do Komisji Etyki Poselskiej, jak większość wystapień pana posła.
Poseł Magdalena Kochan: Panie pośle…
Poseł Magdalena Kochan: Paskudna postawa, paskudna.
Poseł Magdalena Kochan: Plus 150 samorządy.
Poseł Magdalena Kochan: Po prostu wstrętne jest to, co robicie.
Poseł Magdalena Kochan: Pomówienie, obraza, plotka. To jest to, co oferuje poseł Rzeczypospolitej.
Poseł Magdalena Kochan: Popracujcie z nami w komisji.
Poseł Magdalena Kochan: Populizm i demagogia.
Poseł Magdalena Kochan: Poselskich.
Poseł Magdalena Kochan: Pospieszalski.
Poseł Magdalena Kochan: Potem trzeba ratować.
Poseł Magdalena Kochan: Poważny minister…
Poseł Magdalena Kochan: Prawda.
Poseł Magdalena Kochan: Prawda.
Poseł Magdalena Kochan: Prawdziwe.
Poseł Magdalena Kochan: Precz z komuną.
Poseł Magdalena Kochan: Prezes ma, prezes ma.
Poseł Magdalena Kochan: Proszę nas nie obrażać.
Poseł Magdalena Kochan: Proszę nie kiwać palcem na nas.
Poseł Magdalena Kochan: Proszę nie mówić nieprawdy.
Poseł Magdalena Kochan: Przecież pani wie, że…
Poseł Magdalena Kochan: Przestrzegaj konstytucji - wystarczy.
Poseł Magdalena Kochan: Przez prokuratora.
Poseł Magdalena Kochan: Radzę się przyzwyczaić.
Poseł Magdalena Kochan: Rasista.
Poseł Magdalena Kochan: Razem.
Poseł Magdalena Kochan: Reformujecie i nie wiecie jak?
Poseł Magdalena Kochan: Retoryczne pytanie.
Poseł Magdalena Kochan: Rozumiem, jak oskarżałeś w 1981 r.
Poseł Magdalena Kochan: Ruina.
Poseł Magdalena Kochan: Ruina.
Poseł Magdalena Kochan: Skandal.
Poseł Magdalena Kochan: SKOK-i
Poseł Magdalena Kochan: SKOK-i!
Poseł Magdalena Kochan: SKOK-i.
Poseł Magdalena Kochan: Skończmy z transmisją obrad, skończmy.
Poseł Magdalena Kochan: Skorzystali.
Poseł Magdalena Kochan: Socjotechnika.
Poseł Magdalena Kochan: Sprawiedliwszy…
Poseł Magdalena Kochan: Stanowisko, pani premier, stanowisko.
Poseł Magdalena Kochan: Stanowisko.
Poseł Magdalena Kochan: Straszne.
Poseł Magdalena Kochan: Straszne.
Poseł Magdalena Kochan: Straszne.
Poseł Magdalena Kochan: Świetne!
Poseł Magdalena Kochan: Świetnie współpracują.
Poseł Magdalena Kochan: Szczególnie w pana ustach.
Poseł Magdalena Kochan: Szkoda.
Poseł Magdalena Kochan: Tak jest. Bo tak jest.
Poseł Magdalena Kochan: Tak.
Poseł Magdalena Kochan: Targowica!
Poseł Magdalena Kochan: Te są niesprawiedliwe.
Poseł Magdalena Kochan: Teraz dopiero nie ma zamachu.
Poseł Magdalena Kochan: Też z woli suwerena.
Poseł Magdalena Kochan: To czas to zmienić.
Poseł Magdalena Kochan: To dlaczego kryterium dochodowe?
Poseł Magdalena Kochan: To do oświadczeń poselskich bardziej, pani poseł.
Poseł Magdalena Kochan: To dołóżcie troszkę.
Poseł Magdalena Kochan: To jest dopiero populizm.
Poseł Magdalena Kochan: To jest nieprzyzwoite. To jest nieprzyzwoite, pani poseł.
Poseł Magdalena Kochan: To jest wniosek formalny?
Poseł Magdalena Kochan: To już czują.
Poseł Magdalena Kochan: To na pewno nie my!
Poseł Magdalena Kochan: To nieprawda.
Poseł Magdalena Kochan: To proszę pogadać ze swoimi samorządowcami.
Poseł Magdalena Kochan: To SKOK-i rozwiniemy.
Poseł Magdalena Kochan: To ty to robisz!
Poseł Magdalena Kochan: To wasz program.
Poseł Magdalena Kochan: To żeście przedstawili.
Poseł Magdalena Kochan: To zmniejszcie ten podatek, macie możliwość i większość. Dwa podatki zdążyliście podnieść.
Poseł Magdalena Kochan: To znaczy?
Poseł Magdalena Kochan: Trochę przyzwoitości.
Poseł Magdalena Kochan: Trzeba się przyjrzeć marszałkowi Kuchcińskiemu.
Poseł Magdalena Kochan: Ty jesteś Trybunałem Konstytucyjnym? Poczekaj do jutra!
Poseł Magdalena Kochan: Ty się wstydzisz konstytucji?
Poseł Magdalena Kochan: Tym sposobem właśnie to robimy, pani poseł.
Poseł Magdalena Kochan: Ułatwialiśmy.
Poseł Magdalena Kochan: Umiemy czytać, panie pośle.
Poseł Magdalena Kochan: Unia nie jest naszym wrogiem.
Poseł Magdalena Kochan: W Białymstoku pokazaliście.
Poseł Magdalena Kochan: W czyim interesie działasz?
Poseł Magdalena Kochan: W drugą stronę proszę patrzeć.
Poseł Magdalena Kochan: W dwa tysiące, w dwa tysiące.
Poseł Magdalena Kochan: W jakim to trybie?
Poseł Magdalena Kochan: W ogóle się nie boję, panie pośle.
Poseł Magdalena Kochan: Walczą o Polskę.
Poseł Magdalena Kochan: Warto sprawdzić czy są, pani poseł.
Poseł Magdalena Kochan: Wczoraj wyrok w tej sprawie!
Poseł Magdalena Kochan: We Francji.
Poseł Magdalena Kochan: Wierzysz w to, co mówisz?
Poseł Magdalena Kochan: Wildsteina zostawiliśmy.
Poseł Magdalena Kochan: Właśnie, trzeba się było na to w kampanii wyborczej zdecydować.
Poseł Magdalena Kochan: Właśnie, więcej pokory.
Poseł Magdalena Kochan: Właśnie!
Poseł Magdalena Kochan: Właśnie.
Poseł Magdalena Kochan: Wolny kraj, każdy może. W wolnym kraju żyjemy póki co. Można.
Poseł Magdalena Kochan: Wspaniale o to zabiegasz, wspaniale, obrażając nas z mównicy Sejmu.
Poseł Magdalena Kochan: Wszędzie są.
Poseł Magdalena Kochan: Wszystko zniszczycie.
Poseł Magdalena Kochan: Wy mówicie, że słuchacie.
Poseł Magdalena Kochan: Wyjątkowy autorytet, naprawdę.
Poseł Magdalena Kochan: Wyłącznie prawdziwe.
Poseł Magdalena Kochan: Wysłuchują, proszę pana.
Poseł Magdalena Kochan: Z woli narodu, 8 lat.
Poseł Magdalena Kochan: Z woli narodu!
Poseł Magdalena Kochan: Z woli narodu.
Poseł Magdalena Kochan: Z woli narodu.
Poseł Magdalena Kochan: Z woli suwerena dwa razy.
Poseł Magdalena Kochan: Za chwilę będzie przepraszał.
Poseł Magdalena Kochan: Za rok porozmawiamy.
Poseł Magdalena Kochan: Za siebie się wstydź!
Poseł Magdalena Kochan: Za Ziobrę się weź.
Poseł Magdalena Kochan: Zadajemy pytania, pani minister.
Poseł Magdalena Kochan: Żadni drodzy dla ciebie.
Poseł Magdalena Kochan: Zamknijcie gazoport.
Poseł Magdalena Kochan: Zawsze nam wychodziło.
Poseł Magdalena Kochan: Zbiorowy.
Poseł Magdalena Kochan: Zdrajca.
Poseł Magdalena Kochan: Zejdź z mównicy.
Poseł Magdalena Kochan: Zejdź z tej mównicy.
Poseł Magdalena Kochan: Ziobro!
Poseł Magdalena Kochan: Złotych!
Poseł Magdalena Kochan: Złotych! Złotych!
Poseł Magdalena Kochan: Złotych.
Poseł Magdalena Kochan: Złotych.
Poseł Magdalena Kochan: Złotych. Po polsku się mówi: 500 złotych.
Poseł Magdalena Kochan: Zmienić media.
Poseł Maks Kraczkowski: Siadaj.
Poseł Małgorzata Chmiel: 70 tys.
Poseł Małgorzata Chmiel: A garaż?
Poseł Małgorzata Chmiel: Ale nigdy byśmy nie śmieli.
Poseł Małgorzata Chmiel: Ale o co panu chodzi?
Poseł Małgorzata Chmiel: Ale proszę nie mówić, że ktoś bzdury opowiada.
Poseł Małgorzata Chmiel: Ambitnym.
Poseł Małgorzata Chmiel: Brawo!
Poseł Małgorzata Chmiel: Brawo…
Poseł Małgorzata Chmiel: Chryste Panie…
Poseł Małgorzata Chmiel: Chyba przestaniemy się lubić.
Poseł Małgorzata Chmiel: Co pan opowiada?
Poseł Małgorzata Chmiel: Co to miało znaczyć?
Poseł Małgorzata Chmiel: Czego pan nie rozumie?
Poseł Małgorzata Chmiel: Dowody ma pan?
Poseł Małgorzata Chmiel: Dziesięciokrotność temu przeczy.
Poseł Małgorzata Chmiel: Dziesięciokrotność.
Poseł Małgorzata Chmiel: I Tuska.
Poseł Małgorzata Chmiel: Ja panu również.
Poseł Małgorzata Chmiel: Ja wiem.
Poseł Małgorzata Chmiel: Ja z głowy mówiłam, trzeba się uczyć bez tych kartek.
Poseł Małgorzata Chmiel: Jak ćmy.
Poseł Małgorzata Chmiel: Jezu…
Poseł Małgorzata Chmiel: Już niech mówi.
Poseł Małgorzata Chmiel: Kolega ma rację, żeście oszaleli.
Poseł Małgorzata Chmiel: Którego?
Poseł Małgorzata Chmiel: Małgorzata. Myślałam, że to ja.
Poseł Małgorzata Chmiel: Mamy zupełnie innych specjalistów.
Poseł Małgorzata Chmiel: Matko, gdzie ja jestem.
Poseł Małgorzata Chmiel: Na taką ustawę to jest bardzo krótko.
Poseł Małgorzata Chmiel: Nie będzie można.
Poseł Małgorzata Chmiel: Nie wszystkich, tylko tych, którzy mają telewizor.
Poseł Małgorzata Chmiel: Nie, mają kominową.
Poseł Małgorzata Chmiel: Nie.
Poseł Małgorzata Chmiel: O matko!
Poseł Małgorzata Chmiel: O, to niebezpieczne.
Poseł Małgorzata Chmiel: O!…
Poseł Małgorzata Chmiel: Od prezesa. Super.
Poseł Małgorzata Chmiel: Panie marszałku, proszę zareagować.
Poseł Małgorzata Chmiel: Pięknie.
Poseł Małgorzata Chmiel: Tak? Fachowcy mówią…
Poseł Małgorzata Chmiel: Tak.
Poseł Małgorzata Chmiel: To ja mówiłam.
Poseł Małgorzata Chmiel: To nam przykro, bo my panią tak lubimy.
Poseł Małgorzata Chmiel: To nieprawda, bo poszedł do więzienia.
Poseł Małgorzata Chmiel: To proszę nie cytować.
Poseł Małgorzata Chmiel: Właśnie, trzymajmy się faktów.
Poseł Małgorzata Chmiel: Wszystko to przecież wina Tuska.
Poseł Małgorzata Chmiel: Wszystko źle my.
Poseł Małgorzata Chmiel: Z tą korupcją to bez dowodów proszę tak nie mówić.
Poseł Małgorzata Chmiel: Zapomniał, zagapił się.
Poseł Małgorzata Gosiewska: A co dzisiaj?
Poseł Małgorzata Gosiewska: A jak pomogliśmy?
Poseł Małgorzata Gosiewska: Ale gorszych stosunków niż za waszych czasów już być nie może.
Poseł Małgorzata Gosiewska: Ale nas tam nie ma.
Poseł Małgorzata Gosiewska: Bo Wilno było wielkim sukcesem.
Poseł Małgorzata Gosiewska: Co to znaczy: wszyscy?
Poseł Małgorzata Gosiewska: Czy kryzys w Mołdawii to sukces?
Poseł Małgorzata Gosiewska: Dokładnie tak będzie.
Poseł Małgorzata Gosiewska: Eee…
Poseł Małgorzata Gosiewska: Gdyby tego nie zrobił…
Poseł Małgorzata Gosiewska: Minister mówił o polityce historycznej.
Poseł Małgorzata Gosiewska: Nas tam nie ma.
Poseł Małgorzata Gosiewska: O Jezus Maria!
Poseł Małgorzata Gosiewska: Pani niech się głosować nauczy. Guziczki.
Poseł Małgorzata Gosiewska: Proszę państwa, państwo możecie. Państwo, a nie: wy.
Poseł Małgorzata Gosiewska: Swoje własne.
Poseł Małgorzata Gosiewska: Tak? Jesteśmy w Mińsku?
Poseł Małgorzata Gosiewska: Takie są fakty.
Poseł Małgorzata Gosiewska: Trybunał Stanu.
Poseł Małgorzata Gosiewska: Trzeba się nauczyć głosować.
Poseł Małgorzata Gosiewska: Uczyć się, chłopcy.
Poseł Małgorzata Gosiewska: Uspokój się.
Poseł Małgorzata Gosiewska: Wniosek formalny miał być.
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: ˝Generał Nil˝.
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: A co tam było?
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: A co to się stało? Zaczyna się.
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: A gdzie jest ten program?
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: A, to prawda!
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: Ale co to ma do tego?
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: Ale dostały program.
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: Ale emocje ma pan poseł.
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: Ale jesteśmy.
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: Ale my jesteśmy.
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: Ale pan nie wie jaki.
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: Ale to jest praca, pracują.
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: Bo nie było odpowiedzi.
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: Brak kultury to straszna rzecz.
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: Ciśnienie nosi…
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: Co to jest?
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: Co?
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: Czas minął.
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: Czas się skończył.
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: Godzą w PiS.
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: I o obłudzie.
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: I to jest merytoryczne?
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: Jak swoich?
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: Jaki sprzęt?
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: Jest pytanie? Jest.
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: Jezu…
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: Kłamstwo, naprawdę.
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: Konstytucję mamy razem łamać?
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: Miejsca, lokalizacji nie było.
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: My już jesteśmy.
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: Na pewno nie.
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: Na pewno Platforma.
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: Naszej. Pani też jest posłem.
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: Nie sądzę.
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: Nie to chrześcijaństwo.
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: Nie, bo tu jesteśmy, więc nie dali nam czerwonej kartki.
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: Nie, nie, nie, nie!
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: Nie, nie. No naprawdę, to jest kłamstwo.
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: Nie.
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: Nieprawda!
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: Niepublikowanie wyroków.
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: Nigdy takiej możliwości nie było. Takiej sytuacji nie było.
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: No nie, naprawdę.
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: No właśnie.
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: O rozwiązanie Sejmu.
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: Pan jest sprawozdawcą komisji, zdaje się.
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: Panie pośle, pan jest sprawozdawcą komisji.
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: Proszę nie obrażać posłów.
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: Przecież prawo w Polsce obowiązuje.
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: Przygotowani.
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: Pytanie.
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: Skandal!
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: Święte słowa.
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: Tak będzie przez 4 lata, proszę pana.
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: Tak, to prawda.
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: Tak.
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: To już jest bezczelność.
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: To prawda.
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: To prawda.
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: W Chinach.
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: W Polsce, nie w Unii.
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: Wiatrakami.
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: Wstyd!
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: Żeby to rozum jeszcze reprezentowało.
Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: Zgadza się, to prawda.
Poseł Małgorzata Niemczyk: To dajcie opozycji na stałe.
Poseł Małgorzata Pępek: 100 tys. obywateli.
Poseł Małgorzata Pępek: 2005 r.
Poseł Małgorzata Pępek: A gdzie ten rząd jest?
Poseł Małgorzata Pępek: Ale o sobie pan mówi.
Poseł Małgorzata Pępek: Brawo!
Poseł Małgorzata Pępek: Ciekawe, co wy zrobicie.
Poseł Małgorzata Pępek: Gdzie ta informacja?
Poseł Małgorzata Pępek: Ha, ha, ha!
Poseł Małgorzata Pępek: Ha, ha, ha.
Poseł Małgorzata Pępek: Jak pan mówi o sobie.
Poseł Małgorzata Pępek: Jak pani tak może mówić?
Poseł Małgorzata Pępek: Jest koalicja z Kukizem.
Poseł Małgorzata Pępek: Kaszubski jest.
Poseł Małgorzata Pępek: Komu?
Poseł Małgorzata Pępek: Koniec świata.
Poseł Małgorzata Pępek: Koniec. Czas.
Poseł Małgorzata Pępek: Nie przeszkadzać.
Poseł Małgorzata Pępek: Nieprawda.
Poseł Małgorzata Pępek: O sobie pan mówi.
Poseł Małgorzata Pępek: Opóźniona jest.
Poseł Małgorzata Pępek: Panie ministrze, zagalopowaliśmy się.
Poseł Małgorzata Pępek: Panie ministrze…
Poseł Małgorzata Pępek: Prezes wprowadził.
Poseł Małgorzata Pępek: Super, samokrytyka.
Poseł Małgorzata Pępek: Super.
Poseł Małgorzata Pępek: To nie ma nic wspólnego z prawem.
Poseł Małgorzata Pępek: Wczoraj daliście tego dowód.
Poseł Małgorzata Pępek: Wygaszane ministerstwo.
Poseł Małgorzata Pępek: Z czego te dane?
Poseł Małgorzata Pępek: Zmieniliśmy.
Poseł Małgorzata Pępek: Zmieściła się z wypowiedzią w minucie? Bez komentarza.
Poseł Małgorzata Pępek: Zobaczymy, co wy zrobicie.
Poseł Małgorzata Wassermann: Ale na temat Amber Gold, panie pośle.
Poseł Małgorzata Wassermann: Ale to nie ta uchwała.
Poseł Małgorzata Wassermann: Czy pan ma honor?
Poseł Małgorzata Wassermann: Nie do uwierzenia.
Poseł Małgorzata Wassermann: No to wniosek o komisję.
Poseł Małgorzata Wassermann: Pan naprawdę nie ma wstydu? Coś niesamowitego.
Poseł Małgorzata Wassermann: Proszę pana, nie ma pan wstydu?
Poseł Marcin Kierwiński: Chciałby pan poseł, chciałby.
Poseł Marcin Kierwiński: Nie drzyj się.
Poseł Marcin Kierwiński: Pani marszałek, ad vocem.
Poseł Marcin Święcicki: A ile będzie?
Poseł Marcin Święcicki: A prezydent i minister?
Poseł Marcin Święcicki: A w jakim kraju nie uczestniczą?
Poseł Marcin Święcicki: Absurd.
Poseł Marcin Święcicki: Ale działa Sąd Najwyższy.
Poseł Marcin Święcicki: Ale w uzasadnieniach jest.
Poseł Marcin Święcicki: Bogactwo jest, jak jest różnorodność.
Poseł Marcin Święcicki: Chodzi o rzeź wołyńską - tradycyjne określenie.
Poseł Marcin Święcicki: Co pan mówi?
Poseł Marcin Święcicki: Co?
Poseł Marcin Święcicki: Dla trybunału.
Poseł Marcin Święcicki: Janów.
Poseł Marcin Święcicki: Meysztowicz.
Poseł Marcin Święcicki: Niech pan nie kłamie!
Poseł Marcin Święcicki: O sobie!
Poseł Marcin Święcicki: Panie marszałku, sprostowanie.
Poseł Marcin Święcicki: Poza paraliżem.
Poseł Marcin Święcicki: Referendum konstytucyjne miało dwa razy więcej.
Poseł Marcin Święcicki: Spis nazwisk…
Poseł Marcin Święcicki: Tak, bo tam uczestniczą.
Poseł Marcin Święcicki: To jest absurd.
Poseł Marcin Święcicki: To myśmy poprosili.
Poseł Marcin Święcicki: To się Unia rozleci.
Poseł Marcin Święcicki: W sprawie sprostowania.
Poseł Marcin Święcicki: Że się publikuje orzeczenia.
Poseł Marek Ast: 8 lat mieliśmy bezprawie!
Poseł Marek Ast: 8 lat!
Poseł Marek Ast: A jak?
Poseł Marek Ast: A sprawiedliwość musi być po waszej stronie, co?
Poseł Marek Ast: Aaa…
Poseł Marek Ast: Ale dadzą.
Poseł Marek Ast: Ale my jesteśmy w innym punkcie.
Poseł Marek Ast: Ale nie mówimy o Trybunale Konstytucyjnym.
Poseł Marek Ast: Ale to nie jest na temat.
Poseł Marek Ast: Ale to nie jest ten punkt.
Poseł Marek Ast: Ale to nie na temat. Błagam.
Poseł Marek Ast: Cały dzień, cały dzień.
Poseł Marek Ast: Czas!
Poseł Marek Ast: Czas!
Poseł Marek Ast: Do rzeczy, do rzeczy.
Poseł Marek Ast: Do rzeczy.
Poseł Marek Ast: Do rzeczy.
Poseł Marek Ast: Dziesięć.
Poseł Marek Ast: Nie było, bo nie było…
Poseł Marek Ast: Nie na temat, przywołać do porządku.
Poseł Marek Ast: Nie na temat.
Poseł Marek Ast: Nie, jak trzeba.
Poseł Marek Ast: No o czym zdecydował?
Poseł Marek Ast: Prawda. Brawo!
Poseł Marek Ast: Prosimy o uzasadnienie.
Poseł Marek Ast: Proszę na temat.
Poseł Marek Ast: Przestrzega!
Poseł Marek Ast: Przez osiem lat było.
Poseł Marek Ast: Sędzia Kotlinowski.
Poseł Marek Ast: Tak, tak…
Poseł Marek Ast: To jest pomówienie, proszę pana.
Poseł Marek Ast: Wyroku nie ma.
Poseł Marek Ast: Za Burego, za Burego!
Poseł Marek Biernacki: Będziesz szefem?
Poseł Marek Biernacki: Brawo, Janek!
Poseł Marek Biernacki: Nie kłam.
Poseł Marek Biernacki: Pytania.
Poseł Marek Hok: Maja, maja.
Poseł Marek Hok: Można? Można.
Poseł Marek Hok: Opóźniamy posiedzenie. Nie spieszymy się.
Poseł Marek Hok: Owsiaka.
Poseł Marek Hok: Pani poseł przeżywa…
Poseł Marek Hok: Przeszkadza pan.
Poseł Marek Hok: Przyłączając.
Poseł Marek Hok: Ze zrozumieniem.
Poseł Marek Jakubiak: 5, 4, 3, 2, 1… Stop.
Poseł Marek Jakubiak: A co to ma z konstytucją wspólnego?
Poseł Marek Jakubiak: A kto by nie chciał?
Poseł Marek Jakubiak: A temat?
Poseł Marek Jakubiak: Ale decyzja jest.
Poseł Marek Jakubiak: Ale nie mów o sobie, tylko o sprawie.
Poseł Marek Jakubiak: Ale proszę pomyśleć.
Poseł Marek Jakubiak: Ale rolny jest od ziemi.
Poseł Marek Jakubiak: Ale zgadzamy się?
Poseł Marek Jakubiak: Ależ porządek dzisiaj.
Poseł Marek Jakubiak: Bardzo dobrze.
Poseł Marek Jakubiak: Brawo, Tomek.
Poseł Marek Jakubiak: Brawo!
Poseł Marek Jakubiak: Brawo!
Poseł Marek Jakubiak: Brawo!
Poseł Marek Jakubiak: Brawo!
Poseł Marek Jakubiak: Brawo! Brawo!
Poseł Marek Jakubiak: Było, było, panie pośle. Było napisane, że żadnych kosztów nie ponoszą.
Poseł Marek Jakubiak: Chcesz wody?
Poseł Marek Jakubiak: Czas, czas już minął.
Poseł Marek Jakubiak: Dobra, zejdź już. Koniec czasu.
Poseł Marek Jakubiak: Dobrze mówi.
Poseł Marek Jakubiak: Dobrze, dobrze.
Poseł Marek Jakubiak: Dobrze, zajmij się już tą sprawą.
Poseł Marek Jakubiak: Ha, ha, ha.
Poseł Marek Jakubiak: He, he, he. Dobre.
Poseł Marek Jakubiak: I PSL.
Poseł Marek Jakubiak: Ja bym prosił od początku.
Poseł Marek Jakubiak: Jaka to obraza?
Poseł Marek Jakubiak: Jeszcze 20 sekund zostało.
Poseł Marek Jakubiak: Kończ waść, wstydu oszczędź. Daj spokój, co ty mówisz?
Poseł Marek Jakubiak: Mogę słowo? Jedno słowo.
Poseł Marek Jakubiak: Może do banków?
Poseł Marek Jakubiak: Na pałace.
Poseł Marek Jakubiak: Nazywa się Robert Winnicki.
Poseł Marek Jakubiak: Nie działa mikrofon.
Poseł Marek Jakubiak: Nie ma go tu.
Poseł Marek Jakubiak: Nie ma lewicy.
Poseł Marek Jakubiak: Niestety.
Poseł Marek Jakubiak: Nowoczesnej tam nie ma, dlatego tak się kłócicie.
Poseł Marek Jakubiak: O czym wy mówicie? Troche merytoryki.
Poseł Marek Jakubiak: O, a to dobre…
Poseł Marek Jakubiak: Oczywiście, czyli 99%.
Poseł Marek Jakubiak: Pani poseł, mówiliśmy…
Poseł Marek Jakubiak: Panie marszałku, nazwisko padło, więc chciałem wyjaśnić.
Poseł Marek Jakubiak: Panie pośle, ma pan dzieci?
Poseł Marek Jakubiak: Panie pośle, pan jest posłem Rzeczypospolitej Polskiej. Czy ja się zawsze tak do pana zwracam?
Poseł Marek Jakubiak: Polskich. Brawo!
Poseł Marek Jakubiak: Poseł.
Poseł Marek Jakubiak: Powstanie warszawskie też bratobójcze.
Poseł Marek Jakubiak: Prawda.
Poseł Marek Jakubiak: Prawica nami rządzi.
Poseł Marek Jakubiak: Proszę o budżecie, o budżecie proszę.
Poseł Marek Jakubiak: Rekę, mówią, żebyś wyciągnął.
Poseł Marek Jakubiak: Sto! Może sto?
Poseł Marek Jakubiak: Szybko.
Poseł Marek Jakubiak: Tak jest. Brawo!
Poseł Marek Jakubiak: Tak?
Poseł Marek Jakubiak: Tam ludzi mordowali, nie zwierzęta.
Poseł Marek Jakubiak: To dlaczego nie wyjaśniliście sprawy?
Poseł Marek Jakubiak: To niech pan sobie zrobi…
Poseł Marek Jakubiak: To po co przeciągacie?
Poseł Marek Jakubiak: To tam.
Poseł Marek Jakubiak: To żeś pojechał.
Poseł Marek Jakubiak: Tu się pan myli.
Poseł Marek Jakubiak: W trybie sprostowania.
Poseł Marek Jakubiak: Weź się za dzieci.
Poseł Marek Jakubiak: Zgroza.
Poseł Marek Jakubiak: Zostaw go.
Poseł Marek Jakubiak: Zrezygnował ze swoich dotacji.
Poseł Marek Krząkała: Ale dostosują się państwo do zaleceń?
Poseł Marek Krząkała: Bez przesady.
Poseł Marek Krząkała: Jak uszczelnić tę granicę w Grecji?
Poseł Marek Krząkała: Macie kompleks.
Poseł Marek Krząkała: Może trzeba samemu zadzwonić, panie ministrze.
Poseł Marek Krząkała: No pojechałeś.
Poseł Marek Krząkała: Przecież rozmawiamy.
Poseł Marek Matuszewski: ˝Gazeta Wyborcza˝
Poseł Marek Matuszewski: Ciężko pracują. Rada Ministrów pracuje.
Poseł Marek Matuszewski: Do szkoły.
Poseł Marek Matuszewski: Gdzie masz kredyt we frankach?
Poseł Marek Matuszewski: Komu służysz?
Poseł Marek Matuszewski: Mówisz o czasie przeszłym, baranie.
Poseł Marek Matuszewski: Na Karaiby wyjedź.
Poseł Marek Matuszewski: Nie kłam!
Poseł Marek Matuszewski: Nie kompromituj Zgierza.
Poseł Marek Matuszewski: Pani marszałek, każdemu będzie pani tak przedłużać czas?
Poseł Marek Matuszewski: Porażka…
Poseł Marek Matuszewski: Siadaj.
Poseł Marek Matuszewski: Słabo czytasz, co ci napisali.
Poseł Marek Matuszewski: Śmieszny jesteś.
Poseł Marek Matuszewski: Tak, tak. Bajeczki.
Poseł Marek Matuszewski: Tak, tak…
Poseł Marek Matuszewski: Uczeń Balcerowicza.
Poseł Marek Matuszewski: Wolne od prawdy.
Poseł Marek Matuszewski: Związki partnerskie…
Poseł Marek Polak: Talaga.
Poseł Marek Ruciński: Izolację sędziów? Wstyd!
Poseł Marek Rząsa: 8 mln na Elbanowskich.
Poseł Marek Rząsa: A co z pracownikami posła Matuszewskiego?
Poseł Marek Rząsa: A hotele związkowe, panie przewodniczący?
Poseł Marek Rząsa: A pracownicy posła Matuszewskiego muszą pracować w niedziele.
Poseł Marek Rząsa: A twoje są czynne czy nie? Otwierasz w niedziele?
Poseł Marek Rząsa: Cały czas pan mówi ˝my wprowadzamy˝. To kto wprowadza?
Poseł Marek Rząsa: Chcemy podwyżek.
Poseł Marek Rząsa: I mamę Matuszewskiego.
Poseł Marek Rząsa: I matkę Matuszewskiego.
Poseł Marek Rząsa: I w piątek po południu.
Poseł Marek Rząsa: Matka Matuszewskiego!
Poseł Marek Rząsa: Na dwie ręce, dwie ręce!
Poseł Marek Rząsa: Na dwie ręce!
Poseł Marek Rząsa: Pan wyraża swoją opinię.
Poseł Marek Rząsa: Panie pośle, pan jest posłem czy sprawozdawcą komisji?
Poseł Marek Rząsa: Poseł Matuszewski.
Poseł Marek Rząsa: Powiedz, czy pracują u ciebie.
Poseł Marek Rząsa: Proszę nie przedstawiać swojej opinii, tylko komisji, po prostu.
Poseł Marek Rząsa: Proszę poczytać w regulaminie, co należy do obowiązków…
Poseł Marek Rząsa: Rycerz.
Poseł Marek Rząsa: Stacje benzynowe.
Poseł Marek Rząsa: To nie rodzice podpisywali.
Poseł Marek Rząsa: To proszę sprawozdać komisję. Pan cały czas mówi jakby w imieniu klubu.
Poseł Marek Rząsa: Uzasadnienie…
Poseł Marek Rząsa: Zapytaj Marka Matuszewskiego, czy w niedziele…
Poseł Marek Sawicki: Ale to tylko jedna taka.
Poseł Marek Sawicki: Bardzo proszę, prosimy o odpowiedź.
Poseł Marek Sawicki: Dla najbogatszych.
Poseł Marek Sawicki: Ha, ha, ha, Krzysiek, 3% jak najszybciej, życzę ci.
Poseł Marek Sawicki: I to jest szczyt hipokryzji, Krzysiu.
Poseł Marek Sawicki: Kto złożył poręczenie?
Poseł Marek Sawicki: Minister finansów ma węża w kieszeni.
Poseł Marek Sawicki: Nadpobudliwy. ADHD.
Poseł Marek Sawicki: Najlepiej, jak wy powiecie prawdę…
Poseł Marek Sawicki: Nie machaj paluszkiem.
Poseł Marek Sawicki: Pani premier już swoje powiedziała.
Poseł Marek Sawicki: Trybunał…
Poseł Marek Sawicki: W nocy, na kolanie i w pośpiechu.
Poseł Marek Sowa: A w 2006 r., kiedy rządził PiS?
Poseł Marek Sowa: Absolutne kłamstwo.
Poseł Marek Sowa: Będzie każda.
Poseł Marek Sowa: Było później.
Poseł Marek Sowa: Co?
Poseł Marek Sowa: Dlaczego?
Poseł Marek Sowa: Kwiatkowski - radny PiS-u, Ślusarczyk - radny PiS-u.
Poseł Marek Sowa: My też.
Poseł Marek Sowa: Panie marszałku, sprostowanie…
Poseł Marek Sowa: Rządziliśmy tylko 8 lat.
Poseł Marek Sowa: Skandal to jest po prostu, co wyczynia marszałek.
Poseł Marek Sowa: Stanowisko klubu.
Poseł Marek Sowa: Z PiS-u.
Poseł Marek Sowa: Z praktyki.
Poseł Marek Sowa: Zarządów.
Poseł Marek Suski: 100 wniosków o przerwę.
Poseł Marek Suski: 20 lat!
Poseł Marek Suski: 500 minus.
Poseł Marek Suski: 8 lat tak było.
Poseł Marek Suski: 8 lat!
Poseł Marek Suski: 8 lat…
Poseł Marek Suski: A co to za różnica, czy w dzień, czy w nocy?
Poseł Marek Suski: A gdzie są stocznie? A wiek emerytalny?
Poseł Marek Suski: A jednak.
Poseł Marek Suski: A kto się skarży w Unii?
Poseł Marek Suski: A miał?
Poseł Marek Suski: A nasi sąsiedzi są?
Poseł Marek Suski: A nie mamy długów?
Poseł Marek Suski: A nie?
Poseł Marek Suski: A nie?
Poseł Marek Suski: A pytanie?
Poseł Marek Suski: A więc Polska w ruinie, tak?
Poseł Marek Suski: Ale był wniosek o przegłosowanie, proszę zejść z mównicy.
Poseł Marek Suski: Ale co to jest?
Poseł Marek Suski: Ale można go zmienić.
Poseł Marek Suski: Ale nie ma takiego wniosku formalnego.
Poseł Marek Suski: Ale nie ma zakazu.
Poseł Marek Suski: Ale nie zdarzyło się.
Poseł Marek Suski: Ale nie złoty mercedes.
Poseł Marek Suski: Ale nieprawda.
Poseł Marek Suski: Ale Niesiołowski to jest u was.
Poseł Marek Suski: Ale nigdy nie było takiej procedury.
Poseł Marek Suski: Ale prawdziwe.
Poseł Marek Suski: Ale przy Rzeplińskim wam nie przeszkadzało.
Poseł Marek Suski: Ale szczaw szkodzi.
Poseł Marek Suski: Ale to był tekst na wczoraj.
Poseł Marek Suski: Ale to nie ci, nie ci sami.
Poseł Marek Suski: Ale to nie PRL.
Poseł Marek Suski: Ale w jakim trybie?
Poseł Marek Suski: Ale z danej grupy…
Poseł Marek Suski: Ależ to jest odpowiedź, jest na temat. Prawda w oczy kole.
Poseł Marek Suski: Będzie skuteczne.
Poseł Marek Suski: Bo byli.
Poseł Marek Suski: Bo strzela do niego Platforma.
Poseł Marek Suski: Bo żeście OFE uchylili.
Poseł Marek Suski: Brawo, brawo!
Poseł Marek Suski: Brawo!
Poseł Marek Suski: Bury pokazał, jak to robić.
Poseł Marek Suski: Być może pierwszy, który umie pisać.
Poseł Marek Suski: Była, wy zmieniliście tę ustawę.
Poseł Marek Suski: Było.
Poseł Marek Suski: Bzdury.
Poseł Marek Suski: Cała ubecja się już boi.
Poseł Marek Suski: Co pani bredzi?
Poseł Marek Suski: Co? Kijowski na nas głosował?
Poseł Marek Suski: Czas minął!
Poseł Marek Suski: Czas minął.
Poseł Marek Suski: Czas.
Poseł Marek Suski: Czy będziesz czytał rezolucję Unii?
Poseł Marek Suski: Czy jest na sali psychiatra?
Poseł Marek Suski: Czyli niewiele.
Poseł Marek Suski: Dajcie tam Balcerowicza.
Poseł Marek Suski: Danej grupy.
Poseł Marek Suski: Debata jutro.
Poseł Marek Suski: Do kabaretu, nie do Sejmu.
Poseł Marek Suski: Do lekarza!
Poseł Marek Suski: Do lekarza.
Poseł Marek Suski: Do Nowoczesnej pytań nie ma.
Poseł Marek Suski: Drugi Cyba.
Poseł Marek Suski: Dziękuję.
Poseł Marek Suski: Dziękujemy.
Poseł Marek Suski: Dzisiaj stoi PSL.
Poseł Marek Suski: Eee…
Poseł Marek Suski: Ewie Kopacz proszę to powiedzieć.
Poseł Marek Suski: Gdybyście nie kradli, to może byście wygrali wybory.
Poseł Marek Suski: Gdzie jest ta wasza frontmenka? Gdzie jest Arłukowicz?
Poseł Marek Suski: Ha, ha, ha!
Poseł Marek Suski: Ha, ha, ha!
Poseł Marek Suski: Ha, ha, ha!
Poseł Marek Suski: Ha!
Poseł Marek Suski: I będzie.
Poseł Marek Suski: I czego? Czego?
Poseł Marek Suski: I poszliście do banku.
Poseł Marek Suski: I to są odpowiedzi. Proszę nie cenzurować wypowiedzi.
Poseł Marek Suski: I ucz się, i ucz się.
Poseł Marek Suski: I wreszcie doczekali.
Poseł Marek Suski: Ja rozumiem, w nocy to pani w sklepiku kupuje alkohol.
Poseł Marek Suski: Ja też nie dyskutuję.
Poseł Marek Suski: Jakaś nowa interpretacja.
Poseł Marek Suski: Jestem, jestem.
Poseł Marek Suski: Każde głosowanie jest imienne.
Poseł Marek Suski: Każde jest imienne.
Poseł Marek Suski: Kłamca.
Poseł Marek Suski: Kłamczuch.
Poseł Marek Suski: Kłamiesz jak zawsze.
Poseł Marek Suski: Kłamiesz.
Poseł Marek Suski: Kłamstwa!
Poseł Marek Suski: Kłamstwa!
Poseł Marek Suski: Kogo odwołujecie?
Poseł Marek Suski: Kolega jak zdrajca się zachował.
Poseł Marek Suski: Koń by się z was uśmiał.
Poseł Marek Suski: Krzysiu, co tam u Burego?
Poseł Marek Suski: Kto to panu pisał?
Poseł Marek Suski: Który pułkownik ci to pisał?
Poseł Marek Suski: Lekarza.
Poseł Marek Suski: Ma jeszcze minutę.
Poseł Marek Suski: Mamy.
Poseł Marek Suski: Miały być katarskie inwestycje.
Poseł Marek Suski: Miło nam. My się nazywamy PiS, a wy - zero.
Poseł Marek Suski: Mogliście to wprowadzić. Był pan ministrem. Teraz się pan mądrzy?
Poseł Marek Suski: My jesteśmy przeciw.
Poseł Marek Suski: My też.
Poseł Marek Suski: Na Białorusi.
Poseł Marek Suski: Na cmentarzu, na cmentarzu.
Poseł Marek Suski: Na obiad.
Poseł Marek Suski: Na straty, na przesyłki.
Poseł Marek Suski: Na telewizor ich nie stać.
Poseł Marek Suski: Na zieloną wyspę.
Poseł Marek Suski: Najwyższe długi w historii Polski.
Poseł Marek Suski: Napij się.
Poseł Marek Suski: Naprawimy Polskę.
Poseł Marek Suski: Narodu.
Poseł Marek Suski: Nie bredź, facet.
Poseł Marek Suski: Nie bredź.
Poseł Marek Suski: Nie bredź.
Poseł Marek Suski: Nie bredź.
Poseł Marek Suski: Nie gadaj!
Poseł Marek Suski: Nie jest, na szczęście nie jest.
Poseł Marek Suski: Nie kłam.
Poseł Marek Suski: Nie ma darmowego prądu.
Poseł Marek Suski: Nie mógł oglądać.
Poseł Marek Suski: Nie mógł.
Poseł Marek Suski: Nie o przerwę?
Poseł Marek Suski: Nie złożyliście wniosku.
Poseł Marek Suski: Nie zna się pan na energetyce.
Poseł Marek Suski: Nie, to złodziejokracja.
Poseł Marek Suski: Nie.
Poseł Marek Suski: Niech pan nie bredzi.
Poseł Marek Suski: Niech pan nie bredzi.
Poseł Marek Suski: Niech pani tu nie wciska…
Poseł Marek Suski: Nieprawda!
Poseł Marek Suski: Nieprawda.
Poseł Marek Suski: Nieprawda.
Poseł Marek Suski: Nigdy takich uchwał nie było.
Poseł Marek Suski: No i coście zrobili przez 8 lat?
Poseł Marek Suski: No i słusznie.
Poseł Marek Suski: No i właśnie to robimy.
Poseł Marek Suski: No takie żeście uchwalili. Złodziejskie prawo, ale prawo.
Poseł Marek Suski: No to o czym mowa?
Poseł Marek Suski: No to wstydźcie się.
Poseł Marek Suski: No właśnie był przed chwilą.
Poseł Marek Suski: No wy to uchwaliliście, jak rządziliście.
Poseł Marek Suski: No, działo się. Afery za aferami.
Poseł Marek Suski: No.
Poseł Marek Suski: O przyzwoitości nie powinniście się wypowiadać.
Poseł Marek Suski: Oczywiście, bo przeszkadzacie.
Poseł Marek Suski: Oczywiście, że gorsze.
Poseł Marek Suski: Od pół godziny wy zamieszanie robicie.
Poseł Marek Suski: Ojejku, jejku…
Poseł Marek Suski: Oświadczenia są na końcu.
Poseł Marek Suski: Oszustami to był wasz rząd.
Poseł Marek Suski: Panie marszałku, z wnioskiem formalnym.
Poseł Marek Suski: Parę miesięcy rozmawiamy.
Poseł Marek Suski: Pewnie, prawda w oczy kole.
Poseł Marek Suski: Pewnie, że nie.
Poseł Marek Suski: Pierwsza jest flaga polska.
Poseł Marek Suski: Po prostu szybciej.
Poseł Marek Suski: Poprawiał okulary.
Poseł Marek Suski: Powiedz to Niesiołowskiemu!
Poseł Marek Suski: Powinien kłamać, tak?
Poseł Marek Suski: Pozdrów Burego.
Poseł Marek Suski: Proszę panią, niech pani nie kłamie.
Poseł Marek Suski: Przecież nie był wymieniony.
Poseł Marek Suski: Przez 8 lat głosowaliśmy tak, jak Platforma chciała.
Poseł Marek Suski: Przez was! Przez was!
Poseł Marek Suski: Przez was.
Poseł Marek Suski: Przyszedłeś przeprosić?
Poseł Marek Suski: PSL-owi.
Poseł Marek Suski: PSL-u.
Poseł Marek Suski: Pytania są do rządu.
Poseł Marek Suski: Rocznica śmierci.
Poseł Marek Suski: Rozumu trochę.
Poseł Marek Suski: Są uwzględnione.
Poseł Marek Suski: Sam w to nie wierzysz.
Poseł Marek Suski: Sami się pozbawiliście.
Poseł Marek Suski: Skąd wiesz?
Poseł Marek Suski: Skandal! Złodzieje!
Poseł Marek Suski: Słusznie.
Poseł Marek Suski: Służy konsumentowi.
Poseł Marek Suski: Spapraliście.
Poseł Marek Suski: Średniej klasy.
Poseł Marek Suski: Średniej klasy.
Poseł Marek Suski: Szczególnie do Radomia.
Poseł Marek Suski: Taaak.
Poseł Marek Suski: Tak jest.
Poseł Marek Suski: Tak, na pewno.
Poseł Marek Suski: Tak, tak.
Poseł Marek Suski: Tak.
Poseł Marek Suski: Tak.
Poseł Marek Suski: Taka demokracja, jak żeście Bartoszcze wyrzucali ze zjazdu…
Poseł Marek Suski: Takie listy to wy mieliście.
Poseł Marek Suski: Tej bezczelności to od was się nauczyliśmy.
Poseł Marek Suski: To będzie miała.
Poseł Marek Suski: To było przecież.
Poseł Marek Suski: To dziękujemy panu.
Poseł Marek Suski: To jest pytanie?
Poseł Marek Suski: To jest wniosek formalny?
Poseł Marek Suski: To nie jest ten punkt.
Poseł Marek Suski: To nie jest wniosek formalny.
Poseł Marek Suski: To nie jest żadne sprostowanie!
Poseł Marek Suski: To nie nadużywaj.
Poseł Marek Suski: To Platforma zatrudniała.
Poseł Marek Suski: To prawda, obserwują was i rzygać im się chce.
Poseł Marek Suski: To są odpowiedzi. To są odpowiedzi…
Poseł Marek Suski: To też żeście ukradli?
Poseł Marek Suski: To wystarczy spojrzeć na Niesioła. Tragiczny przykład spożywania szczawiu.
Poseł Marek Suski: Tomasz Siemoniak.
Poseł Marek Suski: Trzaskowski pisze wtedy uchwałę.
Poseł Marek Suski: Trzeba było to zrobić.
Poseł Marek Suski: Trzeba poprawić po was.
Poseł Marek Suski: Ty jesteś przynajmniej efektywna.
Poseł Marek Suski: Tych, co uczciwie płacili…
Poseł Marek Suski: Ulubiony przez pana.
Poseł Marek Suski: Uważali ich za frajerów, dlatego.
Poseł Marek Suski: W głowach Nowoczesnej.
Poseł Marek Suski: W którym artykule?
Poseł Marek Suski: W PRL-u nie było żadnych mediów niezależnych.
Poseł Marek Suski: Wasze ulubione miejsca. I jeszcze stacja benzynowa.
Poseł Marek Suski: Wasze. Nie, to wasze.
Poseł Marek Suski: Waszego też nie ma.
Poseł Marek Suski: Weź napij się.
Poseł Marek Suski: Wisielcze.
Poseł Marek Suski: Władek, ty już nie jesteś ministrem, słyszałeś? Nie jesteś już ministrem.
Poseł Marek Suski: Właśnie będą niższe.
Poseł Marek Suski: Właśnie miała.
Poseł Marek Suski: Właśnie mniej.
Poseł Marek Suski: Właśnie mniej.
Poseł Marek Suski: Właśnie w tym kierunku ona idzie.
Poseł Marek Suski: Wniosek formalny?
Poseł Marek Suski: Wniosek o przerwę wniesie.
Poseł Marek Suski: Wstydu.
Poseł Marek Suski: Wstydź się.
Poseł Marek Suski: Wstydźcie się.
Poseł Marek Suski: Wszystkie są imienne.
Poseł Marek Suski: Wtedy jest głosowanie.
Poseł Marek Suski: Wy już pokazaliście, co potraficie. Rozwiązywać potraficie tylko polskie stocznie.
Poseł Marek Suski: Wy nie rozumiecie słowa ˝patriotyzm˝.
Poseł Marek Suski: Wy przeproście za te 8 lat.
Poseł Marek Suski: Wy się boicie.
Poseł Marek Suski: Wy to cały tartak macie w oczach.
Poseł Marek Suski: Wy tylko potrafiliście za państwowe pieniądze zjadać ośmiorniczki.
Poseł Marek Suski: Wydało się.
Poseł Marek Suski: Wykupione wczasy?
Poseł Marek Suski: Wyrok na Polaków.
Poseł Marek Suski: Z dumą, proszę pani.
Poseł Marek Suski: Z waszej strony.
Poseł Marek Suski: Za 20 lat.
Poseł Marek Suski: Za długo.
Poseł Marek Suski: Zafunkcjonuje.
Poseł Marek Suski: Zagłodził.
Poseł Marek Suski: Zdrajco, zejdź z mównicy!
Poseł Marek Suski: Że nie uznał błędu.
Poseł Marek Suski: Ze służbami to ma pan duże doświadczenie.
Poseł Marek Suski: Że złamaliście konstytucję.
Poseł Marek Suski: Żenująco to Szczerba występował.
Poseł Marek Suski: Żenujący to był Szczerba.
Poseł Marek Suski: Zgodnie z prawdą.
Poseł Marek Suski: Złamanie konstytucji przez Platformę.
Poseł Marek Suski: Zmniejszy się bezrobocie.
Poseł Marek Suski: Znowu panu kontrwywiad pisze wystąpienia?
Poseł Marek Suski: ZSL…
Poseł Marek Wójcik przemawia przy wyłączonym mikrofonie
Poseł Marek Wójcik: Bzdura!
Poseł Marek Wójcik: Do wnioskodawcy.
Poseł Marek Wójcik: Kto to był?
Poseł Marek Wójcik: Nieufności.
Poseł Marek Wójcik: Pani minister Piotrowska była ministrem.
Poseł Marek Wójcik: Też są zgodne z prawem.
Poseł Marek Wójcik: To są złośliwości, a nie odpowiedzi.
Poseł Marek Wójcik: To trzeba zgłosić.
Poseł Marek Wójcik: Tomek, okej…
Poseł Marek Wójcik: Właśnie, że rzucą.
Poseł Maria Małgorzata Janyska: A co z prokuraturą?
Poseł Maria Małgorzata Janyska: A to hipokryta jest.
Poseł Maria Małgorzata Janyska: A to w komisji było? To w komisji od 1 do 10? Może 1 z 10?
Poseł Maria Małgorzata Janyska: A właściwie wczesny ranek.
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Ale jest po kargulowemu.
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Ale to jest śmieszny temat.
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Będzie wszystko sformalizowane.
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Bo nam na rynku zależy.
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Bo nie będzie konkursów.
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Bzdura.
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Całkiem możliwe.
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Chcielibyśmy, ale niestety… Chcielibyśmy!
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Chodzimy co niedzielę do kościoła.
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Chrześcijanie chodzą na zakupy w niedziele?
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Coś strasznego.
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Coś takiego. A Komisja Europejska co wczoraj napisała?
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Dlaczego nie możemy?
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Do 26.
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Gdyby pan na nas spojrzał, to wiedziałby pan, że nie żyjemy w matriksie.
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Hipokryzja.
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Ile bankructw jest?
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Jak w PRL-u.
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Janek, jak w aptece, jak w aptece…
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Jeszcze nie ma dokumentów i do prokuratury jeszcze nic nie doszło, zdaje się.
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Każdego.
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Kłamstwo, do komisji etyki.
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Kłamstwo.
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Kłamstwo.
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Kłamstwo.
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Miała czekać na odwołanie?
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Mniej hot dogów na stacjach paliw.
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Można zacytować całość.
Poseł Maria Małgorzata Janyska: My też wyszłyśmy.
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Na dwie ręce!
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Nie nasza wina.
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Nie pani będzie życie ustawiać.
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Niech pan tego świadczenia sobie nie weźmie…
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Niestety.
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Nikogo z rządu nie ma. Nikogo.
Poseł Maria Małgorzata Janyska: No naprawdę… A to pytanie do szefa służb specjalnych.
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Obniżyła.
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Od wczoraj.
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Od wczoraj.
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Oni tego tematu nie znają i nie rozumieją.
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Ośmiu.
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Pamiątki też.
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Pan marszałek wdaje się w polemikę, a czas leci.
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Pogłębiacie.
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Poszerzy pan zakres sprzedaży, poszerzy pan?
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Potok słów.
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Proszę czytać dalej, całość.
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Przedstawienie.
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Sama refleksja.
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Samorządy o tym decydowały.
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Super.
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Tak się interesujecie - gdzie ten rząd?
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Tak, 14.30.
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Tak, wprowadziliśmy te środki, zauważyliśmy.
Poseł Maria Małgorzata Janyska: To jest poważny temat, nie ma się co śmiać cały czas. Oni się śmieją cały czas.
Poseł Maria Małgorzata Janyska: To jest ta przemiana…
Poseł Maria Małgorzata Janyska: To jest właśnie ta metoda prowadzenia dyskusji. Gomułka by się ucieszył.
Poseł Maria Małgorzata Janyska: To nie ja, to ze stroną społeczną i ministerstwem.
Poseł Maria Małgorzata Janyska: To nie słowa…
Poseł Maria Małgorzata Janyska: To skąd to PKB?
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Trzeba było nie wychodzić poza zapis.
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Tutaj też są.
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Ustawa była dobra.
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Wszyscy mają to samo, wszyscy się na pamięć nauczyli.
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Z Prawa i Sprawiedliwości.
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Za wierność.
Poseł Maria Małgorzata Janyska: Zakaz wypowiadania się?
Poseł Maria Zuba: 8 lat.
Poseł Maria Zuba: Ale głosował pan za.
Poseł Maria Zuba: Bardzo serdecznie dziękuję, panie ministrze. Zarówno lekarze, jak i osoby starsze są bardzo zatroskani o to, żeby to był taki bardzo przejrzysty, prosty system. Widzę, że w tym kierunku pan minister to buduje. Dziękuję bardzo.
Poseł Maria Zuba: Bo społeczeństwo nie chciało tej reformy.
Poseł Maria Zuba: Co za słownictwo, pani marszałek? Pani Marszałek…
Poseł Maria Zuba: Dobre.
Poseł Maria Zuba: I kiedy?
Poseł Maria Zuba: Nie słowa, tylko czyny.
Poseł Maria Zuba: Opłaty.
Poseł Maria Zuba: Pani marszałek, w jakim to jest trybie?
Poseł Maria Zuba: Pani nie rozumie, co to jest sprostowanie.
Poseł Maria Zuba: To jest wasza umiejętność właśnie.
Poseł Mariusz Błaszczak: Nie dziwię się. Ustawa…
Poseł Mariusz Kamiński: Święcicki. Nie obrażaj Święcickiego!
Poseł Mariusz Orion Jędrysek: A ostatnie?
Poseł Mariusz Orion Jędrysek: To nie był udany debiut.
Poseł Mariusz Witczak przemawia przy wyłączonym mikrofonie
Poseł Marta Golbik: Nie leczy.
Poseł Marta Golbik: No co to jest?
Poseł Marzena Machałek: 360%.
Poseł Marzena Machałek: 8 lat, 8 lat.
Poseł Marzena Machałek: A czytał pan uwagi?
Poseł Marzena Machałek: A nie jest merytoryczna?
Poseł Marzena Machałek: A potem proszę nie narzekać.
Poseł Marzena Machałek: A warto czasem mieć wątpliwości.
Poseł Marzena Machałek: Ale gdzie, w jakiej sali?
Poseł Marzena Machałek: Ale ładnie opowiada.
Poseł Marzena Machałek: Ale nie można tak.
Poseł Marzena Machałek: Ale proszę nie kłamać.
Poseł Marzena Machałek: Ale proszę nie manipulować. Proszę nie manipulować.
Poseł Marzena Machałek: Ale proszę pozwolić mówić.
Poseł Marzena Machałek: Ale teraz nie róbcie kampanii.
Poseł Marzena Machałek: Ale to nie jest sztuka, to jest życie.
Poseł Marzena Machałek: Ale większość…
Poseł Marzena Machałek: Anachroniczne, nie anarchiczne.
Poseł Marzena Machałek: Ania, idź powiedz.
Poseł Marzena Machałek: Bardzo bezpieczne.
Poseł Marzena Machałek: Bardzo dobrze, super.
Poseł Marzena Machałek: Bardzo merytoryczne, bardzo.
Poseł Marzena Machałek: Bardzo merytoryczne.
Poseł Marzena Machałek: Bardzo mocno.
Poseł Marzena Machałek: Bardzo piękne, naprawdę wzruszające i na temat.
Poseł Marzena Machałek: Bardzo pięknie.
Poseł Marzena Machałek: Bardzo rzeczowe, naprawdę.
Poseł Marzena Machałek: Bardzo śmieszne.
Poseł Marzena Machałek: Będą programy historyczne.
Poseł Marzena Machałek: Beznadziejne, żenujące.
Poseł Marzena Machałek: Bo mamy parawan.
Poseł Marzena Machałek: Bo się interesuje Jackiem Kurskim.
Poseł Marzena Machałek: Boli prawda? Prawda boli?
Poseł Marzena Machałek: Brawo, Ania.
Poseł Marzena Machałek: Brawo, brawo, szlachetna.
Poseł Marzena Machałek: Brawo!
Poseł Marzena Machałek: Brawo!
Poseł Marzena Machałek: Brawo!
Poseł Marzena Machałek: Była okazja w zeszłej kadencji.
Poseł Marzena Machałek: Całą.
Poseł Marzena Machałek: Chciałabym być.
Poseł Marzena Machałek: Chociaż tak mniej więcej tematu, mniej więcej.
Poseł Marzena Machałek: Chyba nietrafiona metafora.
Poseł Marzena Machałek: Chyba opozycji totalnej.
Poseł Marzena Machałek: Ciekawe, jak zagłosują posłowie PO.
Poseł Marzena Machałek: Cieszą się.
Poseł Marzena Machałek: Cisza!
Poseł Marzena Machałek: Co jedna, to lepsza.
Poseł Marzena Machałek: Co pani wymyśla?
Poseł Marzena Machałek: Co też pani opowiada.
Poseł Marzena Machałek: Cofnąć się nie można do przodu.
Poseł Marzena Machałek: Czas minął!
Poseł Marzena Machałek: Czas minął.
Poseł Marzena Machałek: Czas się kończy!
Poseł Marzena Machałek: Czas się pani skończył.
Poseł Marzena Machałek: Czas się skończył.
Poseł Marzena Machałek: Czas, czas!
Poseł Marzena Machałek: Czas, czas.
Poseł Marzena Machałek: Czas!
Poseł Marzena Machałek: Czas!
Poseł Marzena Machałek: Czas.
Poseł Marzena Machałek: Damy sobie radę bez sugestii.
Poseł Marzena Machałek: Demagogia.
Poseł Marzena Machałek: Do komisji.
Poseł Marzena Machałek: Do siebie.
Poseł Marzena Machałek: Do sprawiedliwego.
Poseł Marzena Machałek: Do tramwaju.
Poseł Marzena Machałek: Dobra.
Poseł Marzena Machałek: Dobrowolnie.
Poseł Marzena Machałek: Dochodzimy do wprawy.
Poseł Marzena Machałek: Dokładnie.
Poseł Marzena Machałek: Dwa tysiące dwunastego.
Poseł Marzena Machałek: Dziękujemy.
Poseł Marzena Machałek: Dzień dobry.
Poseł Marzena Machałek: Głębokie pytanie.
Poseł Marzena Machałek: Głosów nie ma w budżecie?
Poseł Marzena Machałek: Gratulujemy.
Poseł Marzena Machałek: I bardzo dobrze.
Poseł Marzena Machałek: I co z tego?
Poseł Marzena Machałek: I dobra zmiana.
Poseł Marzena Machałek: I już tęsknią za nim. Oni tęsknią za naszym prezesem.
Poseł Marzena Machałek: I miała rację.
Poseł Marzena Machałek: I nieskutecznie.
Poseł Marzena Machałek: Ja chciałam się odnieść, pani marszałek.
Poseł Marzena Machałek: Jak nie ma?
Poseł Marzena Machałek: Jak to nie są?
Poseł Marzena Machałek: Jest, do tego jest analogia.
Poseł Marzena Machałek: Jeszcze mocniej, mocniej!
Poseł Marzena Machałek: Każde jest imienne.
Poseł Marzena Machałek: Kiedyś nie blokowały.
Poseł Marzena Machałek: Kilkadziesiąt, kilkadziesiąt.
Poseł Marzena Machałek: Koniec.
Poseł Marzena Machałek: Konkretna, krótka odpowiedź.
Poseł Marzena Machałek: Krzyki bolą.
Poseł Marzena Machałek: Macie już doświadczenie w tej sprawie.
Poseł Marzena Machałek: Mamy nadzieję.
Poseł Marzena Machałek: Między innymi.
Poseł Marzena Machałek: Mogą skonsultować z dziadkami. Na konsultacje z dziadkami…
Poseł Marzena Machałek: Może inne wystąpienie.
Poseł Marzena Machałek: My słyszymy.
Poseł Marzena Machałek: Na Boga?
Poseł Marzena Machałek: Naprawdę?
Poseł Marzena Machałek: Nas satysfakcjonuje.
Poseł Marzena Machałek: Nie było takiej wypowiedzi, to nieprawda.
Poseł Marzena Machałek: Nie cofniemy ich.
Poseł Marzena Machałek: Nie dziwi nas wcale, wcale nas nie dziwi.
Poseł Marzena Machałek: Nie ma.
Poseł Marzena Machałek: Nie musicie się uczyć, wy to macie.
Poseł Marzena Machałek: Nie najlepszego.
Poseł Marzena Machałek: Nie naruszamy.
Poseł Marzena Machałek: Nie ten audyt.
Poseł Marzena Machałek: Nie wiadomo.
Poseł Marzena Machałek: Nie wszystkich, większość.
Poseł Marzena Machałek: Nie zagłuszaj pani premier.
Poseł Marzena Machałek: Nie zmiana podstawy. Nie zmiana podstawy.
Poseł Marzena Machałek: Nie, proszę.
Poseł Marzena Machałek: Nie, tego nie powiedziałam.
Poseł Marzena Machałek: Nie, to jest tablet.
Poseł Marzena Machałek: Niech żyje, pewnie.
Poseł Marzena Machałek: Nieprawda. To jest kłamstwo.
Poseł Marzena Machałek: Nietrafiona metafora.
Poseł Marzena Machałek: No lepiej będzie.
Poseł Marzena Machałek: No właśnie, brawo.
Poseł Marzena Machałek: No właśnie, i brawo.
Poseł Marzena Machałek: No właśnie.
Poseł Marzena Machałek: No właśnie.
Poseł Marzena Machałek: No właśnie.
Poseł Marzena Machałek: No, niestety.
Poseł Marzena Machałek: Normalnie.
Poseł Marzena Machałek: O czym tu dyskutować?
Poseł Marzena Machałek: O jej…
Poseł Marzena Machałek: O Jezu…
Poseł Marzena Machałek: O matko!
Poseł Marzena Machałek: O matko…
Poseł Marzena Machałek: O matko…
Poseł Marzena Machałek: O, matko!
Poseł Marzena Machałek: Obsesja, to się leczy.
Poseł Marzena Machałek: Odrzuciliście.
Poseł Marzena Machałek: Odwrotnie.
Poseł Marzena Machałek: Ojej!
Poseł Marzena Machałek: Ojej…
Poseł Marzena Machałek: On nas straszy po prostu.
Poseł Marzena Machałek: Ona jest za kasacją… Niesamowite.
Poseł Marzena Machałek: Ooo…
Poseł Marzena Machałek: Pan się nie identyfikuje?
Poseł Marzena Machałek: Pani kłamie.
Poseł Marzena Machałek: Pani klub bezmyślnie czyta?
Poseł Marzena Machałek: Pani nie wie, co pani mówi.
Poseł Marzena Machałek: Pani raczy żartować.
Poseł Marzena Machałek: Pani siada i nie przeszkadza.
Poseł Marzena Machałek: Pani się uspokoi.
Poseł Marzena Machałek: Pani się uspokoi.
Poseł Marzena Machałek: Panie marszałku, czas.
Poseł Marzena Machałek: Panie pośle, tylko niech pan do projektu się odnosi.
Poseł Marzena Machałek: Panie przewodniczący…
Poseł Marzena Machałek: Patologia.
Poseł Marzena Machałek: Pięknie, Basiu.
Poseł Marzena Machałek: Po co ˝pana˝?
Poseł Marzena Machałek: Po VI klasie.
Poseł Marzena Machałek: Pokażemy.
Poseł Marzena Machałek: Pokrętna ta wypowiedź.
Poseł Marzena Machałek: Polacy, Polacy.
Poseł Marzena Machałek: Posłom też.
Poseł Marzena Machałek: Posłuchajcie Budki.
Poseł Marzena Machałek: Prawda jest po naszej stronie - taki filmy był.
Poseł Marzena Machałek: Prawda.
Poseł Marzena Machałek: Prawdę opowiada. Szok?
Poseł Marzena Machałek: Proszę merytorycznie.
Poseł Marzena Machałek: Proszę nie dzielić Polaków.
Poseł Marzena Machałek: Proszę nie krzyczeć.
Poseł Marzena Machałek: Proszę nie obrażać.
Poseł Marzena Machałek: Proszę szkodliwe wypłacić…
Poseł Marzena Machałek: Proszę to po niemiecku.
Poseł Marzena Machałek: Przyznała się, że czytają bezmyślnie. Świetnie.
Poseł Marzena Machałek: Pytania mają być do wnioskodawców.
Poseł Marzena Machałek: Pytanie.
Poseł Marzena Machałek: Równowaga.
Poseł Marzena Machałek: Rzetelna.
Poseł Marzena Machałek: Są, są.
Poseł Marzena Machałek: Skąd wiecie, skoro nie chodzicie na katechezę?
Poseł Marzena Machałek: Spokój!
Poseł Marzena Machałek: Sprostować.
Poseł Marzena Machałek: Subwencja.
Poseł Marzena Machałek: Swoich działaczy proszę uspokajać.
Poseł Marzena Machałek: Tak jest napisane w projekcie.
Poseł Marzena Machałek: Tak uważają Polacy.
Poseł Marzena Machałek: Tak.
Poseł Marzena Machałek: Tak.
Poseł Marzena Machałek: Takie luki są teraz w ustawie.
Poseł Marzena Machałek: Tego nie wiemy, bo dopiero poszedł pierwszy rok.
Poseł Marzena Machałek: Teraz już nie ma czasu na takie dyskusje.
Poseł Marzena Machałek: To jest brak uchwały!
Poseł Marzena Machałek: To jest cytat.
Poseł Marzena Machałek: To jest do wnioskodawców.
Poseł Marzena Machałek: To jest kłamstwo.
Poseł Marzena Machałek: To jest po prostu skandal, dramat.
Poseł Marzena Machałek: To jest po prostu skandal, żeby takie rzeczy mówić.
Poseł Marzena Machałek: To jest pytanie do rządu Wielkiej Brytanii.
Poseł Marzena Machałek: To jest różnica.
Poseł Marzena Machałek: To jest trudne pytanie.
Poseł Marzena Machałek: To jest tylko przedłużenie.
Poseł Marzena Machałek: To moje pytanie.
Poseł Marzena Machałek: To nie był błąd.
Poseł Marzena Machałek: To nie jest czas na pytania.
Poseł Marzena Machałek: To nie jest śmieszne, to jest tragiczne.
Poseł Marzena Machałek: To nie jest sprostowanie.
Poseł Marzena Machałek: To Platforma.
Poseł Marzena Machałek: To prawda, zgadzamy się.
Poseł Marzena Machałek: To prawda.
Poseł Marzena Machałek: To prawda.
Poseł Marzena Machałek: To prawda.
Poseł Marzena Machałek: To prawda.
Poseł Marzena Machałek: To prawda.
Poseł Marzena Machałek: To prawda.
Poseł Marzena Machałek: To pytanie było.
Poseł Marzena Machałek: To świetnie.
Poseł Marzena Machałek: To wy wyjdźcie na korytarz.
Poseł Marzena Machałek: To wyście zrobili.
Poseł Marzena Machałek: Trochę dystansu do siebie.
Poseł Marzena Machałek: Trochę refleksji.
Poseł Marzena Machałek: Troszkę się pani pokręciło.
Poseł Marzena Machałek: Trzeba było robić, a nie czekać.
Poseł Marzena Machałek: Tu się zgadzamy.
Poseł Marzena Machałek: Tułajewa.
Poseł Marzena Machałek: Tylko źle.
Poseł Marzena Machałek: Uuu…
Poseł Marzena Machałek: W jakim trybie?
Poseł Marzena Machałek: W poprzedniej kadencji.
Poseł Marzena Machałek: W tej chwili jest bon oświatowy.
Poseł Marzena Machałek: Wasze.
Poseł Marzena Machałek: Wcale nie.
Poseł Marzena Machałek: Widzi się.
Poseł Marzena Machałek: Właśnie pani robi to w tej chwili.
Poseł Marzena Machałek: Właśnie, to wina Platformy.
Poseł Marzena Machałek: Właśnie, właśnie.
Poseł Marzena Machałek: Właśnie.
Poseł Marzena Machałek: Właśnie.
Poseł Marzena Machałek: Właśnie.
Poseł Marzena Machałek: Wracamy.
Poseł Marzena Machałek: Wstyd!
Poseł Marzena Machałek: Wszystkie nie mogą być zwolnione.
Poseł Marzena Machałek: Wyborcy.
Poseł Marzena Machałek: Wyście się oderwali od rzeczywistości zupełnie.
Poseł Marzena Machałek: Wysłuchaliśmy.
Poseł Marzena Machałek: Wziąć, wziąć.
Poseł Marzena Machałek: Z obserwacji, panie pośle.
Poseł Marzena Machałek: Z powodu tego programu.
Poseł Marzena Machałek: Z sympatią.
Poseł Marzena Machałek: Zastanowimy się nad tym.
Poseł Marzena Machałek: Żenujące, żenujące.
Poseł Marzena Machałek: Zgadza się, to była garstka.
Poseł Marzena Machałek: Zgadzam się.
Poseł Marzena Machałek: Zobaczymy.
Poseł Marzena Okła-Drewnowicz: Ale jaką!
Poseł Marzena Okła-Drewnowicz: Byłam!
Poseł Marzena Okła-Drewnowicz: Które?
Poseł Marzena Okła-Drewnowicz: Wszystko powiedziałam.
Poseł Michał Dworczyk: Już rozmawialiśmy o tym.
Poseł Michał Jach: Pani marszałek, w trybie sprostowania.
Poseł Michał Kamiński przemawia przy wyłączonym mikrofonie, oklaski
Poseł Michał Kamiński: Stanisław Orzechowski - ˝gente Ruthenus, natione Polonus˝.
Poseł Michał Kamiński: Zgoda, ale było coś takiego.
Poseł Michał Szczerba kładzie przed prezes Rady Ministrów Beatą Szydło dokumenty
Poseł Michał Szczerba: A pani ile chciała zarabiać, podpisując się pod ustawą PiS-owską?
Poseł Michał Szczerba: Ale to jest czas na trybunał.
Poseł Michał Szczerba: Bo ta pani mówi do mnie, a ja odpowiadam.
Poseł Michał Szczerba: Czas.
Poseł Michał Szczerba: Dobre zmiany.
Poseł Michał Szczerba: Gomułka wiecznie żywy.
Poseł Michał Szczerba: Jest pan wnioskodawcą.
Poseł Michał Szczerba: Jeszcze kolejnej?
Poseł Michał Szczerba: Kłamie.
Poseł Michał Szczerba: Mógł pan mnie jeszcze pobić.
Poseł Michał Szczerba: Morawiecki przede wszystkim.
Poseł Michał Szczerba: Nie było nowelizacji w czerwcu.
Poseł Michał Szczerba: Nie ma inicjatywy rzecznik.
Poseł Michał Szczerba: Nie ma takiego słowa.
Poseł Michał Szczerba: Nie obrażam.
Poseł Michał Szczerba: Pan marszałek niech prowadzi…
Poseł Michał Szczerba: Pani premier doprowadziła do Brexitu.
Poseł Michał Szczerba: Po prostu za dużo wypili, panie marszałku.
Poseł Michał Szczerba: Taką samą dysponowała.
Poseł Michał Szczerba: Te, te…
Poseł Michał Szczerba: Zmądrzałem.
Poseł Michał Szczerba: Zostawiacie ślady.
Poseł Michał Wójcik: Dobra.
Poseł Michał Wójcik: Tak.
Poseł Michał Wojtkiewicz: A co mają do roboty?
Poseł Michał Wojtkiewicz: A ty jesteś śmieszny nie tylko w Europie.
Poseł Michał Wojtkiewicz: Brawo!
Poseł Michał Wojtkiewicz: Brawo!
Poseł Michał Wojtkiewicz: Coś podobnego, ja cię!
Poseł Michał Wojtkiewicz: He, he, he.
Poseł Michał Wojtkiewicz: Kogo? Czym?
Poseł Michał Wojtkiewicz: My się nie spieramy, wy się spieracie.
Poseł Michał Wojtkiewicz: Nie da się wyciszyć sprawy Burego.
Poseł Michał Wojtkiewicz: Nie jesteśmy na ty.
Poseł Michał Wojtkiewicz: Nie jesteśmy na ty.
Poseł Michał Wojtkiewicz: No i co? Nie ma coś Platformy?
Poseł Michał Wojtkiewicz: No właśnie.
Poseł Michał Wojtkiewicz: O sobie pan mówi?
Poseł Michał Wojtkiewicz: Proszę nie przeszkadzać.
Poseł Michał Wojtkiewicz: Słabiutko. Dwa minus.
Poseł Michał Wojtkiewicz: Śmieją się z tych ekranów w całej…
Poseł Michał Wojtkiewicz: Tak jest.
Poseł Michał Wojtkiewicz: Tak, tak.
Poseł Michał Wojtkiewicz: Tragedia.
Poseł Michał Wojtkiewicz: Trzeba być głupolem.
Poseł Michał Wojtkiewicz: Trzeba było słuchać.
Poseł Michał Wojtkiewicz: Wypływała.
Poseł Mieczysław Kasprzak: Brawo!
Poseł Mieczysław Kasprzak: Chcę sprostować.
Poseł Mieczysław Kasprzak: Ha, ha, ha.
Poseł Mieczysław Kasprzak: Koalicja zobowiązuje.
Poseł Mieczysław Kasprzak: Konsultacje na ulicy.
Poseł Mieczysław Kasprzak: Kradną 10 mln.
Poseł Mieczysław Kasprzak: Nie ma podatku.
Poseł Mieczysław Kasprzak: Nie, ja z posłem…
Poseł Mieczysław Kasprzak: Nowy samochód.
Poseł Mieczysław Kasprzak: Panie marszałku, jedno zdanie.
Poseł Mieczysław Kasprzak: Panie marszałku…
Poseł Mieczysław Kasprzak: To jest dobre.
Poseł Mieczysław Kasprzak: Złoty mercedes.
Poseł Mieczysław Kazimierz Baszko: Za PiS-u nie było?
Poseł Mirosław Maliszewski: Ale głosowaliście…
Poseł Mirosław Pampuch: To nie ten punkt, panie pośle.
Poseł Mirosław Suchoń: Ale był pan.
Poseł Mirosław Suchoń: Ale dzisiaj jest ograniczenie, tylko ono obejmuje wszystkich.
Poseł Mirosław Suchoń: Brawo, panie pośle, brawo, naprawdę.
Poseł Mirosław Suchoń: Brawo!
Poseł Mirosław Suchoń: Brawo!
Poseł Mirosław Suchoń: Brutalna rozprawa z kadrami, clou tej ustawy.
Poseł Mirosław Suchoń: Lechowi Wałęsie też podziękowaliśmy.
Poseł Mirosław Suchoń: Nie trzeba było likwidować OFE.
Poseł Mirosław Suchoń: Ortodoksyjne było zawłaszczenie OFE.
Poseł Mirosław Suchoń: Panowie się uspokoją. Naprawdę.
Poseł Mirosław Suchoń: Przekażemy.
Poseł Mirosław Suchoń: Przepraszam, panie pośle.
Poseł Mirosław Suchoń: Słabe.
Poseł Mirosław Suchoń: Tak jak całe nasze państwo.
Poseł Mirosław Suchoń: Tego nie powiedziałem.
Poseł Mirosław Suchoń: To gospodarka może zrobić, a nie sztuczne obniżanie wieku emerytalnego.
Poseł Mirosław Suchoń: To oznacza, że nie zna pan podstawowych praw ekonomicznych.
Poseł Mirosław Suchoń: To wina PSL-u.
Poseł Mirosław Suchoń: Trzeba było przywieźć z Białegostoku.
Poseł Mirosław Suchoń: W 2002 r., panie pośle.
Poseł Mirosław Suchoń: W OFE już niewiele zostało.
Poseł Mirosław Suchoń: Z pewnością.
Poseł Mirosław Suchoń: Zero tolerancji dla opozycji, panie pośle.
Poseł Mirosława Nykiel: Ale go nie ma i już nie będzie.
Poseł Mirosława Nykiel: Ale jest komisja sejmowa do spraw gospodarki.
Poseł Mirosława Nykiel: Ale wtedy trybunał działał.
Poseł Mirosława Nykiel: Bo trzeba się było przygotować do obrad.
Poseł Mirosława Nykiel: Brawo, Ewa!
Poseł Mirosława Nykiel: Co też pani mówi?
Poseł Mirosława Nykiel: Co to jest? Będzie strofować posła?
Poseł Mirosława Nykiel: Czy to jest sprawozdanie?
Poseł Mirosława Nykiel: Gdzie wasz lider?
Poseł Mirosława Nykiel: I pani Bubula, i Sobecka.
Poseł Mirosława Nykiel: Komisje są.
Poseł Mirosława Nykiel: Nie chodzicie na dożynki?
Poseł Mirosława Nykiel: Nie, wyście stworzyli inną sytuację polityczną.
Poseł Mirosława Nykiel: Niszczycie państwo.
Poseł Mirosława Nykiel: No właśnie.
Poseł Mirosława Nykiel: Odpowiem panu.
Poseł Mirosława Nykiel: Pani Bubula jest obecna?
Poseł Mirosława Nykiel: Pani poseł, ale nie ma pani prawa tak się zwracać do posłanki.
Poseł Mirosława Nykiel: Panie pośle, zespół to nie jest komisja sejmowa.
Poseł Mirosława Nykiel: Poprawiła się, poprawiła się.
Poseł Mirosława Nykiel: Przecież to wy rządzicie…
Poseł Mirosława Nykiel: Przedsiębiorców.
Poseł Mirosława Nykiel: Przygotujcie się.
Poseł Mirosława Nykiel: Tak jest.
Poseł Mirosława Nykiel: To już nie wie.
Poseł Mirosława Nykiel: To nie my, to eksperci.
Poseł Mirosława Nykiel: Tylko PiS.
Poseł Mirosława Nykiel: Widać tę misję. Nikt tego nie ogląda.
Poseł Mirosława Nykiel: Wszystko zmieniacie, tylko opon zapomnieliście zmienić.
Poseł Monika Rosa: Co to znaczy?
Poseł Monika Wielichowska prezentuje fotografię, na której poseł Piotr Pyzik pokazuje opozycji środkowy palec
Poseł Monika Wielichowska przemawia przy wyłączonym mikrofonie
Poseł Monika Wielichowska: 17%.
Poseł Monika Wielichowska: A gdzie PiS?
Poseł Monika Wielichowska: A SKOK-i?
Poseł Monika Wielichowska: Ale co powiedziała?
Poseł Monika Wielichowska: Ale czy na Dolny Śląsk?
Poseł Monika Wielichowska: Ale wtedy 500+ nie wytrzyma.
Poseł Monika Wielichowska: Bardzo śmieszne…
Poseł Monika Wielichowska: Brawo!
Poseł Monika Wielichowska: Brawo!
Poseł Monika Wielichowska: Brawo!
Poseł Monika Wielichowska: Była wymieniona.
Poseł Monika Wielichowska: Ciii…
Poseł Monika Wielichowska: Czas!
Poseł Monika Wielichowska: Dobra zmiana.
Poseł Monika Wielichowska: I nie zawsze.
Poseł Monika Wielichowska: I tak pan będzie w komisji etyki, panie pośle.
Poseł Monika Wielichowska: I zepsuło.
Poseł Monika Wielichowska: Ja też tak chcę.
Poseł Monika Wielichowska: Ja też.
Poseł Monika Wielichowska: Jasne…
Poseł Monika Wielichowska: Jestem trzecią. Bronię posła, który właśnie występował.
Poseł Monika Wielichowska: Jeszcze 4 minuty tylko.
Poseł Monika Wielichowska: Komisja Wenecka nie powiedziała, za miesiąc powie.
Poseł Monika Wielichowska: Merytorycznie.
Poseł Monika Wielichowska: Na szczęście. Dobrze, że są.
Poseł Monika Wielichowska: Nie kupi.
Poseł Monika Wielichowska: Nie ma.
Poseł Monika Wielichowska: Nie wzięła.
Poseł Monika Wielichowska: Niedopuszczalne.
Poseł Monika Wielichowska: Niezwłocznie!
Poseł Monika Wielichowska: No i co z tego? A kto będzie go realizował? Rząd!
Poseł Monika Wielichowska: No nie.
Poseł Monika Wielichowska: Panie marszałku…
Poseł Monika Wielichowska: Panie ministrze, czy możemy się pobawić?
Poseł Monika Wielichowska: Panie pośle…
Poseł Monika Wielichowska: Panowie, naprawdę nie wypada, nie przystoi. Jesteście tutaj pierwszą kadencję, nie przystoi.
Poseł Monika Wielichowska: Pójdą siedzieć.
Poseł Monika Wielichowska: Pokazaliście to w trzy dni.
Poseł Monika Wielichowska: Proszę nie przeszkadzać.
Poseł Monika Wielichowska: Sędziów!
Poseł Monika Wielichowska: Tak jest.
Poseł Monika Wielichowska: To jest najmniej istotne.
Poseł Monika Wielichowska: W niebieskiej teczuszce.
Poseł Monika Wielichowska: W teczuszce.
Poseł Monika Wielichowska: Wczoraj, przedwczoraj.
Poseł Monika Wielichowska: Z JOW.
Poseł Monika Wielichowska: Z Kurskim na czele.
Poseł Patryk Jaki: W ramach sprostowania, można?
Poseł Paulina Hennig-Kloska: A SKOK-i?
Poseł Paulina Hennig-Kloska: Ale był pan.
Poseł Paulina Hennig-Kloska: Ale ja nie chcę.
Poseł Paulina Hennig-Kloska: Ale jeżeli kiedyś państwo się…
Poseł Paulina Hennig-Kloska: Ale my wiemy.
Poseł Paulina Hennig-Kloska: Ale nie kosztem upadania ich.
Poseł Paulina Hennig-Kloska: Ale porozmawiajmy o ustawie.
Poseł Paulina Hennig-Kloska: Ale przewodniczącego Kaczyńskiego też nie ma.
Poseł Paulina Hennig-Kloska: Cieszymy się bardzo.
Poseł Paulina Hennig-Kloska: Ciężko się będzie, panie pośle, z tego…
Poseł Paulina Hennig-Kloska: Co za bzdura.
Poseł Paulina Hennig-Kloska: Czy wobec tego ja mogę ze sprostowaniem?
Poseł Paulina Hennig-Kloska: Dziękujemy.
Poseł Paulina Hennig-Kloska: Ha, ha, ha.
Poseł Paulina Hennig-Kloska: Ha, ha, ha…
Poseł Paulina Hennig-Kloska: Jak klaskacie panu posłowi, to po co ustawę zmieniacie?
Poseł Paulina Hennig-Kloska: Liczyłam na to i przyszłam.
Poseł Paulina Hennig-Kloska: Merytorycznie, panie pośle.
Poseł Paulina Hennig-Kloska: Można to było zrobić…
Poseł Paulina Hennig-Kloska: My tylko prosimy, żeby PiS powiedziało, że będzie sie tego trzymać.
Poseł Paulina Hennig-Kloska: Nawet przewodniczącego komisji też nie ma.
Poseł Paulina Hennig-Kloska: Nie, nie, panie pośle.
Poseł Paulina Hennig-Kloska: Nie, żeby spłacić swoje długi.
Poseł Paulina Hennig-Kloska: Pan poseł mnie kiedyś upominał.
Poseł Paulina Hennig-Kloska: Panie marszałku, ja…
Poseł Paulina Hennig-Kloska: Prezes. Prezes Jarosław.
Poseł Paulina Hennig-Kloska: Przekażę.
Poseł Paulina Hennig-Kloska: Przez kogo, panie pośle?
Poseł Paulina Hennig-Kloska: Spłacić swoje długi, panie pośle. Spłacić długi.
Poseł Paulina Hennig-Kloska: Spłaćmy długi zagraniczne.
Poseł Paulina Hennig-Kloska: Spokojnie, panie pośle.
Poseł Paulina Hennig-Kloska: Tak się dzieje.
Poseł Paulina Hennig-Kloska: To zamykamy.
Poseł Paulina Hennig-Kloska: Trzeba spłacać swoje długi.
Poseł Paulina Hennig-Kloska: Tylko że ja nie drukowałam.
Poseł Paulina Hennig-Kloska: Wybaczamy…
Poseł Paulina Hennig-Kloska: Ze sprostowaniem.
Poseł Paweł Arndt: Pan minister gdzieś tutaj był.
Poseł Paweł Grabowski: Pani marszałek, czas.
Poseł Paweł Kukiz przestawia flagi na pulpitach, tak aby przed nim stały dwie flagi biało-czerwone, a na pulpicie nieobecnego posła Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska - dwie flagi Unii Europejskiej
Poseł Paweł Kukiz: Bić komunę cały czas.
Poseł Paweł Kukiz: Brawo, Adam, brawo!
Poseł Paweł Kukiz: Nie wchodź z nią w dyskusję, mów swoje.
Poseł Paweł Kukiz: No właśnie.
Poseł Paweł Kukiz: Obrony.
Poseł Paweł Kukiz: Posłański socjalizm.
Poseł Paweł Kukiz: Sprawozdawcy.
Poseł Paweł Kukiz: Tak jest.
Poseł Paweł Kukiz: Właśnie.
Poseł Paweł Olszewski: Księdza jeszcze!
Poseł Paweł Olszewski: Nikt nie jest.
Poseł Paweł Olszewski: Przetarg już jest.
Poseł Paweł Suski: A to przez waszą ustawę.
Poseł Paweł Suski: Bo nie ma odpraw mieszkaniowych.
Poseł Paweł Suski: Ciekawe, kto zbudował gazoport.
Poseł Paweł Suski: Co to znaczy ˝cichaczem˝?
Poseł Paweł Suski: Geotermalna jest najtańsza.
Poseł Paweł Suski: Ich nie ma po prostu.
Poseł Paweł Suski: Mechanizm jest podobny.
Poseł Paweł Suski: Nie macie kolegów.
Poseł Paweł Suski: To się okaże.
Poseł Paweł Suski: To źle teraz, tak?
Poseł Paweł Suski: Twoja ustawa.
Poseł Paweł Suski: Tylko.
Poseł Paweł Suski: Tysięcy chyba…
Poseł Paweł Suski: Wy coś wiecie.
Poseł Paweł Szefernaker: Do rzeczy.
Poseł Paweł Szefernaker: Do rzeczy.
Poseł Paweł Szefernaker: Panie marszałku, to nie jest do rzeczy.
Poseł Piotr Apel: A kompetencje?
Poseł Piotr Apel: Brawo!
Poseł Piotr Apel: Chciałbym sprostować, bo tutaj…
Poseł Piotr Apel: Ja tylko sprostowanie.
Poseł Piotr Apel: Ja, jeszcze ja!
Poseł Piotr Apel: Jestem za.
Poseł Piotr Apel: To jest dobry przykład.
Poseł Piotr Apel: Żenujące.
Poseł Piotr Apel: Zgodnie z nazwą.
Poseł Piotr Babinetz: To jest kontynuacja.
Poseł Piotr Cieśliński: Gierada.
Poseł Piotr Cieśliński: Leży, leży.
Poseł Piotr Cieśliński: Niech pan się nie kompromituje…
Poseł Piotr Cieśliński: Niedopuszczanie do zadawania pytań.
Poseł Piotr Cieśliński: Pożyjemy, zobaczymy.
Poseł Piotr Gliński: Kłamstwo!
Poseł Piotr Kaleta: ˝Chłopie˝.
Poseł Piotr Kaleta: ˝Zielony Sztandar˝ zostaje.
Poseł Piotr Kaleta: 36% nieważnych głosów.
Poseł Piotr Kaleta: 5% macie…
Poseł Piotr Kaleta: 5%.
Poseł Piotr Kaleta: 67 lat, emerytura.
Poseł Piotr Kaleta: 67 lat.
Poseł Piotr Kaleta: A co by powiedział Piłsudski?
Poseł Piotr Kaleta: A co jadł?
Poseł Piotr Kaleta: A co to ma do in vitro?
Poseł Piotr Kaleta: A co? Miał ich zostawić?
Poseł Piotr Kaleta: A czy pani tam pracowała?
Poseł Piotr Kaleta: A czy starzy nie mogą?
Poseł Piotr Kaleta: A czy ty pamiętałeś o obietnicy, że nie zmienisz partii?
Poseł Piotr Kaleta: A dziecko do życia.
Poseł Piotr Kaleta: A Ewa mówiła, że Czarek kocha ludzi.
Poseł Piotr Kaleta: A ja to tam mówiłem…
Poseł Piotr Kaleta: A jak dojdzie, to co?
Poseł Piotr Kaleta: A jak teraz rada wygląda?
Poseł Piotr Kaleta: A jak wypłacimy, to co wtedy powiesz?
Poseł Piotr Kaleta: A jak wypłacimy, to złożysz mandat?
Poseł Piotr Kaleta: A jaka była do tej pory?
Poseł Piotr Kaleta: A już wykombinowała.
Poseł Piotr Kaleta: A kto to taki?
Poseł Piotr Kaleta: A może oni naprawdę nie wiedzą?
Poseł Piotr Kaleta: A może wy byście posłuchali?
Poseł Piotr Kaleta: A można zaadoptować.
Poseł Piotr Kaleta: A my się cieszymy.
Poseł Piotr Kaleta: A nie poskarżycie się do Brukseli?
Poseł Piotr Kaleta: A o czym ta poprawka?
Poseł Piotr Kaleta: A pamiętasz niepełnosprawnych? Dzieci niepełnosprawne pamiętasz?
Poseł Piotr Kaleta: A pamiętasz, jak potraktowano prof. Pawłowicz? Rysiek, pamiętasz?
Poseł Piotr Kaleta: A pamiętasz, kto to mówił? Wasz senator. Pamiętasz?
Poseł Piotr Kaleta: A pan chce o tym decydować.
Poseł Piotr Kaleta: A powiedziałbyś z głowy. Z głowy.
Poseł Piotr Kaleta: A Rysiek trzymał rękę w kieszeni.
Poseł Piotr Kaleta: A skąd pani wie, co sobie myśli każdy Polak?
Poseł Piotr Kaleta: A skąd pani wie?
Poseł Piotr Kaleta: A to poproście, na pewno wam da.
Poseł Piotr Kaleta: A ty byś kredyty w funtach brał?
Poseł Piotr Kaleta: A ty masz w domu lustro?
Poseł Piotr Kaleta: A ty nawet szkapą nie jesteś.
Poseł Piotr Kaleta: A ty nie jesteś królem.
Poseł Piotr Kaleta: A ty wiesz?
Poseł Piotr Kaleta: A w sumie jest to pomysł.
Poseł Piotr Kaleta: A wy z OFE co żeście zrobili? Pytaliście się Polaków?
Poseł Piotr Kaleta: A znacie ich czy nie?
Poseł Piotr Kaleta: A znacie ich?
Poseł Piotr Kaleta: A, ze smutkiem.
Poseł Piotr Kaleta: Aaa!
Poseł Piotr Kaleta: Albo w PO.
Poseł Piotr Kaleta: Ale Bartek z SLD przyszedł.
Poseł Piotr Kaleta: Ale bomby nie było.
Poseł Piotr Kaleta: Ale brutto czy netto?
Poseł Piotr Kaleta: Ale buduje napięcie.
Poseł Piotr Kaleta: Ale co to w ogóle ma do rzeczy, pani Izo, naprawdę…
Poseł Piotr Kaleta: Ale co, boisz się, że nie dasz sobie rady?
Poseł Piotr Kaleta: Ale dlaczego w cztery oczy?
Poseł Piotr Kaleta: Ale dzień mamy.
Poseł Piotr Kaleta: Ale gdzie tak jest?
Poseł Piotr Kaleta: Ale genialnie, czytałem sprostowanie.
Poseł Piotr Kaleta: Ale hamulców nie da się wymontować!
Poseł Piotr Kaleta: Ale ich nie ma.
Poseł Piotr Kaleta: Ale jaki kapral? Chcielibyście mieć takiego kaprala.
Poseł Piotr Kaleta: Ale jaki?
Poseł Piotr Kaleta: Ale jakiej ustawy?
Poseł Piotr Kaleta: Ale jednak dziecko.
Poseł Piotr Kaleta: Ale jest groźny.
Poseł Piotr Kaleta: Ale jesteś inteligentny.
Poseł Piotr Kaleta: Ale jesteś świetny.
Poseł Piotr Kaleta: Ale jeżeli są zdrowe?
Poseł Piotr Kaleta: Ale już wiedzą…
Poseł Piotr Kaleta: Ale konkret.
Poseł Piotr Kaleta: Ale kto napisał? Kto napisał?
Poseł Piotr Kaleta: Ale kto szybko daje, ten dwa razy daje.
Poseł Piotr Kaleta: Ale mnie też to się śni.
Poseł Piotr Kaleta: Ale my na ośmiorniczki nie wydamy.
Poseł Piotr Kaleta: Ale nie wyrzucamy do kosza tak jak wy.
Poseł Piotr Kaleta: Ale nikt nie zabrania, nie mają szans.
Poseł Piotr Kaleta: Ale o co?
Poseł Piotr Kaleta: Ale od przedszkola zaczniecie.
Poseł Piotr Kaleta: Ale odmiana.
Poseł Piotr Kaleta: Ale oni o to proszą.
Poseł Piotr Kaleta: Ale pan nie.
Poseł Piotr Kaleta: Ale postarał się, czego chcesz?
Poseł Piotr Kaleta: Ale powiedział.
Poseł Piotr Kaleta: Ale przeczytaj parę nazwisk.
Poseł Piotr Kaleta: Ale się nauczył.
Poseł Piotr Kaleta: Ale śmieszne! Ha, ha, ha! Jakie poczucie humoru!
Poseł Piotr Kaleta: Ale śmiesznie.
Poseł Piotr Kaleta: Ale tak galopem.
Poseł Piotr Kaleta: Ale to jest chrześcijaństwo.
Poseł Piotr Kaleta: Ale to już było.
Poseł Piotr Kaleta: Ale to kobiety złożyły ten projekt, Bożenka.
Poseł Piotr Kaleta: Ale to mądry chłop jest.
Poseł Piotr Kaleta: Ale to nie tylko on.
Poseł Piotr Kaleta: Ale Tomasza Lisa nie wymieniłeś.
Poseł Piotr Kaleta: Ale ty jesteś w polskim parlamencie, a nie niemieckim.
Poseł Piotr Kaleta: Ale ty niewierzący jesteś.
Poseł Piotr Kaleta: Ale tylko na niego.
Poseł Piotr Kaleta: Ale wtedy pana już nie będzie.
Poseł Piotr Kaleta: Ale wy jesteście na bieżąco.
Poseł Piotr Kaleta: Ale z kim? Z wami?
Poseł Piotr Kaleta: Ale żenada. Wstyd, pani poseł.
Poseł Piotr Kaleta: Aleś wymyślił.
Poseł Piotr Kaleta: Ależ śmieszne, pani Doroto, wstyd.
Poseł Piotr Kaleta: Ali Babę.
Poseł Piotr Kaleta: Amber Gold.
Poseł Piotr Kaleta: Apel do Kukiza.
Poseł Piotr Kaleta: Arabski! Arabski!
Poseł Piotr Kaleta: Arytmetycznej.
Poseł Piotr Kaleta: Aż siedmiu.
Poseł Piotr Kaleta: Barany.
Poseł Piotr Kaleta: Bardzo inteligentna wypowiedź.
Poseł Piotr Kaleta: Bardzo ładnie powiedział.
Poseł Piotr Kaleta: Bardzo ładnie, bardzo ładnie. Dobry jesteś.
Poseł Piotr Kaleta: Bardzo ładnie, Paweł.
Poseł Piotr Kaleta: Bardzo mądra wypowiedź.
Poseł Piotr Kaleta: Bardzo śmieszne.
Poseł Piotr Kaleta: Bardzo ważne.
Poseł Piotr Kaleta: Bartek się zna.
Poseł Piotr Kaleta: Będzie.
Poseł Piotr Kaleta: Będziemy zagłuszać.
Poseł Piotr Kaleta: Bez ręki w kieszeni.
Poseł Piotr Kaleta: Bez słownika możesz podać.
Poseł Piotr Kaleta: Bez zdjęcia?
Poseł Piotr Kaleta: Bez znaczenia.
Poseł Piotr Kaleta: Bezczelność, hańba.
Poseł Piotr Kaleta: Bo ciebie nie ma.
Poseł Piotr Kaleta: Bo im też potrzebne szafki.
Poseł Piotr Kaleta: Bo nie bardzo wiedzą, co mówić.
Poseł Piotr Kaleta: Bo to pierwszy raz.
Poseł Piotr Kaleta: Bo to prawda.
Poseł Piotr Kaleta: Bo wy chcecie…
Poseł Piotr Kaleta: Bój się.
Poseł Piotr Kaleta: Boże, i kto to mówi, dziecko.
Poseł Piotr Kaleta: Brawo, Dyzma.
Poseł Piotr Kaleta: Brawo, Jarek!
Poseł Piotr Kaleta: Brawo, świetne!
Poseł Piotr Kaleta: Brawo!
Poseł Piotr Kaleta: Brawo!
Poseł Piotr Kaleta: Brawo!
Poseł Piotr Kaleta: Brawo!
Poseł Piotr Kaleta: Brawo!
Poseł Piotr Kaleta: Brawo!
Poseł Piotr Kaleta: Brawo.
Poseł Piotr Kaleta: Budka nie bił brawa.
Poseł Piotr Kaleta: Buldożer nie tnie.
Poseł Piotr Kaleta: By żyło się lepiej.
Poseł Piotr Kaleta: Było już dzisiaj o kominiarzu.
Poseł Piotr Kaleta: Było was 8 mln.
Poseł Piotr Kaleta: Były prawdziwe.
Poseł Piotr Kaleta: Bzdury pan opowiada.
Poseł Piotr Kaleta: Całe szczęście jej nie potrzebujemy.
Poseł Piotr Kaleta: Cały PSL.
Poseł Piotr Kaleta: Chciałbyś.
Poseł Piotr Kaleta: Ciekawe, z czym wystrzeli.
Poseł Piotr Kaleta: Co jedna, to lepsza.
Poseł Piotr Kaleta: Co jest grane?
Poseł Piotr Kaleta: Co my byśmy bez was zrobili? Naprawdę.
Poseł Piotr Kaleta: Co ona mówi?
Poseł Piotr Kaleta: Co powiedział mówiący te słowa.
Poseł Piotr Kaleta: Co to jest?
Poseł Piotr Kaleta: Co to ma do rzeczy?
Poseł Piotr Kaleta: Co to ma do rzeczy?
Poseł Piotr Kaleta: Co to ma do rzeczy?
Poseł Piotr Kaleta: Co to za ludzie są? Średniowiecze.
Poseł Piotr Kaleta: Co to za wyobraźnia. Co to ma do rzeczy?
Poseł Piotr Kaleta: Co ty mówisz, dziecko? Inteligencji trochę.
Poseł Piotr Kaleta: Co ty mówisz? Co ty piłeś?
Poseł Piotr Kaleta: Co wy w tej Nowoczesnej robicie?
Poseł Piotr Kaleta: Co wy z tą czerwienią?
Poseł Piotr Kaleta: Co za bzdury opowiadasz…
Poseł Piotr Kaleta: Co za bzdury, Jezu.
Poseł Piotr Kaleta: Co za bzdury.
Poseł Piotr Kaleta: Co za głupoty.
Poseł Piotr Kaleta: Co za hipokryzja.
Poseł Piotr Kaleta: Coś dla Platformy.
Poseł Piotr Kaleta: Coś mądrzejszego wymyślcie.
Poseł Piotr Kaleta: Coś niesamowitego.
Poseł Piotr Kaleta: Coś wymyślimy.
Poseł Piotr Kaleta: Cyfrowo was nagrali.
Poseł Piotr Kaleta: Cytat poprosimy.
Poseł Piotr Kaleta: Czarek, nie czaruj!
Poseł Piotr Kaleta: Czasami się dostaje czerwoną kartkę.
Poseł Piotr Kaleta: Czasami wystarczy być uczciwym.
Poseł Piotr Kaleta: Czego tu słuchać?
Poseł Piotr Kaleta: Czemu one tak na czarno? W żałobie jesteście?
Poseł Piotr Kaleta: Cześć ich pamięci.
Poseł Piotr Kaleta: Czwarte.
Poseł Piotr Kaleta: Czyli ile?
Poseł Piotr Kaleta: Czyli ile? Władek, po ile są świnie?
Poseł Piotr Kaleta: Czyli jak?
Poseł Piotr Kaleta: Czyli niezwolniony.
Poseł Piotr Kaleta: Czyli on jest teraz upolityczniony?
Poseł Piotr Kaleta: Czyli pozwólmy też kraść.
Poseł Piotr Kaleta: Czyli słuchają nas.
Poseł Piotr Kaleta: Czyli tak było źle do tej pory. Czyli to trzeba zmienić?
Poseł Piotr Kaleta: Czyli to nie jest pod osłoną nocy?
Poseł Piotr Kaleta: Czyli więcej niż 150 tys.
Poseł Piotr Kaleta: Czyli zdrowe można zabić?
Poseł Piotr Kaleta: Dajmy im nasz trybunał.
Poseł Piotr Kaleta: Damy radę, nie pomagajcie.
Poseł Piotr Kaleta: Dlatego byłem delikatny.
Poseł Piotr Kaleta: Dlatego przegrał.
Poseł Piotr Kaleta: Do Brukseli.
Poseł Piotr Kaleta: Do końca życia.
Poseł Piotr Kaleta: Do mnie mówisz? To wstań.
Poseł Piotr Kaleta: Do uczciwości.
Poseł Piotr Kaleta: Do umysłu.
Poseł Piotr Kaleta: Dobra zmiana.
Poseł Piotr Kaleta: Dobra, już zejdź.
Poseł Piotr Kaleta: Dobra, pokaż jakiegoś SMS-a.
Poseł Piotr Kaleta: Dobre!
Poseł Piotr Kaleta: Dobrej przestrzeni.
Poseł Piotr Kaleta: Dobry jest, bardzo jest dobry.
Poseł Piotr Kaleta: Dobry jest.
Poseł Piotr Kaleta: Dobry pomysł.
Poseł Piotr Kaleta: Dobry pomysł.
Poseł Piotr Kaleta: Dobrze powiedziała.
Poseł Piotr Kaleta: Dobrze, genialnie.
Poseł Piotr Kaleta: Dokładnie!
Poseł Piotr Kaleta: Dokładnie.
Poseł Piotr Kaleta: Dolary.
Poseł Piotr Kaleta: Dzisiejsze też.
Poseł Piotr Kaleta: Ej, licz się ze słowami, Jurek.
Poseł Piotr Kaleta: Ekologia!
Poseł Piotr Kaleta: Era lizusów już się skończyła.
Poseł Piotr Kaleta: Eutanazji.
Poseł Piotr Kaleta: Fantastycznie.
Poseł Piotr Kaleta: Gdybyś był honorowy, to teraz nie zabierałbyś głosu.
Poseł Piotr Kaleta: Geotermia.
Poseł Piotr Kaleta: Gospodarczy geniusz.
Poseł Piotr Kaleta: Grzegorz nie słyszał na szczęście.
Poseł Piotr Kaleta: Grzegorz się uśmiechnął.
Poseł Piotr Kaleta: Grzegorz, przyjmij go, ładny jest.
Poseł Piotr Kaleta: Gumę połknij.
Poseł Piotr Kaleta: Ha, ha, ha!
Poseł Piotr Kaleta: Ha, ha, ha!
Poseł Piotr Kaleta: Ha, ha, ha. A wy?
Poseł Piotr Kaleta: Hańbą jest to, że tam stoisz.
Poseł Piotr Kaleta: Hańba!
Poseł Piotr Kaleta: Hańba.
Poseł Piotr Kaleta: I ˝Gęsiarka˝!
Poseł Piotr Kaleta: I Anglia wyszła. To był wasz sukces, nie nasz.
Poseł Piotr Kaleta: I Grad ją trafił.
Poseł Piotr Kaleta: I jeździć rowerem.
Poseł Piotr Kaleta: I na tym nie koniec.
Poseł Piotr Kaleta: I nasze dzieci też.
Poseł Piotr Kaleta: I się pogubiła.
Poseł Piotr Kaleta: I sztabkę złota.
Poseł Piotr Kaleta: I tam też.
Poseł Piotr Kaleta: I to było pytanie.
Poseł Piotr Kaleta: I to nie jest piątek, Janusz.
Poseł Piotr Kaleta: I to wcale nie jest złe.
Poseł Piotr Kaleta: I ty byłeś rycerzem.
Poseł Piotr Kaleta: I ty byłeś rzecznikiem rządu? Wstyd.
Poseł Piotr Kaleta: I wy się dziwicie, że macie 16 posłów?
Poseł Piotr Kaleta: Idź na demonstrację, bo miejsca nie znajdziesz.
Poseł Piotr Kaleta: Ile obłudy.
Poseł Piotr Kaleta: Ile z tego kierownictwo dostało? Ile zwykły pracownik dostaje?
Poseł Piotr Kaleta: Ile?
Poseł Piotr Kaleta: Ja się czuję dyskryminowany. Czemu to jest przykład dotyczący mężczyzn?
Poseł Piotr Kaleta: Ja się czuję obrażony.
Poseł Piotr Kaleta: Ja też oglądam.
Poseł Piotr Kaleta: Ja to krzyczałem?
Poseł Piotr Kaleta: Jacy wy nudni jesteście.
Poseł Piotr Kaleta: Jak chcesz do mnie powiedzieć, to wstań.
Poseł Piotr Kaleta: Jak ci nie wstyd?
Poseł Piotr Kaleta: Jak można tak brzydko mówić?
Poseł Piotr Kaleta: Jak na ministra to stać cię na więcej.
Poseł Piotr Kaleta: Jak nic nie usłyszałaś, to się nie ma co skupiać.
Poseł Piotr Kaleta: Jak się zwracasz do pani premier?
Poseł Piotr Kaleta: Jak to nie?
Poseł Piotr Kaleta: Jak wypłacimy, to co powiesz?
Poseł Piotr Kaleta: Jak zawsze. W ogóle nie jesteście przygotowani.
Poseł Piotr Kaleta: Jakaś wyszukana ironia będzie.
Poseł Piotr Kaleta: Jakbym kogoś z prasy słyszał…
Poseł Piotr Kaleta: Jaki z tego wniosek?
Poseł Piotr Kaleta: Jakich?
Poseł Piotr Kaleta: Jakie?
Poseł Piotr Kaleta: Jakie?
Poseł Piotr Kaleta: Jakoś tak nieśmiało. Dlaczego tak nieśmiało?
Poseł Piotr Kaleta: Jarek, Jarek, gdzie ty byłeś?
Poseł Piotr Kaleta: Jasna cholera, ale dobre wystąpienie.
Poseł Piotr Kaleta: Jeden jeszcze jest, u was.
Poseł Piotr Kaleta: Jedną kamienicę sprzedacie i…
Poseł Piotr Kaleta: Jerzy Meysztowicz łamie mi serce.
Poseł Piotr Kaleta: Jest adopcja.
Poseł Piotr Kaleta: Jest bardziej moralne niż zabicie dziecka, Monika.
Poseł Piotr Kaleta: Jest bardzo prosty. Jesteś za życiem albo za śmiercią.
Poseł Piotr Kaleta: Jest bezpartyjny.
Poseł Piotr Kaleta: Jest dobrze.
Poseł Piotr Kaleta: Jesteś dobry.
Poseł Piotr Kaleta: Jesteś genialny.
Poseł Piotr Kaleta: Jesteś najlepszym aktorem tego kabaretu.
Poseł Piotr Kaleta: Jeszcze ja, Andżelika. Jeszcze ja jestem.
Poseł Piotr Kaleta: Jeszcze jakieś sentencje?
Poseł Piotr Kaleta: Jeszcze jeden.
Poseł Piotr Kaleta: Jeszcze mnie!
Poseł Piotr Kaleta: Jeszcze pod osłoną nocy.
Poseł Piotr Kaleta: Jeszcze raz.
Poseł Piotr Kaleta: Jeszcze.
Poseł Piotr Kaleta: Joannie!
Poseł Piotr Kaleta: Józek, nie daruję ci tej nocy.
Poseł Piotr Kaleta: Już jest.
Poseł Piotr Kaleta: Już możesz zejść z mównicy.
Poseł Piotr Kaleta: Już nudne, wymyślcie coś nowego.
Poseł Piotr Kaleta: Już przeprowadził.
Poseł Piotr Kaleta: Już są.
Poseł Piotr Kaleta: Już się nic nie odzywam.
Poseł Piotr Kaleta: Już to było.
Poseł Piotr Kaleta: Już wy się za to nie bierzcie.
Poseł Piotr Kaleta: Kaleta. Piotr Kaleta.
Poseł Piotr Kaleta: Kamyszek.
Poseł Piotr Kaleta: Kaznodzieja.
Poseł Piotr Kaleta: Kiepski teatr!
Poseł Piotr Kaleta: Kobieta ma dziecko w sobie. Życie, nie coś, tylko życie.
Poseł Piotr Kaleta: Kongresie.
Poseł Piotr Kaleta: Konia na ministra!
Poseł Piotr Kaleta: Konia z rzędem temu, kto by to zrozumiał.
Poseł Piotr Kaleta: Konia z rzędem.
Poseł Piotr Kaleta: Konkret.
Poseł Piotr Kaleta: Konstytucja!
Poseł Piotr Kaleta: Kornelia…
Poseł Piotr Kaleta: Król Wojciech I.
Poseł Piotr Kaleta: Krzysiek, co ty bierzesz?
Poseł Piotr Kaleta: Kto ci to pisał?
Poseł Piotr Kaleta: Kto to napisał?
Poseł Piotr Kaleta: Który to jest ten Myrcha?
Poseł Piotr Kaleta: Ktoś tu mówił, że mężczyźni nie powinni się wypowiadać. Miał rację.
Poseł Piotr Kaleta: Łamaniem cenzury.
Poseł Piotr Kaleta: Lat?
Poseł Piotr Kaleta: Lepiej zabić.
Poseł Piotr Kaleta: Ludowej.
Poseł Piotr Kaleta: Ma podzielną uwagę.
Poseł Piotr Kaleta: Mądry projekt.
Poseł Piotr Kaleta: Mam alergię na kłamstwo.
Poseł Piotr Kaleta: Mamy, możesz zejść z mównicy.
Poseł Piotr Kaleta: Marszałkowi z PSL-u.
Poseł Piotr Kaleta: Marzyciel.
Poseł Piotr Kaleta: Masz do mnie problem?
Poseł Piotr Kaleta: Masz jak w banku.
Poseł Piotr Kaleta: Masz ten SMS?
Poseł Piotr Kaleta: Masz załatwioną.
Poseł Piotr Kaleta: Matko, następny…
Poseł Piotr Kaleta: Mieliście 8 lat na to.
Poseł Piotr Kaleta: Miesiąc!
Poseł Piotr Kaleta: Mnie też to się marzy.
Poseł Piotr Kaleta: Moja!
Poseł Piotr Kaleta: Mówiłem, że jest w szoku.
Poseł Piotr Kaleta: Mówiłem?
Poseł Piotr Kaleta: Mówisz i masz.
Poseł Piotr Kaleta: Może to zaczarowany ołówek był?
Poseł Piotr Kaleta: Można i tak.
Poseł Piotr Kaleta: Można równolegle.
Poseł Piotr Kaleta: Można wyglądać?
Poseł Piotr Kaleta: Można wyglądać? Można.
Poseł Piotr Kaleta: Można, powiedz.
Poseł Piotr Kaleta: Można. Uspokajam cię.
Poseł Piotr Kaleta: Musicie być gotowi na wszystko.
Poseł Piotr Kaleta: My nie będziemy mieli głupich kuratorów.
Poseł Piotr Kaleta: My nie chcemy tańczyć.
Poseł Piotr Kaleta: My się z Putinem nie ściskaliśmy.
Poseł Piotr Kaleta: Na komisji pan nie był.
Poseł Piotr Kaleta: Na metr kwadratowy.
Poseł Piotr Kaleta: Na miecze.
Poseł Piotr Kaleta: Na nas zagłosują.
Poseł Piotr Kaleta: Na nowoczesną też nie.
Poseł Piotr Kaleta: Na trwogę.
Poseł Piotr Kaleta: Na twoją też.
Poseł Piotr Kaleta: Na wnuczka.
Poseł Piotr Kaleta: Na życie.
Poseł Piotr Kaleta: Naprawdę nie rozumiecie tego?
Poseł Piotr Kaleta: Naprawdę świetne wystąpienie.
Poseł Piotr Kaleta: Naprawdę uważasz, że ta ustawa będzie na pokolenia?
Poseł Piotr Kaleta: Naprawdę?
Poseł Piotr Kaleta: Nareszcie.
Poseł Piotr Kaleta: Nauczą się czegoś.
Poseł Piotr Kaleta: Nawet Bartłomiej cię nie zrozumiał.
Poseł Piotr Kaleta: Nawet dzieci okradaliście.
Poseł Piotr Kaleta: Nawet platformiarze się z ciebie śmieją.
Poseł Piotr Kaleta: Nawet PSL nie bił brawa.
Poseł Piotr Kaleta: Nawet trzeba.
Poseł Piotr Kaleta: Nazwiska.
Poseł Piotr Kaleta: Nie błysnąłeś.
Poseł Piotr Kaleta: Nie czaruj.
Poseł Piotr Kaleta: Nie czytaj, tylko z głowy powiedz, bez czytania.
Poseł Piotr Kaleta: Nie czytamy…
Poseł Piotr Kaleta: Nie gadaj.
Poseł Piotr Kaleta: Nie lubi ośmiorniczek.
Poseł Piotr Kaleta: Nie ma czego słuchać.
Poseł Piotr Kaleta: Nie ma problemu, to jest oczywiste.
Poseł Piotr Kaleta: Nie ma.
Poseł Piotr Kaleta: Nie macie kogoś lepszego w tej partii?
Poseł Piotr Kaleta: Nie macie nic innego do zaoferowania, tylko trybunał.
Poseł Piotr Kaleta: Nie mają, oni tak udają.
Poseł Piotr Kaleta: Nie masz pojęcia, dziecko. Nie masz pojęcia.
Poseł Piotr Kaleta: Nie mieliście po co.
Poseł Piotr Kaleta: Nie mogę się doczekać.
Poseł Piotr Kaleta: Nie murem.
Poseł Piotr Kaleta: Nie musi być na to waszej zgody.
Poseł Piotr Kaleta: Nie obrażaj.
Poseł Piotr Kaleta: Nie opadły.
Poseł Piotr Kaleta: Nie podpuszczaj.
Poseł Piotr Kaleta: Nie podpuszczaj.
Poseł Piotr Kaleta: Nie rób sobie nadziei.
Poseł Piotr Kaleta: Nie róbmy interesów.
Poseł Piotr Kaleta: Nie słuchałeś.
Poseł Piotr Kaleta: Nie umie.
Poseł Piotr Kaleta: Nie widać.
Poseł Piotr Kaleta: Nie wiecie, gdzie krytykować, naprawdę.
Poseł Piotr Kaleta: Nie wierzymy!
Poseł Piotr Kaleta: Nie wyszło ci, musisz się poprawić.
Poseł Piotr Kaleta: Nie znam tego przysłowia. Znacie to przysłowie? Co to za przysłowie?
Poseł Piotr Kaleta: Nie znamy tych dwóch.
Poseł Piotr Kaleta: Nie, będzie o lisku chytrusku.
Poseł Piotr Kaleta: Nie, procesy idą szybciej.
Poseł Piotr Kaleta: Nie, trybunał był.
Poseł Piotr Kaleta: Niech pan zejdzie z mównicy.
Poseł Piotr Kaleta: Niech zbiorą milion podpisów.
Poseł Piotr Kaleta: Nieciekawe pytania.
Poseł Piotr Kaleta: Niegodne go jest.
Poseł Piotr Kaleta: Nieładnie, że z tego robicie drakę.
Poseł Piotr Kaleta: Niemożliwe.
Poseł Piotr Kaleta: Nienarodzonych dzieci.
Poseł Piotr Kaleta: Niepozorny, a ja coś czułem, bo miał nowy krawat.
Poseł Piotr Kaleta: Nieprawda.
Poseł Piotr Kaleta: Nitras, pamiętasz Gomułkę, szczeniaku?
Poseł Piotr Kaleta: Nitras, zamknij się.
Poseł Piotr Kaleta: No ale konkretnie, nazwisko. Nazwisko. Ale nazwisko.
Poseł Piotr Kaleta: No chyba że Bury.
Poseł Piotr Kaleta: No co się stało?
Poseł Piotr Kaleta: No i jesteśmy w lesie.
Poseł Piotr Kaleta: No i znowu do mnie.
Poseł Piotr Kaleta: No jakie?
Poseł Piotr Kaleta: No jasne.
Poseł Piotr Kaleta: No nie, na platformę nie.
Poseł Piotr Kaleta: No niesamowite.
Poseł Piotr Kaleta: No to chyba powinna być pani zadowolona?
Poseł Piotr Kaleta: No to zwolniony czy nie?
Poseł Piotr Kaleta: No ty.
Poseł Piotr Kaleta: No właśnie.
Poseł Piotr Kaleta: Noc.
Poseł Piotr Kaleta: Nowoczesna partia…
Poseł Piotr Kaleta: Nowoczesna, słuchajcie.
Poseł Piotr Kaleta: Nudni jesteście z tymi przerwami.
Poseł Piotr Kaleta: O Jezu!
Poseł Piotr Kaleta: O Jezu…
Poseł Piotr Kaleta: O Jezus…
Poseł Piotr Kaleta: O przerwę na papierosa.
Poseł Piotr Kaleta: O to ci chodziło.
Poseł Piotr Kaleta: O, jakie śmieszne.
Poseł Piotr Kaleta: Obserwuję cię.
Poseł Piotr Kaleta: Oczywiście że ja.
Poseł Piotr Kaleta: Oczywiście, że nie.
Poseł Piotr Kaleta: Od Sowy.
Poseł Piotr Kaleta: Oj, Krystian, trzeba ci test zrobić.
Poseł Piotr Kaleta: Oj, oj, oj.
Poseł Piotr Kaleta: Oj, panie Józefie, słabo.
Poseł Piotr Kaleta: Oj, prawda, prawda.
Poseł Piotr Kaleta: Oj, słabo, Krzysiek, słabo, coraz gorzej.
Poseł Piotr Kaleta: Ojej, matematyka z III klasy szkoły podstawowej.
Poseł Piotr Kaleta: Ojej.
Poseł Piotr Kaleta: Oklasków nie było.
Poseł Piotr Kaleta: On ma rację.
Poseł Piotr Kaleta: On to ma jakieś zwidy.
Poseł Piotr Kaleta: Ooo, dobre.
Poseł Piotr Kaleta: Ooo…
Poseł Piotr Kaleta: Ośmiorniczki też mówią?
Poseł Piotr Kaleta: Pan Piotr Kaleta.
Poseł Piotr Kaleta: Pan wie, że to jest niemożliwe.
Poseł Piotr Kaleta: Pana ministra Macierewicza.
Poseł Piotr Kaleta: Pani jest tak mądra jak nie wiem.
Poseł Piotr Kaleta: Pani marszałek ingeruje w wystąpienie.
Poseł Piotr Kaleta: Pani naprawdę była premierem?
Poseł Piotr Kaleta: Pani nie wie?
Poseł Piotr Kaleta: Pani pewnie jest słabym medykiem.
Poseł Piotr Kaleta: Panie prezydencie…
Poseł Piotr Kaleta: Paweł, Paweł. Jakie nazwisko tam padnie?
Poseł Piotr Kaleta: Piekielnie zła.
Poseł Piotr Kaleta: Pięknie, pięknie.
Poseł Piotr Kaleta: Pleciesz.
Poseł Piotr Kaleta: Po to tu jesteśmy.
Poseł Piotr Kaleta: PO.
Poseł Piotr Kaleta: Poczekajcie.
Poseł Piotr Kaleta: Pod osłoną nocy.
Poseł Piotr Kaleta: Podaj konkret.
Poseł Piotr Kaleta: Podaj się do dymisji.
Poseł Piotr Kaleta: Podniesienie jakości.
Poseł Piotr Kaleta: Podnieśliście tylko wiek emerytalny. Wstyd.
Poseł Piotr Kaleta: Pokaż to jeszcze raz.
Poseł Piotr Kaleta: Pokaż.
Poseł Piotr Kaleta: Polacy już ich znają.
Poseł Piotr Kaleta: Polacy.
Poseł Piotr Kaleta: Polska jest najważniejsza.
Poseł Piotr Kaleta: Polska.
Poseł Piotr Kaleta: Poparcie w waszych sondażach? Zero!
Poseł Piotr Kaleta: Powiedział były rycerz.
Poseł Piotr Kaleta: Prawie jak posłanka z Nowoczesnej.
Poseł Piotr Kaleta: Prawie tak dobrze jak Piotrek…
Poseł Piotr Kaleta: Prorok czy co?
Poseł Piotr Kaleta: Prosić o przerwę.
Poseł Piotr Kaleta: Proszę się nie wypowiadać za trybunał.
Poseł Piotr Kaleta: Przecież bronię pana. A że mi nie wychodzi…
Poseł Piotr Kaleta: Przecież cię nie było.
Poseł Piotr Kaleta: Przecież to są obywatelskie projekty, pani Ulu.
Poseł Piotr Kaleta: Przede wszystkim chcemy zabezpieczyć.
Poseł Piotr Kaleta: Przeginasz, młody.
Poseł Piotr Kaleta: Przekażą jej.
Poseł Piotr Kaleta: Przekażcie swojemu senatorowi.
Poseł Piotr Kaleta: Przekażę mu.
Poseł Piotr Kaleta: Przekroczenie Rubikoniu.
Poseł Piotr Kaleta: Przepraszam, że tak słabo.
Poseł Piotr Kaleta: Przestańcie te bzdury opowiadać, bo wstyd was słuchać.
Poseł Piotr Kaleta: Przydałoby się.
Poseł Piotr Kaleta: Przyganiał kocioł garnkowi.
Poseł Piotr Kaleta: Przyganiał kocioł garnkowi.
Poseł Piotr Kaleta: Przytyło się panu.
Poseł Piotr Kaleta: Przywrócił ˝Pegaza˝.
Poseł Piotr Kaleta: Psy Pawłowa.
Poseł Piotr Kaleta: Publiczna to jest toaleta.
Poseł Piotr Kaleta: Pytanie, ile zwykły pracownik dostał. Pojęcia o tym nie masz.
Poseł Piotr Kaleta: Rację, rację.
Poseł Piotr Kaleta: Rafał nie wiedział?
Poseł Piotr Kaleta: Rafał, czas wrócić do korzeni.
Poseł Piotr Kaleta: Rodzina?
Poseł Piotr Kaleta: Rysiek pisał tam.
Poseł Piotr Kaleta: Rysiek zadowolony?
Poseł Piotr Kaleta: Rysiek, może byś do nich pojechał.
Poseł Piotr Kaleta: Rysiek, sam się z siebie śmiejesz.
Poseł Piotr Kaleta: Rysiek, znowu dowaliłeś.
Poseł Piotr Kaleta: Sam złożył dymisję.
Poseł Piotr Kaleta: Sami się obrażacie, popatrzeć na was wystarczy.
Poseł Piotr Kaleta: Sfałszowane wybory to były niedawno.
Poseł Piotr Kaleta: Skąd pani to wie?
Poseł Piotr Kaleta: Skąd to w tej głowie…
Poseł Piotr Kaleta: Skąd ty znasz media?
Poseł Piotr Kaleta: Skalp.
Poseł Piotr Kaleta: Słabe wystąpienie.
Poseł Piotr Kaleta: Słabo bili brawo.
Poseł Piotr Kaleta: Słabo ci biją brawo.
Poseł Piotr Kaleta: Słaby policjant.
Poseł Piotr Kaleta: Sławek, byłeś?
Poseł Piotr Kaleta: Sławek, nie wszyscy wstali.
Poseł Piotr Kaleta: Sławka zostawimy.
Poseł Piotr Kaleta: Słyszycie?
Poseł Piotr Kaleta: Śmiejemy się, śmiejemy się.
Poseł Piotr Kaleta: Sorry, taki mamy klimat.
Poseł Piotr Kaleta: Spadniecie z konia.
Poseł Piotr Kaleta: Sprawdzały zasięg.
Poseł Piotr Kaleta: Stalin przy nich to jest pikuś.
Poseł Piotr Kaleta: Starczyło powiedzieć to ostatnie zdanie.
Poseł Piotr Kaleta: Stare nawyki pozostały.
Poseł Piotr Kaleta: Stasiu, oni nie rozumieją tego, co do nich mówisz.
Poseł Piotr Kaleta: Stefan nie wiedział.
Poseł Piotr Kaleta: Stefan, tracisz formę.
Poseł Piotr Kaleta: Stefan, ty żyjesz?
Poseł Piotr Kaleta: Straszne rzeczy.
Poseł Piotr Kaleta: Straszne.
Poseł Piotr Kaleta: Świetne pytanie. Fantastyczne.
Poseł Piotr Kaleta: Świetne wystąpienie.
Poseł Piotr Kaleta: Swoich dzieci?
Poseł Piotr Kaleta: Sytuacja się zmienia, nie widzicie tego?
Poseł Piotr Kaleta: Szczerba z wozu - koniom lżej.
Poseł Piotr Kaleta: Szkapa z Piły.
Poseł Piotr Kaleta: Szkoda, że pan z nami nie jeździ na komisje terenowe.
Poseł Piotr Kaleta: Sztabkę złota damy.
Poseł Piotr Kaleta: Tajnym.
Poseł Piotr Kaleta: Tak jak kiedyś pewien premier pouczał rolników w sprawie powodzi.
Poseł Piotr Kaleta: Tak jest, lepiej OFE zabrać.
Poseł Piotr Kaleta: Tak jest!
Poseł Piotr Kaleta: Tak jest!
Poseł Piotr Kaleta: Tak jest!
Poseł Piotr Kaleta: Tak jest.
Poseł Piotr Kaleta: Tak jest. Gdzie ta nowoczesność?
Poseł Piotr Kaleta: Tak obstawiam: Dlaczego okłamujecie Polaków?
Poseł Piotr Kaleta: Tak ostrożnie z tymi przyjacielami.
Poseł Piotr Kaleta: Tak robiliście. A wy nie?
Poseł Piotr Kaleta: Tak to jest, jak dzieci do Sejmu idą.
Poseł Piotr Kaleta: Tak, ile za niego chcecie?
Poseł Piotr Kaleta: Tak, nic się nie odzywać.
Poseł Piotr Kaleta: Tak, Rzepliński też…
Poseł Piotr Kaleta: Tak.
Poseł Piotr Kaleta: Tak.
Poseł Piotr Kaleta: Taki doświadczony poseł, wstyd.
Poseł Piotr Kaleta: Taki duży chłopak, a nie wie, o czym mówi.
Poseł Piotr Kaleta: Taki jesteś nowoczesny.
Poseł Piotr Kaleta: Taki żarcik.
Poseł Piotr Kaleta: Takie będą.
Poseł Piotr Kaleta: Takie będą.
Poseł Piotr Kaleta: Takie bzdury.
Poseł Piotr Kaleta: Takie bzdury…
Poseł Piotr Kaleta: Tam są miejsca do głosowania.
Poseł Piotr Kaleta: Tatuś czytał do poduszki?
Poseł Piotr Kaleta: Tęczowe.
Poseł Piotr Kaleta: Tego już nie napisali.
Poseł Piotr Kaleta: Ten jest dobry.
Poseł Piotr Kaleta: Teraz bije.
Poseł Piotr Kaleta: Teraz już nie.
Poseł Piotr Kaleta: Teraz też była.
Poseł Piotr Kaleta: Też będziemy krytykować.
Poseł Piotr Kaleta: Też damy radę.
Poseł Piotr Kaleta: Też może o to zawnioskować.
Poseł Piotr Kaleta: To będzie husaria.
Poseł Piotr Kaleta: To chodź, powiedz.
Poseł Piotr Kaleta: To co trzeba zrobić?
Poseł Piotr Kaleta: To idź sobie zobacz.
Poseł Piotr Kaleta: To jest dyskryminacja mężczyzn.
Poseł Piotr Kaleta: To jest właśnie ten temat.
Poseł Piotr Kaleta: To jest zagwarantowane. Wszyscy to powiedzieli.
Poseł Piotr Kaleta: To jest zupełnie nie na temat.
Poseł Piotr Kaleta: To jest, niestety, niemożliwe.
Poseł Piotr Kaleta: To jeszcze nie koniec.
Poseł Piotr Kaleta: To już było.
Poseł Piotr Kaleta: To już było.
Poseł Piotr Kaleta: To już Platforma mówiła. Coś nowego.
Poseł Piotr Kaleta: To już przecież było.
Poseł Piotr Kaleta: To komu ufacie?
Poseł Piotr Kaleta: To kto miał zostać? Pan?
Poseł Piotr Kaleta: To lud trzeba zapytać.
Poseł Piotr Kaleta: To mówi była minister. To po prostu wstyd.
Poseł Piotr Kaleta: To musisz inny dzwon przynieść.
Poseł Piotr Kaleta: To na końcu było niepotrzebne. Dobrze szło, ale zakończenie nie najlepsze.
Poseł Piotr Kaleta: To nie jest dobry dzień dla Platformy.
Poseł Piotr Kaleta: To nie jest punkt o Janowie Podlaskim.
Poseł Piotr Kaleta: To nie ma sensu.
Poseł Piotr Kaleta: To nie róbcie tego.
Poseł Piotr Kaleta: To niestosowne.
Poseł Piotr Kaleta: To oddaj.
Poseł Piotr Kaleta: To oni odbiorą.
Poseł Piotr Kaleta: To rodzina?
Poseł Piotr Kaleta: To się napijemy.
Poseł Piotr Kaleta: To się seniorów trzeba spytać.
Poseł Piotr Kaleta: To skandal. Co wy żeście zrobili?
Poseł Piotr Kaleta: To trzeba zapisać. Bardzo ciekawa myśl. Wejdzie do kanonu.
Poseł Piotr Kaleta: To właśnie nasi wyborcy będą płacić.
Poseł Piotr Kaleta: To wy byście chcieli.
Poseł Piotr Kaleta: To wy nie dajecie.
Poseł Piotr Kaleta: To wy!
Poseł Piotr Kaleta: To zejdź z mównicy.
Poseł Piotr Kaleta: To złe książki. Bajki czytacie.
Poseł Piotr Kaleta: Tomczyk, czołem!
Poseł Piotr Kaleta: Tomek, nie jest dobrze.
Poseł Piotr Kaleta: Tomek, wstyd.
Poseł Piotr Kaleta: Towarzysze i towarzyszki…
Poseł Piotr Kaleta: Towarzyszy.
Poseł Piotr Kaleta: Tramwajem się jeździ, to tak jest.
Poseł Piotr Kaleta: Trochę się zawiodłem.
Poseł Piotr Kaleta: Trzeba było chodzić do szkoły.
Poseł Piotr Kaleta: Trzeba jeździć częściej na komisję.
Poseł Piotr Kaleta: Trzeba pomagać kobietom, a nie zabijać dzieci.
Poseł Piotr Kaleta: Trzeba Unię rozmontować.
Poseł Piotr Kaleta: Trzecia zmiana.
Poseł Piotr Kaleta: Trzecie.
Poseł Piotr Kaleta: Tu wnioskują o zabijanie, a tu o rodzenie.
Poseł Piotr Kaleta: Ty całkiem nieźle mówisz.
Poseł Piotr Kaleta: Ty jesteś naszym majakiem.
Poseł Piotr Kaleta: Ty masz zawsze jakieś chore skojarzenia z tym jęczeniem.
Poseł Piotr Kaleta: Ty się dziwisz, że karę dostałeś?
Poseł Piotr Kaleta: Ty się zastanów, co ty mówisz.
Poseł Piotr Kaleta: Tylko to mu się wydaje.
Poseł Piotr Kaleta: Tylko w tym roku.
Poseł Piotr Kaleta: Uwierzą.
Poseł Piotr Kaleta: W Danii.
Poseł Piotr Kaleta: W imię naszej przyjaźni, Adam.
Poseł Piotr Kaleta: W każdej chwili.
Poseł Piotr Kaleta: W komisjach się dowiecie.
Poseł Piotr Kaleta: W komisjach.
Poseł Piotr Kaleta: W Rzeszowie.
Poseł Piotr Kaleta: W sumie tak, jak za czasów KC.
Poseł Piotr Kaleta: W teatrze jest.
Poseł Piotr Kaleta: Was nikt nie przebije!
Poseł Piotr Kaleta: We Francji, tam gdzie były zamachy.
Poseł Piotr Kaleta: Weź się ogarnij!
Poseł Piotr Kaleta: Wezwij go na ubitą ziemię.
Poseł Piotr Kaleta: Wiatraki nawet.
Poseł Piotr Kaleta: Widzimy zamach.
Poseł Piotr Kaleta: Wiek emerytalny.
Poseł Piotr Kaleta: Wiemy, gdzie są.
Poseł Piotr Kaleta: Władek, gdzie wtedy byłeś?
Poseł Piotr Kaleta: Władek, szybko.
Poseł Piotr Kaleta: Właśnie bardzo.
Poseł Piotr Kaleta: Właśnie przepycha.
Poseł Piotr Kaleta: Właśnie wysoko cenimy.
Poseł Piotr Kaleta: Właśnie.
Poseł Piotr Kaleta: Wspaniale, bardzo ładnie, pięknie.
Poseł Piotr Kaleta: Wspaniały człowiek.
Poseł Piotr Kaleta: Wstawanie z kolan.
Poseł Piotr Kaleta: Wstyd to dobra rzecz.
Poseł Piotr Kaleta: Wstyd! Czarek, słyszysz?
Poseł Piotr Kaleta: Wstyd.
Poseł Piotr Kaleta: Wstyd.
Poseł Piotr Kaleta: Wszystkie kamery były.
Poseł Piotr Kaleta: Wszystkie kamery są.
Poseł Piotr Kaleta: Wy macie w gratisie.
Poseł Piotr Kaleta: Wy macie…
Poseł Piotr Kaleta: Wy robicie konferencje u Sowy.
Poseł Piotr Kaleta: Wy się bójcie.
Poseł Piotr Kaleta: Wy to byście konia na ministra dali.
Poseł Piotr Kaleta: Wyborcy to zrobią.
Poseł Piotr Kaleta: Wychodzi.
Poseł Piotr Kaleta: Wymień mnie!
Poseł Piotr Kaleta: Wyrwane z kontekstu.
Poseł Piotr Kaleta: Wyście słuchali.
Poseł Piotr Kaleta: Wystarczy być uczciwym.
Poseł Piotr Kaleta: Wyszło szydło z worka.
Poseł Piotr Kaleta: Wyznaniowego?
Poseł Piotr Kaleta: Z Bydgoszczy.
Poseł Piotr Kaleta: Z którego roku?
Poseł Piotr Kaleta: Z rycerza niewiele zostało.
Poseł Piotr Kaleta: Za młoda jesteś, żeby to mówić.
Poseł Piotr Kaleta: Zaciął się, czy co?
Poseł Piotr Kaleta: Zagłosujcie, jak chcecie.
Poseł Piotr Kaleta: Załatwione.
Poseł Piotr Kaleta: Zamknij tablet.
Poseł Piotr Kaleta: Zapamiętaj!
Poseł Piotr Kaleta: Zaprzeczenie za każdym razem.
Poseł Piotr Kaleta: Zaraz będziecie u nas.
Poseł Piotr Kaleta: Żartowałem.
Poseł Piotr Kaleta: Zastanówcie.
Poseł Piotr Kaleta: Zawsze coś.
Poseł Piotr Kaleta: Zbieżność nazwisk przypadkowa?
Poseł Piotr Kaleta: Żebyście tak zawsze go przywoływali.
Poseł Piotr Kaleta: Zejdź z mównicy.
Poseł Piotr Kaleta: Zejdź ze sceny.
Poseł Piotr Kaleta: Zejdź!
Poseł Piotr Kaleta: Zejdź!
Poseł Piotr Kaleta: Zejdź.
Poseł Piotr Kaleta: Zero.
Poseł Piotr Kaleta: Zero.
Poseł Piotr Kaleta: Zgubiony wątek.
Poseł Piotr Kaleta: Zieloną wyspą przecież byliśmy. I koniczynką.
Poseł Piotr Kaleta: Zielona wyspa.
Poseł Piotr Kaleta: Złote usta.
Poseł Piotr Kaleta: Złotego cielca.
Poseł Piotr Kaleta: Złoty mercedes.
Poseł Piotr Kaleta: Znaczka nie ma.
Poseł Piotr Kaleta: Znam ją.
Poseł Piotr Kaleta: Zobacz, jakiego mamy mocnego premiera.
Poseł Piotr Kaleta: Zobaczcie, co żeście narobili.
Poseł Piotr Kaleta: Zobaczcie, jakie żeście zaniedbania zrobili.
Poseł Piotr Kaleta: Zobaczymy.
Poseł Piotr Kaleta: Żono.
Poseł Piotr Kaleta: Zostawił swoje dzieci.
Poseł Piotr Kaleta: Zrobiło mat.
Poseł Piotr Król: Można też w Toruniu zbierać.
Poseł Piotr Król: Niech żyje Bydgoszcz, królewskie miasto.
Poseł Piotr Król: Niech żyje Bydgoszcz!
Poseł Piotr Król: Niech żyje Bydgoszcz!
Poseł Piotr Król: Niech żyje Bydgoszcz!
Poseł Piotr Król: Niech żyje Bydgoszcz!
Poseł Piotr Król: Niech żyje Bydgoszcz!
Poseł Piotr Król: Oddawajcie!
Poseł Piotr Król: Powiedz, jak będzie klub głosował.
Poseł Piotr Olszówka: Ha, ha, ha.
Poseł Piotr Olszówka: Jaki dzwonek jest, każdy widzi.
Poseł Piotr Olszówka: Rozmawiamy o wyścigach konnych.
Poseł Piotr Olszówka: To tak jak do tej pory.
Poseł Piotr Olszówka: To w oświadczeniach.
Poseł Piotr Olszówka: Tylko rodzice.
Poseł Piotr Polak: Większość, 90%.
Poseł Piotr Pyzik podchodzi do posła Tomasza Cimoszewicza i pokazuje mu środkowy palec
Poseł Piotr Pyzik: Brawo!
Poseł Piotr Pyzik: Brawo.
Poseł Piotr Pyzik: Chuchnij!
Poseł Piotr Uściński: A ma pan obsesję?
Poseł Piotr Uściński: A nie zajmuje się tymi sprawami?
Poseł Piotr Uściński: Ale robi to często wbrew konstytucji.
Poseł Piotr Uściński: Brawo konstytucja!
Poseł Piotr Uściński: Nie czytałaś projektu ustawy.
Poseł Piotr Uściński: On nie był wtedy w klubie PiS.
Poseł Piotr Uściński: To nie leczy.
Poseł Piotr Uściński: To niech obroni drukarza z Łodzi przed urzędem, przed sądem.
Poseł Piotr Uściński: To złóż taki projekt.
Poseł Piotr Uściński: Trzeba złożyć normalną poprawkę.
Poseł Piotr Uściński: W Polsce szanuje się osoby starsze.
Poseł Piotr Uściński: Właśnie potrzebujemy rzecznika.
Poseł przemawia przy wyłączonym mikrofonie
Poseł przemawia przy wyłączonym mikrofonie
Poseł przemawia przy wyłączonym mikrofonie
Poseł przemawia przy wyłączonym mikrofonie
Poseł Przemysław Czarnecki: To jest wniosek formalny czy pytanie?
Poseł Radosław Lubczyk: Pani poseł, trzeba czytać ustawy.
Poseł Radosław Lubczyk: Ten psychiczny.
Poseł Rafał Grupiński: 15 komisji było za.
Poseł Rafał Grupiński: A Bierecki?
Poseł Rafał Grupiński: A co to ma wspólnego z przerywaniem kadencji?
Poseł Rafał Grupiński: A do kiedy w PZPR? Jaki aktywny był w PZPR? Co tam robił towarzysz?
Poseł Rafał Grupiński: A gdzie masz szare komórki, chłopie?
Poseł Rafał Grupiński: A ile zbudowaliście przez 2 lata? 3 mln mieszkań?
Poseł Rafał Grupiński: A kim byli twoi przodkowie, Adam i Ewa? Hebrajczycy.
Poseł Rafał Grupiński: A kto płaci za ochroniarzy…
Poseł Rafał Grupiński: A może przy pomocy wojska?
Poseł Rafał Grupiński: A nie 100?
Poseł Rafał Grupiński: A nie reszta.
Poseł Rafał Grupiński: A Piotrowicz to co?
Poseł Rafał Grupiński: A w jakim trybie?
Poseł Rafał Grupiński: A wy straciliście całą wiedzę, niestety.
Poseł Rafał Grupiński: Akurat, chłopie.
Poseł Rafał Grupiński: Akurat, czekają.
Poseł Rafał Grupiński: Ale co to ma do budżetu?
Poseł Rafał Grupiński: Ale czyich działań? Kto nam zagraża?
Poseł Rafał Grupiński: Ale im to nie pasuje. Oni wolą prokuratora.
Poseł Rafał Grupiński: Ale kto tak robi?
Poseł Rafał Grupiński: Ale kto to będzie oceniał? Cenckiewicz, Macierewicz?
Poseł Rafał Grupiński: Ale może być nowy wniosek.
Poseł Rafał Grupiński: Ale nie ma żadnej ustawy.
Poseł Rafał Grupiński: Ale proszę przerwać te kłamstwa.
Poseł Rafał Grupiński: Ale się kłamie pięknie, aż się dymi z uszu.
Poseł Rafał Grupiński: Ale to nie my zrobiliśmy przerwę do 16.
Poseł Rafał Grupiński: Ale wtedy moglibyśmy do sądu go podać.
Poseł Rafał Grupiński: Ale wydatki są…
Poseł Rafał Grupiński: Ale zrozumiałem swój błąd.
Poseł Rafał Grupiński: Ani jednej kartki.
Poseł Rafał Grupiński: Antysemita.
Poseł Rafał Grupiński: Będziecie oszukiwać.
Poseł Rafał Grupiński: Będziemy strzelać do żubrów i wycinać Puszczę Białowieską.
Poseł Rafał Grupiński: Bez palca.
Poseł Rafał Grupiński: Bez przesady, tak?
Poseł Rafał Grupiński: Bez takich złośliwości.
Poseł Rafał Grupiński: Bezczelność.
Poseł Rafał Grupiński: Bezczelny po prostu.
Poseł Rafał Grupiński: Bezpartyjny fachowiec.
Poseł Rafał Grupiński: Bezpośredni przełożony.
Poseł Rafał Grupiński: Bezprawnie wybrani.
Poseł Rafał Grupiński: Bierecki.
Poseł Rafał Grupiński: Bo nie było wtedy.
Poseł Rafał Grupiński: Bolszewicka ustawa.
Poseł Rafał Grupiński: Brawo za rating Polski.
Poseł Rafał Grupiński: Brawo!
Poseł Rafał Grupiński: Byli marszałkowie.
Poseł Rafał Grupiński: Cała Europa na to czeka. Nie tylko Polska.
Poseł Rafał Grupiński: Chcą, chcą.
Poseł Rafał Grupiński: Chcecie wspierać porty Łotwy, Estonii?
Poseł Rafał Grupiński: Chłopie, Karol Marcinkowski, XIX w.
Poseł Rafał Grupiński: Chociaż tyle.
Poseł Rafał Grupiński: Ciebie trzeba wyprowadzić.
Poseł Rafał Grupiński: Ciszej tam.
Poseł Rafał Grupiński: Ciszej tam.
Poseł Rafał Grupiński: Co mówi słownik języka polskiego o sąsiadach?
Poseł Rafał Grupiński: Co niestety? W głowę się puknij.
Poseł Rafał Grupiński: Co pan Hofman porabia?
Poseł Rafał Grupiński: Co to jest za anonimowe wymienianie?
Poseł Rafał Grupiński: Co to jest? Jakich kolegów? Jakich ja mam kolegów, do których się coś przylepia? Co to w ogóle jest, panie marszałku?
Poseł Rafał Grupiński: Co to jest? Więcej powagi.
Poseł Rafał Grupiński: Co to ma do dramatu rodzin?
Poseł Rafał Grupiński: Co to ma wspólnego z Macierewiczem?
Poseł Rafał Grupiński: Co to ma wspólnego ze wstawaniem o godz. 6 rano?
Poseł Rafał Grupiński: Co to za zachowanie?
Poseł Rafał Grupiński: Co z wyrokiem trybunału?
Poseł Rafał Grupiński: Co zrobiliście z pieniędzmi? Gdzie są pieniądze?
Poseł Rafał Grupiński: Coś takiego.
Poseł Rafał Grupiński: Coś takiego. Kto to mówi?
Poseł Rafał Grupiński: Cytaty to cytaty, nie ma ucieczki.
Poseł Rafał Grupiński: Czas na zmianę premiera.
Poseł Rafał Grupiński: Czas zmienić nazwę.
Poseł Rafał Grupiński: Czas zmienić nazwę. Już nie prawo i nie sprawiedliwość.
Poseł Rafał Grupiński: Czas!
Poseł Rafał Grupiński: Czas.
Poseł Rafał Grupiński: Czekamy na przeproszenie.
Poseł Rafał Grupiński: Część Ministerstwa Gospodarki.
Poseł Rafał Grupiński: Czy jest na sali psychiatra?
Poseł Rafał Grupiński: Czyli trybunał…
Poseł Rafał Grupiński: Dacie pieniądze pielęgniarkom czy nie?
Poseł Rafał Grupiński: Dają narzędzia waszym następcom.
Poseł Rafał Grupiński: Dialog z opozycją to się nazywa.
Poseł Rafał Grupiński: Dla Rydzyka na przykład.
Poseł Rafał Grupiński: Dla was trudne.
Poseł Rafał Grupiński: Dlatego daliście nam tylko 3 minuty na odpowiedź, tak? Żebyśmy nie zdążyli odpowiedzieć.
Poseł Rafał Grupiński: Dlatego go zwalniają.
Poseł Rafał Grupiński: Do kogo pytanie?
Poseł Rafał Grupiński: Do Luksemburga, poszukaj.
Poseł Rafał Grupiński: Do Moskwy!
Poseł Rafał Grupiński: Do Moskwy.
Poseł Rafał Grupiński: Do tego trzeba być inteligentnym. To nie jest pański przypadek.
Poseł Rafał Grupiński: Dobijacie giełdę swoim działaniem.
Poseł Rafał Grupiński: Dobrej zmiany.
Poseł Rafał Grupiński: Dotrzymywanie słowa, tak.
Poseł Rafał Grupiński: Dyktat Putina.
Poseł Rafał Grupiński: Dziękujemy.
Poseł Rafał Grupiński: Gdzie byli ich rodzice…
Poseł Rafał Grupiński: Gdzie mieszka ten fryzjer?
Poseł Rafał Grupiński: Gdzie są pieniądze na Stocznię Gdańską?
Poseł Rafał Grupiński: Gdzie są…
Poseł Rafał Grupiński: Gestapo, tak, to są wyzwiska.
Poseł Rafał Grupiński: Głosować na cztery ręce.
Poseł Rafał Grupiński: Głosujemy.
Poseł Rafał Grupiński: Grochem o ścianę.
Poseł Rafał Grupiński: Ha! To brzmi jak ponury żart.
Poseł Rafał Grupiński: Hańba!
Poseł Rafał Grupiński: Historii się nauczcie.
Poseł Rafał Grupiński: I to niemieckiej cebuli, niemieckiej.
Poseł Rafał Grupiński: Ile prezes Kownacki wziął?
Poseł Rafał Grupiński: Informacja rządowa.
Poseł Rafał Grupiński: Instytut istniał.
Poseł Rafał Grupiński: Jak można było rozwiązać służbę cywilną?
Poseł Rafał Grupiński: Jak najwyższy.
Poseł Rafał Grupiński: Jak papież przyjedzie, to to będzie ingerencja?
Poseł Rafał Grupiński: Jak się naradzaliście, kogo w kajdankach i kiedy wyprowadzać.
Poseł Rafał Grupiński: Jak tam towarzysz Jasiński się ma?
Poseł Rafał Grupiński: Jak to było możliwe w 2006?
Poseł Rafał Grupiński: Jak to nie?
Poseł Rafał Grupiński: Jak to się stało?
Poseł Rafał Grupiński: Jak zginęła Barbara Blida? Może o tym pan powie?
Poseł Rafał Grupiński: Jaką histerię?
Poseł Rafał Grupiński: Jaką patriotyczną? PZPR-owską.
Poseł Rafał Grupiński: Jakbyśmy wasze głupstwa…
Poseł Rafał Grupiński: Jaki to ma związek z poprawką?
Poseł Rafał Grupiński: Jakich pomówień, były procesy.
Poseł Rafał Grupiński: Jakie ciemne interesy? Jakie ciemne interesy, pytam pana.
Poseł Rafał Grupiński: Jakie ja prowadzę ciemne interesy? Bezczelność po prostu.
Poseł Rafał Grupiński: Jakie poprawki?
Poseł Rafał Grupiński: Jakie standardy…
Poseł Rafał Grupiński: Jednoosobowy trybunał.
Poseł Rafał Grupiński: Jedź do domu.
Poseł Rafał Grupiński: Jedź do Moskwy.
Poseł Rafał Grupiński: Jego nie da się naprawić.
Poseł Rafał Grupiński: Jesteś zjawiskiem animalnym, Zbyszek.
Poseł Rafał Grupiński: Jesteśmy na sali.
Poseł Rafał Grupiński: Jeszcze 7% VAT-u.
Poseł Rafał Grupiński: Jeszcze mamy Sąd Najwyższy, dopóki go nie rozwiążecie.
Poseł Rafał Grupiński: Jeszcze nie ma kruczków księgowych.
Poseł Rafał Grupiński: Jeszcze podważa.
Poseł Rafał Grupiński: Języków nie znasz, więc i tego prawa nie znasz.
Poseł Rafał Grupiński: Judeochrześcijańskich.
Poseł Rafał Grupiński: Już wystarczy, panie pośle.
Poseł Rafał Grupiński: Kamiński musi mieć co robić.
Poseł Rafał Grupiński: Kiedy ministrem nie będzie Macierewicz.
Poseł Rafał Grupiński: Klientów SKOK.
Poseł Rafał Grupiński: Kochanki, spowiedników.
Poseł Rafał Grupiński: Kolejnej, już czwartej ustawy.
Poseł Rafał Grupiński: Kolektywizacja.
Poseł Rafał Grupiński: Komisja była.
Poseł Rafał Grupiński: Komisja śledcza to rozwinie.
Poseł Rafał Grupiński: Komisję śledczą w sprawie SKOK-ów.
Poseł Rafał Grupiński: Kompromitujesz Sejm, człowieku. Zejdź z mównicy!
Poseł Rafał Grupiński: Kondominium niemiecko…
Poseł Rafał Grupiński: Konstytucji macie się podporządkować.
Poseł Rafał Grupiński: Ksenofobia.
Poseł Rafał Grupiński: Kto tam bywa? Pan tam bywa na przyjęciach.
Poseł Rafał Grupiński: Kto wysłał posłów do spółek?
Poseł Rafał Grupiński: Lepiej było w stanie wojennym?
Poseł Rafał Grupiński: Lepiej nie.
Poseł Rafał Grupiński: Lepiej o SKOK-ach pani powie.
Poseł Rafał Grupiński: Mariusza Kamińskiego.
Poseł Rafał Grupiński: Marzeniem jest PRL. Dążycie do tego.
Poseł Rafał Grupiński: Miał być dialog z opozycją.
Poseł Rafał Grupiński: Miały być 3 mln…
Poseł Rafał Grupiński: Mów do mikrofonu, bo nie słychać.
Poseł Rafał Grupiński: Mówi pan o waszych krzykach.
Poseł Rafał Grupiński: Mówi pan o wiceministrze Morawieckim?
Poseł Rafał Grupiński: Mówię do was, młodych posłów, nie widzieliście bolszewika, to właśnie macie.
Poseł Rafał Grupiński: Mówiłem o niej wczoraj.
Poseł Rafał Grupiński: Mówiliście, że był bardzo dobrym marszałkiem.
Poseł Rafał Grupiński: Mówimy o twórcy szkoły.
Poseł Rafał Grupiński: Może o Barbarze Blidzie pan powie.
Poseł Rafał Grupiński: Może o ministrze Lipcu parę słów?
Poseł Rafał Grupiński: Może wy się wyniesiecie gdzieś na prowincję?
Poseł Rafał Grupiński: Może ze SKOK-ów się rozliczycie?
Poseł Rafał Grupiński: Na Nowogrodzkiej.
Poseł Rafał Grupiński: Na podstawie niekonstytucyjnej ustawy.
Poseł Rafał Grupiński: Na szczęście czas się panu skończył.
Poseł Rafał Grupiński: Na wojnę, na Berlin.
Poseł Rafał Grupiński: Na wszystkie pytania od razu.
Poseł Rafał Grupiński: Najpierw Niemcy w 1945 r., a potem my.
Poseł Rafał Grupiński: Nareszcie.
Poseł Rafał Grupiński: Naród zostaw w spokoju.
Poseł Rafał Grupiński: Narodowcy byli z nami.
Poseł Rafał Grupiński: Narodowego socjalizmu.
Poseł Rafał Grupiński: Nasza instytucja, nasza.
Poseł Rafał Grupiński: Nauczył się w PRL-u kłamać.
Poseł Rafał Grupiński: Nazwy miejsc.
Poseł Rafał Grupiński: Nic nie naprawiajcie.
Poseł Rafał Grupiński: Niczego nie ma.
Poseł Rafał Grupiński: Nie było nielegalnego. Kłamstwo.
Poseł Rafał Grupiński: Nie było odpowiedzi.
Poseł Rafał Grupiński: Nie było ulgi podatkowej.
Poseł Rafał Grupiński: Nie dała pani rady dzisiaj.
Poseł Rafał Grupiński: Nie krzycz.
Poseł Rafał Grupiński: Nie ma czegoś takiego jak wartości chrześcijańskie, są wartości uniwersalne.
Poseł Rafał Grupiński: Nie ma państwa, zniknęło.
Poseł Rafał Grupiński: Nie ma takiego pytania.
Poseł Rafał Grupiński: Nie machaj ręką.
Poseł Rafał Grupiński: Nie mają.
Poseł Rafał Grupiński: Nie można wspierać deficytu.
Poseł Rafał Grupiński: Nie muzułmańskich.
Poseł Rafał Grupiński: Nie pięciu, tylko dwóch. Nie przekłamuj.
Poseł Rafał Grupiński: Nie Polsce, nie Polsce.
Poseł Rafał Grupiński: Nie Polska, tylko wy jako rząd.
Poseł Rafał Grupiński: Nie powiedziałem, że jest zły. Nic takiego nie powiedziałem.
Poseł Rafał Grupiński: Nie powołuj się na rację stanu.
Poseł Rafał Grupiński: Nie przykrywaj teraz kłamstw Macierewicza.
Poseł Rafał Grupiński: Nie przystoi, pani premier.
Poseł Rafał Grupiński: Nie realizujecie.
Poseł Rafał Grupiński: Nie są szybsi od was. Od was nie są szybsi.
Poseł Rafał Grupiński: Nie słychać.
Poseł Rafał Grupiński: Nie trać czasu.
Poseł Rafał Grupiński: Nie trzeba, znamy je.
Poseł Rafał Grupiński: Nie trzeba. Sama pani łamie.
Poseł Rafał Grupiński: Nie ufają mu.
Poseł Rafał Grupiński: Nie umiecie kontynuować.
Poseł Rafał Grupiński: Nie w PiS-ie!
Poseł Rafał Grupiński: Nie z PiS-u po prostu.
Poseł Rafał Grupiński: Nie za to, żebyście marnowali szansę Polski.
Poseł Rafał Grupiński: Nie zgłaszaliśmy tego.
Poseł Rafał Grupiński: Nie znacie słowa ˝honor˝.
Poseł Rafał Grupiński: Nie, tym, że pani nie przestrzega konstytucji.
Poseł Rafał Grupiński: Nie.
Poseł Rafał Grupiński: Nieinteligentnych nie braliśmy.
Poseł Rafał Grupiński: Niemiec, Francji, Anglii, Litwy…
Poseł Rafał Grupiński: Niemożliwe, coś takiego.
Poseł Rafał Grupiński: Niepotrzebnie, przecież prezydent ułaskawi.
Poseł Rafał Grupiński: Nieprawda, on został wyrzucony z Platformy.
Poseł Rafał Grupiński: Nieprawda!
Poseł Rafał Grupiński: Nieprawda.
Poseł Rafał Grupiński: Nieprawda.
Poseł Rafał Grupiński: Niesiołowski był szefem Komisji Obrony Narodowej przez 4 lata, kiedy pana nie było w Sejmie.
Poseł Rafał Grupiński: Niestety musimy uznawać.
Poseł Rafał Grupiński: Niestety!
Poseł Rafał Grupiński: Nigdy. Nie pozwolimy.
Poseł Rafał Grupiński: Nikomu nie wierzą.
Poseł Rafał Grupiński: Nikomu nie wierzymy.
Poseł Rafał Grupiński: Nikt jej tego nie nauczył.
Poseł Rafał Grupiński: Niszczycie ustawę śp. Arama Rybickiego, który zginął pod Smoleńskiem, niszczycie jego pracę.
Poseł Rafał Grupiński: No trudno.
Poseł Rafał Grupiński: No właśnie, dlaczego?
Poseł Rafał Grupiński: No właśnie, szanowania konstytucji.
Poseł Rafał Grupiński: No właśnie, właśnie, ceny są wyższe.
Poseł Rafał Grupiński: No właśnie.
Poseł Rafał Grupiński: Nowe czołgi, nowe samoloty, wszystko nowe.
Poseł Rafał Grupiński: Nowe doświadczenia w zarządzaniu.
Poseł Rafał Grupiński: O co chodzi?
Poseł Rafał Grupiński: O jakiej debacie?
Poseł Rafał Grupiński: O Janowie Podlaskim?
Poseł Rafał Grupiński: O pierwszą w nocy.
Poseł Rafał Grupiński: O rozwiązanie Konwentu.
Poseł Rafał Grupiński: Obłożyć kolejnym podatkiem.
Poseł Rafał Grupiński: Obniżcie.
Poseł Rafał Grupiński: Oczywiście że tak, Polska w budowie.
Poseł Rafał Grupiński: Od kiedy konstytucja jest Brukselą?
Poseł Rafał Grupiński: Odpowiedzi!
Poseł Rafał Grupiński: Ojca Rydzyka wyślą.
Poseł Rafał Grupiński: On nic nie rozumie.
Poseł Rafał Grupiński: On nic nie wie, on nigdy nie wiedział.
Poseł Rafał Grupiński: On się boi społeczeństwa.
Poseł Rafał Grupiński: On się na niczym nie zna.
Poseł Rafał Grupiński: Oni to kochają.
Poseł Rafał Grupiński: Ostrożnie.
Poseł Rafał Grupiński: Pakujcie się powoli.
Poseł Rafał Grupiński: Pan Bóg jest bardzo daleko.
Poseł Rafał Grupiński: Pan mieszka w innym kraju.
Poseł Rafał Grupiński: Pan się powinien leczyć.
Poseł Rafał Grupiński: Pan wykracza poza swoje kompetencje.
Poseł Rafał Grupiński: Pani Pawłowicz mówi, że tak.
Poseł Rafał Grupiński: Panią premier czeka Trybunał Stanu za nieopublikowanie wyroku Trybunału Konstytucyjnego.
Poseł Rafał Grupiński: Panie marszałku, brednie.
Poseł Rafał Grupiński: Panie marszałku…
Poseł Rafał Grupiński: Panie wnioskodawco, nie ma innego instytutu.
Poseł Rafał Grupiński: Pedagoga.
Poseł Rafał Grupiński: Pięć razy mniejszy jest ruch samochodowy. Gdzie inwestować?
Poseł Rafał Grupiński: Pieniądze z Luksemburga.
Poseł Rafał Grupiński: Pieniędzmi sejmowymi handlowali.
Poseł Rafał Grupiński: Pierwszy raz to robicie.
Poseł Rafał Grupiński: Po co konstytucja?
Poseł Rafał Grupiński: Po co nam media?
Poseł Rafał Grupiński: Po co sądy? Prezydent będzie ułaskawiał.
Poseł Rafał Grupiński: Po co ta wypowiedź?
Poseł Rafał Grupiński: Po co takie kłamstwa?
Poseł Rafał Grupiński: Po co w takim razie w ogóle demokracja?
Poseł Rafał Grupiński: Po to są zajęcia wyrównawcze.
Poseł Rafał Grupiński: Pocałuj w rękę prezesa.
Poseł Rafał Grupiński: Podnosicie podatki.
Poseł Rafał Grupiński: Podsądni, jak prokurator, to podsądni.
Poseł Rafał Grupiński: Polakom należy się przede wszystkim wasze odejście od władzy.
Poseł Rafał Grupiński: Polityczne.
Poseł Rafał Grupiński: Polska jest kolonią? Czyją?
Poseł Rafał Grupiński: Powiedzieli, że tak.
Poseł Rafał Grupiński: Powiedzieli, że tak.
Poseł Rafał Grupiński: Powinna pani do spowiedzi pójść.
Poseł Rafał Grupiński: Poza tym figa z makiem.
Poseł Rafał Grupiński: Prawda boli.
Poseł Rafał Grupiński: Prezes niech założy konto.
Poseł Rafał Grupiński: Prezes Wildstein był dobry.
Poseł Rafał Grupiński: Prezes Wildstein był przecież, prezes Urbański.
Poseł Rafał Grupiński: Prezes wychodzi, przerwa.
Poseł Rafał Grupiński: Prezesa się boją.
Poseł Rafał Grupiński: Prezesowi.
Poseł Rafał Grupiński: Prezydenta.
Poseł Rafał Grupiński: PRL-u, PRL-u.
Poseł Rafał Grupiński: Problemy psychiatryczne.
Poseł Rafał Grupiński: Proszę mówić spokojniej.
Poseł Rafał Grupiński: Proszę na zajęcia z logiki.
Poseł Rafał Grupiński: Proszę nie kłamać.
Poseł Rafał Grupiński: Proszę nie przerywać.
Poseł Rafał Grupiński: Proszę pojechać i rozwiązać.
Poseł Rafał Grupiński: Proszę zejść.
Poseł Rafał Grupiński: Proszę, jaka błyskawica.
Poseł Rafał Grupiński: Protestują kupcy.
Poseł Rafał Grupiński: Przejęcie władzy.
Poseł Rafał Grupiński: Przemysł stoczniowy upadł…
Poseł Rafał Grupiński: Przenieś się tam.
Poseł Rafał Grupiński: Przeproście!
Poseł Rafał Grupiński: Przestań już.
Poseł Rafał Grupiński: Przestań po prostu.
Poseł Rafał Grupiński: Przestańcie o tym mówić.
Poseł Rafał Grupiński: Przestańcie z tym straszeniem.
Poseł Rafał Grupiński: Przestrzeganie konstytucji.
Poseł Rafał Grupiński: Przez tyranów.
Poseł Rafał Grupiński: Przez was, przez was.
Poseł Rafał Grupiński: Pseudokandydatom.
Poseł Rafał Grupiński: Pytanie do wnioskodawcy albo do ministra.
Poseł Rafał Grupiński: Pytanie, a nie wypowiedź.
Poseł Rafał Grupiński: Pytanie, czas pytań.
Poseł Rafał Grupiński: Pytanie.
Poseł Rafał Grupiński: Pytanie.
Poseł Rafał Grupiński: Pytanie.
Poseł Rafał Grupiński: Rasista.
Poseł Rafał Grupiński: Rząd się sam wyżywi.
Poseł Rafał Grupiński: Są.
Poseł Rafał Grupiński: Sami nie uszanowaliście.
Poseł Rafał Grupiński: Sami w to nie wierzą.
Poseł Rafał Grupiński: Sejm jest stroną w procesie.
Poseł Rafał Grupiński: Sekta smoleńska, nie chrześcijaństwo.
Poseł Rafał Grupiński: Siebie musicie bronić, nie Polski.
Poseł Rafał Grupiński: Skandal po prostu.
Poseł Rafał Grupiński: Skandal.
Poseł Rafał Grupiński: Skandal.
Poseł Rafał Grupiński: SKOK-i.
Poseł Rafał Grupiński: Słabe to.
Poseł Rafał Grupiński: Śmiało, śmiało.
Poseł Rafał Grupiński: Śmiało!
Poseł Rafał Grupiński: Sobie zaśpiewaj, człowieku.
Poseł Rafał Grupiński: Socjalistycznego.
Poseł Rafał Grupiński: Sprawowanie mandatu nie jest uczciwą pracą? Nieuczciwe jest?
Poseł Rafał Grupiński: Sprostowanie do sprostowania? To było sprostowanie do sprostowania.
Poseł Rafał Grupiński: Suski nie czytał własnej ustawy.
Poseł Rafał Grupiński: Swego prezesa zawołaj.
Poseł Rafał Grupiński: Świetny pomysł.
Poseł Rafał Grupiński: Święto połowy Polski.
Poseł Rafał Grupiński: Swoje rób.
Poseł Rafał Grupiński: Szczególnie w PZPR. W stanie wojennym, panie prokuratorze, w stanie wojennym.
Poseł Rafał Grupiński: Szkoda czasu.
Poseł Rafał Grupiński: Szkoda.
Poseł Rafał Grupiński: Ta ustawa podnosi ceny.
Poseł Rafał Grupiński: Taaa…
Poseł Rafał Grupiński: Tadeusza Rydzyka.
Poseł Rafał Grupiński: Tak jest.
Poseł Rafał Grupiński: Tak zwanych narodowych.
Poseł Rafał Grupiński: Tak, tak, 8 miesięcy.
Poseł Rafał Grupiński: Tak, tak, wy macie inaczej. Inaczej niż prawo nakazuje.
Poseł Rafał Grupiński: Tak, tak.
Poseł Rafał Grupiński: Tak, tak.
Poseł Rafał Grupiński: Tak, z Lepperem.
Poseł Rafał Grupiński: Taśmy Beger.
Poseł Rafał Grupiński: Tego nie ma w regulaminie.
Poseł Rafał Grupiński: Teoriami zamachów smoleńskich.
Poseł Rafał Grupiński: To była obrona konstytucji.
Poseł Rafał Grupiński: To Izba decyduje.
Poseł Rafał Grupiński: To jest amatorszczyzna, panie ministrze.
Poseł Rafał Grupiński: To jest arogancja władzy.
Poseł Rafał Grupiński: To jest bolszewicka ustawa.
Poseł Rafał Grupiński: To jest dopiero wyczyn.
Poseł Rafał Grupiński: To jest nieprawda, przestańcie kłamać.
Poseł Rafał Grupiński: To jest pogarda do Polaków.
Poseł Rafał Grupiński: To jest tak niewiarygodne, że…
Poseł Rafał Grupiński: To jest zapytanie o naszą niewiedzę?
Poseł Rafał Grupiński: To kiedy Jasiński zostanie odwołany za straty w I kwartale?
Poseł Rafał Grupiński: To najlepiej zabrać wszystkie pieniądze.
Poseł Rafał Grupiński: To nie jest czas polemik.
Poseł Rafał Grupiński: To nie jest czas polemiki, tylko przedstawiania uzasadnienia.
Poseł Rafał Grupiński: To nie jest obóz patriotyczny.
Poseł Rafał Grupiński: To nie mów.
Poseł Rafał Grupiński: To nie są wszyscy chyba.
Poseł Rafał Grupiński: To nieprawda.
Poseł Rafał Grupiński: To oddajmy pieniądze do Brukseli wszystkie.
Poseł Rafał Grupiński: To proszę bardzo, śmiało.
Poseł Rafał Grupiński: To przez PiS.
Poseł Rafał Grupiński: To są karykatury, nie kandydatury!
Poseł Rafał Grupiński: To skandal, panie marszałku.
Poseł Rafał Grupiński: To trzeba liczyć.
Poseł Rafał Grupiński: To tylko obietnice.
Poseł Rafał Grupiński: To z tego powodu chociażby.
Poseł Rafał Grupiński: To za kasę Sejmu.
Poseł Rafał Grupiński: Trochę więcej szacunku nawet dla samej siebie, mniej kłamstw.
Poseł Rafał Grupiński: Trybunałem się zajmujecie…
Poseł Rafał Grupiński: Trzeba by przeprosić za te bzdury, a nie klaskać.
Poseł Rafał Grupiński: Trzeba było więcej głosów zdobyć.
Poseł Rafał Grupiński: Trzeba było zaskarżyć w czerwcu.
Poseł Rafał Grupiński: Trzeba się było cofnąć do XIX w.
Poseł Rafał Grupiński: Ty nie wiesz, czym zarządzasz, człowieku.
Poseł Rafał Grupiński: Tylko w warunkach zaboru, nie dziś, w wolnej Polsce.
Poseł Rafał Grupiński: Ułaskawiony Wąsik krzyczy.
Poseł Rafał Grupiński: Ustrzyki Górne.
Poseł Rafał Grupiński: Ustrzyki Górne.
Poseł Rafał Grupiński: Uwierzył pan w to wszystko?
Poseł Rafał Grupiński: W 1939 r.
Poseł Rafał Grupiński: W 1962 r.
Poseł Rafał Grupiński: W hotelu sejmowym.
Poseł Rafał Grupiński: W Janowie Podlaskim pokazaliście.
Poseł Rafał Grupiński: W Moskwie, w Moskwie trzeba zabiegać.
Poseł Rafał Grupiński: W Pacanowie najlepiej.
Poseł Rafał Grupiński: W projekcie ustawy…
Poseł Rafał Grupiński: W SKOK-ach chyba.
Poseł Rafał Grupiński: W stanie wojennym z wyróżnieniem.
Poseł Rafał Grupiński: Wam już dziękują, po miesiącu.
Poseł Rafał Grupiński: Wartości chrześcijańskie.
Poseł Rafał Grupiński: Wasz prezes Jezierski.
Poseł Rafał Grupiński: Wątpliwy zaszczyt, wątpliwy.
Poseł Rafał Grupiński: Ważne, żeby w Moskwie dobrze pisali. Niech w Moskwie dobrze piszą.
Poseł Rafał Grupiński: Widać.
Poseł Rafał Grupiński: Widział pan demokrację bez partii?
Poseł Rafał Grupiński: Więcej szacunku dla polskiej armii.
Poseł Rafał Grupiński: Więcej szacunku.
Poseł Rafał Grupiński: Więcej życia, panie ministrze.
Poseł Rafał Grupiński: Władek, przestań już.
Poseł Rafał Grupiński: Wniosek formalny!
Poseł Rafał Grupiński: Wniosek formalny?
Poseł Rafał Grupiński: Wojsko wprowadzić.
Poseł Rafał Grupiński: Wracaj do szkoły!
Poseł Rafał Grupiński: Wróć do szkoły.
Poseł Rafał Grupiński: Wspaniale. Brak słów.
Poseł Rafał Grupiński: Wstyd po prostu!
Poseł Rafał Grupiński: Wstyd!
Poseł Rafał Grupiński: Wstyd. Jest pan wstydem tej Izby.
Poseł Rafał Grupiński: Wtedy nie zgłaszaliście protestów, nie chcieliście debaty.
Poseł Rafał Grupiński: Wtedy trybunał miał rację, konstytucja.
Poseł Rafał Grupiński: Wy też nie złożyliście wcześniej skargi, ani w lipcu, ani w sierpniu.
Poseł Rafał Grupiński: Wycofajcie się i wy.
Poseł Rafał Grupiński: Wycofajcie się.
Poseł Rafał Grupiński: Wycofajcie swoich europarlamentarzystów.
Poseł Rafał Grupiński: Wylądujecie na śmietniku historii, tak to się skończy.
Poseł Rafał Grupiński: Wyprowadzić posłów, którzy krzyczą.
Poseł Rafał Grupiński: Wysłaliśmy korniki do puszczy.
Poseł Rafał Grupiński: Wystarczy już.
Poseł Rafał Grupiński: Wystarczy.
Poseł Rafał Grupiński: Wzrosło zaufanie do Izby.
Poseł Rafał Grupiński: Z Begerową i Lipińskim w hotelu poselskim.
Poseł Rafał Grupiński: Z innych narodów.
Poseł Rafał Grupiński: Z jednym dzieckiem.
Poseł Rafał Grupiński: Z ministrem Gowinem to wyjaśniaj.
Poseł Rafał Grupiński: Z pierwszym dzieckiem.
Poseł Rafał Grupiński: Z prezesem.
Poseł Rafał Grupiński: Z PZPR.
Poseł Rafał Grupiński: Z sufitu…
Poseł Rafał Grupiński: Za chwilę prokuratura będzie.
Poseł Rafał Grupiński: Za mało czasu mieliśmy.
Poseł Rafał Grupiński: Zabawne…
Poseł Rafał Grupiński: Zabijanie dzieci.
Poseł Rafał Grupiński: Zabolało.
Poseł Rafał Grupiński: Zabrać głos.
Poseł Rafał Grupiński: Żądamy odpowiedzi.
Poseł Rafał Grupiński: Żadnych nie wymagają.
Poseł Rafał Grupiński: Żadnych polityków nie zgłaszaliśmy do trybunału.
Poseł Rafał Grupiński: Zagłosowaliście na większość sędziów.
Poseł Rafał Grupiński: Zapewnienie nic nie znaczy.
Poseł Rafał Grupiński: Zapisz się już do PiS.
Poseł Rafał Grupiński: Zapomniał, że władza przemija.
Poseł Rafał Grupiński: Zapomnieliście, amnezja.
Poseł Rafał Grupiński: Zapoznać się, a nie głosować.
Poseł Rafał Grupiński: Zapraszamy.
Poseł Rafał Grupiński: Zapytajcie wyborców.
Poseł Rafał Grupiński: Że wreszcie doprowadziliśmy do upadku.
Poseł Rafał Grupiński: Żeby nam dowództwo NATO czasem czegoś nie zrobiło. Jesteśmy suwerenni.
Poseł Rafał Grupiński: Zejdź z mównicy.
Poseł Rafał Grupiński: Zejdź z mównicy.
Poseł Rafał Grupiński: Zejdź z mównicy. Do szkoły z powrotem.
Poseł Rafał Grupiński: Znowu będziecie niszczyć tablety.
Poseł Rafał Grupiński: Znowu zapłacimy.
Poseł Rafał Grupiński: Została sama z Rosją.
Poseł Rafał Grupiński: Zostaw marszałka Piłsudskiego w spokoju.
Poseł Rafał Grupiński: Zostawiliśmy kraj w ruinie.
Poseł Rafał Trzaskowski: A to źle?
Poseł Rafał Trzaskowski: Kredki? Świetne wstawanie z kolan.
Poseł Rafał Trzaskowski: Panie marszałku…
Poseł Rafał Trzaskowski: Są członkiem Rady Europy.
Poseł Rafał Trzaskowski: To ta była normatywna.
Poseł Rafał Trzaskowski: W Janowie Podlaskim.
Poseł Rafał Weber przemawia przy wyłączonym mikrofonie
Poseł Rafał Weber: Brawo!
Poseł Rafał Weber: Ministrem.
Poseł Rafał Weber: Ministrem.
Poseł Rafał Weber: Preambuła ustawy.
Poseł Rafał Weber: Uspokój się.
Poseł Rafał Wójcikowski siedzi w ławach poselskich w koszulce z napisem ˝Entliczek-pentliczek czerwony stoliczek˝
Poseł Rafał Wójcikowski: A Kartagina powinna być zniszczona.
Poseł Rafał Wójcikowski: Ale brutto i netto proszę.
Poseł Rafał Wójcikowski: Ale dobrowolne.
Poseł Rafał Wójcikowski: Ale to jest socjal, a nie demografia.
Poseł Rafał Wójcikowski: Amen.
Poseł Rafał Wójcikowski: Czyli 4,5 tys. byłoby.
Poseł Rafał Wójcikowski: Dzietnych rodzin, a nie wszystkich.
Poseł Rafał Wójcikowski: Emerytury po 67. roku życia, może po 70.
Poseł Rafał Wójcikowski: Hm, ciekawe.
Poseł Rafał Wójcikowski: I pozostają w sferze deklaracji, amen.
Poseł Rafał Wójcikowski: Już pomijając rozwódki, ale o wdowy powinniście zadbać.
Poseł Rafał Wójcikowski: Katastrofa!
Poseł Rafał Wójcikowski: Kieszonkowe dla Nowoczesnej.
Poseł Rafał Wójcikowski: Kikut.
Poseł Rafał Wójcikowski: Komputery staniały.
Poseł Rafał Wójcikowski: Komputery staniały.
Poseł Rafał Wójcikowski: Konsumenci płacą.
Poseł Rafał Wójcikowski: Kredyty we frankach.
Poseł Rafał Wójcikowski: Kukiz też ma piękne.
Poseł Rafał Wójcikowski: Lepiej zabrać.
Poseł Rafał Wójcikowski: Nie o takie unie walczyliśmy.
Poseł Rafał Wójcikowski: Nie złożyłem wniosku o odrzucenie.
Poseł Rafał Wójcikowski: Oczywiście.
Poseł Rafał Wójcikowski: Podatnik zapłaci.
Poseł Rafał Wójcikowski: Prawda.
Poseł Rafał Wójcikowski: Rodzą dzieci.
Poseł Rafał Wójcikowski: Śmierć i podatki.
Poseł Rafał Wójcikowski: Socjaliści…
Poseł Rafał Wójcikowski: Sowieci nie rozpoznali.
Poseł Rafał Wójcikowski: Szkoda tych pieniędzy.
Poseł Rafał Wójcikowski: To jest kłamstwo.
Poseł Rafał Wójcikowski: To trzeba jeszcze więcej…
Poseł Rafał Wójcikowski: To zgnije.
Poseł Rafał Wójcikowski: Trochę?
Poseł Rafał Wójcikowski: Trzeba ropę zmienić.
Poseł Rafał Wójcikowski: Wasze było ministerstwo pokoju, tak jak u Orwella.
Poseł Rafał Wójcikowski: Z niektórych rzeczy się nie żartuje.
Poseł Rafał Wójcikowski: Za szacunek do komisji etyki.
Poseł Rafał Wójcikowski: Zabierz podatnikowi 700 zł, by dać 500 zł.
Poseł Rajmund Miller: Kilkudniowy.
Poseł Robert Kropiwnicki: 19 listopada uchwaliliście niekonstytucyjną ustawę w całości.
Poseł Robert Kropiwnicki: Ale czy pan podważa suwerenność Polski?
Poseł Robert Kropiwnicki: Ale miesza pan pojęcia.
Poseł Robert Kropiwnicki: Ale na piśmie.
Poseł Robert Kropiwnicki: Ale to było przy głosowaniu.
Poseł Robert Kropiwnicki: Ale, panie pośle, czy pan podważa?
Poseł Robert Kropiwnicki: Brawo!
Poseł Robert Kropiwnicki: Brawo!
Poseł Robert Kropiwnicki: Co innego prokuratura, a co innego prokurator generalny.
Poseł Robert Kropiwnicki: Co to za Sejm!?
Poseł Robert Kropiwnicki: Czas leci.
Poseł Robert Kropiwnicki: Doświadczenie…
Poseł Robert Kropiwnicki: Huczne oklaski.
Poseł Robert Kropiwnicki: Ja zgłaszałem.
Poseł Robert Kropiwnicki: Jesteś kłamcą!
Poseł Robert Kropiwnicki: Miesza pan pojęcia, absolutnie.
Poseł Robert Kropiwnicki: Na piśmie.
Poseł Robert Kropiwnicki: Niekonstytucyjną, niekonstytucyjną.
Poseł Robert Kropiwnicki: Panie marszałku, ze sprostowaniem.
Poseł Robert Kropiwnicki: Panie pośle, może o wniosku coś pan powie, o wniosku?
Poseł Robert Kropiwnicki: Przez prezydenta.
Poseł Robert Kropiwnicki: Rząd.
Poseł Robert Kropiwnicki: Skandal.
Poseł Robert Kropiwnicki: Tak.
Poseł Robert Kropiwnicki: Te, w których wyłapaliśmy wasze błędy, to oczywiste.
Poseł Robert Kropiwnicki: Tu jestem.
Poseł Robert Kropiwnicki: W oświadczeniach podsłuchowych to jest grzech.
Poseł Robert Kropiwnicki: Widocznie się stanie.
Poseł Robert Kropiwnicki: Żeby obywatele wiedzieli.
Poseł Robert Kropiwnicki: Zejdź ze sceny.
Poseł Robert Kropiwnicki: Zejdź. Przeproś i zejdź.
Poseł Robert Telus: 16 lat…
Poseł Robert Telus: 200 tys. ha za waszych rządów na słupy.
Poseł Robert Telus: 300 mln!
Poseł Robert Telus: 8 lat.
Poseł Robert Telus: A amunicja?
Poseł Robert Telus: A gdzie byliście wcześniej?
Poseł Robert Telus: A gdzie idzie przedstawiciel wnioskodawców?
Poseł Robert Telus: A kto podniósł wiek emerytalny?
Poseł Robert Telus: A kto powiedział o likwidacji?
Poseł Robert Telus: A nie Platforma Obywatelska.
Poseł Robert Telus: A pytanie?
Poseł Robert Telus: A wasza?
Poseł Robert Telus: A zegarek?
Poseł Robert Telus: Ale czas, panie marszałku.
Poseł Robert Telus: Ale kłamiesz.
Poseł Robert Telus: Ale mnie zaskoczyła.
Poseł Robert Telus: Ale nie Borysa.
Poseł Robert Telus: Ale pytanie, panie pośle. Teraz są pytania.
Poseł Robert Telus: Bez przesady.
Poseł Robert Telus: Brawo!
Poseł Robert Telus: Brawo!
Poseł Robert Telus: Brawo!
Poseł Robert Telus: Brawo!
Poseł Robert Telus: Brawo!
Poseł Robert Telus: Brawo.
Poseł Robert Telus: Brawo.
Poseł Robert Telus: Całe życie!
Poseł Robert Telus: Chociaż nie było pytania.
Poseł Robert Telus: Co, wesoło?
Poseł Robert Telus: Czas.
Poseł Robert Telus: Dla rolników.
Poseł Robert Telus: Do 20 ha.
Poseł Robert Telus: Dziękuję. Nawet ci brawa nie biją.
Poseł Robert Telus: Gdzie masz amunicję? Na razie same ślepaki.
Poseł Robert Telus: Ha, ha, ha!
Poseł Robert Telus: Ha, ha! Dobry jest!
Poseł Robert Telus: Idź sprostuj.
Poseł Robert Telus: Ja tak powiedziałem?
Poseł Robert Telus: Ja tak powiedziałem?
Poseł Robert Telus: Jak to? Jest pan minister.
Poseł Robert Telus: Jak za Stalina.
Poseł Robert Telus: Jak zwykle.
Poseł Robert Telus: Kawa i herbata.
Poseł Robert Telus: Kazali jej przeczytać, to przeczytała.
Poseł Robert Telus: Komuna.
Poseł Robert Telus: Konstruktywna opozycja - za odrzuceniem.
Poseł Robert Telus: Kradli rano, kradli w południe…
Poseł Robert Telus: Lasy są bezpieczne.
Poseł Robert Telus: Leśniewicza.
Poseł Robert Telus: Myśliwi nie będą cię lubić.
Poseł Robert Telus: Nawet brawa nie biją, widzisz.
Poseł Robert Telus: Nie dla rolników.
Poseł Robert Telus: Nie jestem posłem sprawozdawcą.
Poseł Robert Telus: Nie ma!
Poseł Robert Telus: Nie rolników, tylko oszustów.
Poseł Robert Telus: Nie.
Poseł Robert Telus: Nie. Poważnie? Jutro komisja.
Poseł Robert Telus: O czym ty mówisz?
Poseł Robert Telus: O, nie ten tekst.
Poseł Robert Telus: Ooo, pani poseł…
Poseł Robert Telus: Ooo…
Poseł Robert Telus: Ooo… Przesadziła pani poseł.
Poseł Robert Telus: Pani ma?
Poseł Robert Telus: Pani marszałek, to ja mogę?
Poseł Robert Telus: Panie pośle, trzeba czytać ustawę.
Poseł Robert Telus: Panie pośle…
Poseł Robert Telus: Panie pośle…
Poseł Robert Telus: Panie…
Poseł Robert Telus: Po męsku.
Poseł Robert Telus: Poprawki i wniosek o odrzucenie poprawki, he, he.
Poseł Robert Telus: Prawdę mów.
Poseł Robert Telus: Prawo pracy.
Poseł Robert Telus: Proszę bardzo.
Poseł Robert Telus: Proszę o sprostowanie.
Poseł Robert Telus: Przestań, przestań.
Poseł Robert Telus: Pytania nie było.
Poseł Robert Telus: Pytanie!
Poseł Robert Telus: Skandal!
Poseł Robert Telus: Sprostowanie do wniosku formalnego?
Poseł Robert Telus: Sprostowanie.
Poseł Robert Telus: Tak jest.
Poseł Robert Telus: Tęczowe.
Poseł Robert Telus: Też pani nie widziałem, jak mówiłem o szkodach…
Poseł Robert Telus: To było pytanie?
Poseł Robert Telus: To jest Kukiz’15.
Poseł Robert Telus: To jest listwa z dołu. Tam leżała.
Poseł Robert Telus: To robimy.
Poseł Robert Telus: To wy jesteście winni.
Poseł Robert Telus: To wy tak mówiliście.
Poseł Robert Telus: Wnioskodawcę.
Poseł Robert Telus: Wy wierzyliście.
Poseł Robert Telus: Zamach.
Poseł Robert Telus: Zdrada!
Poseł Robert Telus: Zero.
Poseł Robert Telus: Zła.
Poseł Robert Tyszkiewicz: Pan mówi swoim, my swoim.
Poseł Robert Tyszkiewicz: To nie jest dialog.
Poseł Robert Winnicki: Panie marszałku…
Poseł Robert Winnicki: W trybie sprostowania, panie marszałku.
Poseł Roman Jacek Kosecki: Nie to mówił.
Poseł Ryszard Bartosik: Nie przerywaj.
Poseł Ryszard Bartosik: Przez was!
Poseł Ryszard Petru: 8 lat.
Poseł Ryszard Petru: A gotówka?
Poseł Ryszard Petru: Ale pan nie zrozumiał, o co chodzi.
Poseł Ryszard Petru: Co zgłaszamy.
Poseł Ryszard Petru: Czas minął.
Poseł Ryszard Petru: Czas minął.
Poseł Ryszard Petru: Czas!
Poseł Ryszard Petru: Dalej!
Poseł Ryszard Petru: Dobry był, nie?
Poseł Ryszard Petru: Izolację!
Poseł Ryszard Petru: Jest.
Poseł Ryszard Petru: Jest.
Poseł Ryszard Petru: Jestem.
Poseł Ryszard Petru: Już 35 sekund.
Poseł Ryszard Petru: Już jest.
Poseł Ryszard Petru: Koalicja, koalicja.
Poseł Ryszard Petru: Mogę? Sprostowanie…
Poseł Ryszard Petru: Można? Muszę.
Poseł Ryszard Petru: Na papierze.
Poseł Ryszard Petru: Nie słuchaj ich.
Poseł Ryszard Petru: Nie za państwowe.
Poseł Ryszard Petru: Niejasne!
Poseł Ryszard Petru: Nieprawda.
Poseł Ryszard Petru: No właśnie.
Poseł Ryszard Petru: Panie marszałku, czas.
Poseł Ryszard Petru: Panie marszałku…
Poseł Ryszard Petru: Proszę o ciszę.
Poseł Ryszard Petru: Sprostowanie, panie marszałku.
Poseł Ryszard Petru: Sprostowanie, panie marszałku.
Poseł Ryszard Petru: Tak brzmiało pytanie.
Poseł Ryszard Petru: TKM.
Poseł Ryszard Petru: Wiesz, co to jest TKM?
Poseł Ryszard Petru: Wow! Grzegorz.
Poseł Ryszard Petru: Z przyjemnością.
Poseł Ryszard Terlecki: 2% macie, 2%.
Poseł Ryszard Terlecki: A wy i tak będziecie kłamać.
Poseł Ryszard Terlecki: Aleś walnął.
Poseł Ryszard Terlecki: Czas!
Poseł Ryszard Terlecki: Czego się śmiejesz?
Poseł Ryszard Terlecki: Czemu ona znowu to mówi?
Poseł Ryszard Terlecki: Do jednego.
Poseł Ryszard Terlecki: Do roboty.
Poseł Ryszard Terlecki: Hołota!
Poseł Ryszard Terlecki: Jest coś do podarcia?
Poseł Ryszard Terlecki: Konstytucja.
Poseł Ryszard Terlecki: Nie było Peru.
Poseł Ryszard Terlecki: Nie krzycz.
Poseł Ryszard Terlecki: Nieprawda.
Poseł Ryszard Terlecki: O propagandzie.
Poseł Ryszard Terlecki: Ojej…
Poseł Ryszard Terlecki: Popatrz do lustra, bałwanie!
Poseł Ryszard Terlecki: Proszę opuścić…
Poseł Ryszard Terlecki: Przekonamy się, nie płacz.
Poseł Ryszard Terlecki: Przekonamy się.
Poseł Ryszard Terlecki: Tam pokazuj palcem.
Poseł Ryszard Terlecki: Tam się patrz.
Poseł Ryszard Terlecki: Tam się zwracaj!
Poseł Ryszard Terlecki: To jest wniosek formalny?
Poseł Ryszard Terlecki: To już było.
Poseł Ryszard Terlecki: Uważaj, bo się rozpłaczesz.
Poseł Ryszard Terlecki: W Senacie nie ma.
Poseł Ryszard Terlecki: Wniosek przeciwny, panie marszałku.
Poseł Ryszard Terlecki: Wycofaj poprawki.
Poseł Ryszard Terlecki: Złóż mandat.
Poseł Ryszard Wilczyński przekazuje materiały przedstawicielom rządu.
Poseł Ryszard Wilczyński: Ale stadnina została.
Poseł Ryszard Wilczyński: Dziękuję.
Poseł Ryszard Wilczyński: I kto to mówi?
Poseł Ryszard Wilczyński: Pan bredzi.
Poseł Ryszard Wilczyński: To absurd. Bzdura.
Poseł Ryszard Wilczyński: To o rolnictwie jest.
Poseł Ryszard Wilczyński: W 100 dni daliście radę.
Poseł Ryszard Wilczyński: Wszystko się skreśla.
Poseł Ryszard Wilczyński: Zostawmy te 8 lat.
Poseł Sławomir Jan Piechota: Wartości chrześcijańskie?
Poseł Sławomir Neumann: 16 mln.
Poseł Sławomir Neumann: 9 marca.
Poseł Sławomir Neumann: A pytaj.
Poseł Sławomir Neumann: A wasza prokuratura nie daje rady?
Poseł Sławomir Neumann: Będzie kolejna.
Poseł Sławomir Neumann: Co to jest? To jest pytanie?
Poseł Sławomir Neumann: Czy prawdą jest?
Poseł Sławomir Neumann: Do tego małego mów.
Poseł Sławomir Neumann: Dobre 8 lat było.
Poseł Sławomir Neumann: Dochody, dochody.
Poseł Sławomir Neumann: Dokładnie.
Poseł Sławomir Neumann: Dzieci, 3 mln dzieci święto mają.
Poseł Sławomir Neumann: Generalnie psujecie atmosferę.
Poseł Sławomir Neumann: Głos przeciw.
Poseł Sławomir Neumann: Gospodarka dzwoni.
Poseł Sławomir Neumann: Ha, ha, ha!
Poseł Sławomir Neumann: Ha, ha, ha!
Poseł Sławomir Neumann: Ha, ha, ha!
Poseł Sławomir Neumann: I słusznie.
Poseł Sławomir Neumann: Kto zachęcał?
Poseł Sławomir Neumann: Ministra pytaj.
Poseł Sławomir Neumann: Mogę? Wniosek formalny.
Poseł Sławomir Neumann: Nie dla wszystkich
Poseł Sławomir Neumann: Nie kłamcie.
Poseł Sławomir Neumann: No pojechał.
Poseł Sławomir Neumann: Okej.
Poseł Sławomir Neumann: Panie marszałku…
Poseł Sławomir Neumann: Panie marszałku…
Poseł Sławomir Neumann: Po dziewiątym.
Poseł Sławomir Neumann: Pracujcie, opublikuj wyrok.
Poseł Sławomir Neumann: Psujecie teraz.
Poseł Sławomir Neumann: Siłom…
Poseł Sławomir Neumann: Strasznie ważne to jest.
Poseł Sławomir Neumann: Teraz to się zmieni.
Poseł Sławomir Neumann: To nie była impreza SKOK-u Wołomin.
Poseł Sławomir Neumann: To po co? Po co?
Poseł Sławomir Neumann: To prawda.
Poseł Sławomir Neumann: W Moskwie.
Poseł Sławomir Neumann: Złamał regulamin.
Poseł Sławomir Nitras pokazuje posłowi Andrzejowi Halickiemu tablet z napisem: Minister poszedł
Poseł Sławomir Nitras: 100.
Poseł Sławomir Nitras: 15 godzin.
Poseł Sławomir Nitras: 15 godzin.
Poseł Sławomir Nitras: 15 godzin.
Poseł Sławomir Nitras: A Francja nie uszanuje…
Poseł Sławomir Nitras: A ile pan miał wtedy lat?
Poseł Sławomir Nitras: A ja panu podam dzisiaj nazwiska kandydatów.
Poseł Sławomir Nitras: A kary są wysokie.
Poseł Sławomir Nitras: A konkrety?
Poseł Sławomir Nitras: A kto ci dał 4 lata?
Poseł Sławomir Nitras: A ktoś nie opublikował wyroku?
Poseł Sławomir Nitras: A Maj?
Poseł Sławomir Nitras: A nie jest pokrzywdzony?
Poseł Sławomir Nitras: A pan niech nie zaczepia.
Poseł Sławomir Nitras: A rodzice, a dzieci?
Poseł Sławomir Nitras: A teraz?
Poseł Sławomir Nitras: A to był inny rzecznik?
Poseł Sławomir Nitras: A to dobre, dobre.
Poseł Sławomir Nitras: A w 2008 ile? Bo nie mamy…
Poseł Sławomir Nitras: A wy przed Trybunałem Stanu.
Poseł Sławomir Nitras: A wyborcy go rozliczyli.
Poseł Sławomir Nitras: Ad vocem. Nie wiem, czy imię pozwala na ad vocem.
Poseł Sławomir Nitras: Albo się mówi, albo się nie mówi.
Poseł Sławomir Nitras: Ale co to jest?
Poseł Sławomir Nitras: Ale co ty gadasz?
Poseł Sławomir Nitras: Ale dane proszę.
Poseł Sławomir Nitras: Ale dziecko istnieje.
Poseł Sławomir Nitras: Ale jak można…
Poseł Sławomir Nitras: Ale korzyści pacjentom.
Poseł Sławomir Nitras: Ale kto? Jak?
Poseł Sławomir Nitras: Ale my też mieliśmy umowę stowarzyszeniową wcześniej.
Poseł Sławomir Nitras: Ale poziom.
Poseł Sławomir Nitras: Ale regiony są różne.
Poseł Sławomir Nitras: Ale to ty zgłosiłeś ustawę.
Poseł Sławomir Nitras: Ale was jest troje.
Poseł Sławomir Nitras: Ale zgłosicie Mężydłę?
Poseł Sławomir Nitras: Ale złożyć można. Na to pan pozwoli.
Poseł Sławomir Nitras: Ale, proszę pana, maszyny są.
Poseł Sławomir Nitras: Ale, stary, weź nie rób tu cyrku.
Poseł Sławomir Nitras: Ale…
Poseł Sławomir Nitras: Ani jednej nie zawarł prezes.
Poseł Sławomir Nitras: Antypolskie wnioski.
Poseł Sławomir Nitras: Antysemita chwali…
Poseł Sławomir Nitras: Aż się pan zasapał z wrażenia.
Poseł Sławomir Nitras: Beata, wydrukuj raport.
Poseł Sławomir Nitras: Będzie liczyła.
Poseł Sławomir Nitras: Będzie miała trybunał.
Poseł Sławomir Nitras: Bo była.
Poseł Sławomir Nitras: Bo mamy większość w końcu.
Poseł Sławomir Nitras: Bo to jest sztuka, kultura.
Poseł Sławomir Nitras: Brak kultury, proszę pana, brak kultury.
Poseł Sławomir Nitras: Brawo!
Poseł Sławomir Nitras: Brawo!
Poseł Sławomir Nitras: Brawo!
Poseł Sławomir Nitras: Brawo!
Poseł Sławomir Nitras: Brawo!
Poseł Sławomir Nitras: Brawo!
Poseł Sławomir Nitras: Brawo!
Poseł Sławomir Nitras: Brawo!
Poseł Sławomir Nitras: Brawo! Nie rozumieją.
Poseł Sławomir Nitras: Brawo.
Poseł Sławomir Nitras: Brawo.
Poseł Sławomir Nitras: Brawo…
Poseł Sławomir Nitras: Brzmi ciekawie…
Poseł Sławomir Nitras: Byli w pracy.
Poseł Sławomir Nitras: Chce pan pójść pod alkomat, panie pośle?
Poseł Sławomir Nitras: Cicho. Nie krzyczcie.
Poseł Sławomir Nitras: Ciszej, chcemy posłuchać.
Poseł Sławomir Nitras: Co on gada?
Poseł Sławomir Nitras: Co on gada?
Poseł Sławomir Nitras: Co on mówi?
Poseł Sławomir Nitras: Co pan gada?
Poseł Sławomir Nitras: Co pan opowiada za dyrdymały? Skąd pan to wziął?
Poseł Sławomir Nitras: Co to jest?
Poseł Sławomir Nitras: Co to ma do rzeczy?
Poseł Sławomir Nitras: Co ty gadasz?
Poseł Sławomir Nitras: Co ty, człowieku, gadasz?
Poseł Sławomir Nitras: Co za dyrdymały.
Poseł Sławomir Nitras: Coś niewiarygodnego.
Poseł Sławomir Nitras: Czas!
Poseł Sławomir Nitras: Czemu dwa razy pod rząd?
Poseł Sławomir Nitras: Czy mógłby pan powtórzyć pierwsze dane?
Poseł Sławomir Nitras: Czy pan jest nienormalny?
Poseł Sławomir Nitras: Czyje interesy…
Poseł Sławomir Nitras: Dekret Jurgiela.
Poseł Sławomir Nitras: Dla kuzynów?
Poseł Sławomir Nitras: Dlaczego remontów pan nie chce, panie ministrze?
Poseł Sławomir Nitras: Do Nowej Zelandii?
Poseł Sławomir Nitras: Do prokuratury, jak pani o tym wie.
Poseł Sławomir Nitras: Dobry dialog.
Poseł Sławomir Nitras: Dobrze jest, jak ktoś wszystko rozumie.
Poseł Sławomir Nitras: Dwanaście setnych.
Poseł Sławomir Nitras: Dziecko gimnazjum. Widać efekty.
Poseł Sławomir Nitras: Dziękujemy w imieniu posła Gadowskiego.
Poseł Sławomir Nitras: E59.
Poseł Sławomir Nitras: Endecy…
Poseł Sławomir Nitras: Gdzie pani wtedy była?
Poseł Sławomir Nitras: Ginekolog mówi. Słuchaj, człowieku.
Poseł Sławomir Nitras: Ha, ha, ha, to rzeczywiście był istotny głos.
Poseł Sławomir Nitras: Ha, ha, ha!
Poseł Sławomir Nitras: Ha, ha, ha!
Poseł Sławomir Nitras: Ha, ha, ha! Zaczyna.
Poseł Sławomir Nitras: Hańba po prostu.
Poseł Sławomir Nitras: Handlowcom zabiorą.
Poseł Sławomir Nitras: I jesteście pierwsi, którzy nie posłuchali. Brawo.
Poseł Sławomir Nitras: I kto to wpisał?
Poseł Sławomir Nitras: I żałują.
Poseł Sławomir Nitras: Ile zabrano?
Poseł Sławomir Nitras: Imama Rydzyka.
Poseł Sławomir Nitras: Ja chciałem być…
Poseł Sławomir Nitras: Ja nie wiem…
Poseł Sławomir Nitras: Ja wierzę.
Poseł Sławomir Nitras: Jak to było? Jak to szło?
Poseł Sławomir Nitras: Jaki to ma związek?
Poseł Sławomir Nitras: Jedna mądra rzecz, jaką zrobiliście.
Poseł Sławomir Nitras: Jej tam nie było.
Poseł Sławomir Nitras: Jest dokładnie odwrotnie, pani poseł.
Poseł Sławomir Nitras: Jest Partnerstwo Wschodnie.
Poseł Sławomir Nitras: Jesteś w Schengen, nie potrzeba konsulatów, człowieku. Minister ci to wytłumaczy.
Poseł Sławomir Nitras: Karta Nauczyciela, a nie…
Poseł Sławomir Nitras: Każdą bzdurę można powiedzieć? Ale niech nie opowiadają takich głupot, panie marszałku.
Poseł Sławomir Nitras: Kibole prawie spalili stadion.
Poseł Sławomir Nitras: Kłamie pan.
Poseł Sławomir Nitras: Kolesie, a nie profesorowie.
Poseł Sławomir Nitras: Koń bez kopyt.
Poseł Sławomir Nitras: Kto to stwierdzi?
Poseł Sławomir Nitras: Kto tu jest niezrównoważony, panie ministrze?
Poseł Sławomir Nitras: Kto tutaj nie rozumie pytań?
Poseł Sławomir Nitras: Która wersja?
Poseł Sławomir Nitras: Lobbuje pan za jedną uczelnią i manipuluje pan.
Poseł Sławomir Nitras: Ma pan jakiś zarzut do tych osób?
Poseł Sławomir Nitras: Ma pani dziecko w wieku gimnazjalnym?
Poseł Sławomir Nitras: Manipuluje pan, panie pośle.
Poseł Sławomir Nitras: Manipuluje pan.
Poseł Sławomir Nitras: Miał być dialog.
Poseł Sławomir Nitras: Miało być o Brexicie, a nie o opozycji.
Poseł Sławomir Nitras: Miejsca nie ma w trybunale.
Poseł Sławomir Nitras: Moja poprawka musiałaby polegać na wywaleniu całości. Chętnie odpowiem panu z mównicy.
Poseł Sławomir Nitras: Może niezrozumienia pytań, panie pośle. Z niezrozumienia pytań.
Poseł Sławomir Nitras: Musisz, Artur, trochę zasób słownictwa zwiększyć.
Poseł Sławomir Nitras: My będziemy manifestować.
Poseł Sławomir Nitras: My o nic nie pytamy.
Poseł Sławomir Nitras: Myśmy o to dbali? Myśmy im przyznali te emerytury?
Poseł Sławomir Nitras: Na Ukrainie.
Poseł Sławomir Nitras: Na wszystkie pytania.
Poseł Sławomir Nitras: Najlepiej nowy minister.
Poseł Sławomir Nitras: Nazwisko zobowiązuje.
Poseł Sławomir Nitras: Nazwisko!
Poseł Sławomir Nitras: Nazwisko.
Poseł Sławomir Nitras: Nie dali wam.
Poseł Sławomir Nitras: Nie jest profesorem.
Poseł Sławomir Nitras: Nie kompromituj się.
Poseł Sławomir Nitras: Nie ma narodu brytyjskiego.
Poseł Sławomir Nitras: Nie ma nic bardziej haniebnego niż wasza uchwała.
Poseł Sławomir Nitras: Nie ma tego w uchwale.
Poseł Sławomir Nitras: Nie ma wyroków.
Poseł Sławomir Nitras: Nie o tym jest debata.
Poseł Sławomir Nitras: Nie popsujcie tego.
Poseł Sławomir Nitras: Nie prezes, nie prezes. IPN.
Poseł Sławomir Nitras: Nie przeszkadzaj mi przeszkadzać.
Poseł Sławomir Nitras: Nie przeszkadzamy wam pracować.
Poseł Sławomir Nitras: Nie weszły chyba w życie.
Poseł Sławomir Nitras: Nie, jest sukcesem rządu.
Poseł Sławomir Nitras: Nie, my się śmiejemy, że Polakom nie dajecie…
Poseł Sławomir Nitras: Nie, prezes jest wyrocznią.
Poseł Sławomir Nitras: Nie, to ty nic nie rozumiesz.
Poseł Sławomir Nitras: Nie, wy!
Poseł Sławomir Nitras: Nie!
Poseł Sławomir Nitras: Niech pan czyta uzasadnienie.
Poseł Sławomir Nitras: Niech pan nie kłamie z mównicy sejmowej.
Poseł Sławomir Nitras: Niech pan nie komentuje.
Poseł Sławomir Nitras: Niech pan nie ocenia mojej wypowiedzi. Niech pan na pytanie odpowiada.
Poseł Sławomir Nitras: Niech zabiorą ze Szczecina.
Poseł Sławomir Nitras: Niemcy też chcieli.
Poseł Sławomir Nitras: Niemcy też są w Europie Środkowo-Wschodniej.
Poseł Sławomir Nitras: Nieprawda.
Poseł Sławomir Nitras: Nigdy.
Poseł Sławomir Nitras: Nikt prawa nie łamie.
Poseł Sławomir Nitras: No ale to jest sukces.
Poseł Sławomir Nitras: No bo tam Niemcy są.
Poseł Sławomir Nitras: No dużo mówicie, dużo.
Poseł Sławomir Nitras: No to do sądu się nadaje.
Poseł Sławomir Nitras: Normalnie koniec cywilizacji białego człowieka.
Poseł Sławomir Nitras: Normalnie koniec cywilizacji.
Poseł Sławomir Nitras: O Jezu…
Poseł Sławomir Nitras: O Jezu…
Poseł Sławomir Nitras: O reformie proszę mówić.
Poseł Sławomir Nitras: O!…
Poseł Sławomir Nitras: Obiecuję panu, że nigdy nie będziemy na ty.
Poseł Sławomir Nitras: Obłuda to też grzech.
Poseł Sławomir Nitras: Obłudne.
Poseł Sławomir Nitras: Oczywiście.
Poseł Sławomir Nitras: Od koalicjanta, przyszłego.
Poseł Sławomir Nitras: Od prezesa.
Poseł Sławomir Nitras: Odczep się od gimnazjum.
Poseł Sławomir Nitras: Ooo…
Poseł Sławomir Nitras: Opowiedz o Muzeum II Wojny Światowej. Co z dotacjami dla teatrów?
Poseł Sławomir Nitras: Otwierano akurat.
Poseł Sławomir Nitras: Pan jest jednym wielkim nieporozumieniem.
Poseł Sławomir Nitras: Pan ma jakiś kompleks, panie ministrze.
Poseł Sławomir Nitras: Pan nie podlizuje się już temu PiS-owi.
Poseł Sławomir Nitras: Pan nimi manipuluje.
Poseł Sławomir Nitras: Pan siedzi na miejscu prezesa, niech się pan zachowuje.
Poseł Sławomir Nitras: Pan słyszy, co ten człowiek mówi? Skandal po prostu.
Poseł Sławomir Nitras: Pan Unii Europejskiej w to nie miesza.
Poseł Sławomir Nitras: Pan wyznaczył, a nie my.
Poseł Sławomir Nitras: Pani da spokój z tymi…
Poseł Sławomir Nitras: Pani Lichocka, pani słowa prawdy w życiu nie napisała.
Poseł Sławomir Nitras: Pani pomogła, głosując na dwie ręce.
Poseł Sławomir Nitras: Pani się śmiała wtedy?
Poseł Sławomir Nitras: Panie marszałku, czy ten pan może marynarkę założyć?
Poseł Sławomir Nitras: Panie marszałku, no przecież to jest jakieś szaleństwo. Na co pan pozwala? To nie jest Hyde Park, tylko Sejm.
Poseł Sławomir Nitras: Panie marszałku, proszę zobaczyć.
Poseł Sławomir Nitras: Panie marszałku, przegłosujmy zmianę czasu.
Poseł Sławomir Nitras: Panie marszałku…
Poseł Sławomir Nitras: Panie ministrze, ale mówimy swoim językiem.
Poseł Sławomir Nitras: Panie pośle, niech pan słucha, panie pośle Latos.
Poseł Sławomir Nitras: Panowie, dajcie posłuchać.
Poseł Sławomir Nitras: Papieża niech pan posłucha.
Poseł Sławomir Nitras: Patrzcie, jak stoi pan minister w Sejmie.
Poseł Sławomir Nitras: Permanentnie, permanentnie, pani poseł.
Poseł Sławomir Nitras: Pierwszy raz w życiu chyba.
Poseł Sławomir Nitras: Po polsku się mówi: włączali. Polski patriota to wie.
Poseł Sławomir Nitras: Polski handel!
Poseł Sławomir Nitras: Popraw błędy ortograficzne w tej uchwale.
Poseł Sławomir Nitras: Poseł sprawozdawca.
Poseł Sławomir Nitras: Potem przyjdą ci z gimnazjów.
Poseł Sławomir Nitras: Prawo i Sprawiedliwość zniszczyło, Solidarna Polska naprawi.
Poseł Sławomir Nitras: Prezydent.
Poseł Sławomir Nitras: Prezydenta mało nie zabiliście.
Poseł Sławomir Nitras: Proszę nie przeszkadzać.
Poseł Sławomir Nitras: Proszę pozwolić dokończyć!
Poseł Sławomir Nitras: Protest Polaków.
Poseł Sławomir Nitras: Przepraszam.
Poseł Sławomir Nitras: Przerwać to.
Poseł Sławomir Nitras: Przez Puszczę Białowieską na przykład, a ją wycinają.
Poseł Sławomir Nitras: Przez was upadła stocznia.
Poseł Sławomir Nitras: Przyjdzie wasz sojusznik Trump i wszystko się okaże.
Poseł Sławomir Nitras: Rafał, powiedz!
Poseł Sławomir Nitras: Rigamonti.
Poseł Sławomir Nitras: Rodziny Radia Maryja chyba.
Poseł Sławomir Nitras: Samorząd to ludzie.
Poseł Sławomir Nitras: Samorządy to wspólnota, nie burmistrz.
Poseł Sławomir Nitras: Sędziów.
Poseł Sławomir Nitras: Sensu. Sensu brakuje.
Poseł Sławomir Nitras: Skoro bez mózgu można żyć?
Poseł Sławomir Nitras: Słyszał pan, co pana kolega mówił przed chwilą?
Poseł Sławomir Nitras: Słyszeliście, że FBI też jest w spisku antypolskim?
Poseł Sławomir Nitras: Solidarna Polska wszystko naprawi.
Poseł Sławomir Nitras: Spowiadaj się z tego.
Poseł Sławomir Nitras: Stać mogę.
Poseł Sławomir Nitras: Stasiu, nawet ty nie wykazujesz entuzjazmu, jak to mówisz.
Poseł Sławomir Nitras: Świadomości.
Poseł Sławomir Nitras: Tak było w zeszłym roku.
Poseł Sławomir Nitras: Tak jest, brawo Władek! Gratulacje.
Poseł Sławomir Nitras: Tak jest!
Poseł Sławomir Nitras: Tak jest.
Poseł Sławomir Nitras: Tak jest.
Poseł Sławomir Nitras: Tak jest.
Poseł Sławomir Nitras: Tak jest. I pokoju.
Poseł Sławomir Nitras: Tak samo jest z wami.
Poseł Sławomir Nitras: Tak widzicie demony i tak macie.
Poseł Sławomir Nitras: Tak zwanych uchodźców? Tak zwanych ludzi?
Poseł Sławomir Nitras: Tak, z podatku handlowego będą wzięte.
Poseł Sławomir Nitras: Teraz nie ma żadnych poprawek.
Poseł Sławomir Nitras: Teraz to nie wiadomo.
Poseł Sławomir Nitras: Też złe.
Poseł Sławomir Nitras: To było po angielsku, dlatego pan nie zrozumiał.
Poseł Sławomir Nitras: To jest sukces partnerstwa.
Poseł Sławomir Nitras: To jest wystąpienie?
Poseł Sławomir Nitras: To nie jest Sejm PRL.
Poseł Sławomir Nitras: To pani nie zna historii.
Poseł Sławomir Nitras: To profesorowie.
Poseł Sławomir Nitras: To są fakty.
Poseł Sławomir Nitras: To skandal. Skandal.
Poseł Sławomir Nitras: To ta teraz umorzy.
Poseł Sławomir Nitras: To wpiszcie to.
Poseł Sławomir Nitras: To wy nie zakrzyczycie rzeczywistości.
Poseł Sławomir Nitras: To źle?
Poseł Sławomir Nitras: To zmieńcie to.
Poseł Sławomir Nitras: Trzeba rolnika, górnika i hutnika.
Poseł Sławomir Nitras: Tylko PiS może być sędzią we własnej sprawie.
Poseł Sławomir Nitras: Tylko w rodzinach muzułmańskich, proszę pana.
Poseł Sławomir Nitras: W Europie, gdzie nie ma potrzeby.
Poseł Sławomir Nitras: W nocy.
Poseł Sławomir Nitras: W odróżnieniu od państwa.
Poseł Sławomir Nitras: W Szczecinie też szukają.
Poseł Sławomir Nitras: W trybie prawdy i sprawiedliwości.
Poseł Sławomir Nitras: Wasi kibole spalą Stadion Narodowy. Co pan wtedy powie?
Poseł Sławomir Nitras: Wasi kibole tam stoją.
Poseł Sławomir Nitras: Weź się swoją głową zajmij.
Poseł Sławomir Nitras: Weź ty się stuknij w głowę.
Poseł Sławomir Nitras: Weźcie to.
Poseł Sławomir Nitras: Widział ich pan?
Poseł Sławomir Nitras: Widzieliśmy.
Poseł Sławomir Nitras: Większość narodu.
Poseł Sławomir Nitras: Wiemy, wiemy.
Poseł Sławomir Nitras: Wikipedię czyta.
Poseł Sławomir Nitras: Włączali, włączali.
Poseł Sławomir Nitras: Właśnie chodzi o to, żeby pan wchodził dokładnie.
Poseł Sławomir Nitras: Właśnie kibole prawie go spalili.
Poseł Sławomir Nitras: Właśnie pani to zrobiła.
Poseł Sławomir Nitras: Wniosek o przerwę jest.
Poseł Sławomir Nitras: Wstyd to kraść.
Poseł Sławomir Nitras: Wstyd.
Poseł Sławomir Nitras: Wtargnąłem.
Poseł Sławomir Nitras: Wy akademię wojny robicie. Lepsza dyplomacja niż wojna.
Poseł Sławomir Nitras: Wy na pewno.
Poseł Sławomir Nitras: Wybierzmy przyszłość.
Poseł Sławomir Nitras: Wychodzi 5 tys. na rok.
Poseł Sławomir Nitras: Z okien limuzyny nie widać.
Poseł Sławomir Nitras: Z Polski.
Poseł Sławomir Nitras: Za cierpliwość niech pan podziękuje.
Poseł Sławomir Nitras: Za stypendia to Szałamacha.
Poseł Sławomir Nitras: Za waszych rządów nie ma już dobranocki.
Poseł Sławomir Nitras: Zbieraj doświadczenia, Paweł.
Poseł Sławomir Nitras: Zdąży pan przed godz. 3?
Poseł Sławomir Nitras: Zejdź!
Poseł Sławomir Nitras: Żenujące.
Poseł Sławomir Nitras: Złogów.
Poseł Sławomir Nitras: Zobacz, jak on stoi.
Poseł Sławomir Nitras: Zobaczymy, ile przywieziecie medali, zobaczymy.
Poseł Sławomir Nitras: Zróbcie to jeszcze raz.
Poseł sprawozdawca otrzymuje tekst projektu uchwały
Poseł Stanisław Gawłowski: ˝Spadaj˝ wczoraj krzyczałeś.
Poseł Stanisław Gawłowski: Chętnie odpowiem.
Poseł Stanisław Gawłowski: Co robimy, panie marszałku?
Poseł Stanisław Gawłowski: Doczytaj do końca.
Poseł Stanisław Gawłowski: My drugi sort, nie rozumiemy.
Poseł Stanisław Gawłowski: Nie idźcie tą drogą.
Poseł Stanisław Gawłowski: Nie idźcie tą drogą.
Poseł Stanisław Gawłowski: Poprawkę trzeba zgłosić.
Poseł Stanisław Gawłowski: Przykład.
Poseł Stanisław Gawłowski: Tak, jeszcze bardziej truj od rzeczy, jeszcze bardziej.
Poseł Stanisław Gawłowski: To do pani minister Zalewskiej.
Poseł Stanisław Gawłowski: To nic nie znaczy.
Poseł Stanisław Pięta: …po stronie ubeków.
Poseł Stanisław Pięta: Ha, ha, ha!
Poseł Stanisław Pięta: Ha, ha, ha.
Poseł Stanisław Pięta: Marek, ty się tak nie wykręcaj. Kto ci to pisze? Kto ci to pisze?
Poseł Stanisław Pięta: Wybierzmy Wałęsę.
Poseł Stanisław Pięta: Zlituj się.
Poseł Stanisław Piotrowicz: Będzie pan miał proces. Będzie pan miał proces za to.
Poseł Stanisław Piotrowicz: Będziecie dzielić…
Poseł Stanisław Piotrowicz: Bo pan mówi nieprawdę w tej chwili.
Poseł Stanisław Piotrowicz: Czas na pytania będzie.
Poseł Stanisław Piotrowicz: Czyli ja też.
Poseł Stanisław Piotrowicz: Ej ty, pajacu!
Poseł Stanisław Piotrowicz: Gołosłowie.
Poseł Stanisław Piotrowicz: I o to chodzi.
Poseł Stanisław Piotrowicz: Istniała teoretycznie.
Poseł Stanisław Piotrowicz: Ja też nie.
Poseł Stanisław Piotrowicz: Jest.
Poseł Stanisław Piotrowicz: Może się spocić.
Poseł Stanisław Piotrowicz: My też dziękujemy.
Poseł Stanisław Piotrowicz: Nie ręce opadły, tylko upadł tablet.
Poseł Stanisław Piotrowicz: Nie rozumiemy.
Poseł Stanisław Piotrowicz: Nie zabijaj.
Poseł Stanisław Piotrowicz: Nieprawda.
Poseł Stanisław Piotrowicz: O jakim projekcie pani mówi?
Poseł Stanisław Piotrowicz: O przerwy…
Poseł Stanisław Piotrowicz: O tym sąd zadecyduje.
Poseł Stanisław Piotrowicz: Obiecuję panu.
Poseł Stanisław Piotrowicz: Profesjonalna służba cywilna.
Poseł Stanisław Piotrowicz: Proste.
Poseł Stanisław Piotrowicz: Przestępczością.
Poseł Stanisław Piotrowicz: Przychody nas interesują.
Poseł Stanisław Piotrowicz: Sejm.
Poseł Stanisław Piotrowicz: Słuchamy.
Poseł Stanisław Piotrowicz: Subordynacja.
Poseł Stanisław Piotrowicz: Ten paraliż jest teraz.
Poseł Stanisław Piotrowicz: Trzech sędziów, nie posłów.
Poseł Stanisław Piotrowicz: Żadnych argumentów, gołosłowie.
Poseł Stanisław Piotrowicz: Ze zrozumieniem…
Poseł Stanisław Piotrowicz: Żebym się mogła uspokoić.
Poseł Stanisław Szwed: Eee…
Poseł Stanisław Szwed: Już się nie kompromituj.
Poseł Stanisław Szwed: Platforma wtedy rządziła.
Poseł Stanisław Tyszka: A brutto?
Poseł Stanisław Tyszka: A kto utrzymał?
Poseł Stanisław Tyszka: Gratuluję.
Poseł Stanisław Tyszka: Nie dzielcie Polaków.
Poseł Stanisław Tyszka: Nie utrzymuje.
Poseł Stanisław Tyszka: Nie, nie utrzymuje.
Poseł Stanisław Tyszka: Sędziów.
Poseł Stanisław Tyszka: To się nazywa wolność.
Poseł Stanisław Tyszka: Wstyd, pani minister.
Poseł Stanisław Tyszka: Wy też. Wy też się zgodziliście.
Poseł Stefan Niesiołowski: A dla Kamińskiego jest?
Poseł Stefan Niesiołowski: A kto pod Sejmem stoi? Kto pod Sejmem stoi?
Poseł Stefan Niesiołowski: A niszczenie demokracji?
Poseł Stefan Niesiołowski: A pierwsze?
Poseł Stefan Niesiołowski: A prezes? Prezes tak skromnie siedzi.
Poseł Stefan Niesiołowski: A trybunał?
Poseł Stefan Niesiołowski: A wy co robiliście?
Poseł Stefan Niesiołowski: Ale co to jest?
Poseł Stefan Niesiołowski: Ale nie z PiS-em.
Poseł Stefan Niesiołowski: Bezczelny.
Poseł Stefan Niesiołowski: Brawo!
Poseł Stefan Niesiołowski: Brawo!
Poseł Stefan Niesiołowski: Buraku ty, prostaku!
Poseł Stefan Niesiołowski: Cały czas kłamiecie.
Poseł Stefan Niesiołowski: Cały czas nas obraża, panie marszałku.
Poseł Stefan Niesiołowski: Ciszej, nie drzyj się.
Poseł Stefan Niesiołowski: Co jeszcze?
Poseł Stefan Niesiołowski: Co tak patrzysz?
Poseł Stefan Niesiołowski: Co to jest, panie marszałku?
Poseł Stefan Niesiołowski: Co to jest, panie marszałku?
Poseł Stefan Niesiołowski: Co to jest? Co to jest, panie marszałku?
Poseł Stefan Niesiołowski: Co z tego wynika? Co to jest?
Poseł Stefan Niesiołowski: Czego?
Poseł Stefan Niesiołowski: Dali radę.
Poseł Stefan Niesiołowski: Demokracja!
Poseł Stefan Niesiołowski: Drukuj.
Poseł Stefan Niesiołowski: Duda pomoc.
Poseł Stefan Niesiołowski: Dużo jeszcze takich uwag?
Poseł Stefan Niesiołowski: Dziękuję bardzo.
Poseł Stefan Niesiołowski: Dziękuję.
Poseł Stefan Niesiołowski: Dziękujemy.
Poseł Stefan Niesiołowski: Dziękujemy.
Poseł Stefan Niesiołowski: Głuchy jesteś? Czas!
Poseł Stefan Niesiołowski: Ha, ha, ha!
Poseł Stefan Niesiołowski: Hańba!
Poseł Stefan Niesiołowski: Hańba!
Poseł Stefan Niesiołowski: Hańba!
Poseł Stefan Niesiołowski: Hańba!
Poseł Stefan Niesiołowski: Hańba!
Poseł Stefan Niesiołowski: He, he, he.
Poseł Stefan Niesiołowski: I prezesowi.
Poseł Stefan Niesiołowski: I słusznie.
Poseł Stefan Niesiołowski: Jak było w stanie wojennym?
Poseł Stefan Niesiołowski: Jak pan.
Poseł Stefan Niesiołowski: Jak w PZPR.
Poseł Stefan Niesiołowski: Jest!
Poseł Stefan Niesiołowski: Kaczyński każe.
Poseł Stefan Niesiołowski: Kłamiesz!
Poseł Stefan Niesiołowski: Kłamiesz!
Poseł Stefan Niesiołowski: Kłamiesz! Kłamiesz!
Poseł Stefan Niesiołowski: Kłamiesz.
Poseł Stefan Niesiołowski: Kłamiesz.
Poseł Stefan Niesiołowski: Kłamiesz.
Poseł Stefan Niesiołowski: Kłamiesz.
Poseł Stefan Niesiołowski: Kłamiesz.
Poseł Stefan Niesiołowski: Kłamiesz.
Poseł Stefan Niesiołowski: Kłamiesz.
Poseł Stefan Niesiołowski: Kłamiesz.
Poseł Stefan Niesiołowski: Kłamiesz.
Poseł Stefan Niesiołowski: Kłamiesz.
Poseł Stefan Niesiołowski: Kłamiesz.
Poseł Stefan Niesiołowski: Kłamiesz.
Poseł Stefan Niesiołowski: Kłamiesz.
Poseł Stefan Niesiołowski: Kłamiesz.
Poseł Stefan Niesiołowski: Kłamiesz.
Poseł Stefan Niesiołowski: Kłamiesz.
Poseł Stefan Niesiołowski: Kłamiesz.
Poseł Stefan Niesiołowski: Kłamiesz.
Poseł Stefan Niesiołowski: Kłamiesz.
Poseł Stefan Niesiołowski: Kłamiesz.
Poseł Stefan Niesiołowski: Kłamiesz. Cały czas kłamiesz.
Poseł Stefan Niesiołowski: Kłamiesz. Kłamiesz. Czemu pan kłamie?
Poseł Stefan Niesiołowski: Kłamstwo!
Poseł Stefan Niesiołowski: Kłamstwo!
Poseł Stefan Niesiołowski: Kłamstwo.
Poseł Stefan Niesiołowski: Kłamstwo.
Poseł Stefan Niesiołowski: Kłamstwo.
Poseł Stefan Niesiołowski: Komedia.
Poseł Stefan Niesiołowski: Kończ już, kończ.
Poseł Stefan Niesiołowski: Kończ już.
Poseł Stefan Niesiołowski: Kończ już.
Poseł Stefan Niesiołowski: Kończ już.
Poseł Stefan Niesiołowski: Kończ, kończ.
Poseł Stefan Niesiołowski: Kończ, pajacu.
Poseł Stefan Niesiołowski: Łaskawco.
Poseł Stefan Niesiołowski: Ma ważniejsze sprawy.
Poseł Stefan Niesiołowski: Macierewicza.
Poseł Stefan Niesiołowski: Mecz jest, panie.
Poseł Stefan Niesiołowski: Mecz jest.
Poseł Stefan Niesiołowski: Na każde dziecko.
Poseł Stefan Niesiołowski: Nic takiego nie mówiłem.
Poseł Stefan Niesiołowski: Nie ˝go˝!
Poseł Stefan Niesiołowski: Nie drzyj się, ciszej.
Poseł Stefan Niesiołowski: Nie groź, nie groź.
Poseł Stefan Niesiołowski: Nie kłam!
Poseł Stefan Niesiołowski: Nie kłam!
Poseł Stefan Niesiołowski: Nie kłam!
Poseł Stefan Niesiołowski: Nie kłam.
Poseł Stefan Niesiołowski: Nie krępuj się.
Poseł Stefan Niesiołowski: Nie machaj łapą!
Poseł Stefan Niesiołowski: Nie martw się tym.
Poseł Stefan Niesiołowski: Nie mówiłem.
Poseł Stefan Niesiołowski: Nie ośmieszaj się.
Poseł Stefan Niesiołowski: Nie ośmieszaj się.
Poseł Stefan Niesiołowski: Nie ośmieszaj się.
Poseł Stefan Niesiołowski: Nie Polski, tylko PiS-u.
Poseł Stefan Niesiołowski: Nie pozdrawiaj.
Poseł Stefan Niesiołowski: Nie stękaj już.
Poseł Stefan Niesiołowski: Nie strasz, nie strasz.
Poseł Stefan Niesiołowski: Nie wybaczaj.
Poseł Stefan Niesiołowski: Nie wygłupiaj się.
Poseł Stefan Niesiołowski: Nie, nie krępuj się. Nie krępuj się.
Poseł Stefan Niesiołowski: Nie, nie poprze.
Poseł Stefan Niesiołowski: Nie, wy macie.
Poseł Stefan Niesiołowski: Nieprawda!
Poseł Stefan Niesiołowski: Nikt cię nie obraża.
Poseł Stefan Niesiołowski: No właśnie.
Poseł Stefan Niesiołowski: Nudne to jest.
Poseł Stefan Niesiołowski: O prezesie pani powie.
Poseł Stefan Niesiołowski: Od kiedy?
Poseł Stefan Niesiołowski: Odebrać głos, panie marszałku.
Poseł Stefan Niesiołowski: On kłamie.
Poseł Stefan Niesiołowski: Owacje.
Poseł Stefan Niesiołowski: Panie marszałku, co to jest?
Poseł Stefan Niesiołowski: Panie marszałku, dalej idący wniosek.
Poseł Stefan Niesiołowski: Panie marszałku, zabrać mu głos.
Poseł Stefan Niesiołowski: Panie prokuratorze…
Poseł Stefan Niesiołowski: PiS-owski lizusie!
Poseł Stefan Niesiołowski: Póki jest.
Poseł Stefan Niesiołowski: Polska w ruinie.
Poseł Stefan Niesiołowski: Prezesowi.
Poseł Stefan Niesiołowski: Przeliczysz się.
Poseł Stefan Niesiołowski: Przestań, to nudne jest.
Poseł Stefan Niesiołowski: Samo dobro.
Poseł Stefan Niesiołowski: SKOK-i.
Poseł Stefan Niesiołowski: Skończ z tym stękaniem.
Poseł Stefan Niesiołowski: Skonwaliduj się.
Poseł Stefan Niesiołowski: Straszne, straszne.
Poseł Stefan Niesiołowski: Tak było w stanie wojennym.
Poseł Stefan Niesiołowski: Tak jak PiS chciał.
Poseł Stefan Niesiołowski: Tak jak ty.
Poseł Stefan Niesiołowski: Tak jest.
Poseł Stefan Niesiołowski: Tak samo jak ty.
Poseł Stefan Niesiołowski: Tam, gdzie ZOMO.
Poseł Stefan Niesiołowski: Targowica.
Poseł Stefan Niesiołowski: To go nie komentuj.
Poseł Stefan Niesiołowski: To jest inna sprawa!
Poseł Stefan Niesiołowski: To już nudne jest.
Poseł Stefan Niesiołowski: To niech się pan nie zwraca, za często się pan zwraca.
Poseł Stefan Niesiołowski: To nieprawda, to nieprawda.
Poseł Stefan Niesiołowski: To nieprawda. Zamach na konstytucję.
Poseł Stefan Niesiołowski: To się przekonasz zaraz.
Poseł Stefan Niesiołowski: Towarzyszu…
Poseł Stefan Niesiołowski: Ty pajacu.
Poseł Stefan Niesiołowski: Tylko Kaczyński ma legitymację.
Poseł Stefan Niesiołowski: Ułaskawili cię.
Poseł Stefan Niesiołowski: Wszyscy, którzy nie są z PiS.
Poseł Stefan Niesiołowski: Wy obrażaliście.
Poseł Stefan Niesiołowski: Wystarczy.
Poseł Stefan Niesiołowski: Zejdź już, zejdź, wystarczy.
Poseł Stefan Niesiołowski: Znowu kłamiesz.
Poseł Stefan Niesiołowski: Znowu kłamiesz.
Poseł Stefan Niesiołowski: Zobaczysz.
Poseł Stefan Romecki: Czas się kończy.
Poseł Sylwester Chruszcz: Ale już ich odsyłamy z granicy polsko-ukraińskiej.
Poseł Sylwester Chruszcz: Ojej… Cienizna.
Poseł Sylwester Chruszcz: Polacy to wiedzą.
Poseł Sylwester Tułajew: A na was ile?
Poseł Sylwester Tułajew: A wysokość zarobków nie gra roli?
Poseł Sylwester Tułajew: Ale ileż można tłumaczyć?
Poseł Sylwester Tułajew: Ale kogo bronicie? Kogo bronicie?
Poseł Sylwester Tułajew: Ale ktoś im czas zabiera.
Poseł Sylwester Tułajew: Ale proszę nie dyskutować teraz z nami.
Poseł Sylwester Tułajew: Ale to proszę przychodzić na posiedzenia, pani poseł.
Poseł Sylwester Tułajew: Będziemy się za nich modlić.
Poseł Sylwester Tułajew: Bez donosów i skarg.
Poseł Sylwester Tułajew: Bo z PO prawie nikogo nie ma.
Poseł Sylwester Tułajew: Czytać, czytać!
Poseł Sylwester Tułajew: Do rzeczy, do rzeczy.
Poseł Sylwester Tułajew: Dziękujemy, pani poseł.
Poseł Sylwester Tułajew: Dziękujemy, panie pośle.
Poseł Sylwester Tułajew: Gdzie to pan poseł przeczytał?
Poseł Sylwester Tułajew: Jeszcze pracę domową odrobić.
Poseł Sylwester Tułajew: Kogo bronicie? Bankowców?
Poseł Sylwester Tułajew: Najprawdopodobniej.
Poseł Sylwester Tułajew: Nie, podzielić na dwa - to wtedy dostanie.
Poseł Sylwester Tułajew: Nieprawda.
Poseł Sylwester Tułajew: Nonsens.
Poseł Sylwester Tułajew: Oczywiście, że tak.
Poseł Sylwester Tułajew: Pan się wyraża…
Poseł Sylwester Tułajew: Pani poseł.
Poseł Sylwester Tułajew: Po co tak krzyczeć?
Poseł Sylwester Tułajew: Podatek bankowy - daliśmy radę.
Poseł Sylwester Tułajew: Poselski projekt.
Poseł Sylwester Tułajew: Posłów wnioskodawców?
Poseł Sylwester Tułajew: Proszę mówić.
Poseł Sylwester Tułajew: Proszę nie krzyczeć.
Poseł Sylwester Tułajew: Proszę zadać pytanie.
Poseł Sylwester Tułajew: Pytanie i do domu.
Poseł Sylwester Tułajew: Są pieniądze w budżecie.
Poseł Sylwester Tułajew: Tak było.
Poseł Sylwester Tułajew: Tak.
Poseł Sylwester Tułajew: To proszę przychodzić na posiedzenia.
Poseł Sylwester Tułajew: Wysłuchaliśmy przecież.
Poseł Szymon Giżyński: Proszę nie mówić nieprawdy.
Poseł Szymon Giżyński: Proszę tak nie mówić.
Poseł Szymon Szynkowski vel Sęk: Znowu to samo. Może coś nowego?
Poseł Tadeusz Aziewicz: Ale pokażcie CV. Czemu tego nie robicie?
Poseł Tadeusz Aziewicz: Ale to przecież wasza prywatyzacja.
Poseł Tadeusz Aziewicz: Ale wiemy, dlaczego. Pan poseł pracuje w spółce portowej, tak że…
Poseł Tadeusz Aziewicz: Co się dzieje? Dokładnie zainicjował to Jarosiński.
Poseł Tadeusz Aziewicz: Czyli konieczność posiadania uprawnień.
Poseł Tadeusz Aziewicz: Skolonizować.
Poseł Tadeusz Aziewicz: Sprzedaliście Ukraińcom.
Poseł Tadeusz Aziewicz: Wice.
Poseł Tadeusz Aziewicz: Za rządów PiS i Samoobrony.
Poseł Tadeusz Aziewicz: Zapraszamy do lektury ustawy.
Poseł Tadeusz Aziewicz: Zarządzaną przez syndyka.
Poseł Tadeusz Cymański: Ale mówca nas prowokuje.
Poseł Tadeusz Cymański: Ale trzeba.
Poseł Tadeusz Cymański: Bez szyderstwa.
Poseł Tadeusz Cymański: Brawo trybunał w Karlsruhe!
Poseł Tadeusz Cymański: Brawo, bardzo celnie.
Poseł Tadeusz Cymański: Brawo, brawo!
Poseł Tadeusz Cymański: Brawo, panie pośle.
Poseł Tadeusz Cymański: Brawo!
Poseł Tadeusz Cymański: Brawo!
Poseł Tadeusz Cymański: Brawo!
Poseł Tadeusz Cymański: Brawo!
Poseł Tadeusz Cymański: Brawo.
Poseł Tadeusz Cymański: Celne.
Poseł Tadeusz Cymański: Celne.
Poseł Tadeusz Cymański: Cicho, cicho.
Poseł Tadeusz Cymański: Dla amazonki.
Poseł Tadeusz Cymański: Dokładnie.
Poseł Tadeusz Cymański: Doskonale powiedziane.
Poseł Tadeusz Cymański: Fazowaniem.
Poseł Tadeusz Cymański: Ja je utrzymywałem.
Poseł Tadeusz Cymański: Ja mogę przytoczyć wypowiedź, w której padło nazwisko.
Poseł Tadeusz Cymański: Jest w Dekalogu.
Poseł Tadeusz Cymański: Konsultacji, konsultacji.
Poseł Tadeusz Cymański: My też mamy taką nadzieję, że się nie stanie.
Poseł Tadeusz Cymański: My też.
Poseł Tadeusz Cymański: Nareszcie ludzka rozmowa.
Poseł Tadeusz Cymański: Nerwy na wodzy.
Poseł Tadeusz Cymański: Nie od razu, bez cwaniactwa.
Poseł Tadeusz Cymański: Okiełznać.
Poseł Tadeusz Cymański: Otóż to.
Poseł Tadeusz Cymański: Palikot to wymyślił. Wasz człowiek.
Poseł Tadeusz Cymański: Pracy.
Poseł Tadeusz Cymański: Proszę zostawić siły na Bankowy Fundusz Gwarancyjny.
Poseł Tadeusz Cymański: Przewrotne.
Poseł Tadeusz Cymański: Rysiek, trzymam.
Poseł Tadeusz Cymański: Sabotaż.
Poseł Tadeusz Cymański: Sprawiedliwość.
Poseł Tadeusz Cymański: Święte słowa.
Poseł Tadeusz Cymański: Szczerze?
Poseł Tadeusz Cymański: Tak.
Poseł Tadeusz Cymański: To jest prawda.
Poseł Tadeusz Cymański: To jest to.
Poseł Tadeusz Cymański: To nie parkur.
Poseł Tadeusz Cymański: Ustępstwo.
Poseł Tadeusz Cymański: Że można.
Poseł Tadeusz Dziuba: Rzędu.
Poseł Tadeusz Woźniak: A gdzie ojciec?
Poseł Tadeusz Woźniak: Ale babcia już nie ogląda.
Poseł Tadeusz Woźniak: Ale pan nas obraża.
Poseł Tadeusz Woźniak: Ależ skąd.
Poseł Tadeusz Woźniak: Był wstyd z takim wystąpieniem.
Poseł Tadeusz Woźniak: Czas minął.
Poseł Tadeusz Woźniak: Histeria!
Poseł Tadeusz Woźniak: In vitro to nie jest leczenie.
Poseł Tadeusz Woźniak: In vitro to nie jest leczenie.
Poseł Tadeusz Woźniak: Kompletnie aideologiczna wypowiedź.
Poseł Tadeusz Woźniak: Mam troje dzieci, a pan mówi o pieniądzach, proszę pana.
Poseł Tadeusz Woźniak: Nadużywanie, a nie sprostowanie.
Poseł Tadeusz Woźniak: Nie złamał.
Poseł Tadeusz Woźniak: Nowoczesna.
Poseł Tadeusz Woźniak: O czym pani mówi?
Poseł Tadeusz Woźniak: Ona po prostu nic nie rozumie.
Poseł Tadeusz Woźniak: Siłom i godnościom osobistom.
Poseł Tadeusz Woźniak: Tak, klasyk.
Poseł Tadeusz Woźniak: To jest ustawa zasadnicza, a nie regulamin.
Poseł Tadeusz Woźniak: To nie jest regulamin, proszę pana.
Poseł Tadeusz Woźniak: Waszej.
Poseł Tadeusz Woźniak: Wy poprawiacie Pana Boga.
Poseł Tadeusz Woźniak: Wy robicie ten kabaret.
Poseł Tadeusz Woźniak: Zarabiają te…
Poseł Tadeusz Woźniak: Żeby go przestrzegać.
Poseł Tadeusz Woźniak: Zielono w głowie.
Poseł Teresa Glenc: A każdy człowiek ma niezbywalne prawo do życia.
Poseł Teresa Glenc: Absolutnie się pani myli.
Poseł Teresa Glenc: Dzieci nienarodzonych.
Poseł Teresa Glenc: Kościół się za pana też modli, niech pan to doceni.
Poseł Teresa Glenc: Niech się pani naprawdę zastanowi, co pani mówi.
Poseł Teresa Glenc: Niech się pani zastanowi, co pani mówi.
Poseł Teresa Glenc: Poematy może byście pisali.
Poseł Teresa Glenc: Tak…
Poseł Teresa Glenc: Te osoby urodziły się w rodzinie, we właściwej rodzinie - mężczyzny i kobiety.
Poseł Teresa Glenc: To po co jeszcze dzisiaj?
Poseł Teresa Hałas śpiewa
Poseł Teresa Piotrowska: 160.
Poseł Teresa Piotrowska: A to nie wolno? Co to?
Poseł Teresa Piotrowska: Ale była pani tam?
Poseł Teresa Piotrowska: Ale co to ma do pytania?
Poseł Teresa Piotrowska: Ale minęła kadencja.
Poseł Teresa Piotrowska: Ale nie pod warunkiem, że z PiS-u.
Poseł Teresa Piotrowska: Ale to wiemy, panie pośle, pytanie.
Poseł Teresa Piotrowska: Błaszczak jest od 16 listopada.
Poseł Teresa Piotrowska: Ciasto z natury musi być słodkie.
Poseł Teresa Piotrowska: Co robiliście na tym marszu?
Poseł Teresa Piotrowska: Co z tego wynika?
Poseł Teresa Piotrowska: Dzień wcześniej proponujemy.
Poseł Teresa Piotrowska: Jak nie ma?
Poseł Teresa Piotrowska: Jeszcze ksiądz biskup podpisał.
Poseł Teresa Piotrowska: Naprawdę?
Poseł Teresa Piotrowska: Nie gadać, tylko budować.
Poseł Teresa Piotrowska: Nie na wszystko, panie ministrze.
Poseł Teresa Piotrowska: No chyba nie.
Poseł Teresa Piotrowska: Pamięć krótka.
Poseł Teresa Piotrowska: Pani myliła imigrantów z uchodźcami.
Poseł Teresa Piotrowska: Posła PiS.
Poseł Teresa Piotrowska: Prezes lubi.
Poseł Teresa Piotrowska: Świetne, gratulacje.
Poseł Teresa Piotrowska: Szczecin.
Poseł Teresa Piotrowska: Tak nie było nigdy.
Poseł Teresa Piotrowska: Tak, oczywiście.
Poseł Teresa Piotrowska: Teraz nie.
Poseł Teresa Piotrowska: To są święte krowy? Minister finansów takiego słownictwa używa?
Poseł Teresa Piotrowska: W imieniu klubu.
Poseł Teresa Piotrowska: Wszyscy.
Poseł Teresa Wargocka: 11 godzin.
Poseł Teresa Wargocka: 8 lat.
Poseł Teresa Wargocka: 8 lat.
Poseł Teresa Wargocka: Będziemy pracować dalej.
Poseł Teresa Wargocka: Gdzie wasz projekt?
Poseł Teresa Wargocka: Grecja.
Poseł Teresa Wargocka: Lekceważycie obywateli.
Poseł Teresa Wargocka: Niezgodnie.
Poseł Teresa Wargocka: Obywatele przynieśli projekt.
Poseł Teresa Wargocka: Pana Boga tylko się boimy.
Poseł Teresa Wargocka: Pani jest śmieszna.
Poseł Teresa Wargocka: Tak? Tak? 8 lat.
Poseł Teresa Wargocka: To jest audyt dla społeczeństwa.
Poseł Tomasz Cimoszewicz: …jesteśmy w Sejmie Rzeczypospolitej Polskiej!
Poseł Tomasz Cimoszewicz: A pani premier to pan wyłączył?
Poseł Tomasz Cimoszewicz: Ale pan nie odpowiedział, czy emeryci to darmozjady.
Poseł Tomasz Cimoszewicz: Ja proszę, żeby pan… O, znowu pokazał! Jeszcze do buzi wkłada!
Poseł Tomasz Cimoszewicz: Nie przeszkadzaj.
Poseł Tomasz Cimoszewicz: No nie.
Poseł Tomasz Cimoszewicz: Pan marszałek wyłączył mikrofon.
Poseł Tomasz Cimoszewicz: Panie marszałku, co tu się dzieje?! Środkowy palec pokazał!
Poseł Tomasz Cimoszewicz: Panie marszałku, on pokazał środkowy palec!
Poseł Tomasz Cimoszewicz: Pijany pan jest?
Poseł Tomasz Cimoszewicz: Pijany pan jest? Pijany pan jest?
Poseł Tomasz Cimoszewicz: Proszę bardzo, usiądę.
Poseł Tomasz Cimoszewicz: Proszę mi karę dać!
Poseł Tomasz Cimoszewicz: Środkowy palec pokazał reszcie posłów!
Poseł Tomasz Cimoszewicz: Środkowy palec pokazał!
Poseł Tomasz Cimoszewicz: Środkowy palec, panie marszałku!
Poseł Tomasz Cimoszewicz: To jest skandal!
Poseł Tomasz Cimoszewicz: To nie jest miejsce na pokazywanie środkowego palca!
Poseł Tomasz Cimoszewicz: To tak jak w Sejmie.
Poseł Tomasz Cimoszewicz: We własnej debacie.
Poseł Tomasz Cimoszewicz: Wszystkim środkowy palec pokazał państwa poseł, panie marszałku…
Poseł Tomasz Cimoszewicz: Z czego się śmiejecie?
Poseł Tomasz Jaskóła: Ale absolutnie, absolutnie, panie ministrze, nie wymienił nazwiska pana Chludzińskiego…
Poseł Tomasz Jaskóła: Bardzo dobrze. Niech pan zapyta, kim był dziadek pana Kraśki.
Poseł Tomasz Jaskóła: Dzieci resortowe.
Poseł Tomasz Jaskóła: Gdyby nie przedsiębiorcy, to nie mielibyście za co żyć.
Poseł Tomasz Latos: 8 lat nic nie robiliście, potrafiliście tylko blokować ustawy.
Poseł Tomasz Latos: A jak było z dermatologią i okulistyką?
Poseł Tomasz Latos: A kiedy skierowała?
Poseł Tomasz Latos: A od kogo pani wzięła głos?
Poseł Tomasz Latos: Ale skąd te 40%?
Poseł Tomasz Latos: Ale skąd…
Poseł Tomasz Latos: Ale spokojnie, naprawdę.
Poseł Tomasz Latos: Arłukowicz mówi nieprawdę.
Poseł Tomasz Latos: Brawo!
Poseł Tomasz Latos: Brawo!
Poseł Tomasz Latos: Coś mu się chyba pomieszało.
Poseł Tomasz Latos: Czas, pani marszałek, czas jednak.
Poseł Tomasz Latos: Czas!
Poseł Tomasz Latos: Dali się wam oszukać.
Poseł Tomasz Latos: Dla posła Szczerby tak.
Poseł Tomasz Latos: Gdzie jest ustawa?
Poseł Tomasz Latos: Ja jestem sprawozdawcą, a nie pani poseł.
Poseł Tomasz Latos: Ja jestem…
Poseł Tomasz Latos: Jestem ciekaw stanowiska Platformy.
Poseł Tomasz Latos: Ktoś tu coś prowadzi, przepraszam?
Poseł Tomasz Latos: Może w Leśnej Górze. W Leśnej Górze może tak.
Poseł Tomasz Latos: Naprawdę was to śmieszy?
Poseł Tomasz Latos: Nie będzie żadnych limitów. To już minister mówił.
Poseł Tomasz Latos: Nie było takich wypowiedzi.
Poseł Tomasz Latos: Nie ma go, bo jest na spotkaniu.
Poseł Tomasz Latos: Nie o zdrowych, tylko o chorych mówi.
Poseł Tomasz Latos: Nie wykorzystaliście jej do końca.
Poseł Tomasz Latos: Nie, tak było za waszych rządów.
Poseł Tomasz Latos: Nie.
Poseł Tomasz Latos: Nieprawda, proszę przeczytać.
Poseł Tomasz Latos: Pan chyba nie był na debacie.
Poseł Tomasz Latos: Pani poseł, niech się pani poseł uspokoi.
Poseł Tomasz Latos: Pół miliarda.
Poseł Tomasz Latos: Powiedziałem to.
Poseł Tomasz Latos: Pytanie.
Poseł Tomasz Latos: Skąd 40%?
Poseł Tomasz Latos: Też się cieszę.
Poseł Tomasz Latos: To jest nieprawda.
Poseł Tomasz Latos: To wasze klubowe wystąpienie?
Poseł Tomasz Latos: U kogo?
Poseł Tomasz Latos: U pacjentów nie.
Poseł Tomasz Latos: Warto czytać z uwagą.
Poseł Tomasz Latos: Wiceprezydent Bydgoszczy teraz.
Poseł Tomasz Latos: Wy też zrobiliście raport. Trzeba poprawić.
Poseł Tomasz Latos: Wymyślanie, bzdury.
Poseł Tomasz Latos: Wyście zakopali.
Poseł Tomasz Latos: Z całym szacunkiem…
Poseł Tomasz Latos: Za waszych rządów tak było.
Poseł Tomasz Lenz: Czas.
Poseł Tomasz Lenz: Edward Gierek! Edward Gierek!
Poseł Tomasz Lenz: Ha, ha, ha.
Poseł Tomasz Lenz: Jak by pan nie wiedział.
Poseł Tomasz Lenz: Nie bądź uszczypliwy…
Poseł Tomasz Lenz: Tusk ma dwójkę dzieci, a wasz lider zero.
Poseł Tomasz Piotr Nowak: No właśnie.
Poseł Tomasz Rzymkowski: Obecnie tak, ale nie musi.
Poseł Tomasz Siemoniak: A tarcza antyrakietowa?
Poseł Tomasz Siemoniak: Nieprawda.
Poseł Tomasz Siemoniak: Nieprawda.
Poseł Tomasz Siemoniak: Nieprawda.
Poseł Tomasz Siemoniak: To nieprawda.
Poseł Tomasz Siemoniak: W trybie sprostowania.
Poseł Tomasz Szymański: Ale o ustawie ani słowa.
Poseł Tomasz Szymański: Bo mówiła pani cały czas, pani poseł.
Poseł Tomasz Szymański: Brawo!
Poseł Tomasz Szymański: Panie ministrze, panie ministrze…
Poseł Tomasz Szymański: Proszę przeczytać ustawę.
Poseł Tomasz Szymański: Z audytu państwa chyba.
Poseł upuszcza coś, wesołość na sali
Poseł Urszula Augustyn: 40%
Poseł Urszula Augustyn: 48 godzin.
Poseł Urszula Augustyn: A co to, pan jest recenzentem? Co to znowu?
Poseł Urszula Augustyn: A uzasadnienie wniosku?
Poseł Urszula Augustyn: Ale poseł może prostować.
Poseł Urszula Augustyn: Ale z pana… Bardzo śmieszne to było.
Poseł Urszula Augustyn: Bardzo słusznie, bo ci ludzie mają poważne problemy.
Poseł Urszula Augustyn: Bardzo śmieszne, naprawdę.
Poseł Urszula Augustyn: Brawo, jak pięknie…
Poseł Urszula Augustyn: Brawo!
Poseł Urszula Augustyn: Brawo!
Poseł Urszula Augustyn: Był wniosek o przerwę, panie marszałku.
Poseł Urszula Augustyn: Bzdury.
Poseł Urszula Augustyn: Cenzura w polskim Sejmie?
Poseł Urszula Augustyn: Co kogo to obchodzi?
Poseł Urszula Augustyn: Co to za recenzja?
Poseł Urszula Augustyn: Co to znaczy: nieprawidłowo?
Poseł Urszula Augustyn: Co zrobić z przedszkolami? Z trzylatkami?
Poseł Urszula Augustyn: Daleko nam do państwa, naprawdę.
Poseł Urszula Augustyn: Dziękujemy bardzo.
Poseł Urszula Augustyn: Jak do konkursu piękności.
Poseł Urszula Augustyn: Jaki język? Naprawdę wstyd takiego języka używać.
Poseł Urszula Augustyn: Jest pan niegrzeczny.
Poseł Urszula Augustyn: Jeszcze powódź była.
Poseł Urszula Augustyn: Kłamstwo.
Poseł Urszula Augustyn: Koniec czasu.
Poseł Urszula Augustyn: Kto to mówi? I kto to mówi?
Poseł Urszula Augustyn: Łaskawcy.
Poseł Urszula Augustyn: Mieliśmy rację.
Poseł Urszula Augustyn: Na każde dziecko.
Poseł Urszula Augustyn: Nic nie widzicie.
Poseł Urszula Augustyn: Nie kłamalibyście tak.
Poseł Urszula Augustyn: Nie ma takiego trybu.
Poseł Urszula Augustyn: Nie ma takiego trybu…
Poseł Urszula Augustyn: Nie mówiliście o każdym dziecku?
Poseł Urszula Augustyn: Nie zauważył pan, że jest milion dzieci mniej?
Poseł Urszula Augustyn: Niech się pan melisy napije.
Poseł Urszula Augustyn: Nieprawda!
Poseł Urszula Augustyn: Nieprawda!
Poseł Urszula Augustyn: Nieprawda.
Poseł Urszula Augustyn: No chyba jednak nie, pani poseł.
Poseł Urszula Augustyn: No to teraz też nie ma.
Poseł Urszula Augustyn: Ogłuchł.
Poseł Urszula Augustyn: Ooo…
Poseł Urszula Augustyn: Pan niech myśli, co pan mówi.
Poseł Urszula Augustyn: Pan poseł powinien wiedzieć, że rząd nie pisze regulaminu szkoły, naprawdę.
Poseł Urszula Augustyn: Panie marszałku, może jakąś melisę dla pana posła? Pan zachowuje się nienormalnie czasami.
Poseł Urszula Augustyn: Panie marszałku, poseł coś tu bredzi.
Poseł Urszula Augustyn: Panie marszałku, to nie jest czas na oświadczenia.
Poseł Urszula Augustyn: Poseł utrudnia prowadzenie…
Poseł Urszula Augustyn: Prawa ręka?
Poseł Urszula Augustyn: Pytałam o sześciolatków.
Poseł Urszula Augustyn: Recenzuje nas pani?
Poseł Urszula Augustyn: Regulamin mówi inaczej.
Poseł Urszula Augustyn: Sami straszycie.
Poseł Urszula Augustyn: Skąd pan to wziął? Chyba z sufitu.
Poseł Urszula Augustyn: Skandal!
Poseł Urszula Augustyn: Skandal.
Poseł Urszula Augustyn: Słuchaj ze zrozumieniem.
Poseł Urszula Augustyn: Śmiemy!
Poseł Urszula Augustyn: Tam jest zasiłek na pierwsze dziecko. Wyższy zasiłek na pierwsze dziecko.
Poseł Urszula Augustyn: To jest skandaliczne, panie marszałku.
Poseł Urszula Augustyn: To jest wniosek formalny? Co to jest?
Poseł Urszula Augustyn: To ma być debata? To jest miejsce na debatę.
Poseł Urszula Augustyn: To miało być sprawozdanie komisji.
Poseł Urszula Augustyn: To nie my kłamiemy.
Poseł Urszula Augustyn: To nieprawda.
Poseł Urszula Augustyn: To są bzdury.
Poseł Urszula Augustyn: To też nieprawda!
Poseł Urszula Augustyn: To wszystko znamy.
Poseł Urszula Augustyn: Tylko PiS.
Poseł Urszula Augustyn: Unia Europejska widzi, co robicie.
Poseł Urszula Augustyn: Ustawą rządu.
Poseł Urszula Augustyn: W tej ustawie tego nie ma.
Poseł Urszula Augustyn: Wam też podziękują.
Poseł Urszula Augustyn: Wniosek formalny można złożyć zawsze.
Poseł Urszula Augustyn: Wnioskodawca poprawki, panie marszałku.
Poseł Urszula Augustyn: Wręcz przeciwnie.
Poseł Urszula Augustyn: Wstyd!
Poseł Urszula Augustyn: Wy nie dajecie na pierwsze dziecko.
Poseł Urszula Augustyn: Wy oszukujecie. Oszukujecie.
Poseł Urszula Augustyn: Wykrzyczeć.
Poseł Urszula Augustyn: Wystarczy kontynuować.
Poseł Urszula Augustyn: Z nieba.
Poseł Urszula Augustyn: Że można tak kłamać.
Poseł Urszula Augustyn: Zostawiliśmy dobry uczynek.
Poseł Urszula Pasławska: Czy to jest dobre?
Poseł Urszula Pasławska: Dobrze zrozumieliśmy pana posła.
Poseł Urszula Pasławska: Minister środowiska przedstawił opinię. Co pan opowiada?
Poseł Urszula Pasławska: Pan kłamie.
Poseł Urszula Pasławska: Tak, tak.
Poseł Urszula Pasławska: To państwo dążycie do komercjalizacji łowiectwa.
Poseł Urszula Rusecka: Bez przesady.
Poseł Urszula Rusecka: Nie w tym temacie.
Poseł Urszula Rusecka: To się nazywa dobra zmiana.
Poseł usuwa z mównicy fragment listwy
Poseł Waldemar Andzel: …czytać ustawę.
Poseł Waldemar Andzel: A gdzie pan Petru jest? Uciekł.
Poseł Waldemar Andzel: A jak rządziliście?
Poseł Waldemar Andzel: Ale nie na temat pani mówi.
Poseł Waldemar Andzel: Ale odpowiedź była wczoraj w komisji.
Poseł Waldemar Andzel: Brawo!
Poseł Waldemar Andzel: Chyba wam.
Poseł Waldemar Andzel: Cicho tam, nie przeszkadzać.
Poseł Waldemar Andzel: Co za bzdury pan opowiada?
Poseł Waldemar Andzel: Co, mamy płakać?
Poseł Waldemar Andzel: Czas minął, panie pośle.
Poseł Waldemar Andzel: Czas minął.
Poseł Waldemar Andzel: Czas minął.
Poseł Waldemar Andzel: Czas minął.
Poseł Waldemar Andzel: Czas minął.
Poseł Waldemar Andzel: Czas minął.
Poseł Waldemar Andzel: Czas Platformy się skończył.
Poseł Waldemar Andzel: Dobra, siadaj.
Poseł Waldemar Andzel: Gadać sobie możecie.
Poseł Waldemar Andzel: I bardzo dobrze.
Poseł Waldemar Andzel: Iwona, wstań.
Poseł Waldemar Andzel: Jak orzeka?
Poseł Waldemar Andzel: Już nie powinniście istnieć. Lustracja.
Poseł Waldemar Andzel: Kłamstwa.
Poseł Waldemar Andzel: Kłamstwo, siadaj.
Poseł Waldemar Andzel: Koniec.
Poseł Waldemar Andzel: Nie czytał pan ustawy chyba.
Poseł Waldemar Andzel: Nie doczytała pani.
Poseł Waldemar Andzel: Nie rozpoczęli w ogóle.
Poseł Waldemar Andzel: Nowoczesna, siadać!
Poseł Waldemar Andzel: Oświadczenia na koniec.
Poseł Waldemar Andzel: Pan prezydent nie jest członkiem.
Poseł Waldemar Andzel: Panie pośle, czas.
Poseł Waldemar Andzel: Platforma chyba.
Poseł Waldemar Andzel: Platforma do domu!
Poseł Waldemar Andzel: Platforma kłamie.
Poseł Waldemar Andzel: Popierają Prawo i Sprawiedliwość.
Poseł Waldemar Andzel: Prawo i Sprawiedliwość!
Poseł Waldemar Andzel: Proszę nie kłamać.
Poseł Waldemar Andzel: PSL w tym uczestniczył.
Poseł Waldemar Andzel: Pytanie, panie pośle.
Poseł Waldemar Andzel: Skandal, schodź!
Poseł Waldemar Andzel: Skandal! Skandal! Co to jest?
Poseł Waldemar Andzel: Skandal. Jak tak można mówić?
Poseł Waldemar Andzel: Słyszycie Platformę tylko.
Poseł Waldemar Andzel: Tak się pracuje w Sejmie.
Poseł Waldemar Andzel: Tak.
Poseł Waldemar Andzel: To na oświadczenia.
Poseł Waldemar Andzel: Urojenia pana posła.
Poseł Waldemar Andzel: Was już i tak nie ma.
Poseł Waldemar Andzel: Wy nie popieraliście przez 8 lat.
Poseł Waldemar Andzel: Wyłączyć mikrofon.
Poseł Waldemar Andzel: Zastanowiliśmy się.
Poseł Waldemar Andzel: Zejdź z tej mównicy.
Poseł Wiesław Janczyk: A za ile zostały kupione?
Poseł Wiesław Janczyk: Ale nie we wszystkich…
Poseł Wiesław Janczyk: Będzie jeszcze…
Poseł Wiesław Janczyk: Kiedy tak było?
Poseł Wiesław Janczyk: Niech pan nie obraża, panie pośle.
Poseł Wiesław Janczyk: Przypominam, że kadencja trwa 4 lata.
Poseł Wiesław Janczyk: Pytanie.
Poseł Wiesław Janczyk: Robi się coraz wcześniej.
Poseł Wiesław Krajewski: Ale leje pani wodę.
Poseł Wiesław Krajewski: Bez łaski, przeżyjemy.
Poseł Wiesław Krajewski: Bez przesady, bez przesady.
Poseł Wiesław Krajewski: Bez przesady.
Poseł Wiesław Krajewski: Brawo.
Poseł Wiesław Krajewski: Eee…
Poseł Wiesław Krajewski: Nic nowego.
Poseł Wiesław Krajewski: Nie ten poziom.
Poseł Wiesław Krajewski: Polska czeka.
Poseł Witold Czarnecki: 2017 r. już jest?
Poseł Witold Czarnecki: Chyba miał rację.
Poseł Witold Czarnecki: Proste?
Poseł Witold Zembaczyński: Czyli za odrzuceniem, tak?
Poseł Witold Zembaczyński: To trzeba było powiedzieć, panie pośle. Nie wiadomo, o co chodzi.
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: A kto pisał opinię jako ˝Solidarność˝?
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: A kto się podpisał?
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: A miała być dobra zmiana.
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: Ale jak ˝na KRUS-ie˝?
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: Ale jaką!
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: Ale poprawiliście go.
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: Ale to jest jednorazowe.
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: Ale to nie funkcjonuje…
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: Ale to wy je rzucaliście.
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: Audyt na tym polega.
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: Bo tyle zapisaliśmy w budżecie.
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: Brawo!
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: Była, była.
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: Czyli takiej, jaką my zaproponowaliśmy.
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: Do wyjaśnienia, panie ministrze.
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: Dokładnie.
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: Dzięki.
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: Eee, pani poseł.
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: I nie jeden program.
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: I panie.
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: Jest wprowadzony.
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: Kłamiesz!
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: My wszystko oddajemy do budżetu.
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: Myślę, że pamiętają.
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: Myśmy to zgłaszali już wcześniej.
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: Nie byłem nim jeszcze…
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: Nie ma takiego. Jest resort pracy i polityki społecznej.
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: Nie, to jest kłamstwo.
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: Nieprawda!
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: No tak.
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: No że pani by zlikwidowała. Obraza.
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: No, ale będą wyższe chyba.
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: O zasadzie.
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: Obligacje…
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: Obniżenie podatków.
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: Panie marszałku, zostało jeszcze troszkę czasu. Jeśli można…
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: Panie marszałku…
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: Panie marszałku…
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: Pewnie.
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: Poprzemy.
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: Prezydent podpisał.
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: Proszę.
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: Przygotowaliśmy tę ustawę.
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: Rodziny wielodzietne. One są najbogatsze?
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: Rodziny…
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: Sprostowanie, byłem wymieniony.
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: Sprostowanie.
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: Sprostowanie. Wymienił mnie z imienia i nazwiska.
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: Tak.
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: Teraz już muszę sprostować.
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: To była ustawa konsultowana.
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: To jest 50 tys. ludzi, którzy tam pracują.
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: To jest tajne porozumienie?
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: To likwidacja.
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: To może warto o tym powiedzieć?
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: To nie tak.
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: To po co do komisji?
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: To są te wersje optymistyczne.
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: To wasze?
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: W niektórych fragmentach…
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: Wniosek formalny w imieniu klubu.
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: Wspierało.
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: Z wnioskiem formalnym teraz…
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: Z wnioskiem formalnym.
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: Z wnioskiem formalnym…
Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: Zniszczenie.
Poseł Włodzimierz Karpiński: Kamień z serca.
Poseł Włodzimierz Karpiński: Oświadczenia są o godz. 22.
Poseł Włodzimierz Karpiński: Tararara.
Poseł Włodzimierz Nykiel: Nie ma cudów.
Poseł Włodzimierz Nykiel: Pewnie.
Poseł Włodzimierz Nykiel: Ten od paluszka.
Poseł Włodzimierz Nykiel: To już mamy kwotę wolną?
Poseł Włodzimierz Nykiel: To niech nam zapłacą.
Poseł Wojciech Bakun: Ale my też.
Poseł Wojciech Bakun: Ale oni będą relokowani.
Poseł Wojciech Bakun: Bezczelny jesteś.
Poseł Wojciech Bakun: Dobrze. Niech pan podejdzie i posłucha ludzi.
Poseł Wojciech Bakun: Jakiej mniejszości?
Poseł Wojciech Bakun: Od rana.
Poseł Wojciech Bakun: Po 2 tygodniach.
Poseł Wojciech Bakun: Śmiałem się z odpowiedzi.
Poseł Wojciech Bakun: Uczymy się.
Poseł Wojciech Bakun: Zdaje wam się, że będziemy. To jest bezczelne, panie pośle.
Poseł Wojciech Jasiński: Ale nowocześni jesteście!
Poseł Wojciech Jasiński: Każdą uchwałę można zmienić.
Poseł Wojciech Jasiński: Nie było cytowania.
Poseł Wojciech Jasiński: Prawa i Sprawiedliwości, panie ministrze, lepiej.
Poseł Wojciech Kossakowski: Brawo!
Poseł Wojciech Murdzek: Zmieniającej ustawę.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: ˝Czy prawdą jest…˝
Poseł Wojciech Skurkiewicz: ˝Do tego˝ - to znaczy? Proszę mówić po polsku.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: 2045 r.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: 26 godzin, zabraliście Lasom…
Poseł Wojciech Skurkiewicz: 6 lat było.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: 8 lat kłamstwa.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: 8 lat nie wróci.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: 8 lat rządziliście.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: A becikowe kto zlikwidował?
Poseł Wojciech Skurkiewicz: A co po roku?
Poseł Wojciech Skurkiewicz: A czy pana brat płaci podatki?
Poseł Wojciech Skurkiewicz: A dlaczego wyście tego nie zrobili?
Poseł Wojciech Skurkiewicz: A jak na cmentarzu było?
Poseł Wojciech Skurkiewicz: A kolejka czeka.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: A książka ile kosztowała?
Poseł Wojciech Skurkiewicz: A może coś na wzór Wielkiej Brytanii albo Niemiec?
Poseł Wojciech Skurkiewicz: A skierujecie sprawę do prokuratury, żeby się zainteresowała?
Poseł Wojciech Skurkiewicz: A skierujecie sprawę do prokuratury? To jest nawoływanie do nienawiści.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: A spotkanie na cmentarzu?
Poseł Wojciech Skurkiewicz: A ustawa o lasach?
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Ale 8 lat…
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Ale Bury się zna.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Ale byłem w Senacie i siedzieliśmy do rana.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Ale co?
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Ale dopiero za 8 lat.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Ale mieliście na to 8 lat.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Ale nie ma dyskusji.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Ale o co panu chodzi?
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Ale ona się na tym nie zna.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Ale to dotyczyło Platformy.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Ale to są pytania tylko do sprawozdawcy, pani nie zna regulaminu.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Będziemy tupać nogami.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Biedactwa.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Bla, bla, bla.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Boli, boli…
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Brawo!
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Był już.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Cała Platforma wyszła z wora.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Chyba że ustawa stanowi inaczej.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Co na to PSL?
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Co tam słychać?
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Co to?
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Co za…
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Co zrobiliście dla tych dzieci na wsi przez 8 lat?
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Co zrobiliście dla wiejskich dzieci?
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Co zrobiliście przez 8 lat dla wiejskich dzieci?
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Czas.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Czy to dotyczy terminów wejścia w życie?
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Dbajcie o siebie.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Dla ciebie.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Dlaczego nas pani obraża?
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Dlatego 15 zł.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Do mikrofonu.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Do siebie! Do siebie!
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Działacze PSL-u.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Ekspert!
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Gdybyście 8 lat temu to wprowadzili, to mieliby przez 10 lat.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Gdzie jest prokuratura?
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Ha, ha, ha!
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Ha, ha, ha.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: He, he, he!
Poseł Wojciech Skurkiewicz: I co po roku?
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Ile dostałeś za książkę?
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Ile kosztowała książka?
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Ile kosztowała książka?
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o trybunał.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Jak tam na cmentarzu?
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Jaki to ma związek ze sprawą?
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Jaki to ma związek?
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Jest w was.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Jesteśmy, słuchamy pani.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Jeszcze jedna linijka.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Jeszcze jedną rezolucję trzeba przyjąć.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Jezu…
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Każdemu wolno zrezygnować z pracy. Żyjemy w wolnym, demokratycznym kraju.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Kłamstwo.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Kończ pan, wstydu oszczędź.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Koniec z polityką kapusiów.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Kto to mówi?
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Kto za to zapłacił?
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Kukiz’15.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Macie w tym doświadczenie bardzo dobre. Wszystko można zmienić.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Mieliście 8 lat.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Mówiłeś to wczoraj.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Na sprzęt.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Naprawimy w Senacie, panie pośle.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Następni będą…
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Nie dyskryminuj posłów.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Nie kłam.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Nie kłam.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Nie opowiadaj bzdur!
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Nie w tej części debaty.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Nie wstyd ci?
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Nie wszyscy chyba płacą podatek dochodowy.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Nie.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Niech się Nowoczesna uczy.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Niedopuszczenie Nowoczesnej do jakichkolwiek działań.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Nieobecnej czy obecnej?
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Niestety, ubolewamy nad tym.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: O, proszę bardzo.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Obłudnicy.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Obywatelska była Platforma i co zostało?
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Oddamy Klichowi.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Okulary jeszcze mogę przynieść.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Pamiętamy.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Pani Krystyno, przez ludowców tylko.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Pani marszałek, czas.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Pani powinna to wiedzieć.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Pani prostuje swoją wypowiedź, tak?
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Pani prostuje swoją wypowiedź, tak?
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Panie marszałku, mogę?
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Panie marszałku, odebrać im tablety. Nie będą czytać.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Panie marszałku, specjalnie przedłużają.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Panie marszałku, sprostowanie.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Panie marszałku, tego jeszcze nie ma w porządku!
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Panie marszałku…
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Panie marszałku…
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Panie pośle, empatia nie przyszła dzisiaj na salę.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Panie pośle, na tablecie pan wszystko ma.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Panie pośle, pan ma jakieś obsesje normalnie.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Państwa zachowanie jest poniżej krytyki.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Państwa zachowanie uwłacza tej Izbie.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Patriotyzm.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Platforma.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Platforma.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Podwyżki sobie przyznali.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Posłowie.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Prawo i Sprawiedliwość!
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Prof. Kieres nie był senatorem Platformy?
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Proszę nie prowokować, pani poseł.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Proszę nie straszyć.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Proszę spojrzeć w lustro.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Przecież mówimy o terminie wejścia w życie ustawy.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Przeproś za poprawkę.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Przez rok.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Pytanie.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Rolnicy płacą podatek dochodowy.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Są wyłączenia, proszę nie kłamać. Osoby niepełnosprawne nie płacą. Pan nie czytał.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Sam się skompromitował.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Senator Kieres, dwie kadencje!
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Senator Klich.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Siadaj.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Skandal!
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Skandal!
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Skandal.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Słyszałeś o dziennikarzach śledczych?
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Szczególnie wiejskich. Co zrobiliście przez 8 lat?
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Tak było przez 8 lat.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Taka Nowoczesna, a taki…
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Takie życie.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Tam nie było o zabijaniu.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: To dotyczyło Platformy.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: To jest art. 21 - zwolnienia.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: To jest skandal!
Poseł Wojciech Skurkiewicz: To nie jest pytanie!
Poseł Wojciech Skurkiewicz: To nie znaczy, że nie ma czasu. Słuchaj ze zrozumieniem.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: To się jeszcze opóźni! Będzie do godz. 3.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: To słuchaj ze zrozumieniem!
Poseł Wojciech Skurkiewicz: To u was była afera hazardowa.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Trzeba przeczytać art. 21 ustawy.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Trzy oddechy.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Trzy osoby zwolniono.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Tutaj są wszystkie dane rady radiofonii i telewizji.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Twoje dzieci się za ciebie wstydzą.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Tylko wy jesteście najlepsi.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Ulubiona ˝Gazeta Wyborcza˝, odsyłam do ˝Gazety Wyborczej˝.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Ustawa o lasach w 26 godzin…
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Ustawa o lasach w 26 godzin…
Poseł Wojciech Skurkiewicz: W Polakach tak.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: W tej chwili w Senacie.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Wniosku.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Wstyd to kraść.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Z Platformy już nie?
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Za 20 tys. miesięcznie.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Ze zrozumieniem.
Poseł Wojciech Skurkiewicz: Znowu?
Poseł Wojciech Szarama: A Brejza nie będzie miał czasu, panie pośle.
Poseł Wojciech Szarama: A skąd pan to wie, panie pośle?
Poseł Wojciech Szarama: Bardzo ładnie.
Poseł Wojciech Szarama: Co to za wniosek jest? Co to za wniosek?
Poseł Wojciech Szarama: No ale ona nie jest niezależna.
Poseł Wojciech Szarama: Pani poseł, co ze świeczkami będzie?
Poseł Wojciech Szarama: Panie pośle, gdzie są te pieniądze?
Poseł Wojciech Szarama: Panie pośle…
Poseł Wojciech Szarama: Przypominanie tych cytatów jest potrzebne.
Poseł Wojciech Szarama: Skandal! Polak został zabity.
Poseł Wojciech Szarama: Sztabkę.
Poseł Wojciech Szarama: To prawda!
Poseł Wojciech Ziemniak: 10 tys….
Poseł Wojciech Ziemniak: Ale planujemy 10 tys. ludzi, to jest jakaś liczba.
Poseł wyświetla na tablecie zdjęcie dziecka po aborcji
Poseł Zbigniew Ajchler: 330.
Poseł Zbigniew Ajchler: Ale brał.
Poseł Zbigniew Ajchler: Ale polscy rolnicy mają swoją ziemię. Są patriotami.
Poseł Zbigniew Ajchler: Ale to jest pozytywne.
Poseł Zbigniew Ajchler: Brał czy nie brał?
Poseł Zbigniew Ajchler: Brawo!
Poseł Zbigniew Ajchler: Dlaczego pani nas obraża?
Poseł Zbigniew Ajchler: Do Wielkopolski.
Poseł Zbigniew Ajchler: Dokładnie tak.
Poseł Zbigniew Ajchler: Dokładnie tak.
Poseł Zbigniew Ajchler: Dokładnie tak.
Poseł Zbigniew Ajchler: Dokładnie.
Poseł Zbigniew Ajchler: Dziewiętnaście.
Poseł Zbigniew Ajchler: Ekrany.
Poseł Zbigniew Ajchler: Geniusz.
Poseł Zbigniew Ajchler: Gorzej.
Poseł Zbigniew Ajchler: Ha, ha, ha.
Poseł Zbigniew Ajchler: I mamy debatę. Pstryk, koniec.
Poseł Zbigniew Ajchler: Ile więcej będę musiał płacić?
Poseł Zbigniew Ajchler: Ja też mam dzieci.
Poseł Zbigniew Ajchler: Jeszcze tego brakowało.
Poseł Zbigniew Ajchler: Konstruktywne.
Poseł Zbigniew Ajchler: Konsultacja musi być.
Poseł Zbigniew Ajchler: Ludzie!
Poseł Zbigniew Ajchler: Nie czekają.
Poseł Zbigniew Ajchler: Nie, my takiego trendu nie mamy. Nie ma takiego trendu.
Poseł Zbigniew Ajchler: Nie.
Poseł Zbigniew Ajchler: Nieprawda.
Poseł Zbigniew Ajchler: No tak jest.
Poseł Zbigniew Ajchler: No, też tak mieszkam.
Poseł Zbigniew Ajchler: O Boże!
Poseł Zbigniew Ajchler: O właśnie.
Poseł Zbigniew Ajchler: O!
Poseł Zbigniew Ajchler: Oczywiście.
Poseł Zbigniew Ajchler: Oj, Krzysztofie, Krzysztofie…
Poseł Zbigniew Ajchler: Osły.
Poseł Zbigniew Ajchler: Otwartym samochodem.
Poseł Zbigniew Ajchler: Pan nie wie, co pan mówi.
Poseł Zbigniew Ajchler: Panie marszałku, przecież to jest skandal!
Poseł Zbigniew Ajchler: Pieniądze żeśmy zarabiali.
Poseł Zbigniew Ajchler: Poczekamy pół roku, już niektóre wychodzą.
Poseł Zbigniew Ajchler: Posiadania.
Poseł Zbigniew Ajchler: Powiedziano już.
Poseł Zbigniew Ajchler: Przecież to nie jest cała Polska.
Poseł Zbigniew Ajchler: Regionalizację.
Poseł Zbigniew Ajchler: Tak jest.
Poseł Zbigniew Ajchler: Tak.
Poseł Zbigniew Ajchler: Tego się nie da słuchać normalnie.
Poseł Zbigniew Ajchler: To dobry zapis.
Poseł Zbigniew Ajchler: To jest skandal.
Poseł Zbigniew Ajchler: Trzy.
Poseł Zbigniew Ajchler: Uczestniczy…
Poseł Zbigniew Ajchler: W sadach.
Poseł Zbigniew Ajchler: W Wielkopolsce są introdukcje.
Poseł Zbigniew Ajchler: Właśnie.
Poseł Zbigniew Ajchler: Właśnie.
Poseł Zbigniew Ajchler: Właśnie.
Poseł Zbigniew Ajchler: Zgadzamy się.
Poseł Zbigniew Ajchler: Zobaczymy za 4 lata.
Poseł Zbigniew Babalski: 2003 r.
Poseł Zbigniew Babalski: A skocznia, panie kolego? A skocznia?
Poseł Zbigniew Babalski: Co, reszta Polski się nie liczy?
Poseł Zbigniew Babalski: Coś niesamowitego.
Poseł Zbigniew Babalski: Coś takiego.
Poseł Zbigniew Babalski: Czekali od 8 lat.
Poseł Zbigniew Babalski: Czy jest wolność?
Poseł Zbigniew Babalski: Czyje interesy?
Poseł Zbigniew Babalski: Do rzeczy!
Poseł Zbigniew Babalski: Dokładnie.
Poseł Zbigniew Babalski: Dziękuję bardzo.
Poseł Zbigniew Babalski: Ha, ha, ha, panie…
Poseł Zbigniew Babalski: Jaki mądry! Bardzo merytoryczna wypowiedź.
Poseł Zbigniew Babalski: Jezus Maria.
Poseł Zbigniew Babalski: Już się zaczął.
Poseł Zbigniew Babalski: Komisja!
Poseł Zbigniew Babalski: Milionowe.
Poseł Zbigniew Babalski: Na rozliczenie, panie pośle.
Poseł Zbigniew Babalski: Nie.
Poseł Zbigniew Babalski: No proszę bardzo.
Poseł Zbigniew Babalski: Nowy budżet będzie. Spokojnie.
Poseł Zbigniew Babalski: O to chodzi.
Poseł Zbigniew Babalski: Odpowiem panu posłowi.
Poseł Zbigniew Babalski: Pamiętasz budżet?
Poseł Zbigniew Babalski: Panie ministrze…
Poseł Zbigniew Babalski: Poseł Dunin o tym mówił.
Poseł Zbigniew Babalski: Przecież to było.
Poseł Zbigniew Babalski: Przeproście.
Poseł Zbigniew Babalski: Spóźnienie? Ustawa się spóźnia?
Poseł Zbigniew Babalski: Tak jest.
Poseł Zbigniew Babalski: Tak jest.
Poseł Zbigniew Babalski: Tak.
Poseł Zbigniew Babalski: To jest więcej, niż było.
Poseł Zbigniew Babalski: Wierzę.
Poseł Zbigniew Babalski: Wniosek formalny.
Poseł Zbigniew Babalski: Z Platformy, oddaj…
Poseł Zbigniew Babalski: ZSL jeszcze trzeba dołożyć.
Poseł Zbigniew Biernat: O Boże…
Poseł Zbigniew Biernat: Pan wprowadza ludzi w błąd świadomie, po raz piąty.
Poseł Zbigniew Chmielowiec przemawia przy wyłączonym mikrofonie
Poseł Zbigniew Chmielowiec: A nieprawda!
Poseł Zbigniew Chmielowiec: A reszta to co?
Poseł Zbigniew Chmielowiec: Ale przecież chodziliście w sobotę.
Poseł Zbigniew Chmielowiec: Ale skończyli studia.
Poseł Zbigniew Chmielowiec: Bo ma najwięcej do zrobienia.
Poseł Zbigniew Chmielowiec: Boli?
Poseł Zbigniew Chmielowiec: Był.
Poseł Zbigniew Chmielowiec: Cała prawda całą dobę.
Poseł Zbigniew Chmielowiec: Czas.
Poseł Zbigniew Chmielowiec: Czy cię pogrzało?
Poseł Zbigniew Chmielowiec: Do rzeczy.
Poseł Zbigniew Chmielowiec: Gdzie?
Poseł Zbigniew Chmielowiec: Informacja rządowa.
Poseł Zbigniew Chmielowiec: Jak tobie nie wstyd za 8 lat?
Poseł Zbigniew Chmielowiec: Nie ma tam dzieci.
Poseł Zbigniew Chmielowiec: Nie, nie, proszę się zapoznać.
Poseł Zbigniew Chmielowiec: Nieprawda!
Poseł Zbigniew Chmielowiec: Nikt nie pytał.
Poseł Zbigniew Chmielowiec: No i co?
Poseł Zbigniew Chmielowiec: Panie pośle, niech pan słucha.
Poseł Zbigniew Chmielowiec: Piękne słowa.
Poseł Zbigniew Chmielowiec: Pokaż, pokaż.
Poseł Zbigniew Chmielowiec: Potiomkin.
Poseł Zbigniew Chmielowiec: Powiedz coś z głowy, nie jesteś w kabarecie.
Poseł Zbigniew Chmielowiec: Super!
Poseł Zbigniew Chmielowiec: To jest dyscyplina?
Poseł Zbigniew Chmielowiec: To jest twoje zdanie.
Poseł Zbigniew Chmielowiec: U nas nie ma takich.
Poseł Zbigniew Dolata: 500 zł na dziecko proponujemy.
Poseł Zbigniew Dolata: A Finlandia?
Poseł Zbigniew Dolata: Ale daliśmy tę możliwość, panie pośle, daliśmy.
Poseł Zbigniew Dolata: Ale gdzie pani to znalazła?
Poseł Zbigniew Dolata: Ale mogą sześciolatki pójść do szkoły.
Poseł Zbigniew Dolata: Ale przecież mogą.
Poseł Zbigniew Dolata: Ale rodzice są za.
Poseł Zbigniew Dolata: Bardzo mi się podobało to wystąpienie. Wspaniałe było.
Poseł Zbigniew Dolata: Byle nie zmuszać.
Poseł Zbigniew Dolata: Były brane pod uwagę.
Poseł Zbigniew Dolata: Chcą się wycofać z tego.
Poseł Zbigniew Dolata: Czekamy, czekamy.
Poseł Zbigniew Dolata: Dlaczego wyrzuciliście to do kosza?
Poseł Zbigniew Dolata: Dobra zmiana.
Poseł Zbigniew Dolata: Gdzie pani to wyczytała?
Poseł Zbigniew Dolata: Kasandra, po prostu Kasandra.
Poseł Zbigniew Dolata: Kłamstwo.
Poseł Zbigniew Dolata: Ma się dobrze.
Poseł Zbigniew Dolata: Na wniosek rodzica.
Poseł Zbigniew Dolata: Nieprawda.
Poseł Zbigniew Dolata: No nie chcą.
Poseł Zbigniew Dolata: No proszę, no proszę.
Poseł Zbigniew Dolata: Owacje zrobiliśmy. Słabo, nie na stojąco.
Poseł Zbigniew Dolata: Pan się nie martwi.
Poseł Zbigniew Dolata: Pani czas minął!
Poseł Zbigniew Dolata: Pani poseł Lubnauer mówiła coś innego.
Poseł Zbigniew Dolata: Polityka to roztropna troska o dobro wspólne.
Poseł Zbigniew Dolata: Poprawkę taką zgłośmy.
Poseł Zbigniew Dolata: Prawdziwy wybór.
Poseł Zbigniew Dolata: Skąd pani to wie?
Poseł Zbigniew Dolata: Skutecznie.
Poseł Zbigniew Dolata: Słuchać…
Poseł Zbigniew Dolata: Specjalista od słuchania.
Poseł Zbigniew Dolata: Straciliście połowę klubu.
Poseł Zbigniew Dolata: Tak.
Poseł Zbigniew Dolata: To już było, pani poseł.
Poseł Zbigniew Dolata: To proszę przeczytać tę ustawę.
Poseł Zbigniew Dolata: To ryzykowna teza.
Poseł Zbigniew Dolata: Trzeba słuchać Polaków.
Poseł Zbigniew Dolata: Trzeba słuchać rodziców.
Poseł Zbigniew Dolata: Tylko kompetencje.
Poseł Zbigniew Dolata: Właśnie, o to chodzi. O to chodzi.
Poseł Zbigniew Dolata: Wpłynęła.
Poseł Zbigniew Dolata: XIX w. był piękny.
Poseł Zbigniew Dolata: Zdarta płyta.
Poseł Zbigniew Dolata: Zdziwisz się.
Poseł Zbigniew Dolata: Źle czytałeś. Chcesz ulotkę?
Poseł Zbigniew Gryglas: Z ustawy to nie wynika, ale…
Poseł Zbigniew Konwiński odtwarza z tabletu fragment nagrania z kampanii Beaty Szydło: 500 zł na każde dziecko, 500 zł na każde dziecko, 500 zł na każde dziecko…, oklaski
Poseł Zbigniew Konwiński: ˝I˝ zostało. Samo ˝i˝.
Poseł Zbigniew Konwiński: A kogo trzeba było ułaskawić? Kto został ułaskawiony przez prezydenta?
Poseł Zbigniew Konwiński: A ten mikrofon tak wybiórczo wyłączamy, nie?
Poseł Zbigniew Konwiński: A więc zamach.
Poseł Zbigniew Konwiński: Ale dla klubu!
Poseł Zbigniew Konwiński: Bez przesady.
Poseł Zbigniew Konwiński: Czas!
Poseł Zbigniew Konwiński: Czasu pan nie zatrzymywał kilka razy. Teraz też pan nie zatrzymał czasu.
Poseł Zbigniew Konwiński: Dobra, skończ, człowieku, starczy.
Poseł Zbigniew Konwiński: I ostatnia.
Poseł Zbigniew Konwiński: Jest piątek.
Poseł Zbigniew Konwiński: Mariusza Kamińskiego?
Poseł Zbigniew Konwiński: Nie drzyj się.
Poseł Zbigniew Konwiński: Nie mówiłem, że dzisiaj.
Poseł Zbigniew Konwiński: Nie Platforma.
Poseł Zbigniew Konwiński: Nie zna pani tego słowa. Niech pani nie używa tego słowa. Wam się honor z honorarium pomylił.
Poseł Zbigniew Konwiński: Oświadczenia majątkowe posłów PiS-u pan sprawdzi.
Poseł Zbigniew Konwiński: Prezesa Kaczyńskiego pan się spyta.
Poseł Zbigniew Konwiński: Prosiłeś, żebyśmy sprzeciw wycofali.
Poseł Zbigniew Konwiński: Proszę nie insynuować. Bez insynuacji proszę.
Poseł Zbigniew Konwiński: Pytanie.
Poseł Zbigniew Konwiński: SKOK-i!
Poseł Zbigniew Konwiński: Sprostowanie!
Poseł Zbigniew Konwiński: Światełko pokoju.
Poseł Zbigniew Konwiński: Trzeba się przygotowywać do wystąpień.
Poseł Zbigniew Konwiński: W imieniu klubu występowaliśmy, nie zadawaliśmy pytań.
Poseł Zbigniew Konwiński: W piekle się pan będzie smażył za to. Do spowiedzi.
Poseł Zbigniew Sosnowski: A pan poseł głosował za tym bublem czy był przeciw?
Poseł Zbigniew Sosnowski: Nasza ustawa w tym wam nie przeszkadza.
Poseł Zbigniew Sosnowski: Pan się stara cały czas, panie pośle. Pan się stara cały czas.
Poseł Zbigniew Sosnowski: Pani marszałek, w sprawie formalnej.
Poseł Zbigniew Sosnowski: Panie marszałku, sprostowanie.
Poseł Zbigniew Ziobro: A w PZPR był?
Poseł Zbigniew Ziobro: Na podstawie regulaminu.
Poseł Zbigniew Ziobro: Nauczcie się czytać.
Poseł Zbigniew Ziobro: Ooo…
Poseł Zbigniew Ziobro: Praktyka czyni mistrza.
Poseł Zbigniew Ziobro: Żona sędziego to sędzina.
Poseł Zdzisław Gawlik: Nie.
Poseł Zdzisław Gawlik: To wynika z tej ustawy…
Poseł Zofia Czernow: Brawo!
Poseł Zofia Czernow: No nie, nie ma innego tematu?
Poseł Zofia Czernow: Właśnie.
library(lubridate)
mer %>%
arrange(-wtracenia) %>%
head(25) ->
mer2
adf <- lapply(mer2$surname_name, function(x) {
alKP <- table(substr(allStatements$date_statement, 1, 7),
grepl(allStatements$statement, pattern=x))
data.frame(nam = paste0(rownames(alKP), "-01"), fra = alKP[,2]/(alKP[,1]+alKP[,2]), kto = x)
})
aadf <- do.call(rbind, adf)
ggplot(aadf, aes(ymd(nam), fra)) +
geom_point() +
geom_smooth(se=FALSE) + facet_wrap(~kto, scales = "free_y")
Load: archivist::aread('mi2-warsaw/sejmRP/UseCase/arepo/659c552559218b33a97023875ec22415')